Czy smartfon bywa pomocny na jachcie? Jak radzi sobie z nawigacją na trudnych wodach? Podczas rejsu wątpliwości są niewskazane, tymczasem ja zadałem sobie jeszcze 3 pytania: czy rozwój technologii zmieni oblicze żeglugi, wyprze mapy papierowe i czy będzie to bezpieczne?
Jeśli dzisiaj mówimy o nawigacji, myślimy w pierwszej kolejności o aplikacji Google Maps. Używa jej lwia część kierowców. W efekcie coraz rzadziej sięgamy po dedykowane ku temu urządzenie, czyli klasyczne nawigacje samochodowe GPS, nie wspominając już o tradycyjnych, papierowych mapach albo atlasach drogowych. Prawdę mówiąc, zżera mnie ciekawość, ile osób dzisiaj jeszcze potrafi z nich sprawnie korzystać?
Zacznijmy od przybliżenia niewtajemniczonym, czego potrzebuje żeglarz na jachcie, żeby móc bezpiecznie nawigować. Wiedza, jaką powinien posiadać skipper, jest obszerna, do tego trzeba dodać jeszcze praktyczne umiejętności prowadzenia jachtu.
Jednak o bezpieczeństwie żeglugi decydują głównie te dwie dziedziny: nawigacja oraz meteorologia, które stawiam równorzędnie w hierarchii na podium. Aby sprawnie operować tą wiedzą, sternik potrzebuje wielu przyrządów i pomocy, by bezpiecznie planować, a potem realizować swoją trasę. Wymienię tylko kilka z nich i w uproszczony sposób przybliżę ich zastosowanie:
Zadacie pewnie pytanie: gdzie w tym wszystkim jest smartfon i jaką dzisiaj odgrywa rolę w żeglarstwie? Otóż to właśnie rozwój smartfonów oraz aplikacji marynistycznych znacząco wpłynął na komfort yachtingu. Uprościł też nawigowanie. Większość jednostek czarterowych jest wyposażony w swój chartplotter, a na ich pokładach wciąż znajdują się tradycyjne mapy i locje papierowe, schowane gdzieś w czeluściach stolika nawigacyjnego. Mimo to żeglarze coraz chętniej używają smartfonów na łodziach.
Jest to najzupełniej zrozumiałe. Tym bardziej że możemy skompresować wszystkie wymienione wyżej pomoce nawigacyjne w jednym mały urządzeniu, dającym się schować w kieszeni. Dzięki specjalnym aplikacjom smartfon staje się istotnym wsparciem w nawigacji i znacząco wpływa na komfort oraz bezpieczeństwo żeglugi.
Wybierając smartfon przeznaczony do wykorzystania na jachcie, warto zwrócić uwagę na te cechy:
Podsumowując – smartfon jest urządzeniem ogromnie przydatnym na morzu. Jego funkcje upraszczają nawigację po zdradliwych i niebezpiecznych wodach przybrzeżnych. Są naprawdę dużym wsparciem w yachtingu. W mojej skromnej opinii ten niewielki sprzęt znacząco wpływa na poprawę bezpieczeństwa żeglugi.
Należy jednak pamiętać, że zgodnie z dobrą praktyką morską nie należy całkowicie rezygnować z posługiwania się tradycyjnymi narzędziami, w tym mapą, locją, czy tablicami pływów. Elektronika, którą obecnie coraz mocniej naszpikowane są wszystkie jachty, ma 2 poważne wady:
Jeśli nie posiądziemy umiejętności posługiwania się mapą, awaria smartfona może się skończyć źle dla jachtu oraz załogi. Smartfony najczęściej kończą swój żywot w wodzie, bo nader często zdarza się, że osoby niedoświadczone uchylają niewłaściwy bulaj (okienko). Wtedy do kadłuba wdziera się woda, niszcząc napotkaną elektronikę. Wtedy zdani jesteśmy na umiejętności prowadzenia tradycyjnej nawigacji oraz łaskę Neptuna.



