Jak dezynfekować sprzęt elektroniczny i nie dać się wirusom?

Wirus w kontekście elektroniki zazwyczaj kojarzy się ze złośliwym oprogramowaniem. Tym razem jednak chcemy się przyjrzeć zagadnieniu od bardziej biologicznej strony. Świat zmaga się bowiem z pandemią koronawirusa, do tego dochodzi „standardowa” grypa i inne wirusowe choroby. Instytucje i placówki informują o tym, jak dezynfekować ręce, a także wspominają, by praktyką tą objąć także użytkowany sprzęt elektroniczny. Jak przeprowadzić dezynfekcję laptopów, smartfonów i akcesoriów i ogólnie dbać o utrzymanie ich w czystości?

O czym pamiętać zanim zabierzemy się za czyszczenie naszego sprzętu?

Lepiej zapobiegać niż leczyć

Wiadomo, że całkowitego uniknięcia przenoszenia drobnoustrojów i wirusów nie da się uniknąć, a jeśli wierzyć internetom to na klawiaturze ma się znajdować więcej zarazków niż na… desce klozetowej. Niemniej warto zawsze minimalizować zagrożenie i do pracy zasiadać z umytymi rękoma. Trochę gorzej jest ze smartfonem, po którego nie zawsze mamy możliwość sięgnąć czystymi palcami, a który zajmuje czołówkę przedmiotów codziennego użytku najbardziej obleganych przez bakterię. Niemniej w miarę możliwości również starajmy się przedtem o ich umycie. Z kolei, gdy kichasz i kaszlesz, pilnuj, by zawartość Twoich nozdrzy i płuc wylądowała w łokciu, a nie na monitorze (czy tych nieszczęsnych dłoniach).

Niezręcznie mi się to pisze jako osobie, która lubi sobie to i owo wszamać przy komputerze (winny!), ale prawda jest taka, że lepiej ograniczać posilanie się przy laptopie (a ideałem byłoby kompletne wyeliminowanie takich aktywności). Okruchy i wszelkie inne drobne resztki jedzenia są bowiem świetnym środowiskiem dla rozwoju zarazków i bakterii. O możliwości zalania i uszkodzenia swojego sprzętu nie wspomnę.

Czym czyścić?

Podstawowym akcesorium będzie ściereczka z mikrofibry, a nawet dwie; jedna mokra, druga sucha. Jest ona delikatna dla bardziej wrażliwych i podatnych na zarysowania czy ścieranie się części naszych urządzeń, a przy tym trwała i dobrze zbierająca wszelkie drobiny oraz bakterie. Do wyczyszczenia różnego rodzaju ekranów (ale również np. paneli dotykowych czy obudów) można użyć także specjalnych chusteczek, sprzedawanych najczęściej w liczących od kilku do nawet setki sztuk zestawach. Lepiej natomiast nie sięgać po zwykłe chusteczki nawilżane. Odpadają także te higieniczne, jak również papier toaletowy czy papierowe ręczniki. Jeśli nie dysponujemy ściereczką mikrofibrową postarajmy się korzystać z jak najmiększej, lekko zwilżonej.

Przydatne będą również specjalne żele, pianki płyny. Na rynku dostępne są różne rodzaje, odpowiednio do czyszczonej powierzchni: szkła, plastiku czy wyświetlaczy LCD/TFT. Niektóre dostępne są od razu w zestawie ze ściereczką.

Alternatywą jest także dostępny np. w sklepach z elektroniką alkohol izopropylowy (izopropanol), który nie pozostawia śladów i jest obojętny dla większości tworzyw sztucznych. Sugeruje się rozcieńczyć go w proporcjach 50:50 w wodzie destylowanej (kupisz ją w aptece lub na stacji benzynowej), natomiast antyseptyczne działanie ma roztwór 70-procentowy. W ostateczności można także sięgnąć po płyn do czyszczenia szyb (choć można spotkać sprzeczne opinie na temat jego wykorzystania) albo czystą wodę, którą lekko zwilżysz ściereczkę z mikrofibry. Płyny do mycia naczyń czy preparaty zawierające np. amoniak lub alkohol etylowy raczej nie wchodzą tu w grę – mogą więcej zaszkodzić niż pomóc.

Jeśli chcemy wyczyścić klawiaturę, będziemy potrzebowali sprężonego powietrza, a także pędzelka o cienkim włosiu. Pomocne mogą być również patyczki higieniczne z wacikami, które wykorzystasz także do oczyszczenia smartfona. Wśród innych akcesoriów, które dobrze sobie przygotować, są wykałaczki oraz miękka szczoteczka do zębów.

Dezynfekujemy nasz sprzęt elektroniczny

Przystępujemy do działania. Powierzchowne czyszczenie powinniśmy przeprowadzać w miarę często (w przypadku smartfona sugeruje się nawet, by robić je dwa razy dziennie), natomiast dokładniejsze (np. wymiatanie drobin i pyłków z klawiatury, czyszczenie złączy) w miarę regularnie. Na wszelki wypadek wszelkie „akcje odkażające” przeprowadzajmy, gdy urządzenia są wyłączone i odłączone od prądu.

Ekran

Podczas przecierania ekranu laptopa lub monitora należy uważać, aby substancja czyszcząca nie dostała się pod ramki. Dlatego nie pryskaj środkami po powierzchni, a po prostu nanieś niewielką ich ilość na ściereczkę z mikrofibry – jeśli korzystasz z wody, delikatnie ją zamocz. Nawilżoną ścierką przetrzyj ekran, ale nie pocieraj go zbyt mocno. Jeśli nadal widzisz gdzieś zabrudzenia po prostu powtórz czynność.

czyszczenie ekranu

W podobny sposób postępujemy ze smartfonem czy tabletem. Przetarcie przyda się nawet jeśli korzystamy ze szkła ochronnego, które także podlega wyczyszczeniu (tyczy się to także etui, o którym więcej niżej).

czyszczenie tabletu

Obudowa

Dobierz środek czyszczący adekwatnie do materiału, z którego jest wykonana – szkła, tworzyw sztucznych czy aluminium (w przypadku tego ostatniego najlepszy będzie izopropanol) – a następnie nanieś na ściereczkę i przetrzyj. Tak jak przy ekranie, uważaj na miejsca, przez które płyn mógłby się dostać do wewnętrznych, wrażliwych elementów (np. chłodzenie). Stąd raz jeszcze trzeba podkreślić konieczność używania niewielkich ilości jakichkolwiek środków. Jeśli Twój smartfon ma zdejmowalną obudowę wykonaną z plastiku, możesz zamoczyć ją w wodzie z niewielką ilością mydła lub dokładnie przetrzeć nawilżoną szmatką (pamiętaj o wysuszeniu).

Oporne zabrudzenia przy wlotach powietrza, mikrofonach lub portach możesz też doczyścić za pomocą patyczków (dobrze jest je lekko zwilżyć wodą lub izopropanolem) oraz wykałaczek. Zachowuj przy tym ostrożność, by uniknąć uszkodzeń. I – raz jeszcze – stosuj niewielkie ilości płynów. Jeśli widzisz, że z wacika kapie – dokładnie go wyciśnij.

jak dezynfekować sprzęt elektroniczny

Klawiatura

To już wyższa szkoła gotowania na gazie… trochę. O ile wierzchnią powierzchnię capsów wystarczy przetrzeć ściereczką lub chusteczkami z płynem, o tyle to, co znajduje się pod nimi i pomiędzy nimi, wymaga już ciut więcej pracy. Za pomocą sprężonego powietrza wydmuchujemy okruszki i inne drobiny. Dodatkowo czyścimy też patyczkami higienicznymi (można je nasączyć izopropanolem) oraz pędzelkiem.

Jeśli mamy wprawę albo konstrukcja klawiatury nam na to pozwala możemy zdjąć capsy. Jest to jednak operacja niekoniecznie zalecana, która może uszkodzić nasz sprzęt (polecana jest zresztą bardziej przy klawiaturach niezintegrowanych). Można się także spotkać z radą, by sprężone powietrze zastąpić tym z odkurzacza albo suszarki. Tu znowu warto zachować ostrożność, bo niewprawne użycie może spowodować naruszeniem mocowania capsów, ich wessanie czy stopieniem.

Myszka

Tu również możemy wykorzystać ściereczkę z mikrofibry, którą dokładnie przecieramy nasze akcesorium (oczywiście odłączone). Szczególną ostrożność, ale i dokładność zachowujemy w okolicach czujnika (optycznego czy laserowego). I jak zwykle – trudnodostępne rowki czyścimy delikatnie patyczkami lub wykałaczką.

W starszych, nadal spotykanych myszkach mechanicznych (kulkowych) czyszczenie jest o tyle trudniejsze, że trzeba rozkręcić naszego gryzonia na spodzie, przeczyścić wnętrze (przy pomocy sprężonego powietrza i patyczków) i wyjętą kulkę. Można ją oczyścić w wodzie z dodatkiem mydła, ewentualnie znowu skorzystać ze ściereczki mikrofibrowej i izopropanolu.

czyszczenie myszki

Słuchawki

Czyszczenie tego akcesorium zależne jest od tego, z jakim rodzajem mamy do czynienia. Jeśli są to słuchawki douszne, wystarczy wyszorować je szczoteczką do zębów (stosując okrężne, delikatne ruchy) lub wyczyścić patyczkami z izopropanolem albo zwilżoną ściereczką. Jeżeli natomiast czyścimy słuchawki dokanałowe, osobno musimy umyć silikonowe nakładki (sugeruje się moczyć je kilkanaście minut w misce z wodą z mydłem, a potem jeszcze dokładnie oczyścić patyczkami i wysuszyć), a osobno pozostałe części (przy pomocy patyczków lub ściereczki).

No dobrze, a co z słuchawkami nausznymi? Pałąk i muszle wyczyścisz przy pomocy ściereczki z mikrofibry. Więcej problemów nastręczają nausznice. Jeśli są skórzane, trzeba użyć odpowiednich ściereczek (przeznaczonych właśnie do wyrobów ze skóry). Materiałowe poleca się ręcznie wyprać.

Etui i podładki

Quis custodiet ipsos custodes? Etui ma w założeniu chronić smartfona przed uszkodzeniem i zabrudzeniem, ale koniec końcem je też trzeba wyczyścić. Silikonowe plecki można umyć w wodzie z mydłem lub dokładnie wyczyścić ściereczką mikrofibrową i wacikami (szczególnie w bardziej odpornych miejscach). Jeśli jest to etui materiałowe lub skórzane, zwilż je miękka, bawełnianą ściereczką, a następnie nanieś odrobinę mydła lub przetrzyj. W żadnym razie nie korzystaj z preparatów zawierających alkohol, gdyż mogą one zniszczyć skórę. Elementy silikonowe wyczyścisz przy pomocy mikrofibry.

Jeszcze jednym akcesorium, o którym warto pamiętać, jest podkładka pod mysz. Zbiera ona wyciskany przez gry pot, a także brud. Doraźnie możesz przetrzeć ją nawilżoną wodą mydlaną lub delikatnym detergentem ściereczką, co zresztą jest też sugerowane, jeśli to podkładka z podświetleniem. Jeżeli producent określił podkładkę jako wodoodporną, można ją uprać, korzystając z delikatnych detergentów lub mydła. Możliwe jest też pranie w pralce, ale nie jest ono zalecane, poza tym nie tyczy się każdego rodzaju podkładki.

A jak Ty dbasz, czyścisz i odkażasz swój sprzęt elektroniczny? Daj nam znać w komentarzach. A jeśli chcesz dowiedzieć się, jak bronić się przed koronawirusowymi fake newsami, sprawdź tekst Katarzyny: Cyberprzestępstwa i fake newsy w dobie koronawirusa

.