Dron czy zabawka? Recenzja DJI Mavic Mini

Zauważyłam, że dron DJI Mavic Mini zestawiany jest z innymi, często dużo droższymi dronami. Myślę jednak, że interesując się tym konkretnym modelem należy zdawać sobie sprawę z tego, że nie jest to dron przeznaczony dla profesjonalistów. Największym jego atutem ma być niewielka waga i niska cena. Czy jednak trafi w gusta osób początkujących? To właśnie postaram się ustalić. Zobaczcie jak ten statek powietrzny sprawdził się podczas testów.

Dron a przepisy prawne

W wielu krajach np. w Stanach Zjednoczonych, obowiązuje odpłatne rejestrowanie dronów ważących więcej niż 250g. To dlatego w przypadku tego sprzętu tak bardzo starano się zmieścić w tej wadze. Są tacy, którzy upatrują tu podstępu, gdyż po dodaniu np. specjalnie stworzonych dla niego naklejek czy przywieszek, waga już przekracza ten pułap. Jednak moim zdaniem niesłusznie, dron gotowy do lotu razem z baterią waży 249g, więc cel został osiągnięty.

Ale wróćmy do przepisów. Jak one wyglądają na terenie Polski? Na tę chwilę nie ma żadnych przeciwskazań do latania dronami o wadze mniejszej niż 600 g, jednak sytuacja ma ulec zmianie już w czerwcu 2020 roku. Wtedy to wejść w życie mają nowe przepisy Unii Europejskiej i sprawa stanie się bardziej skomplikowana.

Niektórzy twierdzą, że to oznacza, że sytuacja będzie wyglądała jak w USA i wszystkie drony do wagi 250 g będą mogły latać bez problemu. Jednak zagłębiając się w te przepisy, sprawa nie do końca wygląda tak prosto. Rzeczywiście mowa jest o tym pułapie wagowym i wtedy drony miałyby być traktowane jako zabawka i nie wymagać rejestracji. Jednak mowa jest też o konieczności rejestracji systemów powietrznych „które wyposażono w czujnik zdolny do zbierania danych osobowych”, a za taki uważa się kamerę, w którą przecież Mavic Mini jest wyposażony.

Jak to będzie wyglądało w praktyce, przekonamy się pewnie dopiero w czerwcu, kiedy wejdą przepisy i będziemy znali ich interpretacje. Prawdopobne jest, że sprawa będzie wyglądała tak jak za Oceanem i taki dron w tej wadze też nie będzie wymagał rejestracji.

Dron Mavic mini – naprawdę jest mini

Gdy otrzymałam drona DJI Mavic Mini do testów, od razu zrobiliśmy mały test w biurze. Uruchomienie go po ściągnięciu aplikacji, okazało się bardzo proste. Na wszystkich wrażenie zrobił nie tylko jego niewielki rozmiar i lekkość, ale także to, jaki jest cichy. Sprawdziliśmy od razu cenę – na ten moment wynosi niecałe 1800 zł, co jest niewygórowaną ceną za tej klasy quadrokopter.

mavic mini na dłoni

Niby wiadomo było, że dron będzie mały, a i tak jego niewielkie rozmiary mnie zdziwiły. Nieprzesadzone są porównania go do smartfona. Rozłożony już zyskuje sporo na rozmiarach, jednak wciąż jest to kompaktowy dron. Ja zestawiłam go z padem do xboxa i myślę, że to też dobrze pokazuje z jak niewielkim sprzętem mamy do czynienia

dron mavic mini

Plastik z którego wykonany został Mavic Mini niestety nie robi wrażenie solidnego, a niewielka waga, czyli 249 g tylko potęguje wrażenie, że mamy do czynienia z urządzeniem o niezbyt wysokiej jakości wykonania. Jednak biorąc pod uwagę, że Mavic Mini aspiruje do czegoś więcej niż tylko zabawki do robienia zdjęć i wyposażono go w wiele różnych funkcji, które  go przecież obciążają – chciałoby się powiedzieć: coś za coś.

Czujniki

System czujników podczerwieni znajduje się jedynie na dole drona. Pomagają mu utrzymać pozycję, latać stabilnie w miejscu i latać wewnątrz budynków, gdzie sygnał GPS jest niedostępny. Co to jeszcze oznacza? A no między innymi to, że dron rozpoznaje jedynie powierzchnie, która znajduje się pod nim. Lecąc w tył czy w przód nie rozpozna przeszkody, np. wystających gałęzi. Cała odpowiedzialność podczas lotu spoczywa więc na Was.

Sterowanie i obsługa aplikacji

Aplikacja do sterowania jest maksymalnie uproszczona. Naprawdę ciężko się w niej nie odnaleźć. Jeśli stosujecie się do podpowiedzi wyświetlanych na ekranie smartfona, który służy do obsługi urządzenia, na pewno dacie sobie radę. Interfejs wygląda następująco.

Dronem steruje się precyzyjne i pewnie. Testowałam go podczas dość mocnego wiatru i muszę przyznać, że miałam sporę obawy jak ten lekki sprzęt w takich warunkach się zachowa. Okazało się, że oprócz lekkiego zachwiania, potrafi skutecznie stawić opór porywom wiatru. Na wysokości 30 metrów pojawił się w aplikacji komunikat o tym, aby zachować ostrożność z uwagi na silny wiatr. Ale nic się nie stało i z tymi warunkami pogodowymi poradził sobie bardzo dobrze jedynie lekko się chwiejąc na wietrze.

Mavic Mini ma dostępne trzy tryby lotu. Pierwszy z nich – Position Mode – to tryb podstawowy. W drugim trybie sportowym dron jest dużo bardziej zwrotny i szybki oraz gwałtowniej reaguje na ruchy drążka sterującego. W tym trybie maksymalna szybkość lotu wynosi 13 m/s, maksymalna szybkość wznoszenia się wynosi 4 m/s, a obniżania się wynosi 3 m/s. W ostatni Tryb CineSmooth prędkość jest ograniczona, dzięki czemu ruchy są wyraźnie bardziej płynne.

Bardzo przydatną może okazać się funkcja RTH (Return To Home). Dzięki niej np. w momencie utraty zasięgu lub gdy poziom akumulatora jest słaby dron automatycznie wróci do miejsca, z którego startował. Możecie ustawić samemu wysokość na jakiej dron ma wracać. Przy tej okazji pamiętajcie o tym, że dron nie posiada systemu zapobiegającemu kolizjom, a podczas tej funkcji wracać będzie po najprostszej linii. Dlatego wysokość musi być dostosowana do otoczenia, tzn. ustawiona wyżej niż wszystko co znajduje się dookoła. W przeciwnym wypadku w drodze powrotnej nie wykryje przeszkód i może ulec uszkodzeniu.

Na co także warto zwrócić uwagę to cztery tryby inteligentnego lotu Quickshot: Dronie, Circle, Helix i Rocket. Są to wbudowane automatyczne scenariusze lotu.

Kontroler

Na kontrolerze poza drążkami znajduje się przycisk do robienia zdjęć, przycisk nagrywania oraz pokrętło odpowiedzialne za nachylanie aparatu. Taki zestaw przycisków zdecydowanie wystarcza do tego, aby wygodnie sterować dronem.

Czas lotu i zasięg

Według producenta maksymalny czas lotu Mavica Mini wynosi do 30 minut. Zaznacza przy tym jednak, że czas lotu testowany był w otoczeniu bez wiatru, podczas lotu ze stałą szybkością 14 km/h. Dodano też, że pojemność akumulatora jest znacznie zredukowana podczas lotu w niskiej temperaturze (-10° C do 5° C). Ja testowałam go w wietrzny dzień, przy ujemnej temperaturze (około -3° C), a i tak dron latał ponad 20 minut. Trzeba przyznać, że to bardzo długo i tutaj Mavic Mini wypada bardzo dobrze, a wręcz znakomicie nawet na tle droższych sprzętów. Np. u Mavica Air deklarowany czas lotu w idealnych warunkach wynosi jedynie 21 minut.

Mavic Mini łączy się z kontrolerem poprzez Wi-Fi. To może stanowić problem z łącznością w terenach zabudowanych, gdyż sieci Wi-Fi często interferują mogąc zakłócić lot. Ja jednak nie miałam z nim żadnego problemu.

Strefy GEO (strefa ograniczonego lotu)

Oczywiste jest, że nawet jeśli możecie dronem latać bez rejestracji to nie oznacza, że możecie robić to wszędzie. Istnieją tzw. strefy GEO, czyli strefy ograniczonego lotu. Są to np. lotniska, tereny do latania, granice krajów i inne obszary wrażliwe, takie jak elektrownie.

Problem lotów w pobliżu lotnisk okazał się tak poważny, że np. w Holandii zaczęto… szkolić orły do sprowadzania dronów na ziemię. Serio! Producenci Marvica Mini proponują jednak inne rozwiązanie, w które nie trzeba na szczęście angażować zwierząt. Dron posiada bowiem technologię, która uniemożliwia loty, jeśli znajdziecie się w pobliżu lotniska oraz taką, która umożliwia identyfikacje drona, który znajdzie się w obszarze chronionym.

Kamera Mavica Mini

Coś co zdecydowanie zasługuje na uwagę, to fakt, że mimo wszystkich cięć jakich trzeba było dokonać w związku z niską wagą drona udało się w nim zmieścić w 3-osiowy gimbal. Dzięki niemu kamera jest stabilniejsza, a zdjęcia i filmy czyste i wyraźne.

dron mavic mini - kamera

Kamera robi zdjęcia w 12 Mpix oraz nagrywa w 2,7K i 30 klatkach na sekundę. Jak dla mnie jakość zdjęć i filmów, które robi Mavic Mini jest wystarczająca. W trybie foto możecie regulować czułość ISO i czas migawki. Tryb wideo niestety nie posiada żadnych manualnych ustawień. W celu przechowywania zdjęć oraz wideo macie możliwość zamontowania karty microSD, a nawet musicie to zrobić, gdyż dron nie posiada wbudowanej pamięci. Ja korzystałam z karty Patriot 64GB EP microSDXC 100/80MB.

Z pewnością dla wielu wadą będzie brak zdjęć RAW. Jednak jeśli potraktować tego drona jako sprzęt, którym będziecie robić jedynie pamiątkowe zdjęcia i filmy z wakacji i publikować je np. w social mediach to nie będzie stanowić problemu.

Podsumowanie

Moim zdaniem Mavic Mini będzie doskonałym pierwszym dronem. Jego obsługa jest banalnie prosta, intuicyjna i poradzi sobie z nią każdy, nawet jeśli do tej pory nie miał z dronem do czynienia. I myślę, że o to właśnie powinno chodzić. Do tego cena jest bardzo atrakcyjna, więc jeśli chcielibyście nauczyć się obsługi dronów i zobaczyć czy złapiecie dronowego bakcyla – to za tę cenę jak najbardziej warto. Trudno też znaleźć w tej półce cenowej czegoś, co mogłoby z Maviciem Mini konkurować.

Niewielka waga i kompaktowy rozmiar są nie bez znaczenia. Oprócz tego, że na ten moment nie wymaga rejestracji, taki sprzęt nie zajmuje wiele miejsca i naprawdę możecie zabierać go ze sobą wszędzie, gdzie chcecie np. pakując go do walizki. Tutaj jedynie o co bym się bała to o ten słabej jakości plastik, który obawiam się, że mógłby nie przejść próby bardziej ekstremalnych wojaży.

W Mavicu Mini docenić należy fakt, że mimo tych wszystkich ograniczeń wymagających z niewielkiej wagi, sprzęt jest naprawdę dobrze wyposażony np. w pełnoprawny 3-osiowy gimbal i dzięki temu może konkurować nawet z dużo droższymi dronami.

Profesjonaliści mogą narzekać, że DJI Mavic Mini nie ma kamery 4 K oraz zdjęć RAW. Jednak powiedzmy sobie szczerze –  przeciętny zjadacz chleba tego nie potrzebuje.

Jednym słowem w tej cenie i przy tej wadze jakość nagrań, wykonania i dostępne funkcje są jak najbardziej w porządku i nie wymagałabym od tego sprzętu niczego więcej. Uważam, że po prostu należy podejść do Mavica Mini jako do drona skierowanego dla początkujących i dla tych, którzy okazjonalnie chcą sobie polatać, a nie zarabiać.

Odpowiadając więc na pytanie postawione w tytule recenzji: Czy Mavic Mini to dron czy zabawka, odpowiadam – zdecydowanie dron, ale nie wymagajmy od niego za dużo.

Minusy

  • maksymalna rozdzielczość filmów to jedynie 2.7K
  • słabej jakości plastik
  • brak systemu zapobiegającemu kolizjom
  • brak wbudowanej pamięci
  • brak możliwości zapisywania zdjęć w RAW

Plusy

  • bardzo prosta w obsłudze aplikacja
  • długi, sięgający 30 minut czas lotu na jedynym ładowaniu
  • kompaktowe wymiary i niewielka waga
  • 3-osiowy gimbal z 12MP kamerą
  • 4 automatyczne tryby QuickShots
  • 3 tryby lotu - CineSmooth, Position i Sport
  • niska cena
  • mnogość ustawień obrazu
  • osłony na krawędzie monitora