Test i recenzja słuchawek bezprzewodowych Xiaomi Buds 3T Pro

Rynek bezprzewodowych słuchawek pęka w szwach. Jak dobrać te idealne? Jak powinny wyglądać, co mieć w środku i jaki oferować dźwięk? Poznajcie kolejną odsłonę popularnego modelu. Przeczytajcie test i recenzję słuchawek Xiaomi Buds 3T Pro.

Co w pudełku, czyli unboxing słuchawek Xiaomi Buds 3T Pro

Uwielbiam rozpakowywać pudełka (a potem z równą radością je chomikuje, ale nie pytajcie po co). Dlatego rozpoczynanie każdej recenzji to dla mnie zawsze taka mała Gwiazdka. Wiadomo, że połowę magicznego nastroju robią ślicznie opakowania prezentów. Nie mogę więc rozpocząć testów, nie wspominając o tym, jak i w czym producent dostarcza użytkownikowi produkt. W ogóle najfajniej, kiedy pudełko skrywa w swoim wnętrzu coś z kategorii audio. Najlepiej słuchawki. Wtedy moje wewnętrzne dziecko fika z radości największe koziołki. No i dzisiaj fika dość żwawo, bo czerwcowa gwiazdka przyniosła mi na testy słuchawki Xiaomi Buds 3T Pro. Zobaczcie, jak zostały zapakowane.

A więc słuchawki ukryte są w białym pudełku opatrzonym tylko zdjęciem produktu i specyfikacją. Pod pokrywką w tekturowej wytłoczce umieszczone jest białe etui. Pod tym, w dwóch osobnych kartonikach, znajdują się kabel do ładowania oraz trzy pary zapasowych, silikonowych nakładek. Oczywiście w pudełku znajduje się jeszcze trochę dokumentów. Moim zdaniem ten zestaw jest po prostu w sam raz.

Wygląd słuchawek Xiaomi Buds 3T Pro

Etui

Bezprzewodowe słuchawki Xiaomi Buds 3T Pro w kolorze Gloss White umieszczone są w owalnym delikatnie spłaszczonym etui ładującym. Kiedy wyciągnęłam go z wytłoczki, to przeszło mi przez myśl, że same słuchawki muszą być bardzo niewielkie, bo pudełeczko ma niewiele ponad 2 cm szerokości. Ale do wielkości słuchawek pozwolę sobie wrócić za chwilę.

etui xiaomi buds 3t pro

Białe etui cieszy ascetycznym wyglądem i prostotą swojej konstrukcji. Nie znajdziemy na nim zbędnych przycisków, światełek czy zdobień. Od frontu, na środku pudełka znajduje się mała dioda informująca o stanie naładowania baterii oraz o połączeniu słuchawek przez Bluetooth. Z tyłu pudełka, na elemencie łączącym wieczko z korpusem, widnieje nazwa producenta wytłoczona delikatnymi szarymi literkami. W dolnej części etui znajduje się gniazdo USB-C i przycisk parowania.

We wnętrzu pudełka nie ma zaskoczeń. Znajduje się w nim taki sam błyszczący plastik, jak na zewnątrz. Co niestety jest małym minusem, bo o ile odciski palców nie są zbyt widoczne, o tyle każda, nawet drobna ryska pozostaje na etui.

Jak już jesteśmy przy wnętrzu, to wspomnę w tym miejscu, że pudełku jest tak przyjemnie wąskie dlatego, że słuchawki ustawione są w nim bokiem. I to jest genialne rozwiązanie, bo jest to takie ułożenie, które samo narzuca odpowiednią pozycję w uchu.

xiaomi buds 3t pro

Wieczko od etui wyposażone jest w bardzo mocny magnes. Nie ma możliwości, aby pudełeczko samoczynnie, przypadkowo się otworzyło. Nie otwiera się też, kiedy z całych sił nim potrząśniemy. To cieszy, bo jest to gwarancja tego, że słuchawki pozostaną zawsze na swoim miejscu, zwłaszcza w damskiej torebce, w której, jak wszyscy wiedzą, potrafią dziać się cuda.

Podsumowując: etui jest wykonane bardzo porządnie. Elementy są dobrze dopasowane. Magnesy, ten na wieczku i te trzymające słuchawki wewnątrz działają bez zarzutu. Etui jest bardzo zgrabne, dzięki czemu bez problemu mieści się nawet w kieszeni spodni.

Słuchawki Xiaomi Buds 3T Pro

Budowa Xiaomi Buds 3T Pro wywołała u mnie ambiwalentne uczucia. Na pierwszy rzut oka są to słuchawki dokanałowe o bardzo popularnej konstrukcji, trochę podobne do tych z owocowym aromatem. Mamy tutaj owalnie spłaszczoną kopułkę o wielkości około 2 cm oraz antenkę mierzącą około 2,5 cm. Na kopułkach znajdują się ozdobne oznaczenia prawej i lewej słuchawki, które dodają słuchawkom stylu i ułatwiają zakładanie.

kopułka Buds 3T Pro

I teraz przejdę do części, która najpierw wywołała u mnie zdziwienie, a potem, no cóż, lekkie zdenerwowanie. Ale po kolei. Tuba dźwiękowa jest króciuteńka. Wystaje niewiele ponad milimetr nad kopułkę. Dodatkowo jest w owalnym kształcie. Sito na kopułce też nie przypomina klasycznego „plastra miodu”. Otwory na sicie, począwszy od brzegów tuby, stopniowo się zwiększają i zagęszczają.

Dołączone do zestawu silikonowe nakładki, tak jak tuby dźwiękowe też są w owalnym kształcie. Producent do słuchawek dołącza aż cztery rozmiary nakładek. Jedne od razu założone na słuchawki, a reszta została umieszczona w kartoniku. To jedne z delikatniejszych nakładek, z którymi miałam do czynienia. Są gładkie, miękkie i bardzo plastyczne. W teorii może się wydawać, że to wszystko tworzy idealne rozwiązanie. Ale czy na pewno? Okazuje się, że w moim przypadku nie do końca. Pozwolę sobie rozwinąć tę kwestię w akapicie poświęconym wygodzie.

Antenki, dzięki swojej niezbyt przesadnej długości są wygodne w noszeniu i użytkowaniu i nie tworzą wrażenia bezzasadności swojego istnienia. Na każdej antence są po dwa mikrofony. Ten główny umiejscowiony jest na dole, a drugi, pomocniczy na jej środku.

W tym miejscu dodam jeszcze tylko, że słuchawki mają odporność na kurz wodę zgodną z normą IP55. Dzięki temu można sobie pozwolić na przykład na spacer w delikatnych strugach letniego deszczu, bez obaw o uszkodzenie zestawu wywołane zachlapaniem.

Wygoda użytkowania słuchawek Xiaomi Buds 3T Pro

I to jest ten moment, kiedy właściwie nie wiem, co napisać. Znaczy wiem, ale musicie mnie dobrze zrozumieć. Walczą we mnie dwa wilki. Jeden mówi, że to jedne z wygodniejszych słuchawek, jakie miałam przyjemność testować. Drugi natomiast trochę warczy i mówi, że konstrukcja tego modelu nie jest dla wszystkich, a na pewno nie dla mnie. Dlaczego?

Zacznę od tego, że słuchawki są naprawdę lekkie. Jedna słuchawka waży zaledwie 4,9 g, więc w uchu jest właściwie niewyczuwalna. Kopułki są opływowe i przyjemnie opierają się na małżowinie. Po dobrym osadzeniu słuchawek w uszach, a z tym akurat nie ma żadnego problemu antenki, swobodnie zwisają sobie przy uchu, nie opierając się o nie, ale też nie bardzo odstają od głowy. Zobaczcie na zdjęciu.

xiaomi buds 3T na uszach

I bardzo chciałabym w tym miejscu skończyć, ale niestety muszę wspomnieć o tym, że te słuchawki, w mojej opinii przeznaczone są do użytku stacjonarnego. Każdy mocniejszy ruch głową powoduje u mnie powolne wysuwanie słuchawek z uszu, co w efekcie sprawia, że automatycznie uruchamia się odruch poprawiania. No a to znów łączy się z przypadkowymi kliknięciami i na przykład zatrzymywaniem odtwarzania muzyki.

No i niestety zdarzyło mi się (dwa razy), że nie poprawiłam w porę słuchawek w uszach, co spowodowało wypadnięcie raz jednej, raz drugiej słuchawki na podłogę. Muszę przyznać, że trochę się zmartwiłam. Ucieszyły się natomiast moje koty, które każdą taką okazję traktują, jak rozpoczęcie meczu wyrzutem „piłki” z autu. Po zajściu w mojej głowie zaczęły pojawiać się myśli, że dobrze, że taka sytuacja przytrafiła się w domowych warunkach, bo nie chce myśleć, co byłoby, gdyby jedna słuchawka wylądowała na przykład w szparze między podłogą windy a drzwiami.

Do brzegu. Gdybym nie miała świadomości, że moje uszy są dość specyficzne (wąskie kanały słuchowe i dość płytka małżowina), to musiałabym jednoznacznie powiedzieć, że mimo komfortu i jakości bardzo dobrej jakości dźwięku (ale o tym niżej), które oferują te słuchawki, warto jednak dobrze rozważyć ten model przed kupnem, właśnie pod kątem stabilnego utrzymaniu w uszach.

Ale, żeby pierwszy wilk nie pozostał w swojej opinii osamotniony, to poprosiłam redakcyjnego kolegę o krótki test (pozdrawiam Michała!). Jakie wnioski się nasunęły? U Michała słuchawki dobrze umiejscowiły się w kanale i również dały poczucie dużego komfortu. Przyznał, jednak ze można by popracować nad poprawą odczucia stabilności.

Podsumowując: słuchawki Xiaomi Buds 3T Pro są naprawdę bardzo wygodne i chyba zaryzykuję stwierdzenie, że będą takie dla wszystkich. Dla bezpieczeństwa słuchawek lepiej jednak darować sobie szaleńcze harce.

Funkcje i parametry Xiaomi Buds 3T Pro

Sterowanie

Sterowanie słuchawkami Xiaomi Buds 3T Pro jest bardzo łatwe i dość standardowe. Kopułki wyposażone są w czujniki, które po wyjęciu jednej słuchawki z etui zatrzymują odtwarzanie muzyki. Obsługa słuchawek odbywa się za pomocą paneli dotykowych, a te znajdują się na zewnętrznej stronie antenek i obie antenki mają te same funkcje. Od razu powiem, że trzeba nauczyć się wyczuwania okolic czujnika, bo jest to dość wąskie i płaskie miejsce.

Słuchawki obsługuje się za pomocą następujących ruchów:

  • Odbieranie/kończenie połączeń – jednokrotne dotknięcie czujnika na antence
  • Odrzucanie połączeń – dwukrotne dotknięcie czujnika
  • Pausa/play – jednokrotne dotknięcie czujnika
  • Następny utwór – dwukrotne dotknięcie
  • Poprzedni utwór – trzykrotne dotknięcie
  • Włączanie ANC, tryb przejrzystości, wyłączanie ANC – naciśnięcie i przytrzymanie czujnika

ANC i tryb przejrzystości w Xiaomi Buds 3T Pro

Słuchawki po wyjęciu z etui automatycznie zaczynają działać w trybie neutralnym. Jak już wyżej wspomniałam wystarczy przytrzymać palec na panelu, aby przełączyć tryb słuchawek. Jak sprawdzają się ANC i tryb przejrzystości?

ANC jest i działa. Ale to nie są słuchawki, które zapewniają totalne odcięcie od zewnętrznych hałasów i rozpraszaczy. W biurowych warunkach dobrze wyciszone są szumy komputerowych wiatraków i klimatyzacji. Ogólny biurowy gwar też sporo traci na swojej intensywności. Jednak nie wszystkie hałasy są niwelowane. Dość wyraźnie słychać trzaskanie drzwiami i dźwięki klawiatury. Pobliskie głośniejsze rozmowy też dotrą do naszych uszu. Podsumowując: jeśli ANC w słuchawkach to dla Ciebie tylko dodatek, to tę funkcjonalność w Buds 3T Pro tak właśnie można potraktować.

Tryb przejrzystości działa bez zarzutu. Dla zasady tylko powiem, że jest to rozwiązanie, dzięki któremu nie trzeba ściągać słuchawek, kiedy na przykład znajdujemy się w sklepie przy kasie lub gdy ktoś do nas zagada. Dźwięki w trybie przejrzystości są czyste, wyraźne i trafiają wprost do ucha. Mocny plusik.

Ładowanie i bateria

W tej kwestii słuchawki nie rozczarowują. Po pełnym naładowaniu mocy wystarczy na 6 godzin ciągłego użytkowania. W moim przypadku było to nawet odrobinę dłużej, na czystym odsłuchu, bez włączonych dodatkowych ustawień. Kiedy bateria się kończy i zostaje 20%, słuchawki dają znać delikatnym sygnałem dźwiękowym. W połączeniu z etui dostajemy aż 24 godziny ciągłego użytkowania. Do dobry wynik. Stan naładowania etui można sprawdzić poprzez naciśnięcie przycisku parowania lub przez otworzenie pokrywy. Ciągły zielony sygnał informuje, że baterii jest więcej niż 40%. Jeśli wskaźnik świeci ciągłym czerwonym światłem to znak, że baterii jest mniej niż 40%. Migające czerwone światło oznacza, że wkrótce bateria wyczerpie się i trzeba niezwłocznie ją naładować.

Rzućcie okiem, jak szybko ładuje się etui:

  • 11:50 podpięcie do ładowarki całkowicie rozładowanego etui
  • 12:10 80 % naładowania słuchawek
  • 12:22 95 % naładowania słuchawk
  • 12:30 słuchawki naładowane w pełni

Jakość dźwięku w Xiaomi Buds 3T Pro

Czekałam na ten akapit. Z radością wypiszę w tym miejscu ładną laurkę, bo jakość dźwięku w słuchawkach Xiaomi Buds 3T Pro jest naprawdę bardzo dobra. Oczywiście trzeba mieć w pamięci, że są to słuchawki bezprzewodowe, naszpikowane elektroniką, więc nie można oczekiwać od nich analityczności. W środku każdej słuchawki znajduje się pojedynczy przetwornik dynamiczny z podwójnym magnesem neodymowym, który jest pokryty powłoką DLC. Dodatkowo producent dostroił słuchawki wykorzystując HRTF i tę przestrzenność dźwięku faktycznie słychać.

Charakterystyka słuchawek to popularne V, ale delikatnie wypłaszczone. Bas jest dość głęboki i sprężysty, ale nie dominuje. Średnica, i tutaj miłe zaskoczenie, jest naprawdę wyraźna i czysta. Góra dość naturalna, niemęcząca. W Buds 3T Pro nie słychać żadnych zniekształceń nawet podczas włączonego ANC, czy trybu przejrzystości. Ma się wrażenie, że każdy dźwięk ma swoje miejsce, niezależnie od tego, czy słuchamy deathcoru, soulu czy greckiej alternatywy, chociaż scena nie jest duża.

W Chainsmoking Jacoba Banksa między niskim, elektryzującym basem wyraźnie słychać wysokie tony klawiszy i piękny chórek umiejscowiony na średnicy. Całość brzmi naprawdę świetnie i chociaż dużo się dzieje, to nie ma wrażenia chaosu i zmęczenia dźwiękami.

Σtella – Charmed. Wspaniały kawałek. W centrum czysty, uspokajający głos piosenkarki i pojedyncze dźwięki gitary, w tle sprężysty, ale leniwy bas. Ja zdecydowanie czuję się oczarowana.

Na koniec trochę czystej elektroniki od Sufjana Stevensa. Video Game to kawałek, który sprawi, że tupniecie nóżką i ruszycie ramionami. Eteryczny wokal, synth, trochę perkusji na przestrze. Wszystko się zgadza, każdy dźwięk ma swoje miejsce, a razem tworzą całość, która na Buds 3T Pro brzmi po prostu świetnie.

Nie znalazłam ani jednego kawałka, który brzmiałby źle na tych słuchawkach. A sprawdziłam chyba wszystkie główne style muzyczne. Za jakość dźwięku Buds 3T Pro dostają ode mnie piątkę z plusem.

Jakość połączeń, filmy i seriale

Jeszcze króciutko tutaj, żeby wybrzmiało. Xiaomi Buds 3T Pro to słuchawki, na których z powodzeniem można prowadzić wszystkie rozmowy. Ja przeprowadziłam na nich naprawdę wiele wideorozmów (pozdrawiam Kamilę!) i dźwięk zawsze był zsynchronizowany z rozmówcą. Klasyczne rozmowy też przebiegały bez problemów.

W innych zadaniach słuchawki również radziły sobie na bardzo dobrym poziomie. Oglądanie filmów, seriali to czysta przyjemność, szczególnie jeśli zwraca się uwagę na przestrzenność dźwięku, którą oferują słuchawki. Scena na ulicy? Słychać szum samochodów, kroki przechodniów i dialogi. Ujęcia w okolicznościach przyrody? Aż miło posłuchać szelestu liści i aż ma się wrażenie, że można wskazać z którego drzewa. Na koniec dodam tylko, że słuchawki nie wykazały żadnych opóźnień podczas seansów. Gwarancją wygody niech natomiast będzie to, że zdarzyło mi się kilka razy usnąć w tym zestawie i nie ucierpiały na tym ani moje uszy, ani słuchawki.

Podsumowanie

Xiaomi Buds 3T Pro to uniwersalne słuchawki, które sprawdzą się i zadowolą wielu. Są niebywale wygodne (zapominamy o moich uszach!) i bardzo proste w obsłudze. Dźwięk, który z nich płynie jest bardzo dobrej jakości. Jest przyjemny, dość naturalny i przestrzenny. Słuchawki oferują też wiele godzin pracy na jednym ładowaniu, a we współpracy z etui ładującym, no naprawdę ciężko je rozładować. Xiaomi Buds 3T Pro będą świetnymi codziennymi towarzyszami w domu, pracy i wirtualnym świecie.

Minusy

  • specyficzna konstrukcja tub dźwiękowych
  • błyszczące etui zbierające rysy

Plusy

  • bardzo dobry dźwięk
  • łatwe sterowanie
  • lekkie i komfortowe
  • dobra jakość rozmów
  • dobra praca baterii

8/10
PL - Cena/Jakość