Premiera Cyberpunk 2077 nie wszystkim przypadła do gustu. Gra, choć fabularnie fantastyczna, była wręcz nabrzmiała od mniejszych lub większych bugów i glitchy. Na domiar złego na standardowych wersjach konsol Xbox One i PlayStation 4 (tych, które nie są Xbox One X i PS4 Pro) tytuł działał (i wciąż działa) na tyle niestabilnie, że rozgoryczeni gracze coraz częściej wywieszają białą flagę. CD Projekt bije się w pierś, obiecuje serię łatek naprawiających grę i wychodzi z propozycją zwrotu pieniędzy za kopie na PS4 i Xbox One.
Dla mnie wszystko jest jasne. Przecież każdy wiedział że gierka nie jest zoptymalizowana pod konsole starej generacji, a szczególnie te podstawowe wersje (2013). To i tak ogromny ukłon w stronę konsolowych graczy. To tak jakby posiadacze Switcha narzekali by na port Wieśka 3 :/
Cała sytuacja jest dość niezręczna, równie dobrze Redzi mogli nie „skalpować” Cyberpunka pod te starsze konsole i ludzie byli by źli że nie mogą zagrać w gierkę na przestarzałym sprzęcie. Ja ograłem go w jakieś 30 godzin na ryzenie 7 i radeonie rx5500xt od XFX i na medium nic się nie rwało, żadnych dropów klatek, było po prostu PŁYNNIE. Nie rozumiem wściekłych recenzentów z rtx 2080 i i9 9900k którym framerate oscalował 30-35 fps (może ustawili na ultra?).
Koniec końców- Cyberpunk- jak każda duża gra- potrzebuje jakiejś większej łatki i trochę bug fixów, to wszystko.
🙂