Pierwsze recenzje 4. sezonu Stranger Things. Już teraz możesz obejrzeć osiem minut nowego sezonu

Kontynuacja hitowego serialu Netfliksa zbliża się wielkimi krokami. Premiera pierwszej części 4. sezonu Stranger Things odbędzie się już 27 maja. Dla najbardziej niecierpliwych fanów Netflix przygotował niespodziankę w postaci ośmiominutowej zapowiedzi najnowszej części. Poznaliśmy też długość wszystkich nadchodzących odcinków oraz pierwsze recenzje serialu.

4. sezon Stranger Things nadchodzi

Już w najbliższy piątek zobaczymy najnowszą odsłonę serialu Stranger Things. Netflix ponownie przyjął strategię dozowania widzom przyjemności i podzielił najnowszy sezon na dwie części. Tym razem jednak podział jest dość nietypowy: siedem z dziewięciu odcinków zostanie wypuszczonych 27 maja, a pozostałe dwa odcinki ukażą się dopiero 1 lipca.

To nie jedyne odstępstwo od normy, wyjątkowa ma być także długość odcinków. Na szczęście na korzyść fanów, bowiem będą one znacznie dłuższe niż w poprzednich sezonach serialu. Większość odcinków potrwa 75 minut, a odcinek siódmy będzie miał aż 98 minut. Ponadto serwis Netflix potwierdził, że odcinek ósmy będzie trwał 85 minut, podczas gdy czas trwania finału sezonu, czyli dziewiątego odcinka, zbliży się do… dwóch i pół godziny. Zatem ogólnie sezon będzie prawie pięć godzin dłuższy niż poprzednie trzy sezony.

Sezon 4 będzie przedostatnim sezonem Stranger Things.

sezon 4 Stranger Things
Źródło: Netflix

Premiera 4. sezonu: piątek, 27 maja (Netflix)

Obsada: Winona Ryder, David Harbour, Millie Bobby Brown, Finn Wolfhard, Gaten Matarazzo, Caleb McLaughlin, Noah Schnapp, Sadie Sink, Natalia Dyer, Charlie Heaton, Joe Keery, Maya Hawke, Priah Ferguson, Brett Gelman, Cara Buono i Matthew Modine

Twórcy: Bracia Duffer

Przeczytaj też:

Zwiastun 4. sezonu trwa aż 8 minut

To, że twórcy serialu potrafią budować napięcie wiemy już od dawna, a zapowiedź pokazuje, że nowe odcinki dostarczą nam naprawdę wielu emocji. Tym razem także sam zwiastun jest nietypowy, bo jest to po prostu 8 minut z początku czwartej serii, który przenosi widza do tajemnego instytutu, gdzie wychowywała się Jedenastka i inne dzieci.

8 minut 4. sezonu Stranger Things zobaczycie tu:

Aktualizacja: Zapowiedź czwartego sezonu Stranger Things nie jest już dostępna na YouTube. Netflix nie podał powodu jego usunięcia

Pierwsze recenzje 4. Sezonu Stranger Things. Będzie przerażająco

Mamy dobre wieści, bowiem pierwsze recenzje i oceny 4. sezonu są naprawdę niezłe. Oto, co do powiedzenia mają wybrani krytycy z zagranicznych serwisów:

Inverse

W miarę jak dojrzewali zarówno bohaterowie, jak i prawdziwi aktorzy przebojowego serialu nadprzyrodzonego Netflixa, dojrzewał również sam serial. W niesamowicie skonstruowanym i dobrze poprowadzonym czwartym sezonie Stranger Things wyznacza nowy poziom zaawansowania technicznego i twórczego. Siła, jaką Stranger Things posiadało wcześniej, powraca z pełną mocą, jako powrót do tego, co czyniło go wyjątkowym. Jest równie złowieszczy, co zabawny i równie zabawny, co szczery. To nie jest po prostu kolejny sezon popularnego serialu, ale dzieło sztuki głównego nurtu, które ma coś do powiedzenia: Dorastanie jest do bani, ale wszyscy musimy to robić.

Variety

Teraz, sześć lat po premierze serialu, „Stranger Things” znacznie rozbudowało swoją mitologię, komplikując historie daleko poza jej początkowe granice. Rozrzucił też swoich bohaterów na tyle, że śledzenie ich wszystkich stało się coraz trudniejsze, do tego stopnia, że najwyraźniej nie da się tego wszystkiego tak przyciąć, by zmieścić się w ramach tradycyjnego odcinka telewizyjnego.

Collider

Podczas gdy zwykli widzowie mogą być zniechęceni głębokim zagłębianiem się w fabułę serialu i czasem trwania odcinków, który nie jest zbyt przyjazny dla fanów, Ci którzy pokochali Stranger Things od samego początku, powinni być podekscytowani najbardziej elektryzującym zwrotem akcji w 4. sezonie. Czekanie do lipca na dwa ostatnie odcinki będzie trudne. Można też założyć, że jeszcze dłuższe oczekiwanie na finałowy sezon będzie jeszcze trudniejsze.

The Hollywood Reporter

Pojawiają się stwory, których nigdy nie widzieliśmy, z większą liczbą macek, spiczastych zębów i skórzastych skrzydeł. Po tym, jak w pierwszym sezonie ograniczono efekty specjalne do niezbędnego minimum, nie ma wątpliwości, że Netflix po prostu otworzył skarbiec z efektami specjalnymi dla reżyserów.

Independent

Jeśli wcześniej lubiłeś Stranger Things , tym razem spodoba ci się ponownie.

stranger things logo

Źródło: Netflix, Rotten Tomatoes, opracowanie własne