Kiedy patrzę na specyfikację i na wygląd Oppo Reno 3 Pro, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że to flagowiec. Określenie to nie jest jednak poprawne ani w kontekście rynku, ani w odniesieniu do portfolio tego producenta, w którym najwyżej pozycjonowana jest seria Find X. Tyle tylko, że smartfonów Oppo z tej grupy póki co w Polsce nie uświadczymy. Reno 3 Pro jest więc na razie najmocniejszym działem, jakie na nasz rynek wytoczyła marka. Jak sprawuje się ten smartfon, dowiecie się z recenzji.
W dość dużym i całkiem solidnym opakowaniu znajdują się:
Miło, że producent pomyślał o szkle ochronnym i o etui. Jeszcze milej, że case jest na tyle transparentny, że nie maskuje koloru smartfona. Plus także za słuchawki, choć moim zdaniem dodatkowo przydałaby się jeszcze przejściówka, aby każdy mógł podłączyć do Reno3 Pro swój ulubiony zestaw przewodowy.
Przedni panel prezentuje się znakomicie. To dlatego, że niemal w całości wypełnia go wyświetlacz o przekątnej 6,5 cala. Zgodnie z informacją podawaną przez producenta ekran to aż 93,4% tafli. I to naprawdę widać, a efekt swoistej „nieskończoności” potęgują delikatnie zaokrąglone boczne ramki. Od razu zaznaczę, że nie utrudniają one korzystania ze smartfona, a dotknięcia ich skrajnych punktów nie są rejestrowane.
Aparat do selfie umieszczono bezpośrednio w wyświetlaczu, w jego lewym górnym rogu. Uważam, że to dobre, nieprzekombinowane rozwiązanie, tym bardziej że wysepka obiektywu dosłownie niknie w przestrzeni ekranu – nie przykuwa wzroku, nie rozprasza.
Nieco gorzej jest, gdy popatrzy się na plecki. Ramka z czterema obiektywami nie dość, że duża, to jeszcze wystaje o dobre kilka milimetrów. W połączeniu z dość smukłą budową Reno3 Pro daje to średnio przyjemny dla oka efekt i odciąga uwagę od całkiem miłej kolorystyki.
A jak układają się złącza i przyciski? Górna ścianka jest wolna. Z prawej strony wyświetlacza ulokowano tylko power. Na dole widnieją: głośnik, port USB-C i tacka na karty SIM. Z lewej strony ekranu są dwa przyciski do regulacji głośności.
To oryginalny, choć zdecydowanie nie najwygodniejszy układ. Tym bardziej że jednoczesne naciśnięcie power i volume down robi zrzut ekranu. A jako że przyciski są ulokowane niemal równolegle, to na początku regularnie usuwałem screeny, które zrobiłem podczas podnoszenia telefonu.
Dodam jeszcze tylko, że do recenzji otrzymałem niebieski Oppo Reno3 Pro. Alternatywnym wyborem jest wersja czarna.
Choć wyświetlacz Oppo Reno3 Pro mierzy aż 6,5 cala, smartfon nie jest ani przesadnie duży, ani ciężki. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że na tle konkurencji podobnego formatu wypada bardzo dobrze. Jest bowiem nieznacznie mniejszy na przykład od Huaweia P30 Pro, One Plusa 7, a także węższy i chudszy od Xiaomi Mi Note 10.
Dokładne wymiary naszego bohatera wynoszą: 159,4 mm wysokości, 72,4 mm szerokości i 7,7 mm grubości. Waga to około 171 g.
W moim przypadku smukłość Oppo Reno3 Pro była małym wyzwaniem. Telefon, węższy o 3,8 mm od Google Pixela 2XL (korzystam na co dzień), dobrze leży w dłoni, ale podczas prób obsługi jedną ręką miałem pewne obawy, że nie trzymam go wystarczająco dobrze. Jednak to tylko przejściowy etap. Wraz z upływem czasu czułem się pewniej i mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że jedną ręką da się tu zrobić prawie wszystko. Ale ja mam raczej duże dłonie.
No i jest jeszcze dołączony case, który poprawia pewność chwytu. Umieszczony w nim smartfon nie jest już tak wąski i trudniej o to, żeby wyślizgnął się z dłoni.
Specyfikacja Oppo Reno3 Pro zrobiła na mnie wrażenie jeszcze przed testami. Zastanawiałem się nawet, gdzie umknął mi ten moment, w którym w smartfonach zaczęto umieszczać aż 12 GB pamięci RAM. Tyle nie ma nawet mój laptop. Ale wróćmy do Reno3 Pro. Wygląda to następująco:
Qualcomm Snapdragon 765G (1 rdzeń, 2.4 GHz, Kryo + 1 rdzeń, 2.2 GHz, Kryo + 6 rdzenie, 1.8 GHz Kryo)
Adreno 620
32 Mpix, f/2.4
dual SIM (nano-SIM, nano-USIM) 4G, Wi-Fi 2,4 GHz oraz 5 GHz, Bluetooth 5.1, NFC
Teraz przyjrzyjmy się nieco bliżej wybranym aspektom specyfikacji.
Pierwsze wrażenie, które zresztą dość długo towarzyszyło mi podczas korzystania z Oppo Reno3 Pro, było takie: ten smartfon działa szybciej, niż ja myślę. I rzeczywiście, w przypadku najczęściej używanych aplikacji (jak Mapy Google, przeglądarka internetowa, Spotify, Tidal, Netflix) nie ma mowy o spowolnieniach wynikających z braków smartfona. Nawet przy obsłudze Tidala, który przy bardzo szybkim przesuwaniu utworów potrafi dość mocno zamulić mojego Pixela, Reno3 Pro dzielnie znosił kaprysy użytkownika i pozwalał mi przeczesywać składanki w poszukiwaniu interesujących utworów (a robię to naprawdę kompulsywnie).
Jeśli chodzi o gry, to nie mam tu bogatego repertuaru. Najwięcej czasu z Oppo spędziłem na zdobywaniu kolejnych rang w Hearthstone’a. Było płynnie, miło i przyjemnie. Ale jako że propozycja od Blizzarda nie jest wyzwaniem dla tak wyposażonego smartfona, pobrałem jeszcze dwa tytuły. I tak:
Wideo niestety nie oddają tego, jak gry prezentują się na wyświetlaczu Reno3 Pro. Mam jednak nadzieję, że pokazują, jak dobrze smartfon Pro radzi sobie z obydwoma tytułami.
A teraz najlepsze. Pomimo dość sporych obciążeń Oppo Reno3 Pro ani razu nie nagrzał się do takiej temperatury, aby była ona odczuwalna. To akurat świetna wiadomość.
Mocną stroną Oppo Reno3 Pro jest także wyświetlacz. Matryca AMOLED o przekątnej 6,5 cala, rozdzielczości 2400×1080 i jasności wynoszącej 500 nitów w trybie normalnym oraz aż 800 nitów, gdy pasek jasności przesunie się do maksimum, spisuje się znakomicie. Tym bardziej że częstotliwość odświeżania wynosi 90 Hz (ustawiona automatycznie). Dzięki temu i podczas codziennego korzystania, i podczas oglądania przeróżnych materiałów wideo Reno3 Pro dosłownie pieści oczy.
Duża w tym zasługa idealnej czerni oraz wysokiej jasności maksymalnej. Ale i odwzorowanie kolorów jest naprawdę niezłe. Widać to zwłaszcza w przypadku różnych odcieni szarości, które zachowują jednolitą tonację (Pixel 2XL z pOLED-em radzi sobie z tym gorzej).
Można oczywiście ustawić tryb wyświetlania kolorów. Do wyboru są opcje żywy (tryb P3) oraz delikatny (tryb sRGB). Dostępny jest również suwak regulujący temperaturę – w zakresie od zimniejszej do cieplejszej.
Mam tylko jedno zastrzeżenie. Niewiele materiałów wideo dopasowuje się do panoramicznych proporcji wyświetlacza (20:9). I tu trzeba pogodzić się ze średnio atrakcyjnymi pasami startowymi z prawej i lewej strony ekranu. Można też rozszerzyć obraz, aby wypełniał cały przedni panel. Jednak moim zdaniem nie jest to rozwiązanie dobre na dłuższą metę, gdyż zaburza proporcje odtwarzanego filmu.
Aha, wyświetlacz jest chroniony przez fabrycznie zamontowane szkło ochronne (w testowanym egzemplarzu zamontowane perfekcyjnie). Gdyby jednak coś poszło nie tak, w x-komie można znaleźć taką formę ochrony:
Oppo Reno3 Pro pracuje na Androidzie 10 z nakładką ColorOS. Prosto z mostu powiem, że jej nie polubiłem. Mam z tego powodu lekkie poczucie winy, bo zdaję sobie sprawę, że sporo tu miłych i praktycznych udogodnień, ale jakoś nie potrafię się w tym wszystkim odnaleźć, a co za tym idzie – przekonać do takiego rozwiązania.
Zanim uzasadnię, napiszę tylko, że nakładka Oppo daje ogromne możliwości personalizacji. Można wybrać:
Można nawet popuścić wodze fantazji i kompletnie przearanżować ikony, by w pełni dostosować walory estetyczne do swoich potrzeb. I to na pewno jest dobre i wielu osobom przypadnie do gustu.
Przegląd funkcji typowych dla ColorOS zacznę od inteligentnego asystenta. Aktywuje się go poprzez przeciągnięcie w lewą stronę na ekranie głównym. Daje on szybki dostęp do ulubionych aplikacji, kontaktów, terminarza, usługi Google Discovery, a nawet licznika kroków. Wydaje mi się jednak, że aby korzystanie z inteligentnego asystenta było w miarę szybkie i wygodne, trzeba się trochę ograniczać. Jeśli zasubskrybuje się zbyt dużą listę skrótów, można się łatwo pogubić.
Za średnio praktyczny uważam inteligentny pasek boczny. Narzędzie samo w sobie ma potencjał, bo wystarczy musnąć palcem wycinek krawędzi ekranu, aby zyskać dostęp do przydatnych funkcji aktywowanych jednym kliknięciem (ich listę można sporządzić samodzielnie). Nie wiem tylko, dlaczego nie można nieco zmienić położenia tego paska (albo tylko mnie się nie udało). Kiedy trzyma się telefon w prawej ręce w pozycji wertykalnej, sięganie kciukiem dość wysoko (bo tam znajduje się pole aktywujące) nie jest najłatwiejsze.
Na pokładzie dostępnych jest jeszcze kilka aplikacji i rozwiązań, które mają udogodnić codzienną obsługę smartfona. Są to:
Pora przyjrzeć się fotograficznym możliwościom Oppo Reno3 Pro. Zacznę od dokładnej specyfikacji głównego aparatu. Dostępne są tu cztery obiektywy:
Kamera selfie to natomiast obiektyw 32 Mpix z przysłoną f/2.4 i wielkością piksela 0,8 µm. Co najważniejsze, da się nią zrobić naprawdę fajnie wyglądające portrety (których z litości dla siebie nie zaprezentuję).
Aplikacja aparatu w Oppo Reno3 Pro przypomina mi tę, którą stosuje Huawei. Suwak z prawej strony pozwala wybrać tryb fotografowania, a obok niego są kropeczki przełączające między obiektywami. Z lewej za to można włączyć HDR, lampę błyskową, podbić kolory i wybrać format zdjęcia.
Jeśli chodzi o tryb profesjonalny, do którego przejście jest możliwe po wybraniu opcji więcej, to wygląda on na nieco okrojony. Z prawej strony można ustawić ISO, migawkę, balans bieli, aufofokus oraz korektę ekspozycji. Z lewej natomiast można przełączać się między obiektywami.
Do dyspozycji jest też cały szereg przeróżnych filtrów i opcji upiększających, które można nałożyć na wykonane zdjęcia. Nie będę się o nich rozpisywał, ale wspomnę, że moją uwagę przykuły powiększanie oczu oraz wybielanie zębów. Ta druga funkcja daje wręcz ordynarny i bardzo sztuczny efekt, więc w sumie może stać się postrachem stomatologów.
Na początek trochę flory i krajobrazów:
A teraz dzielnie pozująca do portretów fauna:
Trochę trudniejszym zadaniem jest wykonanie dobrych zbliżeń. Wydaje mi się, że nieco komplikuje to sztuczna inteligencja, która czasem aktywuje tryb makro, a czasem po prostu rozpoznaje scenę. Niemniej da się to wyłączyć i samodzielnie ustawiać ostrość. Wtedy efekty są znacznie lepsze.
Do zaprezentowania wybrałem te, które uważam za całkiem udane:
Tylu powodów do satysfakcji nie ma jednak podczas używaniu dwudziestokrotnego zoomu cyfrowego. Zdjęcia są mało szczegółowe i funkcję tę lepiej potraktować jako po prostu ciekawostkę.
Jest wcale nieźle. Można odczuć lekki spadek jakości, ale moim zdaniem to wciąż akceptowalny poziom. No i co najważniejsze, fotki nie są potwornie zdeformowane.
Jeśli chodzi o możliwości nagrywania wideo, to Oppo Reno3 Pro rejestruje filmy w 4K (ale tylko w 30 kl./s) oraz w 1080p i 720p (już w 60 klatkach). Świetną funkcją jest Tryb Ultrastabilizacji Wideo, który bezlitośnie eliminuje wszelkie poruszenia i daje efekt, jak gdyby używało się gimbala. Szkoda tylko, że stosować można go wyłącznie w rozdzielczości 1080p.
Najpierw krótkie wideo w 1080p z aktywowanym Trybem Ultrastabilizacji Wideo:
I jeszcze króciutkie w 4K:
Oppo Reno3 Pro pozwala również wykonać filmy poklatkowe oraz wideo w zwolnionym tempie.
Bateria o pojemności 4025 mAh wystarcza na cały dzień intensywnego używania smartfona. Trudno jednak liczyć na coś więcej, no chyba że będzie się oszczędzać energię. Ja się nie ograniczałem. I przy takim korzystaniu około 6-7 godzin czasu pracy na ekranie było standardowym wynikiem.
Oppo Reno3 Pro to po prostu bardzo dobry smartfon. Świetnie radzi sobie z obsługą wielu aplikacji jednocześnie, a także z wymagającymi grami. Ponadto robi szczegółowe, miłe dla oka zdjęcia, a do tego może pochwalić się wyświetlaczem AMOLED z częstotliwością odświeżania 90 Hz. Takie połączenie sprawia, że codzienne używanie Reno3 Pro to czysta przyjemność.
Delikatną skazą jest dla mnie nakładka, która nie do końca trafiła w mój gust. Biorę jednak poprawkę, że gdybym używał smartfona dłużej, na pewno bym się do niej przyzwyczaił. Ale wciąż trudno byłoby mi się pogodzić z brakiem możliwości nagrywania wideo w 4K i 60 kl./s. – to już bardziej obiektywny minus. No i ten brak wsparcia dla 5G w Polsce…
Niemniej Reno3 Pro to smartfon godny polecenia wszystkim tym, którzy szukają połączenia dobrej wydajności, dobrych możliwości fotograficznych i dobrego komfortu użytkowania. Trzy razy dobry daje tu w sumie bardzo dobry.




Cześć. Dobra recenzja bo pokazujesz również co jest złe w tym telefonie. Dla mnie bardzo ciekawa a to ze względu że masz prywatnie taki sam telefon jak ja czyli Pixela 2xl. Ogólnie to super telefon ale u mnie już trochę przeszedł i myślę, że pora na zmianę. Czy przesiadka na Oppo Reno 3 pro ma sens ? Zależy mi najbardziej na dobrym ekranie, niezłej baterii i zdjęciach. Zdjęcia umieściłem na 3 pozycji ponieważ odkąd żona ma iPhone 11 pro max to praktycznie wszystkie fotki i video robimy jej telefonem,. Ja nie chcę iPhona, jest dla mnie za nudny. W telefonach z Androidem jest większa różnorodność i nie trzeba kupować super flagowca do codziennych zadań. Ja nie gram w gry praktycznie wcale ale nie chcę aby telefon lagował itp. Biorąc pod uwagę te trzy moje wytyczne czy stracę czy zyskam z Oppo względem Pixela 2 xl. Z góry dzięki za odpowiedź.
Cześć! Dzięki za miłe słowa, zawsze staramy się do recenzowanego sprzętu podejść jak najbardziej obiektywnie.
Pozwól, że odpowiem na Twoje pytanie w punktach, z wyszczególnieniem cech, które są dla Ciebie ważne.
1. Ekran. Jak zobaczyłem wyświetlacz Oppo Reno3 Pro, to oczy dosłownie mi się zaświeciły. To jednak o co najmniej poziom wyżej niż w Pixelu, tym bardziej że mój egzemplarz świeci dość niejednorodnie, co widać zwłaszcza w przypadku kolorów zbliżonych do szarości (część ekranu jest jaśniejsza, część ciemniejsza). Reno3 Pro ma też wyższą jasność maksymalną oraz odświeżanie 90 Hz.
2. Bateria. W Oppo Reno3 Pro spokojnie wytrzymuje cały dzień (czas pracy na ekranie jest około godziny, dwóch dłuższy niż w Pixelu). Opcja szybkiego ładowania też działa sprawniej: wystarczy jej około 30 minut.
3. Aparat. Moim zdaniem Pixel robi lepsze zdjęcia z głównego obiektywu (mam do nich absolutną słabość). Natomiast Reno3 Pro ma pięciokrotny zoom i szeroki kąt, co obiektywnie daje mu przewagę. Wiadomo, że oba modele iPhone’a 11 Pro Max raczej nie prześcigną, ale i Reno3 Pro potrafi zrobić naprawdę bardzo dobrze wyglądające zdjęcia.
Trzy punkty i trzy razy obiektywną przewagę ma Reno3 Pro. Jeśli więc nie jesteś ze swoim Pixelem związany w jakiś szczególnie emocjonalny sposób (ja trochę jestem), to wymiana na Reno3 Pro zdecydowanie będzie pozytywnym doświadczeniem. No chyba że duże znaczenie ma dla Ciebie czysty Android. ColorOS może z początku robić słabe wrażenie, choć da się do tej nakładki przyzwyczaić.
Wielkie dzięki za szybką odpowiedź.
Tak trochę jestem emocjonalnie związany z Pixelem 2xl i nawet chciałem wymienić na Pixela 4 xl ale nie mogę patrzeć na ten przód i ogólnie to co oferuje względem innych smartfonów w tej cenie. Ogólnie 4xl to chyba największe rozczarowanie ostatniego roku. Pixel 2xl kupiłem w za 3200 zł i wtedy ten telefon był lepszy od iphona X który miał gorszy aparat i mega słabą baterię. Jednak mój egzemplarz już sporo przeszedł i zaczynają się czasem pewne lagi i małe przywieszki 🙁 . Dodatkowo głośnik do rozmów i główne zaczynają „charczeć”. Szczególnie ten do rozmów ma często problemy. Jak rozmawiam przez iPhona żony to tam jest bajka. No i te nowe ekrany 90 lub 120 Hz bajka.
Jeszcze rozważam zwiększyć budżet na np Oneplus 8 pro lub 8. No i jeszcze bawiłem się trochę Samsungiem S20+ i zrobił na mnie mega wrażenie. Tylko ja tak jakoś nie lubię Samsungów a po drugie zawsze miałem coś innego niż mają wszyscy 🙂 Dlatego ten Pixel 2xl 🙂 a jeszcze wcześniej żona miała Oneplus 6, który poza słabym aparatem był kozakiem 🙂
Ok podsumowując muszę jeszcze rozważyć któregoś z Oneplus 8, ale to Oppo mnie kusi 🙂 i to bardzo.
Pomysł ze zwiększeniem budżetu może się opłacić, zwłaszcza w przypadku OnePlusa 8 Pro. W tym smartfonie wszystko gra.
Taką ciekawostką, która jest dość oryginalna, wydaje się Motorola Edge. Tylko tu trzeba szczególnie mocno rozważyć relację ceny z jakością.
Niezależnie, co wybierzesz, życzę zadowolenia z zakupu! 🙂
właśnie przesiadłem się z iPhona 7 na tego oppo; wszystko jest w zasadzie bez zarzutu z wyjątkiem działania tego inteligentnego asystenta, zasubskrybowałem sobie 4 skróty ale niestety jeden z nich (i to ten dla mnie najużyteczniejszy) nie działa – chodzi o „ulubione kontakty”; próbowałem, to odłączać i ponownie aktywować – nadal działają wszystkie za wyjątkiem tych „kontaktów”; może jak pojawi się kolejna aktualizacja systemu – te kontakty w końcu zaskoczą, akurat z tego udogodnienia często korzystałem w iPhonie….
Cześć!
Niestety oddałem już model testowy, więc nie mam możliwości dokładniej się temu przyjrzeć (ale zanim go oddałem, to zauważyłem, że pojawiła się duża aktualizacja). Trudno też znaleźć konkretne, bardziej szczegółowe informacje. Myślę, że dobrym rozwiązaniem będzie zwrócenie się z tym problemem do supportu Oppo, pod adresem: support.pl@oppo.com.
dzięki! – tak zrobię; dziwne to tym bardziej, że kupiłem jednocześnie żonie oppo reno 3 (bez „pro”) i tam wszystko działa bez zarzutu; faktycznie zaczepię tych ludzi z supportu… 🙂
Cześć. Od pewnego czasu zastanawiam sie nad kupnem oppo reno 3 pro. W gre wchodza jeszcze xiaomi mi note 10 pro oraz poco f2 pro i p30 pro. Zalezy mi na dobrych zdjeciach, dobrej baterii i ekranie. Zamierzam przeznaczyc na tel 2-2,5 tys. zl. Mozecie mi doradzić co warto wziąść? Im wieczej czytam opinii tym bardziej jestem zakręcona a musze dokonac wyboru bo moj stary P9 lite juz nie daje rady (strasznie muli).
Basia, jeśli zależy Ci na bardzo dobrych zdjęciach to możemy polecić model Huawei p30 PRO, który posiada jeden z lepszych aparatów na rynku. Możesz się również skontaktować z doradcami x-kom pod numerem: 34 377 00 00 lub adresem: x-kom@x-kom.pl. Wyjaśnią oni wszelkie kwestie i pomogą w wyborze.
Dzięki:) To nie polecasz raczej xiaomi mi note 10 pro ?
Xiaomi Note 10 PRO również będzie bardzo dobrym wyborem jeśli chodzi o wskazane rozwiązania.
Poprawnie pisze i mówi się: wziać, a nie wziąść.
witam . jak wygląda i czy jest tryb pro w zdjęciach ?
Proszę pozwolić, że zacytuję sam siebie: Jeśli chodzi o tryb profesjonalny, do którego przejście jest możliwe po wybraniu opcji więcej, to wygląda on na nieco okrojony. Z prawej strony można ustawić ISO, migawkę, balans bieli, aufofokus oraz korektę ekspozycji. Z lewej natomiast można przełączać się między obiektywami.
W porównaniu do na przykład trybu profesjonalnego w smatfonach Huawei na pewno brakuje tu możliwości ustawiania czasu naświetlania.
Ale z tego, co pamiętam, korzystanie z trybu profesjonalnego pozwalało osiągać nieco lepsze efekty.
Cześć. Obecnie mam oneplus X. Waham się między oneplus nord a oppo reno 3 pro. Widziałam trochę negatywnych opinii o jakości zdjęć w oneplus. Możecie coś doradzić?
Witam. trafiłem tu szukając informacji o Reno3 PRO. Najbardziej zależy mi na aparacie fotograficznym, w szczególności na zdjęciach wykonywanych w trudnych warunkach oświetleniowych. Na drugim miejscu stawiam nawigację (gry w ogóle mnie nie interesują). Waham się między Oppo Reno3 PRO, Samsungiem A71 i Xiaomi Poco 3. Właśnie w tej kolejności (Oppo ma najjaśniejszy obiektyw). Który z tych smartfonów wykona najlepsze zdjęcia wieczorem lub w nocy? Oczywiście zdjęcia w dzień również sa ważne ale chyba każdy z nich w dobrych warunkach oswietleniowych bedzie pracował poprawnie. wspomniałem o nawigacji, ponieważ z tego co znalazłem Poco 3 ma tylko A-GPS i Glonass ale w razie potrzeby do nawigacji mogę wykorzystać inny egzemplarz.
A może powinienem zwrócic uwagę na jakiś inny smartfon?