To nie jest normalna zapowiedź gry. To zapowiedź, którą można przyrównać… no, nie wiem… do robienia zdjęć aparatem zainstalowanym w opiekaczu do chleba. Albo do oglądania BoJacka Horsemana na wyświetlaczu zamontowanym w słuchawce prysznicowej. Ale do rzeczy: Elon Musk zapowiedział port gry „Cuphead” na samochody Tesla. Ciekawostka czy precedens?