Peaky Blinders bez Cilliana Murphy’ego? Twórca serialu uważa, że to możliwe.

Istnieje spore grono widzów, którzy oglądają Peaky Blinders w jednym celu. Aby podziwiać Cilliana Murphy’ego, który wykreował niesamowitą rolę Tommy’ego Shelby’ego. Obecnie trwają zdjęcia do 6. sezonu, który, jak wiadomo, ma być finałem historii rodziny Shelbych. Tymczasem twórca i scenarzysta Peaky Blinders, Steven Knight, zaskoczył fanów wywiadem, w którym przyznał, że serial mógłby istnieć i mieć się dobrze bez swojego „frontmana”. Jest tylko jedno „ale”…

Peaky Blinders bez Tommy’ego Shelby’ego? Co to oznacza?

Jeszcze w tym roku powinniśmy doczekać premiery 6. sezonu Peaky Blinders. Sezonu, dodajmy, finałowego. Tymczasem Steven Knight w jednym z wywiadów stwierdził, iż po zakończeniu serialu wyobraża sobie dalsze istnienie Peaky Blinders… bez Cilliana Murphy’ego. Scenarzysta dodał również, że w „obecnej formie” jest to jednak niemożliwe.

Czy to oznacza konflikt między panami? Bynajmniej, w ten sposób Knight jedynie potwierdził to, o czym mówiło się od dawna.

Twórcy rozważają kręcenie spin-offów.

„Zakładamy istnienie światów będących częścią świata Peaky Blinders i dotyczących kogoś innego. W obecnej formule jednak to on [Tommy Shelby] jest w centrum wszystkiego, co krąży po orbitach” – stwierdził Knight. „Chcemy, aby świat się rozwijał”.

„Innymi słowy, historia Small Heath i rodziny Shelby będzie kontynuowana. Chcę, żeby to trwało do… kiedykolwiek”.

Peaky Blinders sezon 6 Tommy Shelby

Wszystko fajnie, tylko czy bez Murphy’ego to wciąż będzie Peaky Blinders?

Jeśli franczyza miałaby krążyć dalej wokół rodziny Shelbych, naprawdę trudno byłoby, ot tak, „wyrzucić” z niej Tommy’ego. Chyba że Knight przekazuje między wierszami, że finałowy sezon Peaky Blinders zakończy się śmiercią głównego bohatera. Biorąc pod uwagę, jak często Tommy się o nią ocierał i jak podświadomie do niej dążył, jest to scenariusz bardziej niż prawdopodobny.

Wtedy spin-off mógłby opowiedzieć o tym, co dalej. Możliwości rozwoju fabuły jest naprawdę sporo. Wszak akcja serialu zbliża się coraz bardziej do wybuchu drugiej wojny światowej. A ta przecież nie przerwała działalności wszystkich gangów w Anglii.

Niektórzy fani domagali się spin-offu z Alfie’em Solomonsem w roli głównej. Postać ta, grana przez świetnego Toma Hardy’ego, była bez wątpienia jedną z lepiej napisanych (i zagranych) ról drugoplanowych. Jednak losy żydowskiego gangstera, szczególnie ich zmierzch, są ściśle związane z Tommym Shelbym. A ten przecież kończy swoją przygodę z franczyzą po zakończeniu 6. sezonu Peaky Blinders.

Na koniec wypada zapytać o to, czy bez Cilliana Murphy’ego i Tommy’ego Shelby’ego franczyza Peaky Blinders w ogóle ma sens? Dajcie znać w komentarzach, co o tym sądzicie.

 

Źródło: metro.co.uk