To nie zabawka, a przenośne centrum multimedialne. Recenzja Xiaomi Pad 5

Długo trzeba było czekać na powrót Xiaomi do tabletów w segmencie premium. Dlatego comeback, jeśli ma być prawdziwy, po prostu musi się udać. Czy Xiaomi sprostało wielkim oczekiwaniom i najnowszy tablet chińskiego producenta odniesie sukces na rynku? Odpowiedź na to pytanie przybliży recenzja Xiaomi Pad 5.

Xiaomi Pad 5 niczym renesans tabletów – pierwsze wrażenia

Z tabletami zwykle miałem pewien problem – wydawały mi się typowym gadżetem. Bo ani to smartfon, ani laptop i właściwie trudno było znaleźć mi jakieś sensowne zastosowanie takiego urządzenia. Aż w końcu w moje ręce trafił Xiaomi Pad 5. Nowość od chińskiego producenta sprawiła, że moje spojrzenie na tablety się zmieniło. Zacząłem się nawet zastanawiać czy jest mi potrzebny mój prywatny laptop, bo właściwie mając dedykowaną dla Pad 5 klawiaturę dostaję 2 w 1.

Początek recenzji i już mały spojler, bo z powyższego akapitu łatwo wywnioskować, że Xiaomi Pad 5 to bardzo dobre urządzenie i wpadło mi w oko. W takim razie co sprawiło, że premierę tabletu uznałem za renesans tego typu urządzeń?

Unboxing Xiaomi Pad 5. Co w zestawie?

Zestaw z tabletem jakoś specjalnie mnie nie zachwycił. W pudełku znalazłem:

  • tablet Xiaomi Pad 5,
  • ładowarkę 22,5 W,
  • kabel USB-C,
  • papierologię.

I to tyle. Czego zabrakło? Zdecydowanie etui. Chociażby jakiegoś budżetowego, silikonowego, które od początku chroniłoby urządzenie przed upadkiem. Xiaomi chyba w ten sposób chce delikatnie zasugerować, że warto dokupić dedykowane etui z klawiaturą.

xiaomi pad 5 zestaw

Budowa i wygląd Xiaomi Pad 5

Do ogólnego określenia wyglądu Xiaomi Pad 5 najlepiej pasuje mi – profesjonalny, bo ten tablet nie wygląda jak zabawka. Model w kolorze czarnym, który otrzymałem do testów jest bardzo elegancki, a wszystkie elementy są dobrze spasowane. Tył pokryty jest powłoką, która raczej niechętnie zbiera odciski palców, co zdecydowanie uznaję za plus. Od strony wizualnej – nie potrafię znaleźć czegoś, co mi się nie podoba.

Na pleckach tabletu znajdziemy aparat i tym razem rzeczywiście można powiedzieć, że jest to aparat, a nie wyspa z obiektywami. Nie odstaje za mocno od obudowy, jest też mniejszy od oczek, jakie montuje się w smartfonach. Na dolnej i górnej krawędzi zamontowane są po dwa głośniki, a o tym jak grają, piszę w dalszej części recenzji.

Przyciski głośności producent umieścił na bocznej krawędzi, tuż przy rogu ekranu. Mają dwie zasadnicze wady – są trudno wyczuwalne i trzeba dosyć mocno je wcisnąć. Niejednokrotnie muszę zerknąć, gdzie są, żeby dostosować głośność. Podobnie, choć nieco lepiej, wygląda sytuacja z przyciskiem głównym. Znajduje się obok rogu ekranu, ale na górnej krawędzi urządzenia.

Xiaomi 11T Pro nie posiada czytnika linii papilarnych, ale skorzystać można ze skanera twarzy. Działa bardzo szybko i rozpoznaje twarz bez problemów nawet jeśli oświetlenie jest słabe. W totalnej ciemności, co raczej oczywiste, nie zadziała. Tabletu nie odblokował nikt poza mną, a więc podstawa tego typu „zabezpieczenia” – „nie pomyl mnie z kimś innym” – działa.

Łączność

Xiaomi Pad 5 to tablet bez slotu na kartę SIM. Z internetem da się go więc połączyć tylko poprzez Wi-Fi. W niczym to nie przeszkadza, bo nawet będąc w trasie, wystarczy wykorzystać smartfona jako hotspota. Jednak skoro już Xiaomi stawia na Wi-Fi, mogłoby być szóstej generacji, a jest (tylko) piątej. Trochę może brakować też GPS-a, a więc do ustalenia lokalizacji posłuży sieć bezprzewodowa. W Xiaomi Pad 5 nie ma NFC, ale nie sądzę, żeby ktoś chciał płacić zbliżeniowo w sklepie tabletem. Jeśli ktoś posiada słuchawki przewodowe, nie podłączy ich do tabletu, ponieważ Xiaomi zrezygnowało z gniazda mini-jack w tym modelu. Jest za to Bluetooth 5.0 oraz złącze USB-C.

Xiaomi Pad 5 od środka – wydajność

Z nowego tabletu Xiaomi powinni być zadowoleni pożeracze filmów i serialów czy osoby, które nie potrafią rozstać się z mediami społecznościowymi. A po dokupieniu klawiatury nic nie stoi na przeszkodzie, by urządzenie służyło również do nauki i pracy. Jedynie mobilni gracze mogą ocenić wydajność odrobinę niżej.

Sercem tabletu jest bardzo wydajny, ale nie topowy procesor Qualcomm Snapdragon 860. Wspiera go układ graficzny Adreno 640 oraz 6 GB pamięci RAM. Dlatego właśnie twierdzę, że ewentualnie gracze mogą czuć leciutki niedosyt, ponieważ przy wymagających momentach podczas rozgrywki widać, że troszkę mocy brakuje. Nie eliminuje to jednak tabletu z mobilnego gamingu.

Nie ma natomiast najmniejszego problemu z działaniem aplikacji – ładują się błyskawicznie, można się między nimi szybko przełączać, a zadania, nawet jeśli są wymagające, nie zabijają urządzenia. Do multimediów, pracy i nauki, według mnie, jest to urządzenie idealne.

System – Android 11 z MIUI 12 dla tabletów

Xiaomi Pad 5 bazuje na Androidzie 11 oraz MIUI 12. Sama nakładka, mimo że jest wersją przeznaczoną na tablety, nie różni się zbyt wiele od tej, jaka trafia na smartfony. Pracuje się z nią dobrze, ale można byłoby poprawić chociażby gesty, tak by lepiej były dostosowane do gabarytów urządzenia. Poza tym wydaje się być lekka i nie obciąża urządzenia.

Po dokupieniu rysika i/lub klawiatury możliwe jest dostosowanie tych akcesoriów dla własnych potrzeb, np. ustawienie skrótów klawiszowych czy akcja po naciśnięciu przycisku na rysiku.

xiaomi pad 5 miui

Wyświetlacz i głośniki – Xiaomi Pad 5 jako mobilne centrum multimedialne

Stwierdzenie, że Xiaomi Pad 5 to urządzenie do wszystkiego, nie będzie nadużyciem. Uzupełnieniem bardzo dobrej wydajności jest obraz i dźwięk. A skoro tak, tablet jest mobilnym centrum multimedialnym z prawdziwego zdarzenia.

Xiaomi Pad 5 otrzymał wyświetlacz o przekątnej 11 cali i rozdzielczości WQHD+ z odświeżaniem na poziomie 120 Hz. Obsługuje technologie Dolby Vision, True Display, a także redukuje niebieskie światło, by zmniejszyć zmęczenie oczu. Ramki wokół ekranu mają niecały centymetr szerokości, a na jej górnej części znalazł się aparat przedni.

A jak korzysta się z takiego panelu? Świetnie! Wyświetlacz jest po prostu piękny – pełen kolorów, z odpowiednim kontrastem i jasnością, działa bardzo płynnie i sprawdza się na wielu frontach. Oglądanie na nim zdjęć czy filmów to wrażenie, którego nie da się doświadczyć na smartfonie. Na nowo odkryłem na nim media społecznościowe, bo zupełnie inaczej przegląda się na nim Instagrama, Facebooka czy Twittera. Tak na dobrą sprawę, wiele czynności, jakie do tej pory wykonywałem na telefonie, przerzuciłem na tablet. Określając wyświetlacz jednym słowem – rewelacyjny.

Xiaomi Pad 5 wyróżnia się też bardzo dobrym dźwiękiem, choć nie idealnym. Producent zamontował cztery głośniki, korzystające z technologii Dolby Atmos. Grają bardzo donośnie i czysto, a sprawdzają się najlepiej podczas pożerania filmów i seriali. Słuchając muzyki, czasami mam wrażenie, że czegoś brakuje – w zależności od danego utworu nieco przygłuszone potrafią być basy lub soprany. Nie wyklucza to jednak, by z przyjemnością odsłuchać ulubionej playlisty na Spotify. Minimalne niedopracowanie głośników to już temat dla prawdziwych melomanów, a ja oceniam je, w skali szkolnej, na czwórkę z plusem.

Bateria – nawet 5 dni na jednym ładowaniu

Bateria, jaka znalazła się w Xiaomi Pad 5 to prawdziwe monstrum. Rozumiem, że gabaryty urządzenia pozwalają zamontować duże ogniwo, ale mimo wszystko należy wyróżnić czas pracy na jednym ładowaniu. W pełni „nakarmiona” bateria o pojemności 8720 mAh pozwala na 4-5 dni pracy. Ten czas może skrócić jedynie duża intensywność oglądania wideo albo gry.

Obejrzenie godzinnego odcinka serialu na Netfliksie kosztowało baterię około 5% naładowania, co według mnie jest co najmniej zadowalającym wynikiem. Będąc z dala od gniazdka z prądem, nie trzeba martwić się, że energii braknie w kulminacyjnym momencie seansu. O ile nie wybieramy się w trasę z 20-procentowym zapasem naładowania.

Ładowarka o mocy 22,5 W potrzebuje niecałych dwóch godzin, by w pełni zasilić baterię. Jeśli weźmiemy pod uwagę, na ile jedno takie ładowanie wystarcza, taki czas nie powinien stanowić problemu. Nie trzeba też martwić się o żywotność baterii, bo twierdzę, że przy takiej mocy ładowania nic jej nie grozi.

xiaomi pad 5 ekran apka

Aparaty – są, choć nie muszą

Aparat w tablecie to po prostu dodatek. Tego typu urządzenia nie służą do robienia zdjęć, dlatego ta kwestia nie wpłynie realnie na moją ocenę Xiaomi Pad 5. Jestem nawet zdania, że bardziej wypada przyjrzeć się aparatowi przedniemu, bo może przydać się np. do wideorozmów.

Przyjrzyjmy się temu, jak aparaty w Xiaomi Pad 5 wyglądają na papierze:

  • aparat tylny – 13 Mpix
  • aparat przedni – 8 Mpix

Jak widać, obok dobrych obiektywów te nawet nie stały, ale też nic w tym dziwnego – po prostu nie muszą. Na szczęście skorzystać możemy z poprawiania zdjęć przez SI aparatu oraz z HDR.

Aparat tylny

Jeśli już faktycznie warto do czegoś wykorzystać aparat tylny, to do skanowania dokumentów w pracy czy szkole. Ale, wbrew pozorom, jak na możliwości samego aparatu zdjęcia nie są najgorsze. Kilka przykładowych fotek znajdziecie poniżej.

Zdjęcia nocne

Jedyną dodatkową funkcją w aparacie są zdjęcia nocne. Nie ma co ukrywać, że zbyt wiele nie da się z nich wyciągnąć.

Wideo

Jeśli ktoś zdecyduje się nagrać film, korzystając z Xiaomi Pad 5, oczywiście może to zrobić. Możliwe jest nawet nagrywanie w 4K. Ogólna jakość nie jest wybitna, ale wystarczy, jeśli pod ręką akurat mamy tablet i chcemy uwiecznić ważną chwilę.

720p / 30 fps

1080p / 30 fps

4K / 30 fps

Aparat przedni

Selfiaki załączyłem z redaktorskiego obowiązku. Najgorsze nie są, ale przed publikacją na Instagramia lepiej byłoby je upiększyć jakimś filtrem. Jak już wspomniałem, aparat przedni bardziej może się przydać do wideorozmów. W mojej opinii jakość jest wystarczająca, by komfortowo porozmawiać z kimś online na Teams, Messengerze czy Whatsappie.

Wideo w 720p / 30 fps

Wideo w 1080p / 30 fps

Jeśli coś jest świetne, to z pewnością Xiaomi Pad 5. Podsumowanie

Xiaomi Pad 5 to rozwiązanie idealne dla tych, którzy szukają urządzenia równie mobilnego, co smartfon i z możliwościami zbliżonymi do laptopa. Może służyć jako przenośne centrum multimedialne, a także być świetnym narzędziem do pracy i nauki. Wysoka wydajność tabletu pozwoli korzystać z niego niezwykle komfortowo, a olbrzymia bateria zapewni nawet do 5 dni pracy na jednym ładowaniu. Wyróżnić trzeba też świetny wyświetlacz i głośniki stereo. Od strony wizualnej w oczy rzuca się jego elegancja i doskonałe wykończenie.

Jeśli wziąć pod uwagę minusy, tak naprawdę dotyczą kwestii, które mogłyby się w tablecie znaleźć, ale niekoniecznie muszą. Brak gniazda mini-jack czy choćby silikonowego etui w zestawie da się przełknąć. Bardziej przydatny mógłby być za to GPS, dla tych którzy na tablecie chcieliby korzystać z map. Pozostałym powinna wystarczyć lokalizacja z sieci bezprzewodowej.

Xiaomi Pad 5 to urządzenie, które śmiało mogę polecić nie tylko fanom gadżetów, ale także tym, którzy szukają praktycznego sprzętu do nauki, pracy czy multimediów. Szczególnie, że jego cena nie jest zaporowa, a możliwości bardzo duże. Dobra robota, Xiaomi!

Minusy

  • brak GPS
  • brak gniazda mini-jack lub przejściówki w zestawie
  • brak etui w zestawie

Plusy

  • bardzo długi czas pracy baterii na jednym ładowaniu – nawet 5 dni
  • rewelacyjny wyświetlacz
  • dźwięk stereo z Dolby Atmos
  • wysoka wydajność, idealna dla multimediów
  • kamera przednia dobra do wideorozmów
  • cena odpowiednia do możliwości urządzenia
  • tylna powłoka nie zbiera zabrudzeń
  • bardzo ładny design

Ocena

9/10
PL - Cena/Jakość PL - Geextra produkt