Test i recenzja słuchawek HyperX Cloud II Wireless

Wygodna lekka konstrukcja, świetna jakość dźwięku i przystępna cena – to w skrócie zestaw słuchawkowy HyperX Cloud II od Kingston, którego nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Teraz pora zerwać wszystkie kable i usłyszeć nowy dźwięk wygody. I to w dodatku przestrzenny. HyperX Cloud II Wireless to najnowsza wersja bezprzewodowa popularnych słuchawek. Jak sprawuje się ten zestaw podczas grania? Czy można z satysfakcją posłuchać na nim muzyki? Dowiecie się z tej recenzji.

Unboxing

W całkiem pokaźnych rozmiarów pudełku znajdziemy plastikową wytłoczkę, a w niej słuchawki HyperX Cloud II Wireless, adapter USB, odpinany mikrofon, gąbeczkę na mikrofon i kabel do ładowania. Oprócz tego dostajemy jeszcze precyzyjną i sprawną instrukcję użytkowania oraz kilka kartek z usprawnieniami. Na wierzchu wytłoczki dostajemy od razu informację od producenta, że należy pobrać aplikację HyperX NGENUITY, ale o niej trochę niżej. Zobaczmy z bliska, jak wygląda zestaw znajdujący się w opakowaniu.  

Konstrukcja HyperX Cloud II Wireless

Pierwsza myśl po wzięciu słuchawek do ręki była taka, że to solidny produkt. Bez mikrofonu ważą około 300 gramów i uważam, że to waga idealna. Czuć je w ręce, ale dzięki temu nie ma się poczucia bazarowości słuchawek. Ale przyglądnijmy się poszczególnym elementom, z których składa się ten zestaw.

Pałąk

Zacznę od pałąka, który w całości obszyty jest skóropodobnym materiałem. Od góry na płaskiej powierzchni jest precyzyjnie wytłoczona nazwa producenta. Od dołu na pałąku pod materiałem znajduje się miękka i wygodna pianka. Całość zakończona jest po obu stronach wytrzymałymi klamrami z twardego plastiku. Drapieżnego charakteru dodają czerwone obszycia na krawędziach pałąka.

Nausznice

Przejdźmy do nausznic. Mają owalny kształt i są zbudowane z twardego, wytrzymałego tworzywa. Zamocowano je na aluminiowych widełkach, które jednocześnie pełnią funkcję szyn regulujących wielkość. Wszystkie elementy nausznic pasują do siebie idealnie. Nie ma wystających odlewów czy uskoków na łączeniach. Pod dobrej jakości imitacją skóry jest ukryta pianka zapamiętująca kształt. Wewnętrzna strona nausznic jest wyłożona materiałem, pod którym również znajduje się cienka warstwa pianki. We wnętrzu znajdują się 53 mm dynamiczne przetworniki z magnesami neodymowymi. 

HyperX Cloud II Wireless nausznica

Na lewej nausznicy mamy informacyjną diodę LED, przycisk zasilania, który jest również odpowiedzialny za włączanie i wyłączanie dźwięku przestrzennego 7.1. Pod nim znajduje się przycisk wyciszania i monitorowanie mikrofonu. Od dołu na samym środku słuchawki jest port USB-C, do którego podpinamy kabel podczas ładowania słuchawek. Z przodu znajduje się wejście, do którego podpina się mikrofon. Na prawej nausznicy mamy pokrętło głośności. Na środku znajduje się logo firmy w kolorze czerwonym. Zobaczcie zbliżenia.  

przyciski na nausznicach HyperX Cloud II Wireless

Wygoda

Zastanawiam się, czy może być lepiej, bo ja nie mam zastrzeżeń. A przez cały czas testowałam słuchawki w swoim standardowym ekwipunku – w okularach i kolczykach. Nawet przez długie godziny grania i słuchania muzyki nie odczułam minimalnego dyskomfortu. Nie zauważyłam też, aby uszy pociły się pod słuchawkami. Słuchawki są tak dobrze skonstruowane, że w ogóle nie czuć ich wagi podczas użytkowania. Dopasowują się idealnie do kształtu głowy. Dla mnie najwygodniejsze było najwęższe ustawienie słuchawek. Dobrze przylegały, a uszy znajdowały się w całości w środku muszli. Nawet przy szybszych ruchać głową set nie tracił równowagi, nie przesuwał się. Po prostu zawsze dobrze przylegał.

Jednak, żeby mieć szerszy ogląd na wygodę noszenia i dopasowanie, pożyczyłam na kilka chwil inną, większą głowę. Tutaj już musieliśmy skorzystać z regulacji na pałąku, by dostosować wielkość, ale nie wpłynęło to na komfort. Mogę powiedzieć, że w obu przypadkach dopasowanie wielkości i użytkowanie z headsetu było bezproblemowe i komfortowe. Zaryzykuję stwierdzenie, że takie też będzie dla jeszcze tęższych głów niż nasze.

HyperX Cloud II Wireless na glowie

Dioda i przyciski w tych słuchawkach gamingowych

Jedna dioda LED, mimo że malutka, informuje o wielu ważnych kwestiach. Wygodne jest też to, że ściągając słuchawki z głowy do przodu od razu widzimy stan diody. Sprawdźmy, jak to połyskujące oczko się z nami komunikuje. W momencie parowania dioda miga naprzemiennie na zielono i czerwono. Podczas wyszukiwania adaptera do połączenia widoczne jest wolno pulsujące zielone światełko. Po połączeniu zestawu dioda pomaga w określeniu stanu baterii:

  • Od 100% do 90% świeci się ciągłe zielone światło.
  • Od 90% do 15% lampka miga na zielono.
  • Poniżej 15% widoczne jest migające czerwone światło. No i tutaj jest jedna drobnostka, która mogłaby być odrobinę bardziej dograna.

W pierwszym momencie pomyślałam, że to trochę duży rozstrzał od 90% do 15%, bo co w momencie, jeśli zaczniemy rozgrywkę z 16% i akurat nie zaglądniemy do aplikacji sprawdzić, ile baterii mamy na zużycie? Na ile to wystarczy? Utrata połączenia w kluczowym momencie gry mogłaby być mocno stresująca. Na szczęście moje obawy nie sprawdziły się i potwierdzenie tego znajdziecie poniżej.

Bateria

Producent mówi, że sto procent baterii wystarczy na 30 godzin użytkowania. Jak jest w rzeczywistości? Sprawdziłam i wyszło mi, że mówi prawdę, co w przypadku słuchawek wireless nie jest wcale oczywiste. Baterię naładujemy do pełna w trochę ponad dwie godziny. Małym minusikiem jest długość kabla USB – USB-C, którym ładuje się headset. A w jakim tempie rozładowuje się bateria w słuchawkach HyperX? Zrobiłam krótki test, który jasno mówi, że przy maksymalnej głośności i włączonym dźwięku 7.1 zestaw traci jeden procent mocy średnio co 20 minut. Po wykonaniu krótkiego obliczenia wiadomo, że zostaje nawet trochę zapasu mocy na baterii od wartości, którą podaje producent.

Wracając do tych 15%, o które się martwiłam – to całe 5 godzin grania. Myślę, że to sporo i w tym czasie użytkownik zorientuje się, że pora na krótkie podładowanie zestawu.

Bezprzewodowość HyperX Cloud II Wireless

Ostatnio coraz bardziej jestem oczarowana rozwiązaniami bezprzewodowymi. Nie ma kolejnego kabla przypiętego do komputera. Wstajesz kiedy chcesz i nie musisz ściągać z głowy zestawu, nawet jeśli akurat nie grasz, czy nie słuchasz muzyki, bo swobodnie możesz wykonywa wszystkie ruchy głową. A jeśli słuchasz, to możesz odejść na odległość 20 metrów. Przychodzi połączenie na teamsach czy Zoomie? Nie bawisz się w podpinanie kabli – jedno kliknięcie i już możesz rozmawiać. Grasz i nic Ci się nie pląta na biurku, nie blokuje myszki. To są wymiernie usprawnienia, no ja to kupuję.

HyperX Cloud II z mikrofonem

Mikrofon

Czy może być coś bardziej wygodnego niż odłączany mikrofon? No nie może. Chcesz tylko słuchać muzyki? Nie planujesz żadnych wideorozmów? No to proszę bardzo, jednym kliknięciem wypinasz mikrofon i likwidujesz niepotrzebny dodatek. Wraca Ci chęć na grę w kooperacji? Znów nie ma problemu z podpięciem mikrofonu. A w dodatku pałąk, na którym mikrofon się znajduje, jest giętki i elastyczny. Z łatwością można go dostosować do odpowiedniego poziomu ust i idealnej odległości. Ale z tą odległością to wcale nie jest takie konieczne. Mikrofon może być wyjątkowo blisko ust, bo nie zbiera głosek wybuchowych, a Twoi współgracze nie będą czuli Twojego oddechu nad uchem. Dodatkowo mikrofon też redukcję hałasu, więc biegające koty nie będą żadną przeszkodą podczas wirtualnych rozmów z towarzyszami czy współrozmówcami w rozmowach firmowych.

W zestawie obecna jest też funkcja monitorowania mikrofonu, która mimo że nie jest już niczym nadzwyczajnym, to jednak przydatnym. Dzięki temu można monitorować swój głos, po to, żeby dopasować głośność naszego mikrofonu w rozgrywce, gdy słuchawki są na uszach i się sami nie słyszymy.

Zobaczcie próbkę mojego głosu nagraną za pomocą tego mikrofonu.

Łączność

Parowanie słuchawek z komputerem jest bardzo proste. Ze strony producenta należy ściągnąć aplikację NGENUITY. Następnie podpina się do komputera adapter USB. Po włączeniu słuchawek przyciskiem zasilającym komputer sam wyszukuje i przygotowuje urządzenie do pracy. Nasz model słuchawek dostępny będzie już w aplikacji, ale najpierw należy skonfigurować ogólne ustawienia dźwięku.

W tym celu włączamy panel sterowania dźwiękiem i jako domyślne urządzenie wybieramy HyperX Cloud II Wireless. Należy też wybrać pozycję Dźwięk przestrzenny 7.1, aby móc w pełni wykorzystać potencjał urządzenia.

Aplikacja

Wyżej już wspomniałam o tym, że należy pobrać aplikację NGENUITY. Tak też uczyniłam, a następnie podłączyłam adapter USB do komputera. Po sparowaniu słuchawek od razu w aplikacji pojawia się ich model wraz z wizualizacją. Jak możemy nimi sterować? Mamy regulację głośności i mikrofonu, włączenie i wyłączenie dźwięku 7.1 oraz monitoring mikrofonu. Mnie się podobają takie proste rozwiązania.

aplikacja ngnuity dla HyperX Cloud II Wireless

Jakość dźwięku w słuchawkach HyperX Clud II Wireless

W muzyce

To jak HyperX Cloud II Wireless radzą sobie z dźwiękiem? Bez owijania w bawełnę – po prostu bardzo dobrze. Jak na zamkniętą konstrukcję słuchawek scena jest dość szeroka, a dźwięk pozycjonuje się lekko z przodu i lekko z tyłu. Bas jest dynamiczny i precyzyjny, ale nie jest denerwująco zaniżony. Tony wysokie są czyste. Ale słuchając muzyki, a już w szczególności instrumentalnej, lepiej zostawić dźwięk przestrzenny wyłączony. Już mówię dlaczego. Scena jakby się zmniejszała, robi się bałagan, a dźwięki są przesterowane i tracą na czystości, która przy wyłączonym 7.1 jest całkiem w porządku. Przesłuchałam na tych słuchawkach wiele piosenek, chyba z każdego gatunku i skłaniam się ku stwierdzeniu, że w muzyce są to słuchawki dość uniwersalne, ale nie będę ukrywać, że najlepiej im wychodzą numery w pełni elektroniczne.

Jakość dźwięku w grach

Cyberpunk 2077

W takich grach z otwartym światem, dzięki HyperX można docenić kunszt producentów, bo pozwalają usłyszeć szczegóły otaczającego świata. W Cyberpunku, przemierzając miasto, dajesz się porwać temu, co Cię otacza. Gwar uliczny, przejeżdżające samochody, odgłosy z atakujących reklam i automatów. Natomiast to, co zasługuje na szczególne wyróżnienie, to fakt, jak świetnie przez ten zestaw słuchawkowy słychać muzykę, która współgra z wydarzeniami, których doświadczamy jako V.

Czasem można nawet poczuć dreszcz adrenaliny w momencie rozpoczynającej walki, kiedy przeciwnicy zaczynają pokrzykiwać w kierunku V, a efekt jeszcze wzmacnia energetyczna muzyka. Fajnie jest też wyróżniony dźwięk podczas połącznia przez komunikator. Nie zlewa się z wszystkimi dźwiękami z gry. Jest autentyczny – taki jakby był gdzieś poza nią. Moje wrażenia z gry na tych słuchawkach? 10/10.

HyperX Cloud II Wireless

Skyrim

Mimo że wcześniej sporo w niego grałam, to dopiero w tych słuchawkach zauważyłam, jak donośne i wyraziste są niektóre odgłosy otoczenia. Mówię tu na przykład o potężnie huczącej wodzie spływającej z wodospadu czy wyjących w lesie wilkach. Po długiej przewie w Skyrimie rozgrywkę rozpoczęłam od początku. Utwór wprowadzający do świata Skyrima chwyta. Że za serce nie powiem, ale robi wrażenie. Z przyjemnością przesłuchałam cały. Początkowa podróż na wozach rzeczywiście była jak prawdziwa. Deski trzeszczały, a koła się tłukły na kamienistej drodze. Wyraźne były podmuchy wiatru i trzaski ognia, a nawet ćwierkające ptaszki. Kroki w lochach, trzeszczące belki, no i oczywiście wiatr hulający na zewnątrz i wnoszący do rozgrywki sporo grozy. To wszystko sprawia, że dałam się porwać.

I tutaj znów wrażenie dźwięku przestrzennego, na które wcześniej nie zwróciłam uwagi – odwracasz postać w różnych kierunkach i dialogi z prawego ucha przechodzą do lewego i na odwrót. No i przez HyperX słychać prawie że autentyczną potęgę czarów, których używa nasza postać – no magia.

Counter Strike GO

Tu w kameralnej aranżacji można było skupić się na tym, co w grze jest najistotniejsze, czyli na nasłuchiwaniu. No i tu jest po prostu świetnie. Dźwięk jest czysty i precyzyjny. Dokładnie słychać z której strony dobiegają strzały, a także, z której strony naciera przeciwnik. Mało tego, słychać też, po jakiej idzie nawierzchni, czy to po kamieniach, czy żwirowej drodze. No nie wiem, nigdy wcześniej tego nie słyszałam, ale podczas rozgrywki na udało mi się usłyszeć w oddali dźwięk lecącego samolotu (to oczywiście na Dust’cie). A Wy to kiedyś słyszeliście?

Stars Wars. Battlefront II

Nie jestem totalną fanką serii Gwiezdnych Wojen. Jednak gra w Battlefronta II z HyperX Cloud II Wireless dostarczyła mi wielu wrażeń i kilku momentów na wdechu. Po wejściu do gry z dużą ciekawością przysłuchiwałam się dźwiękowi przestrzeni. Dźwięk dobiegający ze słuchawek sprawiał wrażenie pełnego wypełnienia otaczającej przestrzeni. To dość ciekawe doświadczenie. Przepiękna muzyka z serii cały czas towarzysząca podczas rozgrywki w momentach totalnej jatki przyciszała się, ale wciąż była wyraźna i słyszalna. Skrzypce, wiolonczele i charakterystyczne trąby – mogłam dokładnie oddzielić fragmenty ścieżek poszczególnych instrumentów. No ale muzyka nie jest przecież najważniejsza.

Co z poleceniami wydawanymi przez szturmowego oficera? Były wyraźne i klarowne. Nie musiałam się zastanawiać, gdzie iść, by przejąć stanowisko dowodzenia. Dodatkowo wyraźnie słyszałam, z której strony dobiegają strzały i odgłosy wydawane przez miecze świetlne. Nawet szelest przelatującego nad głową gołębia był zaskakująco wyraźny.

Fortnite

Mimo że sama gra nie robi na mnie większego wrażenia, a oprawa dźwiękowa tego tytułu nie powala, to dźwięk w niej ma się zwyczajnie bardzo dobrze. Kroki przeciwników i NPC-ów w lokalizacjach były wyraźne i dość precyzyjnie mogłam określić, z której dobiegają strony. Wszystkie odgłosy, takie jak podejmowanie broni, dźwięki otwierania drzwi, rozbijanie itemów i strzały były klarowne, a otaczająca moją postać burza wyraźnie zdawała się wypełniać przestrzeń wokół.

Dźwięk przestrzenny 7.1

Pozwoliłam sobie też sprawdzić, jak to jest z tym dźwiękiem podczas odsłuchów dedykowanych materiałów prezentacyjnych (? Dolby Cinema). Jako że nie jestem profesjonalistką posłużyłam się tym, co oferuje YouTube, i to w zupełności wystarczyło, abym mogła wysnuć wnioski. Jakie? Już pozbierałam szczękę i jestem gotowa do odpowiedzi. Dzięki tym słuchawkom pierwszy raz w domowym zaciszu usłyszałam autentycznie kinowy dźwięk. Mało tego byłam w stanie precyzyjnie określić skąd dobiegają poszczególne odgłosy – dzwonki, bulgotania, spadające kule, charakterystyczny zewsząd otaczający basowy dźwięk wbijający w fotel.

Włączyłam również aranżowane nagranie do sprawdzania jakości słuchawek (Check your earphones/headphone sound Quality). Była to scenka wyciągnięta żywcem od włoskiego barbera. Kroki właściciela salonu, rozmowy między nim i pracownikiem, przesuwanie krzesła, zakładanie folii. No wszystko tak, jakbym za pomocą tego zestawu z włączonym dźwiękiem 7.1 się tam przeniosła. A włączona maszynka wręcz sprawiała wrażenie autentycznie strzyżącej moją głowę do tego stopnia, że przeszły mnie ciarki. Wielokanałowość tych słuchawek naprawdę imponuje.

Słuchawki w filmach i serialach

Eksplozje, wybuchy, wzniosłe trąby w kulminacyjnej scenie, jedna łezka wzruszu (wiem, właśnie streściłam większość filmów superbohaterskich, ale nie mówcie – spełniają swoje zadanie i przynoszą wiele rozrywki. Z HyperX dostarczają jej jeszcze więcej. Na przykład w kluczowej scenie Endgame, gdzie Cap otrzymuje wsparcie, widz dostaje solidną dawkę wrażeń. W pojawiających się portalach słychać trzaskające iskry, wiadomo z której strony dochodzi szczęk spotykających się ostrzy, a nawet słychać trzepot skrzydeł pegaza, na którym szarżuje Walkiria. Dźwięk po prostu wciąga do akcji.

Przy serialach, mimo że już nie tak spektakularnie, to po prostu bardzo dobrze. Dźwięk jest zrównoważony. Nie trzeba się wysilać, żeby usłyszeć dialogi, a podczas grania muzyki pierwszym odruchem nie jest przyciszenie słuchawek.

nausznica HyperX Cloud II Wireless

Podsumowanie

Komu polecam zestaw słuchawkowy HyperX Cloud II Wireless? Każdej osobie, dla której komputer jest głównym narzędziem rozrywki. Świetnie sprawdzą się dla graczy, amatorzy muzyki posłuchają ulubionych kawałków bez grymaszenia, a zapaleni kinomaniacy dostaną gęsiej skórki. Te słuchawki będą też idealnym rozwiązaniem dla osób, które cenią sobie swobodę niezmąconą żadnym, nawet najdłuższym kablem. Ale nie byłoby radości ze swobody, gdyby coś uwierało w uszy. No nie uwiera i nie ściska (piszę to w piątej godzinie użytkowania słuchawek bez przerwy).

Dla tych, którzy na komputerze organizują sobie nie tylko rozrywkę, HyperX Cloud II Wireless będą świetnym kompanem w nauce (co powiesz na lekcję hiszpańskiego w dobrej jakości?) czy pracy (zapomnij o źle zbierającym, trzaskającym, wbudowanym w laptopie mikrofonie). Uważam, że HyperX Cloud II Wireless to urządzenie, które świetnie równoważy stosunek jakości do ceny. Weźcie go pod uwagę podczas wyboru zestawu słuchawkowego.

Minusy

  • Brak możliwość sparowania z Xboxem
  • Brak zapasowego materiału na gąbki
  • Krótki kabel ładujący

Plusy

  • Totalna wygoda
  • Świetna jakość dźwięku w grach
  • Bardzo dobra jakość muzyki
  • Wydajna bateria
  • Prostota użytkowania zestawu
  • Prostota użytkowania aplikacji
  • Odczepiany mikrofon na pałąku

Ocena redakcji

9/10
PL - Cena/Jakość