Creative Outlier Air Sports. Recenzja słuchawek dla ludzi aktywnych

Kiedy w redakcji pojawiły się nowe słuchawki Creative Outlier Air Sports bez namysłu i z entuzjazmem zgłosiłem się na ochotnika do ich przetestowania. Jak się sprawdziły? Czy warto je kupić? Odpowiedź znajdziecie w recenzji.

Dlaczego testuję słuchawki Creative – Outlier Sports?

Z dwóch powodów:

  1. Od ponad roku jestem użytkownikiem słuchawek Creative Outlier Sport, w których bezprzewodowa konstrukcja została wzbogacona o kabel z pilotem
  2. Od dłuższego czasu zastanawiałem się nad kupnem bezprzewodowego zestawu, tak zwanych słuchawek-pchełek

 Zwlekałem z takim zakupem, bo nurtowało mnie kilka pytań.

  • Czy pojedyncze, bezprzewodowe słuchawki douszne mogą być równie komfortowe, co bezprzewodowe zestawy połączone kablem z pilotem?
  • Czy taka konstrukcja słuchawek może sprawdzić się równocześnie w zastosowaniach biznesowych, jak i podczas uprawiania sportu?
  • Czy słuchawki takie nie zmienią moich upodobań muzycznych przez inny odbiór ulubionych kawałków?

Szukając odpowiedzi na te pytania, przystąpiłem do testu Creative Outlier Air Sports.

Creative Outlier Air Sports — zawartość opakowania po otwarciu pudełka
Creative Outlier Air Sports

Unboxing Outlier Sports

W pudełku znajdziecie parę słuchawek, silikonowe końcówki w trzech rozmiarach, etui będące równocześnie stacją ładującą pchełki, kabel USB-C, futerał ochronny oraz skróconą instrukcję obsługi.

Creative Otlier Air Sports — co znajdziesz w pudełku?
Elementy zestawu: słuchawki, etui, silikonowe końcówki, kabel USB-C, futerał i instrukcja

Na pierwszy rzut oka słuchawki wydają się dość duże, ale po bliższym zapoznaniu są lekkie (około 5 g każda) i solidnie wykonane. Każda z nich posiada fizyczny przycisk na obudowie, otoczony diodą sygnalizującą status sparowania słuchawek z innymi urządzeniami. Silikonowe końcówki są w zasadzie niewidoczne, a po nałożeniu ich na pchełki wręcz przylegają do membrany. Całość wzbudza wątpliwości, czy aby na pewno będzie komfortowa w codziennym użytkowaniu.

Creative Outlier Air Sports — budowa słuchawek
Czy ta konstrukcja będzie wygodna?

Etui jest lekkie (50 g) i kompaktowe, pełni przy tym rolę bezprzewodowej ładowarki. Sam mechanizm otwierania i zamykania etui działa bez zarzutu. Nie ma obaw o przypadkowe otwarcie. Pchełki idealnie wpasowują się w swoje miejsce przeznaczenia, magnesy są na tyle silne, że słuchawki nawet przy większych wstrząsach nie wypadają. Diody na obudowie wskażą Wam, czy etui podłączone jest do ładowania, jaki jest poziom jego naładowania, jak i każdej ze słuchawek.

Creative Outlier Air Sports — porównanie wymiaru etui z zapalniczką
Kompaktowe etui jest niewiele większe niż zapalniczka

Jeśli nie mieliście nigdy do czynienia z takim zestawem, gorąco polecam zapoznanie z instrukcją obsługi. O ile pierwsze parowanie jest intuicyjne i słuchawki po prostu działają, to już samo rozszyfrowanie diod sygnalizacyjnych na słuchawkach i etui ładującym może być drobny problem. Tu instrukcja okazała się bardzo pomocna.

Producent dołączył też futerał ochronny na etui z małą kieszonką. Jeśli ma on zapobiec porysowaniom etui – może się sprawdzić (ale też nie do końca, bo zabezpiecza 4 z 6 ścian). Stosowanie tego akcesorium nie ma dla mnie większego sensu z dwóch powodów.
Pierwszy: etui dość łatwo wypada z futerału.
Drugi: tak zabezpieczone etui prawie podwaja rozmiar całego akcesorium, przez co spada komfort przenoszenia.
Alternatywnie możecie użyć futerału jako opaski na rękę z kieszonką na słuchawki.

Komfort użytkowania, dostępne funkcje

Słuchawki po wyjęciu z pudełka były w jakimś stopniu naładowane, więc od razu sparowałem je z telefonem, co odbyło się bezproblemowo.

Przystąpiłem do wyboru nakładek, by słuchawki jak najlepiej leżały w uchu. Zdziwiła mnie sama konstrukcja i powierzchnia silikonowych końcówek. Wszystkie modele, z jakimi wcześniej miałem styczność były o wiele większe. Zdawało się, że tworzyły mały tunel, który zapewnia dodatkową przestrzeń akustyczną, a przy okazji słuchawka lepiej trzymała się ucha, dopasowując się do jego kształtu (szczególnie w piankowych nakładkach).

Creative Outlier Air Sports — porównanie wymiarów silikonowych nakładek
3 rozmiary silikonowych końcówek pozwalają dopasować je do własnych upodobań. Potrzeba jednak czasu, by uszy przywykły do nowego kształtu

Moje początkowe obawy się potwierdziły. Niestety nie mogłem znaleźć dla siebie odpowiedniego rozmiaru – każdy z nich wiązał się z jakimś dyskomfortem i odsłuchem słabszym, niż takim, do jakiego przywykłem. O ile mogłem przeboleć niedociągnięcia w jakości odtwarzanego dźwięki, tak przy wygodzie użytkowania nie mogłem sobie na nią pozwolić – to kluczowe.

Zacząłem szukać alternatywnych rozwiązań. Pierwsza myśl: zapasowe piankowe nakładki, idealnie dopasują się do ucha i będzie po problemie – pomyślałem – niestety, specyficzna konstrukcja nie pozwoliła na montaż standardowych, piankowych nakładek. Sięgnąłem zatem po nakładki od starszego modelu Creative Otlier. Bingo! Pasowały idealnie, ucho przyzwyczajone, dźwięk też jakby się poprawił. Cały czar prysnął, gdy włożyłem słuchawki do etui: nie mieściły się, magnesy nie trzymały, słuchawki się nie ładowały.

Wygląda na to, że domyślne nakładki są jedynym rozwiązaniem. Dałem im szansę na dopasowanie się do ucha. W trakcie kilku pierwszych godzin użytkowania niejednokrotnie musiałem wyciągać słuchawki z uszu, by dać im odpocząć. Z czasem ten problem minął i słuchawki przestały uwierać.

O ile po kilku godzinach można było zapomnieć o tym, że słuchawki mamy w uszach, tak już mocno przypominaliśmy sobie o nich, próbując korzystać z mechanicznych przycisków na pchełkach. Każde wciśniecie powoduje nieprzyjemne uczucie ukłucia w uchu. Sama obsługa jest łatwa do nauczenia, a obsługa Asystentów: Siri i Google ułatwia życie i działa bez zarzutów.

Do ładowania etui potrzebujemy kabla USB-C, który dołączony jest do zestawu. Na całe szczęście Creative zrezygnował z mającego już swoje lata microUSB. Oszczędza to noszenia dodatkowych kabli do ładowania.

Creative Outlier Air Sports — opakowanie
W słuchawkach zastosowano najnowsze technologie odtwarzania dźwięku

Wrażenia muzyczne

Nie oczekiwałem głębokich, mięsistych basów, wyraźnych wokali i rozbudowanej sceny, ale przy pierwszych kilku odsłuchach jakość była dla mnie trochę rozczarowująca. Producent zastosował w słuchawkach kilka rozwiązań, które w teorii powinny tę jakość wynieść na wyższy poziom. Grafenowa membrana miała zwiększyć zakres tonalny, a programowe wsparcie kodeków AAC i APTX zapewnić najwyższą jakość dźwięku. Nie bez znaczenia jest też fakt zastosowania Bluetooth 5.0, który między innymi zapewnia 2-krotnie większą prędkość transferu danych, co bezpośrednio przekłada się na transfer dźwięku o wyższej jakości.

Ku mojemu zaskoczeniu po kilku godzinach testów słuchawki się “rozgrzały” i zaczęły grać o wiele lepiej, a rozczarowanie minęło. Słuchawki też dość dobrze izolują od dźwięków zewnętrznych, dlatego też nie polecam używania ich podczas jazdy rowerem, może być to dla Was niebezpieczne. Tutaj lepszym rozwiązaniem będą słuchawki z przewodnictwem kostnym.

For Sports & Businness

Przyszedł czas na sprawdzenie sloganu „For Sports & Businness”.
Na początek sport. Siłownia, rower, bieganie. Jak wrażenia? Swobodnie można wykonywać ćwiczenia siłowe i aerobowe – zasięg słuchawek pozwala odłożyć telefon w jednym miejscu i skupić się na treningu w promieniu około 10 m, słuchawki dobrze trzymają się uszu i nie trzeba ich poprawiać. Coś, co mocno irytowało mnie w modelu na kablu, tutaj nie występuje i nawet przy bardziej intensywnych ćwiczeniach zapomnicie o ich istnieniu (dopóki nie chcemy przełączyć utworu i nie wciskamy fizycznych guzików), a słuchawki dobrze trzymają się ucha. Wodoodporność IPX 5 (całkowita ochrona przed strumieniem wody płynącej z różnych kierunków z wydajnością do 12,5 litra na minutę) pozwala na kontynuację odsłuchu podcastów x-kom nawet pod prysznicem.

Zastosowania biznesowe? Bez zarzutu. Jakość połączeń, wyraźne dialogi, brak przerw i opóźnień – nie ma się do czego doczepić. Rozmówcy też nie zgłaszali żadnych uwag co do jakości dźwięku. Komfortowe były zarówno konferencje prowadzone z wyciszonych sal konferencyjnych, jak i szybkie rozmowy z ruchliwej i głośnej ulicy.

Słuchawki po włożeniu do etui wyłączają się i zaczynają się ładować, a po ponownym wyjęciu włączają i parują się błyskawicznie z wcześniej używanym urządzeniem. Dzięki temu słuchawki są gotowe do użycia zawsze wtedy, gdy ich potrzebujemy.

Ogólna ergonomia nie budzi żadnych zastrzeżeń. Słuchawki nie zaangażowały mnie do żadnej konfiguracji i zmiany ustawień. To jest to, czego oczekuję po wyjęciu z pudełka, produkt ma działać.

Słuchawki Otlier Air Sports z etui
Słuchawki sygnalizują tryb pracy diodami znajdującymi się na ich obudowie

Czas pracy na baterii

Producent zapewnia, że w pełni naładowane słuchawki wystarczają na 10 godzin użytkowania, a dzięki dodatkowemu zapasowi energii z etui, ich czas wydłuża się aż do 30 godzin. Wydaje się to pokrywać z rzeczywistością i w pełni spełnia oczekiwania. Podanie dokładnych wartości z testu mija się z celem. Środowisko i sposób użytkowania takiego urządzenia mocno wpływa na czas pracy na jednym ładowaniu. Samo etui mocno ułatwia życie. Na co dzień przyzwyczajony jestem do ciągłego podładowywania telefonu. Taka przenośna stacja dokująca tylko to ułatwia. Sama konstrukcja i kształt słuchawek wymusza wręcz odkładanie ich na miejsce i pozwala na doładowanie.

Creative Outlier Air Sports — diody sygnalizujące na etui
Diody na etui sygnalizują poziom naładowania urządzenia i słuchawek

Ocena Creative Otlier Sports – czy warto je kupić?

Stosunek jakości do ceny jest dla mnie czynnikiem kluczowym przy ocenie słuchawek. Każdy typ słuchawek wymusza na użytkowniku kompromisy, na które musimy przystać, podejmując decyzję o zakupie.

Słuchawki prawie spełniły moje oczekiwania. Mimo początkowych problemów z ergonomią i komfortem użytkowania dałem im szansę na dopasowanie się do mojego ucha. Pamiętajcie jednak, że nie każdego ten problem będzie dotyczył, dlatego też nie sugerujcie się nim podczas pierwszej styczności z urządzeniem. Dajcie sobie czas, bo przy przesiadce na tego typu konstrukcje różnica musi być odczuwalna i trzeba do niej przywyknąć. Z czasem przestają przeszkadzać. Najmniej komfortowe są jednak mechaniczne przyciski, które proszą się o wymianę na panele dotykowe, które zadziałałyby przez muśnięcie palca (ale czy to właśnie nie jest kompromis wynikający z jakości do ceny?).

Creative Outlier Air Sports — porównanie wymiarów z Outlier Sport
Po lewej: Outlier Air Sports, po prawej: starszy brat Outlier Sport

Podczas uprawiania sportu zapominamy o słuchawkach, a w trakcie codziennej pracy ułatwiają życie i nie nastręczają problemów. Jakość dźwięku nie rozczarowuje – nie obawiajcie się, gdy najdzie Was ochota posłuchać ulubionych kawałków, z pewnością nie zmienicie swoich upodobań.

Czy wymieniłbym swoje starsze, bezprzewodowe słuchawki na kablu na Outlier Air Sports?
Odpowiedź brzmi – tak. Jest to model zdecydowanie godny polecenia, o ile ktoś może pozwolić sobie na taki wydatek.

Minusy

  • niekomfortowe, mechaniczne przyciski
  • czas potrzebny na „rozgrzanie” się słuchawek

Plusy

  • świetny stosunek ceny do jakości
  • komfort użytkowania
  • intuicyjna obsługa
  • super-użyteczne i świetnie wykonane etui
  • długi czas pracy na jednym ładowaniu
  • dobra jakość rozmów
Creative Outlier Air Sports — niewielki wymiar
Creative Outlier Air Sports