Wyniesienie w przestrzeń kosmiczną teleskopu Jamesa Webba było nie lada wydarzeniem, o którym trąbiły wszystkie media. Potem żyliśmy rozkładaniem specjalnej osłony mającej zapobiegać nagrzewaniu teleskopu w wyniku operowania promieni słonecznych i jakby sprawy trochę przycichły. Nic bardziej mylnego, gdyż teleskop po prostu się chłodził. Do poprawnego operowania musi być zimny, bardzo zimny i jeden z jego kluczowych elementów właśnie osiągnął temperaturę roboczą.
„Tak, tak, dobrze czytacie. Jeszcze 7 Kelwinów mniej i byłoby zero bezwzględne”
7 Kelwinów jak i 7 stopni Celsjusza.
Super artykuł, ale postarajcie się trzymać spójność, Nie używa się zwrotu „stopnie Kelwina” 😉 A Wy raz tak, raz tak 🙂
Zapis ujednolicony. Czasem jednak łatwiej pisać o samolotach…