Overwatch 2 ma problemy z balansem bohaterów. Najlepiej grać jednym tankiem

To, że Overwatch ma jakieś problemy już chyba nikogo nie dziwi. Najpierw mówiło się, że to praktycznie ta sama gra, co poprzednik, teraz narzeka się na balans. Jeżeli więc brak balansu ma odróżnić ten tytuł od pierwszej części, to cóż… to zostało akurat bez zmian. Tym razem brakiem balansu odznacza się Zarya.

Chcesz być najlepszy? Graj tankiem. Graj Zaryą.

Jak się okazuje, 83,3% najlepszych graczy z Ameryki Północnej mainujących tanków gra jedynie Zaryą właśnie. Za to top 30 graczy na świecie ma tę postać w trzech najczęściej wybieranych. Tutaj nie ma przypadków. Po prostu ta postać jest teraz jedną z najniebezpieczniejszych z całego zestawienia.

To może się zmienić w najbliższym patchu, dlatego graj tą postacią póki możesz. Jaka postać będzie OP po patchu? Czas pokaże.

Brak różnorodności w doborze postaci oznacza, że balans naprawdę jest zachwiany. Jest to o tyle denerwujące, że deweloperzy nie pisali postaci i świata od samego początku. Mieli przecież ogromną bazę z pierwszej części. I pomimo sporych zmian (żarty o tym, że to ta sama gra co jedynka na bok), nie udało się uniknąć wtopy.

Zarya, Lucio i Ana to pogrom

Wsparcie tego tanka jednym z tych bohaterów to klęska dla drugiej drużyny. Lucio może dać jej boosta do prędkości poruszania się, a sprawna Ana w zasadzie utrzymywać ją przy życiu nawet w najgorętszych sytuacjach. Ubicie Zaryi, kiedy support naprawdę wie co robi staje się dosyć trudne. Agresywna gra tymi bohaterami może się opłacić.

zarya poza overwatch 2
Rosyjska sztangistka robi swoje

Gra musi być niezbalansowana, bo inaczej byłoby nudno

Niestety to prawda. Potwierdza to chociażby taki LoL, w którym Riot co chwilę coś popsuje (Master Yi flashback). Dotyczy to oczywiście również mobilnej wersji gry – Wild Rifta. Raz bohaterowie dostaną większego boosta, innym razem mniejszego; czasem większego nerfa, innym razem przez długi czas żadnego. Podyktowane jest to tym, że jednokrotne zbalansowanie rozgrywki nie tylko jest bardzo trudne, ale też nie idzie na rękę deweloperom. To po prostu prowadziłoby do nudy i szybkiego zmęczenia grą.

Zachwiany balans i jego ciągłe naprawianie to jedynie przykrywka do tego, by utrzymać graczy na dłużej i skłonić ich do wybierania różnych bohaterów. Fajnie jest mainować jedną postać, ale w dłuższej perspektywie czasu, by umiejętnie radzić sobie na polu bitwy, trzeba znać umiejętności wszystkich bohaterów. Odkrywanie bohaterów na nowo jest po prostu pociągające. Mniej pociągające jest spotkanie się ze ścianą grając swoim ulubionym bohaterem, ale cóż. Tak wygląda granie w gry typu Overwatch.

Szybko, bo patch lada chwila

W patchu zmiany mają dotknąć nie tylko Zaryę, ale też Genjiego i Dva. Czyli panowanie Zaryi za chwilę się skończy. Kto będzie następny? Trudno powiedzieć, ktoś na pewno.