Wychowanie do życia w rodzinie (i nie tylko), czyli jak dbać o relacje międzyludzkie on- i offline

Ostatnio wiele mówi się o tym, jak ciężko wytrzymać z bliskimi, kiedy niejako jesteśmy zmuszeni do nieustannego przebywania w ich towarzystwie. A wydawać by się mogło, że w dobie mediów społecznościowych jesteśmy oswojeni z byciem w ciągłym kontakcie z innymi. Nie nam roztrząsać, gdzie tkwi tutaj problem, ale za to przedstawiamy kilka tipów na efektowne zacieśnianie relacji międzyludzkich lub chociaż bezbolesne przetrwanie w bliskości.

Bliskość online – jak ją zbudować?

O internecie mówiło się już wiele złego w kontekście budowania niestabilnych więzi z drugim człowiekiem, czy ciągłego poczucia wyobcowania wśród setki wirtualnych odpowiedników znajomych, a także o tworzeniu się kompleksów na podstawie porównań do przefiltrowanego szczęścia prezentowanego na społecznościowych profilach. W artykułach poświęconych badaniom psychologów czy socjologów wirtualna rzeczywistość często rysuje się jako największy wróg naszego psychicznego samopoczucia. Tym bardziej zatrważa fakt, że prawdziwa bliskość przychodzi nam z trudem i kojarzy się z przykrym obowiązkiem.

Mnie daleko do którejkolwiek z tych profesji, dlatego nie odważę się na stawianie w tym miejscu jakichkolwiek śmiałych tez. Jednak, nie oszukujmy się, nowe technologie same w sobie nie są przyczyną takiego stanu rzeczy. Ostatecznie to tylko narzędzie, którego sposób wykorzystania leży w naszych rękach. Nie ma więc co wyłącznie demonizować – sieć daje nam przecież również wiele dobrych międzyludzkich możliwości. I to nie tylko do poznawania nowych osób, ale też do podtrzymywania kontaktu z tymi, z którymi nie możemy być akurat fizycznie blisko.

bliskość w sieci

Komunikatory bez komunikacji

O czym natomiast z własnego doświadczenia mogę powiedzieć z większym przekonaniem, to o tym, że na pewno zmienił się zarówno język komunikacji, jak i podejście do swojego rozmówcy. Już nie będę powtarzała tutaj takich oczywistości, jak to, że ewoluowała długość standardowego komunikatu, powstała tendencja do skracania poszczególnych słów czy stosowania emotek. Bez przesady, internet towarzyszy nam już od kilkudziesięciu lat, a nie od wczoraj.

Ale ciekawi mnie, czy zwracacie czasem uwagę, jak często przerywając rozmowę, dajecie znać o tym osobie po drugiej stronie ekranu? Zastanawialiście się może kiedyś, czy nie zostawiacie jej właśnie w poczuciu odrzucenia? Albo dostrzegliście, że niejednokrotnie przez to wymiana zdań o niczym ciągnie się przez cały dzień, by koniec końców nie przyniosła ona żadnych profitów lub informacji którejkolwiek ze stron? Oczywiście bezrefleksyjny potok słów i tysiące znaków (nawet bez spacji) nie jest też gwarancją efektywnej rozmowy. Pytanie więc, gdzie jest klucz do sukcesu?

Uważaj na innych

Tak dużo się teraz dyskutuje na temat samorozwoju oraz uważności na swoje potrzeby czy emocje, no i ok, bardzo dobrze. Ale w relacjach międzyludzkich nie powinniśmy zapominać również o uczuciach tej drugiej strony. Nawet budując bliskość online, zadbaj więc o czas, uwagę, skupienie i pełne poświęcenie dla swojego rozmówcy.

Zaplanujcie razem konkretny termin na wspólne spędzanie czasu, a to zobowiązanie traktuj równie poważnie, jak spotkanie w realu. Bo kiedy w rzeczywistości masz się spóźnić lub nie przyjść, to chyba dajesz wcześniej znać, przynajmniej mam nadzieję. Umówienie godziny zmobilizuje Cię dodatkowo do traktowania poważnie całej tej sytuacji.

budowanie relacji online

Czas w sieci

Zamiast pisemnej formy, w miarę możliwości, wybierz wideorozmowę. To pozwoli Ci trafniej zinterpretować ton, intencje i emocje rozmówcy. Ponadto widok bliskiej osoby wzmocni między wami poczucie intymności i bliskości oraz doda waszej relacji autentyczności.

Jeżeli jednak nie możesz pozwolić sobie na taki rodzaj kontaktu, spróbuj wrócić do korzeni. Nie musisz słać od razu listów czy długich maili, ale przygotuj się mentalnie do rozmowy i twórz wielokrotnie złożone wypowiedzi (nawet w notatniku, jeśli tak Ci wygodniej), a nie bombarduj komunikatora setką równoważników zdań lub pojedynczych wyrazów. W tym celu na pewno wygodniej będzie Ci przesiąść się na fizyczną klawiaturę i porzuć na jakiś czas tę smartfonową

Kiedy jednak nie macie ochoty na szalenie konstruktywną rozmowę, a chcielibyście po prostu pobyć razem mimo dzielącej was odległości, to możecie ten czas zagospodarować inaczej. Na przykład pograć w coś wspólnie po sieci. Tutaj dobrą propozycją może być stary, poczciwy kurnik.pl, gdzie nie tylko porywalizujecie ze sobą w internetowe odpowiedniki klasycznych gier, np. karcianych, ale też przy okazji porozmawiacie bezpośrednio z poziomu panelu gry.

Możecie też dołączyć wspólnie do interesujących was grup facebookowych i prowadzić tam dyskusje, również z innymi użytkownikami. Rozwiązaniem może być także oglądanie o jednej porze tego samego filmu, rekomendowanie sobie muzyki czy podcastów, a później ich wzajemne omawianie i ocenianie. Zawsze to dodatkowy temat do rozmowy, sposób na poznanie się bliżej oraz miłe spędzanie czasu.

Gadżety przydatne do budowania relacji online


Bliskość offline – jak ją przetrwać?

Co ciekawe, a o czym wspomniałam już wyżej, okazuje się, że na dłuższą metę realnej bliskości, do której przecież często teoretycznie dążymy, możemy mieć faktycznie dość. To prawda, nieważne, jak bardzo byśmy się nie lubili, każdy z nas potrzebuje swojej przestrzeni i chwili dla siebie. Nie tylko, aby w tym czasie popracować, ale też by móc w spokoju posłuchać własnych myśli.

Kiedy jednak jesteście niejako skazani na siebie i swoje towarzystwo niemal bez przerwy w domu, a życie w ciągłym biegu nie przyzwyczaiło Was do takich ekstremalnych warunków, możecie stać się pożywką dla wzajemnego braku porozumienia, nudy i frustracji. Nie przelewajcie jej jednak na siebie. Relacje międzyludzkie, zwłaszcza te długotrwałe, to już nie tylko wspólne patrzenie w jednym kierunku.

relacje międzyludzkie

Nic tak nie łączy, jak wspólny wróg

Chyba, że patrzycie w ekran telewizora i macie odpaloną konsolę. To świetne rozwiązanie, by rozładować kumulujące się między Wami napięcie. Zanim przejdziecie do rękoczynów, spróbujcie zagrać w coś drużynowo, np. na splicie, i skopać tyłek wspólnemu wrogowi. Tytuł i gatunek nie ma większego znaczenia. Kontrolowany i wirtualny upust agresji pozwoli Ci poczuć się lepiej, a wspólne osiągnięcie celu – zacieśni supeł waszej więzi.

Jeżeli macie dużo dystansu do siebie, a do zwycięstwa nie dążycie po trupach i krwi bliskich, to możecie spróbować również powalczyć na ekranie, ale tym razem między sobą. Może to być gra sportowa, tzw. bijatyka lub nieśmiertelne strategie. W ten sposób przeniesiecie pęczniejący między wami konflikt do innego wymiaru i tam ugasicie pożar. Jak więc widzicie, wspólne granie to świetne rozwiązanie dla każdego rodzaju bliskości.

jak przetrwać wspólnie urlop

Wyznacz linie frontu i komunikuj zanim zaczniesz strzelać

W przypadku, gdy od dłuższego czasu warczycie na siebie, zorganizujcie i zaplanujcie dzień, który musicie dzielić ze sobą. Nieistotne w tym momencie czy jesteście parą, rodzeństwem czy łączą Was stosunki rodzicielskie. Ważne, że dzielicie wspólnie przestrzeń i zależy Wam na dobrej relacji.

Ustalcie więc kto i kiedy korzysta z jakich domowych dobrodziejstw i umówcie, że spotykacie się tylko o określonych porach – oczywiście wyłącznie do momentu ukojenia zszarganych nerwów. Zobaczycie, że kiedy podejdziecie do siebie powtórnie na chłodno, to wspólne oglądanie filmu nawet w ciszy, ale z wyboru, a nie z focha, będzie po prostu przyjemnością.

Podobnie jasno informuj o swoich planach. Jeśli pracujesz zdalnie, wyznacz czas, kiedy jesteś zupełnie poza wszelkim zasięgiem. Dzielenie uwagi na służbowe zadania i domowników nie przyniosą efektywnych działań na żadnym polu. Nie wymagaj też czasu i uwagi od innych, kiedy Ci są zajęci. Wzajemne zrozumienie i szacunek pozwoli uniknąć niepotrzebnych konfliktów.

Pozwól sobie na trochę hedonizmu

Pamiętasz te wszystkie niezrealizowane plany na wspólne wypady, które aktualnie szlag trafił? Zamiast żałować, że nie uda się ich zorganizować tak, jak sobie tego życzycie, zróbcie wspólnie coś wyjątkowego. To chyba lepsza opcja niż kłócenie się o to kto zawalił, przerzucanie się pretensjami czy noszenie żalu? Co prawda do budowania relacji nie są potrzebne wielkie gesty, ale jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodziły.

I tak naprawdę nie chodzi o żadne ekstrawagancje. Wystarczy, że zrobicie coś innego niż na co dzień, co pozwoli przełamać rutynę oraz zniechęcenie. Poćwiczcie wspólnie, zróbcie sobie domowe karaoke, czy taniec z gwiazdami bez gwiazd, urządźcie wykwintną kolację z tego co macie akurat w lodówce i wystrójcie się jak milion dolarów, nawet jeśli w kieszeni zostało Wam tyle, aby przetrwać do 10 dnia następnego miesiąca. Ruch i aktywizacja sprawią, że się rozluźnicie, a skumulowana energia zmieni ładunek na pozytywny.

Gadżety przydatne do budowania relacji offline


#zostań w domu Dla chcącego nic trudnego

Prawda jest taka, że w obu wariantach tworzenia i budowania relacji połową sukcesu są już same chęci. A tych nie będzie bez obopólnej sympatii, wyrozumiałości, komunikacji i odrobiny poświęcenia. W codziennym przesycie i nadmiarze zdarza się nie podarować 100% swojego czasu na żadną z czynności. Najsilniejsza relacja nie przetrwa natomiast bez zaangażowania. Dlatego nawet jak dziś masz jej dość, zastanów się, czy to nie najbardziej pewna inwestycja na przyszłość 😊.

tarcza