Jak wybrać myszkę do 50 PLN?

Niedawno małżonka połechtała moje geekowskie ego prosząc o pomoc w wyborze nowej myszki do pracy. Jako księgowa dość długo z tego przyrządu w ciągu dnia korzysta, toteż postawiliśmy na rozwiązania ergonomiczne. Parę dni adaptacji i wrażenia wspaniałe. Ale pojawił się inny problem — mobilność. Do okazjonalnej pracy na wyjeździe lub nawet w domu potrzebowała czegoś mniejszego, mieszczącego się bez trudu w torbie. No i żeby nie było szkoda, jak się zniszczy. Budżet: 50 złotych. Challenge accepted.

myszka do komputera do 50 złotych

Krok 1: Myszka z kablem czy bez? Oto jest pytanie…

Zanim choćby zaczniesz myśleć o odpaleniu przeglądarki, musisz wybrać swoją pigułkę: myszka z ogonem czy bezprzewodowa? Jest to o tyle istotna decyzja, że mocno wpływa na stosunek możliwości do ceny. Urządzenia na kablu są tańsze oraz nie wymagają baterii, przez co są mniej zawodne. Ale przewód to niestety słaby punkt i lubi się uszkodzić „uceglając” całą myszkę.

Modele bezprzewodowe to przede wszystkim wygoda: możliwość obsługi komputera leżąc wygodnie w łóżku, bez plączących się kabli. Ale zdarzają się wypadki zgubienia lub zniszczenia odbiornika USB. No i nic nie frustruje bardziej niż rozładowana w najmniej odpowiednim momencie bateria. Poza tym cena najprostszych nawet modeli jest wyższa niż ich ogoniastych odpowiedników o zbliżonych parametrach.

myszka przewodowa czy bezprzewodowa

Krok 2: Myszka do 50 PLN. Choose your destiny

Pełen entuzjazmu rozpocząłem poszukiwania od określenia przeznaczenia myszy. Przykładowo, gdyby chodziło o mnie szukałbym jakiegoś monstrum w rodzaju myszki z 12 klawiszami, 5-stopniową regulacją DPI, dedykowanym softem itd. Potem spojrzałbym na siebie w lustrze z politowaniem i ograniczył oczekiwania do rozsądniejszego poziomu. Ale to nie ja potrzebowałem nowego sprzętu, więc skupiłem się na potrzebach „klientki”.

Średniej klasy myszka uniwersalna

Oczywiście można zastosować mnóstwo dodatkowych kryteriów podziału, jednak primo: w zadanym budżecie nikt rozsądny nie będzie szukał profesjonalnego sprzętu do modelowania 3D lub gamingu na światowym poziomie. Tanio i Dużo (funkcji/bajerów) bardzo rzadko łączą się z Dobrze. Secundo: szukałem sprzętu dla żony, która klika w tabelki, czasem sprawdzi maila, wiadomości z kraju i ze świata, po czym obejrzy przepis lub włączy dziecku bajkę na YouTube.

Dlatego też sprecyzowaliśmy oczekiwania do podstawowej, prostej myszki wyposażonej w 2 przyciski i rolkę, dość trwałej, wygodnej oraz kompaktowej. W przypadku modeli z kablem można by zaszaleć i dobrać dodatkowe przyciski pod kciukiem. Do wyboru było kilkanaście uniwersalnych myszek spełniających wymagania.

A budżetowa myszka dla gracza?

Dla tych, którzy lubią czasem pogrindować w Diablo, wybór myszki większego znaczenia mieć nie będzie, jednak amatorzy shooterów, Tomb Raidera czy nawet RTS-ów docenią możliwość dostosowania czułości sensora, a przy okazji podmapowania dodatkowego klawisza czy dwóch. Biorąc pod uwagę, że „turystyczny” sprzęt komputerowy zwykle leży na ławce rezerwowej (bo na co dzień używamy innego, lepszego), nie musimy aż tak wielkiej uwagi przywiązywać do trwałości. Dlatego budżetowe gryzonie gamingowe można dobierać wedle gustu.

budżetowa myszka dla gracza

Krok 3: Wyrocznia przemówiła. Silver Monkey Wireless Optical Mouse

Przedstawiłem drugiej połówce wybrane przeze mnie dostępne opcje. Brałem pod uwagę kilku znanych producentów: Logitech, Dell, Asus.

Oferowany w lekkiej promocji Logitech M171 przyciągnął moją uwagę z oczywistych względów: to Logitech.  I ma ładne trójkąciki na obudowie (to może być ważne). Plus jest malutki, a bateria rzekomo wytrzymuje nawet 12 miesięcy. Grubo!

mysz bezprzewodowa Logitech m171

Kolejny w szranki stanął Dell MS116 , czyli elegancki kabelkowiec solidnego producenta dysponujący sensownymi parametrami. Niezbyt narowisty sensor to dodatkowa zaleta. Na pierwszy rzut oka wręcz idealny model do zastosowań biurowych.

Mysz Dell MS 116

Ostatni z proponowanej trójcy to ASUS WT200.  Miły dla oka, niewielki, o parametrach w ramach zdrowego rozsądku. No i lubię produkty ASUSa, router RT-AC53 z łączem 200 mbps na speedteście daje wyniki bliższe 300. Istnieje szansa, że to zasługa fajnego dostawcy, ale lubię się czasem łudzić, że moje hardware’owe wybory mają znaczenie 😉

myszka bezprzewodowa asus wt2000

Cóż, moja żona jest z natury skąpa (to jej własne słowa). Wobec tego stwierdziła, że nie będzie przepłacać i przetestuje produkty marki Silver Monkey.

Ostatecznie wybór padł na model bezprzewodowy Silver Monkey Wireless Optical Mouse — dla wygody i łatwiejszego chowania w torbie na laptopa. Zamówiona, odebrana, trafiła do domu, zaliczyła mały unboxing i pierwszy start — działa! Tym samym spełniła 90% oczekiwań. Ponadto rozmiar i wygoda użytkowania dodały kolejne 5%. Ostatnia piąteczka będzie za trwałość, więc trzeba chwilę poczekać z werdyktem. Na pierwszy rzut oka stosunek jakości do ceny wydaje się być korzystny. A w razie czego jest gwarancja.

myszka budżetowa silver monkey wireless optical mouse

Refleksja, podsumowanie, morał

Czy w cenie do 50 złotych (w tym VAT) można kupić przyzwoitą myszkę? Moim zdaniem tak. Nie ma co liczyć na topowe wykończenie carbonem, tytanem i stopami magnezu, ultraprecyzyjne sensory o czułości 20 000 DPI, regulowaną geometrię i wagę, a wszystko to skręcane osobiście przez kierownika niemieckiej fabryki. Ale za niewygórowaną kwotę otrzymamy w miarę solidny sprzęt, który powinien wytrzymać przynajmniej 2 lata. A 5 dyszek na (średnio) 24 miesiące to około 2 złote miesięcznie — czyli tyle co nic.