Aplikacje dla ucznia i studenta dostępne w App Store

Ze smartfona można korzystać na różne sposoby. Może on służyć jako sprzęt do komunikowania się z innymi, robienia zdjęć, grania, a może także być narzędziem pomocnym w nauce. W sklepie App Store dostępnych jest całe mnóstwo aplikacji, które mogą stać się pomocnym narzędziem podczas nauki dla uczniów i studentów. Sprawdźcie 5 takich aplikacji.

Szkoła, studia? Aplikacje przychodzą z pomocą

Wiem, że nie chcecie o tym słyszeć, ale szkoła coraz bliżej. Warto zatem podejść do nauki sposobem i starać się znaleźć możliwości, które sprawią, że będzie ona łatwiejsza i przyjemniejsza. Mamy to szczęście żyć w XXI wieku, w którym możliwości technologiczne są na wyciągnięcie ręki. Dosłownie, bo już Wasz smartfon może okazać się bardzo przydatny w tej kwestii. W tym artykule przyjrzymy się tym dostępnym w sklepie App Store, a jest w czym wybierać.

Spośród tej szerokiej oferty wybrałam kilka, które pomagają na zupełnie inny sposób. Sprawdźcie je wszystkie, bo jeśli można sobie ułatwić życie, to czemu nie skorzystać?

aplikacje szkolne

Timetable – plan lekcji zawsze pod ręką

Zaczynamy od aplikacji, która służy do organizacji planu lekcji. Jej budowa jest bardzo prosta, więc zwolennicy nieskomplikowanych rozwiązań będą zadowoleni. Zresztą co tu kombinować, w końcu chodzi po prostu o to, żeby wiedzieć o której zaczyna się lekcja, czy wykład i aby taki plan lekcji mieć zawsze w miejscu do którego zaglądamy najczęściej, czyli w telefonie.

O ile plan lekcji w szkole podstawowej, czy w liceum z reguły nie ulega zmianie podczas semestru, o tyle na studiach często zdarza się, że jakiś wykład zostaje przełożony, czy odwołany. W takich wypadkach wystarczy informację o zmianie grafiku wpisać w aplikacji i już jest większa szansa na to, że nie zapomnicie o odwołanych zajęciach, zastając pustą salę. Zdarzało mi się tak, zdarzało.

W Timetable jest dosłownie kilka podstawowych funkcji, dzięki czemu całość jest bardzo czytelna. Do każdego przedmiotu można przyporządkować jeden z kilku dostępnych kolorów. Nie wiem jak wy, ale ja lubię takie estetyczne rozwiązania wszędzie tam, gdzie potrzebna jest organizacja.

Oprócz powtarzalnych lekcji możecie ustawiać także jednorazowe wydarzenia, jak egzaminy oraz dodawać do nich notatki, np. wpisując nazwisko nauczyciela, numer sali, czy listę materiałów, które trzeba przynieść na dane zajęcia. Dla bardziej zaawansowanych użytkowników są też inne opcje jak powiadomienia, kilka różnych planów zajęć czy też zmiana wyglądu całej aplikacji. Możliwości jest sporo, ale mimo tego wszystko nadal jest proste i przejrzyste, a to jest moim zdaniem najważniejsze.

Dla organizacyjnych minimalistów Timetable będzie zatem aplikacją idealną. Jest wiele tego typu programów, gdzie twórcy zasypują dodatkowymi możliwościami, które co prawda wzbogacają aplikację, ale często w praktyce są zupełnie nieprzydatne i sprawiają, że staje się ona mniej przejrzysta. Tutaj macie wszystko, co potrzebne, by w każdej chwili szybko spojrzeć w grafik i uzyskać najważniejsze informacje.

aplikacja Timetable

Microsoft Math Solver – koniec problemów z matematyką

Kolejna aplikacja, byłaby dla mnie pozycją obowiązkową, gdybym wróciła się do czasów szkolnych. Microsoft Math Solver pomaga w rozwiązywaniu działań i pokazuje krok po kroku, jak dojść do ostatecznego wyniku. To rozbudowane narzędzie oparte na sztucznej inteligencji zapewnia pomoc w rozwiązywaniu różnych problemów matematycznych. Nie ważne z jaką dziedziną matematyki macie problem, Math Solver doskonale radzi sobie z arytmetyką, algebrą, trygonometrią, rachunkiem różniczkowym, statystyką i innymi tematami.

Możecie po prostu napisać zagadkę matematyczną na ekranie, wpisać je za pomocą wbudowanej klawiatury matematycznej lub użyć aparatu w smartfonie i zrobić zdjęcie problematycznemu zadaniu. Microsoft Math Solver natychmiast rozpoznaje problem i pomaga go rozwiązać, wyjaśniając krok po kroku, pokazując interaktywne wykresy, podobne problemy z Internetu i wykłady wideo online. Aplikacje bez problemu poradzi sobie z prostymi problemami, jak i bardziej skomplikowanymi funkcjami wymagających rozbudowanych obliczeń.

Przyznacie, że to robi wrażenie. Jest jednak jeden haczyk – niestety aplikacja nie jest dostępna w języku polskim. Do wyboru macie angielski, niemiecki, francuski, czy hiszpański. Jeśli obsługa w którymś z tych języków nie stanowi dla Was problemu, to korzystajcie do woli z jej możliwości, a innym pozostaje czekać na polską wersję tej rewelacyjnej aplikacji.

aplikacja Math Solver

Lekturowo – streszczenia lektur maturalnych

Skoro była już aplikacja pomocna w matematyce, to teraz czas na język polski. Wiadomo, lektury trzeba czytać i tutaj nie ma o czym dyskutować. Ale nawet największym molom książkowym trudno czasem przebrnąć przez niektóre obowiązkowe pozycje. Czasem zastanawiam się np. czy naprawdę komukolwiek udało się przebrnąć przez przeciągające się w nieskończoność opisy przyrody w Nad Niemnem.

Jeśli macie problem z lekturami albo potrzebujecie streszczeń po to, aby sobie utrwalić czy lepiej zrozumieć treść jakiejś książki, to aplikacja Lekturowo powinna zagościć w Waszych smartfonach. W streszczeniach znajdziecie szczegółowe opisy bohaterów, jasno opisane plany wydarzeń, a także opracowania epok i motywów literackich. Lista lektur zawiera kilkadziesiąt pozycji i obejmuje m.in. takie tytuły jak: Chłopi, Dziady, Dżuma, Inny świat, Krzyżacy, Lalka, Syzyfowe prace, Zbrodnia i Kara, czy wspomniane Nad Niemnem.

Aplikacja jest płatna, kosztuje 4,99 zł. Przyznacie jednak, że nie jest to wygórowana cena, jak za taka dawkę przystępnie przekazanej wiedzy.

aplikacja lekturowo

Forest – Stay focused

Aplikacja Forest – Stay focused zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Chyba każdy miał takie chwile, gdy ciężko skupić na nauce czy pracy. Chęć sprawdzenia co zmieniło się na świecie albo u znajomych skutkuje tym, że co 5 minut zerkacie na smartfona, w wyniku czego Wasza uwaga jest rozproszona? Jeśli to znacie, z pomocą przychodzi Wam aplikacja Forest, która pomaga się zdyscyplinować. Jeśli dodatkowo troszczycie się o środowisko, to macie tutaj kolejny powód, by po nią sięgnąć. Już tłumaczę, o co tu chodzi.

W aplikacji możecie ustawić określony interwał czasowy, w którym chcecie się skupić, czyli np. 20 minut nauki i 5 minut przerwy. Podczas czasu, jaki macie poświęcić na naukę, czy jakąkolwiek czynność wymagającą skupienia w aplikacji będzie rosło drzewko. Gdy przerwiecie ten proces, to drzewko umrze, a tego przecież nie chcecie, prawda? Dlatego musicie się uczyć, a przynajmniej zapomnieć w tym czasie o smartfonie. Im więcej takich sesji zaliczycie, tym większy las stworzycie. Dodatkowo za każde zasadzone drzewo zbieracie wirtualne monety, za które możecie potem kupić dodatkowe monety drzew i krzewów. Ale to jeszcze nie wszystko. Jeśli uzbieracie 2500 monet, co przy regularnym korzystaniu z aplikacji trwa około tygodnia, możecie zasadzić prawdziwe drzewo. Czad, prawda?

Zatem jeśli będziecie stosowali się do ustalonych ram czasowych, to możecie upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu: wydajnie się uczyć i pomóc środowisku sadząc drzewo (no i cieszyć się swoim wirtualnym laskiem, co także sprawia frajdę).

Do tego trzeba wspomnieć, że wizualnie aplikacja prezentuje się bardzo atrakcyjnie. Grafika jest efektowna, ale stonowana i nie rozprasza, no bo w końcu o to chodzi. Żeby z niezbędnych aplikacji, których możecie potrzebować w trakcie nauki korzystać bez obaw o losy rosnącego drzewka, możecie dodać ją wcześniej do tzw. białej listy. Z dodatkowych funkcji Forest ma także możliwość dodania efektów dźwiękowych, które będą umilały Wam naukę.

Choć idea samej aplikacji wydaje się banalna, to świadomość, że za zdobyte monety posadzone zostaną prawdziwe drzewa, naprawdę nieźle motywuje. Aplikacja kosztuje 8,99 zł, ale w końcu czego się nie robi dla środowiska.

Adobe Scan PDF- zeskanuje notatki i zamieni w PDF

Na swoim smartfonie warto zainstalować również jedną z aplikacji, które zamienią go w przenośny skaner. Kto chociaż raz nie kopiował od kogoś notatek, niech pierwszy rzuci kamień. Ta aplikacja to taki przenośny skaner dokumentów z możliwością przekształcenia ich w pliki PDF oraz z funkcją automatycznego rozpoznawania tekstu zwaną OCR. Możecie zatem zdjęcia notatek pożyczone od jakiegoś pilnego kolegi przekształcić w dokumenty Adobe PDF, a potem dowolnie je wykorzystywać.

Po zrobieniu zdjęcia notatkom czy dokumentom zostaną one docięte do krawędzi papieru. Przy skanowaniu wielu stron możecie też ułożyć je w odpowiedniej kolejności w dokumencie. Ponadto zdjęcia/scany zostaną pozbawione cieni i jeśli tylko zechcecie, będą zamienione na wersję czarno-białą, możecie także kolory i wszelkie ustawienia modyfikować ręcznie. Dodatkowo zaawansowana technologia zastosowana w aplikacje automatycznie rozpoznaje tekst. Niezależnie od tego, czy materiał skanowany jest do pliku PDF czy graficznego, można wyświetlić jego podgląd, zmienić kolejność stron, przyciąć, obrócić i dostosować kolory. Adobe Scan PDF to moim zdaniem aplikacja obowiązkowa dla wszystkich studentów.

aplikacja adobe scan pdf