Recenzja Moto G Pro. Ile potrafi smartfon z rysikiem i czystym Androidem?

Motorola Moto G Pro wzbudza zainteresowanie przede wszystkim ze względu na wbudowany rysik, co stanowi rzadkość zwłaszcza na średniej półce cenowej. Jest to spowodowane głównie kosztami produkcji. Tym chętniej sprawdziłam więc, czy w zamian za jedną funkcję nie poskąpiono smartfonowi wydajnych podzespołów. Test Moto G Pro zakończony, a recenzja przedstawia jego wyniki.

Pierwsze wrażenia i unboxing Moto G Pro

Przede wszystkim jestem niezwykle ciekawa, jak sprawdzi się smartfon wyposażony w rysik. Szczerze oczekuję, że Moto G Pro mimo swojej przystępnej ceny, odkryje przede mną nowy poziom tworzenia notatek i edycji zdjęć. Sama często korzystam z możliwości obsługi smartfona długopisem ze specjalną gumką do ekranów dotykowych. Uważam, że jest to bardzo komfortowe rozwiązanie zarówno podczas komunikowania się przez SMS czy komunikatory, jak i przeglądania stron internetowych, wyszukiwania informacji, a nawet scrollowania mediów społecznościowych.

Tym bardziej oczekuję od Motoroli Moto G Pro dużo więcej – dodatkowych funkcji czy rozbudowanych notatników. Jednocześnie mam nadzieję, że smartfon raczej zaskoczy czymś więcej niż zawiedzie wyposażeniem. Chętnie poznam też, charakterystyczne już dla smartfonów Motoroli, funkcje sterowania gestem, zwane gestami Moto. Oto testowany model:

Unboxing

Smartfon schowano do czarnego niepozornego pudełeczka, wyróżniającego się jedynie sporym logo i gradientową plamką nadrukowanymi na środku tekturki. Po otwarciu pierwsze, co ukazuje się oczom nowego użytkownika to Moto G Pro pokryte folią zabezpieczającą, informującą na dzień dobry o najważniejszych cechach modelu. Co ciekawe smartfon jest już ubrany w przezroczyste silikonowe etui.

Głębiej spakowano mniejszą tekturkę wypełnioną papierologią. Tam też schowano kluczyk do slotu na kartę SIM i radzę uważać, żeby go nie zgubić. Kluczyk przepasany jest bowiem przez niewielką tekturkę i włożony luzem do pudełeczka. Z łatwością można go zatem zapodziać przy pospiesznym rozpakowywaniu nowego smartfona.

Na samym dnie pudełka pozostaje już tylko ładowarka 18 W (choć sam smartfon obsługuje TurboPower 15 W) oraz kabel USB-C, oba w klasycznym, czarnym kolorze.

Oczywiście, wymieniając całe wyposażenie, nie można zapomnieć o wspomnianym już rysiku. Jest on ulokowany w obudowie smartfona i wyciągany dokładnie z dolnego prawego rogu.

moto g pro unboxing

Konstrukcja i design smartfona z rysikiem

Kontynuując temat rysika – już przy pierwszym kontakcie minusem okazał się dla mnie sposób jego wyciągania. Wcięcie, pozwalające na podważenie trzonu rysika i wysunięcie go, jest niewielkie. Zarówno kobiece paznokcie, jak i męskie palce mają problem z jego sprytnym wyciągnięciem. Za każdym razem musiałam się nieco z rysikiem posiłować.

Oczywiście z drugiej strony jest to plus. Rysik siedzi stabilnie w swojej skrytce i sam, bez ingerencji użytkownika, na pewno się z niej nie wyślizgnie.

Otwór na rysik znajduje się w prawym rogu dolnej krawędzi. Obok niego ulokowano:

  • głośnik,
  • mikrofon,
  • złącze USB-C,
  • minijack 3,5 mm.

Tak, Moto G Pro wyposażono w wejście słuchawkowe i dla wielu jest to bardzo dobra informacja. Zwłaszcza dla miłośników muzyki, filmów czy długich rozmów telefonicznych.

Na trzech pozostałych krawędziach znajdują się:

  • po stronie prawej prążkowany, chropowaty przycisk zasilania oraz regulacja głośności;
  • po lewej stronie slot na karty SIM (Moto G Pro obsługuje Dual SIM lub jedną kartę SIM i microSD);
  • a u góry jeszcze jeden pojedynczy mikrofonik.

Plecki Mystic Indygo

Powiedzieć o obudowie Motoroli, że jest niebieska to jak nic nie powiedzieć. Kolor tylnego panelu określono jako mistyczne indygo, czyli barwę między niebieskim a fioletowym odcieniem. A gradientowe plecki mienią się w świetle, przechodząc płynnie między czernią a indygo właśnie.

design moto g pro obudowa

Pośrodku, bliżej górnej krawędzi smartfona wbudowano czytnik linii papilarnych, zamknięty w okrągłej formie z nadrukowanym logo Motoroli. Wzdłuż lewej krawędzi umieszczono 4 obiektywy. Od góry wbudowano pojedynczo główny aparat z towarzyszącą zaraz obok lampą błyskową. A poniżej 3 obiektywy ujęte w jednej pionowej wyspie. Aparaty oczywiście nieco odstają, ale naprawdę niewiele.

Front i ekran punch-hole

Przedni panel nie wyróżnia się niczym wyjątkowym, rozciąga się na nim ekran o przekątnej 6,4”, a przy górnej krawędzi wbudowano cieniutki, niemal niewidoczny głośnik. Na duży plus zasługuje natomiast sposób wbudowania przedniego aparatu w lewym górnym rogu formie punch-hole, czyli niewielkiej dziurki w ekranie. Uważam, że jest to o wiele bardziej estetyczny sposób niż łączący się z górną krawędzią notch. Również boczne ulokowanie aparatu wpływa na komfort codziennego użytkowania.

ekran moto g pro

Warto także wspomnieć, że Moto G Pro pokryty jest powłoką hydrofobową. Dzięki niej przypadkowe zachlapanie kilkoma kropelkami wody lub lekki deszcz obęjdą się bez większego stresu. Smartfon nie jest wodoszczelny i pomysł zanurzenia go w wodzie czy robienia zdjęć w ulewę nie będzie zbyt odpowiedzialny. Ale jednak hydrofobowa powłoka zapewni choć odrobinę spokoju w razie nagłego kontaktu z wilgocią.

Wymiary i komfort obsługi

Wymiary Moto G Pro są raczej standardowe. W porównaniu do najnowszych smartfonów z tej samej półki cenowej wyróżnia się jednak nieco szerokością. Dokładne wymiary to:

  • Wysokość: 158.6 mm
  • Szerokość: 78.8 mm
  • Grubość: 9.2 mm
  • Waga: 192 g

Wagowo recenzowany smartfon również nie wyróżnia się zbytnio wśród konkurencji. Ciężko więc zarzucać mu, że obsługa jest odczuwalna w nadgarstku. Tak będzie w przypadku większości dzisiejszych smartfonów.

Obsługę urządzenia jedną ręką utrudniała jednak nieco szerokość. Można jednak skorzystać z trybu jednej ręki w klawiaturze, trybu microscreen, czyli pomniejszonego rozmiaru całego ekranu albo skorzystać z Asystenta Google i sterować smartfonem za pomocą komend głosowych.

Atutem Moto G Pro w kontekście całej konstrukcji jest to, że pewnie leży w dłoni, a plastikowa obudowa, nawet bez etui, nie wyślizguje się z ręki.

Szczypta teorii, czyli specyfikacja Moto G Pro

Recenzowany smartfon Moto G Pro oceniam jak na razie bardzo pozytywnie. Wygląd i konstrukcja jak najbardziej przydały mi do gustu. Design jest dość prosty, ale stylowy. Płaski ekran z dziurką prezentuje się obiecująco, a gradientowe plecki ładnie błyszczą.

Jednak pierwszy rzut oka na dane techniczne nieco ostudził emocje. Dziwi chociażby fakt zastosowania ubiegłorocznego procesora. Do tego pamięć RAM – optymalna, ale jednak stanowiąca obecnie niezbędne minimum. Oczywiście to jedynie interpretacja odczytanej z karty produktu specyfikacji. A rzeczywistą wydajność w praktyce zaraz opiszę.

Specyfikacja:

  • Qualcomm Snapdragon 665 (4 rdzenie, 2.0 GHz, Kryo + 4 rdzenie, 1.8 GHz, Kryo)
  • Układ graficzny Adreno 610
  • RAM: 4 GB
  • Wbudowana: 128 GB
  • Maksymalna pojemność karty pamięci: 512 GB
  • Android One
  • Matryca: IPS
  • Rozdzielczość: Full HD+ (2300 x 1080)
  • Przekątna: 6,4”
  • Zagęszczenie pikseli: 399 ppi
  • 48 Mpix, f/1.7, 1.6 μm
  • 16 Mpix, f/2.2, 2.0 μm, 117° – obiektyw ultraszerokokątny z technologią Quad Pixel
  • 2 Mpix, f/2.2 – obiektyw makro z technologią Quad Pixel Macro Vision
  • Laserowy autofocus (TOF)
  • 16 Mpx, f/2.0, 1 μm – przedni aparat
  • 4G (LTE)
  • Bluetooth 5.0
  • NFC
  • Wi-F
  • Litowo-jonowa
  • 4000 mAh
  • Ładowanie TurboPower 15 W

Procesor i Android One a wydajność Moto G Pro

Mózgiem smartfona Moto G Pro jest procesor Qualcomm Snapdragon 665, wykonany w litografii 11 nm. Ma 8 rdzeni, z czego 4 to Kryo o taktowaniu 2.0 GHz, a 4 o taktowaniu 1.8 GHz. CPU wpierane jest pamięcią RAM 4 GB. O moim sceptycznym podejściu do tych podzespołów już wspomniałam. A jak te liczby przełożą się na praktykę?

Podczas codziennego użytkowania w najmniejszym stopniu nie odczułam, żeby wydajność Moto G Pro odstawała od konkurentów z tej samej półki cenowej, wyposażonych w nowsze procesory i więcej RAM. Motorola udowadnia, że choć CPU i podzespoły nie wyglądają obiecująco na papierze, w rzeczywistości obsługa smartfona jest bardzo sprawna i płynna. 

Przez wszystkie dni testowania smartfona w tle działało po kilka aplikacji. Przeglądarka internetowa, notatniki, a nawet gry. Smartfon z takimi codziennymi wyzwaniami radzi sobie bardzo poprawnie i pozwala nawet zagrać w dość wymagające technicznie gry, jak na przykład rozbudowany graficznie Asphalt 9.

One, Android One

Dużym atutem, mającym wpływ na wydajność urządzenia, na pewno jest zainstalowany system operacyjny. W Moto G Pro wgrano Android One, zwany „czystym Androidem”. Stąd brak w smartfonie Motoroli autorskiej nakładki, która mogłaby spowolnić działanie urządzenia.

Na smartfonach z systemem Android One fabrycznie instalowane są w większości aplikacje od giganta z Mountain View, czasem uzupełnione o kilka autorskich narzędzi producenta. Tak też jest w przypadku Moto G Pro.

Osoby przyzwyczajone do smartfonów z nakładkami systemowymi początkowo będą musiały obeznać się z czystym Androidem i narzędziami Google. Jedną z najbardziej odczuwalnych różnic jest brak klasycznej galerii. Zamiast niej użytkownik ma do dyspozycji aplikację Zdjęcia Google oraz Files. W drugiej lądują wszystkie pliki, w tym obrazy i zrzuty ekranu. Natomiast pierwsza jest z pewnością doskonale znana posiadaczom konta Google , którzy cenią sobie możliwość przechowywania zdjęć online. Dzięki niej zdjęcia dostępne są z każdego urządzenia po zalogowaniu na swoje konto, a pamięć wbudowaną można spokojnie odciążyć.

W przypadku Moto G Pro fotografie i filmy zapisują się w aplikacji oczywiście także, gdy użytkownik jest offline. Natomiast po połączeniu można je przenieść do strefy online.

W recenzowanym smartfonie dostępnych jest również kilka autorskich narzędzi od Motoroli. Są to Notatka Moto, Moto z ustawieniami akcji gestów, wyświetlacza, gier oraz podpowiedziami informującymi o możliwościach moto g PRO i oczywiście aparat.

Codzienna obsługa Moto G Pro – gesty i dodatkowe funkcje

Recenzowany Moto G Pro nie oferuje może dużo personalizacji dotyczących wyglądu interfejsu. W zasadzie zmienić można jedynie tapetę, wersję zegara z cyfrowej na analogową, operować rozmiarami czcionki, ustawić ciemny motyw i dodać wiadomość wyświetlaną na ekranie blokady.

Smartfon od Motoroli z Androidem One oferuje natomiast dużo funkcji ułatwiających obsługę i poprawiających komfort codziennych zadań. Są to przede wszystkim, charakterystyczne dla Motoroli, funkcje sterowania gestem oraz specjalne ustawienia ułatwiające obsługę smartfona osobom niedowidzącym, starszym czy niepełnosprawnym.

Do takich funkcji należą na przykład TalkBack oraz Przeczytaj na głos. Jak same nazwy wskazują, służą one do zmiany tekstu na mowę. Pierwsza usługa odczytuje wszystko, co znajduje się na ekranie, tłumaczy wykonane operacje czy odczytuje wystukane na klawiaturze smartfona litery. Druga odczytuje jedynie zaznaczony tekst, np. treść wiadomości, artykuł na stronie internetowej czy opisy ustawień.

W ustawieniach znajdują się także usługi ułatwiające sterowanie smartfonem. Menu ułatwień dostępu wyświetla duże skróty interakcji, np. ekran blokady, zasilanie czy zmiana głośności włączane standardowo za pomocą bocznych przycisków. A funkcja Switch Access pozwala na podłączenie i konfigurację specjalnych przełączników dla osób niepełnosprawnych ruchowo.

Akcje gestów Moto

Ustawienia gestów, wyświetlacza i gier oraz podpowiedzi, czyli informacje dotyczące wyjątkowych funkcji Moto G Pro, znajdują się w aplikacji Moto. W recenzowanym smartfonie do ruchów usprawniających sterowanie smartfonem należą:

  • Szybkie rejestrowanie – aby włączyć aparat wystarczy dwa razy obrócić nadgarstek;
  • Zrzut ekranu – wystarczy na sekundę przyłożyć do ekranu trzy palce, aby zrobić screenshoot;
  • Nie przeszkadzać – tryb włączy się po odwróceniu smartfona ekranem do dołu;
  • Wyciszenie – gdy telefon dzwoni w nieodpowiednim momencie, wystarczy podnieść Moto G Pro, aby się wyciszył;
  • Sterowanie multimediami – przyciski głośności będą spełniały swoją pierwotną funkcję przy odblokowanym ekranie, natomiast po uśpieniu ekranu posłużą do zmiany utworów w playliście;
  • Odblokowanie – funkcja ta związana jest z rozpoznawaniem twarzy. Podniesienie urządzenia i spojrzenie na ekran odblokuje telefon;
  • Tryb microscreen – aby zmniejszyć rozmiar ekranu wystarczy przesunąć palcem od środka w kierunku prawego lub lewego dolnego rogu;
  • Szybka latarka – dwukrotne potrząśnięcie telefonem włączy i wyłączy latarkę;
  • Narzędzia zrzutu ekranu – po wykonaniu screena wyświetlać się będzie przez kilka sekund zestaw narzędzi kierujący do edytora lub udostępnienia obrazu.

Każdą z tych funkcji przetestowałam i działają one poprawnie. Po obeznaniu się z akcjami gestów z pewnością okażą się przydatne i pomocne podczas codziennego użytkowania. Osobiście najbardziej przypadły mi do gustu proste i intuicyjne funkcje wyciszenia telefonu oraz uruchomienia trybu nie przeszkadzać. Wygodnie korzystało się również z gestów powiązanych z ruchem nadgarstka, czyli włączenie aparatu i latarki. Zdecydowanie jest to sprawniejszy sposób na uruchomienie pilnie potrzebnych narzędzi.

Wyświetlacz Moto

Dodatkowe funkcje wyświetlacza dotyczą interakcji z powiadomieniami na zablokowanym ekranie (bez potrzeby odblokowania można odczytać nowe powiadomienie i odpowiedzieć na wiadomości) oraz zapobiegają uśpieniu lub przyciemnieniu ekranu, gdy się na niego patrzy (tryb Uważny ekran).

Gra z Moto

Nieco ciekawiej od funkcji wyświetlacza wyglądają narzędzia wspierające graczy i zwiększające komfort gry. Bez potrzeby wychodzenia z uruchomionej gry uruchomić można zestaw narzędzi, służący do wyciszenia powiadomień, zablokowania połączeń i sterowania gestem, a także wykonania szybkiego zrzutu ekranu.

Do zestawu narzędzi można dorzucić również dwie aplikacje, które mogą przydać się w każdej chwili, nawet podczas grania. A dla blokowanych połączeń można ustalić wyjątki. Oznaczone gwiazdką kontakty będą miały stałe zezwolenie na połączenia.

gra z moto moto g pro

Wyświetlacz

Wyświetlacz od momentu uruchomienia smartfona zrobił na mnie pozytywne wrażenie. Odczuwalna jest szerokość ekranu zapewniająca czytelniejszy obraz i sporą przestrzeń dla multimedialnej rozrywki. Ekran mierzy dokładnie 6,4”.

wyświetlacz moto g pro

Wyświetlacz z matrycą IPS, rozdzielczością Full HD+ i zagęszczeniem pikseli 399 ppi prezentuje bardzo przyjemny dla oka obraz. Kolory wyglądają naturalnie. Nie są tak mocno nasycone, jak w OLED-ach, ale dla niektórych jest to plus. Również czerń nie jest głęboka, a szarawa. Dzieję się tak, ponieważ zastosowane w IPS-ach diody stale podświetlają włączony ekran.

Pomijając typowe dla ekranów IPS wady, wyświetlacz oceniam pozytywnie. Do codzienny potrzeb, takich jak obejrzenie nowego odcinka serialu na Netfilxie, umilenia sobie długiej podróży filmem czy nawet granie, sprawdzi się bardzo dobrze.

Minusem, który jednak muszę wytknąć Moto G Pro, jest słaba maksymalna jasność ekranu. Dlatego obsługa smartfona z rysikiem od Motoroli w pełnym słońcu nie jest najprostszym zadaniem

Ustawienia wyświetlacza

Ustawienia wyświetlacza w Moto G Pro nie należą do najbogatszych. Znajdziemy tam podstawowe konfiguracje, takie jak automatyczna jasność, podświetlenie nocne przyćmiewające kolory podczas wieczornego korzystania ze smartfona oraz odwzorowanie barw obrazu. Kolorami obrazu można manewrować tylko w obrębie trzech jakości – naturalne, wzmocnione lub nasycone. Kolejno wyświetlają one coraz intensywniejsze odcienie.

Głośniki stereo i dźwięk Dolby

Smartfon Moto G Pro nie dał mi zapomnieć o tym, że muszę zrecenzować wbudowane w nim głośniki. Gdy rozpoczęłam testowanie wyświetlacza i włączyłam pierwszy film, dźwięk wybrzmiał tak głośno i wyraźnie, że wybudziłby nawet z głębokiego snu.

Nic dziwnego w końcu Moto G Pro oferuje dwa głośniki stereo z technologią Dolby. Dają one wyjątkowo mocny i wielokrotnie głośniejszy dźwięk niż większość smartfonów z tej samej, a nawet wyższej półki cenowej.

Mimo że w recenzowanym smartfonie Motoroli jest złącze minijack 3,5 mm pozwalające na podłączenie słuchawek, nawet muzyka wybrzmiewająca z wbudowanych głośników jest przyjemna dla ucha, a brzmienie ulubionej playlisty będzie relaksujące. Spokojnie można oglądać na Moto G Pro musical, razem z osobą towarzyszącą, a seans będzie dobry pod względem wizualnym i wyśmienity pod względem audio. Za jakość dźwięku należy się Moto G Pro solidna piątka, zwłaszcza w stosunku do ceny urządzenia.

Ustawienia dźwięku

Dodatkowo w ustawieniach Dźwięk Moto można dostosować brzmienie do odtwarzanych treści lub stworzyć własną konfigurację, używając korektora graficznego. Automatycznie ustawiony jest dźwięk inteligentny, czyli dostosowujący parametry do odtwarzanych treści.

Do wyboru są także tryby ze specjalnie skonfigurowanym dźwiękiem, odpowiednim dla konkretnych treści. Tryb Muzyka oferuje głębszy dźwięk, tak aby każda nutka ulubionej piosenki była dobrze słyszalna. Film poprawia natomiast dźwięk przestrzenny i wzmacnia dialogi. Podobne ulepszenia daje zastosowanie trybu Gra.

Rysik w Moto G Pro

Wygląda niepozornie, kolorystycznie nawet nie pasuje do smartfona. Jest niewielkich rozmiarów i dość cienki, co może wpływać na komfort użytkowania. Choć osobiście obsługiwało mi się go dość wygodnie.

Na co dzień swój smartfon często obsługuję długopisem ze specjalną gumką umożliwiającą działanie na ekranie smartfona. Dzięki takiemu rozwiązaniu szybciej wpisuję tekst, bez zabierających czas literówek, wygodnie uruchamiam aplikacje czy nawet przeglądam strony internetowe. Z Moto G Pro i jego rysikiem te wszystkie czynności wykonuję jeszcze wygodniej i sprawniej. Zdecydowanie zatem rysik może zwiększyć ergonomię pracy na smartfonie.

rysik moto g pro

Wygodna obsługa smartfona i sprawne pisanie wiadomości to jedno, ale rysik służyć ma przede wszystkim do precyzyjnego tworzenia odręcznych notatek, szkiców czy nawet niewielkich projektów graficznych.

Trzeba przyznać, że rysik jest dość dokładny, a opóźnienia wyjątkowo niewielkie. Jeśli na co dzień nie korzysta się z podobnych narzędzi, na pewno początkowo trzeba będzie obyć się z obsługą niewielkiego rysika i jego możliwości interakcji z ekranem.

Minusem jest to, że ekran odczytuje przypadkowe dotknięcia dłoni podczas pisania czy rysowania rysikiem w notatniku. Ręka musi być więc stale uniesiona, co chcąc nie chcąc wpływa na jakość pisma. Do takiego ruchu trzeba się zatem przyzwyczaić, aby notatki wychodziły czytelnie.

Funkcje rysika

Rysik sam w sobie ma tylko jedną funkcję – działa jak długopis na kartce czy ludzki palec na ekranie dotykowym. Pozwala obsługiwać smartfon i tworzyć dokładniejsze odręczne notatki. Te opisane poniżej dodatkowe funkcje dotyczą automatycznego uruchamiania narzędzi, gdy rysik zostanie wyciągnięty oraz zapobiegają zgubieniu rysika.

Podstawowe fabryczne ustawienie, które jednak można wyłączyć wedle preferencji, to wyświetlenie bocznego paska skrótów do zrzutu ekranu, notatnika Google (Keep Google), autorskiego notatnika Motoroli (Notatka Moto) oraz ustawień rysika. Po wyjęciu pisarskiego przyrządu na ekranie wyświetla się nieduży bąbelek skrótów, który można ustawić w dowolnym miejscu. Dopiero po kliknięciu rozwija się pasek narzędzi. Nie przeszkadza on zatem podczas użytkowania.

Kolejną, w moim odczuciu bardzo przydatną i wygodną funkcją, jest automatyczne uruchomienie nowej Notatki Moto po wyciągnięciu rysika z obudowy. Gdy użytkownik chce szybko zapisać ważną informację, datę spotkania czy adres, wystarczy podważyć i wysunąć rysik a nowa, czysta elektroniczna kartka wyświetli się na ekranie, nawet jeśli był on zablokowany.

ustawienia rysika moto g pro

Pozostałe ustawienia mają zapobiec zgubieniu rysika albo pomóc w odnalezieniu go. Po pierwsze, Moto G Pro wysyła powiadomienia, gdy rysik jest wysunięty, ale od dłuższego czasu nieużywany. Użytkownik zostaje wówczas upomniany, aby odłożyć rysik na miejsce. A żeby mieć pewność, że na pewno jest dobrze wsadzony, można uruchomić funkcji wibracji po włożeniu.

Ostatnie ustawienie będzie niezwykle pomocne, gdy rysik zapodzieje się, a użytkownik nie wie nawet gdzie zacząć poszukiwania. Włączenie tej opcji i zezwolenie na dostęp do lokalizacji pozwoli na odnotowanie w pamięci smartfona godziny i miejsca ostatniego wyjęcia rysika. Lokalizacja pokazuje się oczywiście w formie współrzędnych, ale po kliknięciu wyświetli się mapa Google z zaznaczonym punktem.

lokalizacja rysika moto g pro

Jest rysik, są notatki i wesoła twórczość

Rysik jest narzędziem przydatnym do codziennej obsługi telefonu. Jednak, jak już wspomniałam, jego najważniejszą funkcją jest tworzenie odręcznych notatek i rysunków. Żeby jednak takie dzieła mogły powstać, potrzebne są elektroniczne notatniki. W Moto G Pro do wyboru są dwie aplikacje – autorski notatnik Moto oraz Keep od Google. Ponadto szkicować można także na zdjęciach i screenach, używając Edytora zrzutów ekranu.

Notatki Moto

Notatnik Moto w Moto G Pro oferuje podstawowe funkcje. Nie jest to niestety najbogatsza aplikacja. Do wyboru są tam jedynie 3 rodzaje pisma, kilka kolorów i grubości oraz 4 rodzaje tła w paru odcieniach. Natomiast jedynym dodatkowym ustawieniem jest możliwość dodania na notatkach znaku wodnego z datą.

Wykonane w notatniku Moto dzieło można udostępnić lub zapisać w wybranej aplikacji. Wysyłana za pomocą Bluetooth lub komunikatorów notatka to plik w formacie png.

Edytor zrzutów ekranu

Edytor zrzutów ekranu to narzędzie, które umożliwia szkicowanie i tworzenie odręcznych notatek na wykonanym screenie, ale także zdjęciach z galerii. Edytując obraz w tym programie, można skorzystać z dwóch rodzajów pisma. Dostępne kolor i grubości linii są takie same jak w notatniku Moto. Edytowany obraz można także przyciąć na trzy różne sposoby. Klasycznie w formie prostokąta lub kwadratu, koła lub ręcznie odrysowanego kształtu.

Wykonaną w ten sposób notatkę można udostępnić do aplikacji Google Lens, która służy do rozpoznawania przedmiotów, zwierząt i miejsc przedstawionych na obrazie, wyszukiwania podobnych artykułów czy tłumaczenia zeskanowanych tekstów.

Plik można również udostępnić za pomocą Bluetooth, komunikatorów i maila, zapisać na dysku, w zdjęciach lub plikach Google oraz dodać do map i notatnika Keep.

Google Keep

Warto przy okazji wspomnieć także o „googlowskiej” aplikacji do tworzenia notatek. Zwłaszcza że system Motoroli Moto G Pro to Android One, czyli czysty zielony robocik, wyposażony głównie w programy i narzędzia od Google.

Notatki Keep oferują nieco więcej możliwości tworzenia niż Notatki Moto. Kilka funkcji jest natomiast  bardzo podobnych. Tworząc notatkę w formie obrazu, do wyboru są trzy rodzaje pisma. Dostępnych jest jednak dużo więcej kolorów.

Keep Google ma również jeszcze jedną opcję, która według mnie jest dużym atutem tego elektronicznego skoroszytu. Napisane lub narysowane elementy można zaznaczać i przenosić, zmniejszać i powiększać. Bardzo przydatna sprawa!

Kolejna funkcja to możliwość stworzenia notatki w formie wypunktowanej i „odhaczalnej” listy. Z pewnością przyda się do spisania zakupów, zadań czy wyliczenia gości. Sprawdzi się także do tworzenia planu zadań oraz notatek z lekcji czy wykładów w punktach i podpunktach.

W notatniku Google Keep dostępne są także opcje: stworzenia notatki ze zdjęciem dodanym z galerii lub fotografią wykonaną na bieżąco, utworzenia klasycznej, pisemnej notatki oraz notatki dźwiękową.

Zabezpieczenia biometryczne

Oprócz podstawowych zabezpieczeń, czyli wzoru, kodu PIN i hasła, Moto G Pro oferuje funkcję Smart Lock oraz zabezpieczenia biometryczne – odcisk palca i rozpoznawanie twarzy.

Odcisk palca

Gdy wielu producentów umieszcza czytniki w ekranie (co jednocześnie podnosi też cenę urządzenia) Moto G Pro pozostaje przy sposobie może wychodzącym z mody, ale o wiele sprawniej działającym. Skaner odcisku palca wbudowany jest z tyłu obudowy i umiejscowiony tak, aby wygodnie trafić w niego przy podnoszeniu palcem wskazującym. Odczytanie odcisku zajmuje mu sekundę. Choć wspomnieć muszę, że czasem pojawiał się problem z rozpoznaniem linii papilarnych za pierwszym razem.

Jednak nie jest to wygodna forma odblokowania, jeśli często korzysta się z telefonu leżącego na biurku, a nie zawsze trzymanego w rękach. A przecież Moto G Pro to smartfon z rysikiem, który często będzie obsługiwany właśnie na leżąco.

Ma to zatem swoje plusy i minusy. I mimo że obecnie (dopóki w moje ręce nie wpadnie smartfon z naprawdę szybkim czytnikiem linii papilarnych w ekranie) jestem zwolenniczką skanerów wbudowanych z tyłu lub z boku obudowy, takie rozwiązanie w Moto G Pro nie bardzo mi pasuje.

Rozpoznawanie twarzy

Zabezpieczenie biometryczne odblokowujące telefon po rozpoznaniu twarzy właściciela, w Moto G Pro nazwano – odblokowanie spojrzeniem. Zabezpieczenie to działa sprawnie i szybko odblokowuje ekran. Smartfon trzeba jednak trzymać teatralnym gestem dokładnie na wprost twarzy. Natomiast jeśli jesteś zwolennikiem takiego sposobu odblokowania, smartfon Moto G Pro na pewno Cię nie zawiedzie.

Aparaty

Interfejs aparatu jest bardzo prosty. Wszystkie ikony są klarownie opisane, więc szybko można oswoić się z wszystkimi dostępnymi funkcjami. Wzdłuż górnej krawędzi rozmieszczone są szybkie ustawienia HDR, lampy błyskowej, samowyzwalacza, aktywnych zdjęć oraz wybór automatycznej lub ręcznej kalibracji. W ustawieniach dostępne są również funkcje zmiany proporcji i rozdzielczości zdjęć, rozmiaru filmu, ustawienia SI – wykrywanie uśmiechu, inteligentna kompozycja czy optymalizacja ujęcia.

Trzy obiektywy i laserowy autofocus

Smartfon Moto G Pro oferuje specyfikacyjnie całkiem ciekawy zestaw aparatów. Obiektyw główny ma rozdzielczość 48 Mpix i przysłonę f/1.7. Wspomagają go obiektyw ultraszerokokątny 16 Mpix, obiektyw Macro Vision 2 Mpix oraz laserowy autofocus (TOF).

Smartfon Moto G Pro nie jest fotograficznym demonem. Natomiast zdjęcia wykonane w standardowym trybie przy dobrym oświetleniu prezentują się całkiem nieźle. Kolory są nieco przydymione, natomiast lepsze nasycenie zapewni funkcja HDR. Aparat zasługuje na plusik za kontrast. Odcienie bliźniaczych kolorów nie zlewają się, co widać na poniższych przykładach, zwłaszcza fotografiach zieleni.

Nocne zdjęcia

Bardzo dobrze oceniam w Moto G Pro tryb makro oraz ujęcia nocne. Jak na średnią półkę cenową fotografie wychodzą bardzo przyzwoicie. A przecież trzeba mierzyć siły na zamiary. Scena w trybie nocnym jest doświetlona i bardziej szczegółowa, co widać chociażby na przykładnie ledowych plakatów z repertuarem częstochowskiego teatru. Standardowe zdjęcie nie wyłapało szczegółów, natomiast tryb nocny już o wiele lepiej je zarejestrował.

ulica tryb nocny moto g pro

Porównanie

Makro

Tryb makro przyda się natomiast do uchwycenia piękna detali. Oczywiście, nie jest to profesjonalny poziom i z pewnością znajdą się głosy krytyki. Natomiast na potrzeby uwalniania codziennej kreatywności oraz tworzenia ciekawych projektów graficznych z wykorzystaniem fotografii makro z pewnością zda egzamin.

Portret

Smartfon od Motoroli ma także 8 ciekawych trybów fotografowania. Portret oferuje funkcje artystycznego rozmycia tła na 6 sposobów oraz naniesienia trzech rodzajów efektów świetlnych, dwóch filtrów kolorystycznych i czarnego tła.

Wycinek zdjęcia

Kolejny tryb – wycinek zdjęcia, również związany jest z portretowaniem. Pierwszoplanowa postać zostaje wycięta, a tło za nią usunięte. Można je wypełnić wybranym kolorem, obrazem czy innym zdjęciem z galerii.

Kolor spotowy

Artystyczne fotografie można wykonać używając trybu kolor spotowy. Wystarczy ująć interesujący kadr i wybrać barwę, która ma pozostać intensywna, a pozostała część fotografii będzie biało-czarna. Aby za pomocą tego trybu wykonać naprawdę dobre zdjęcie, trzeba się trochę nagimnastykować, ale efekt jest niesamowity.

Aparatami Moto G Pro można także wykonać ruchome zdjęcie w formie gifa, panoramę oraz skorzystać z filtrów na żywo.

panorama filharmonia moto g pro
Panorama

Aparat selfie

Przedni aparat Moto G Pro ma 16 Mpix i przysłonę f/2.0. Miłośnicy selfie z Moto G Pro mogą puścić wodzę fantazji i stworzyć bardzo ciekawe fotografie. Jakość wykonanych przednim obiektywem zdjęć jest zadowalająca, a na duży plus zasługują jego dodatkowe funkcje. Skorzystać można z trybu portretowego oferującego opisane już wyżej funkcje. Dostępny jest także wycinek zdjęcia, kolor spotowy, ruchome zdjęcia i filtr na żywo.

Moto G Pro ułatwia także fotografowanie się z grupą znajomych, tak aby każdy został ujęty w kadrze. Smartfon oferuje tryb grupowego selfie oraz opcję automatycznego wykrywania uśmiechu. Dzięki wspomaganiu sztuczną inteligencją zdjęcie zrobi się samo, gdy wszystkie osoby w kadrze się uśmiechną.

Filmowanie

Najciekawszym trybem filmowania w Moto G Pro jest Action Cam. Trzymając smartfon w pozycji pionowej, można nagrać ultraszerokokątny panoramiczny film. Nagranie kamerą Action Cam można wykonać w czterech rozdzielczościach – Full HD, Full HD (60 kl/s), Full HD (19:9) oraz HD. Ponadto w Action Cam dostępna jest funkcja stabilizacji obrazu. Jakość nagrania prezentuje poniższy film.

Standardowy film można nagrać już w jakości nawet 4K Ultra HD i dodatkowo w rodzajach z proporcjami 19:9 i w 60 klatkach na sekundę. Pozostałe dostępne tryby filmowania to tryb makro i zwolnione tempo oraz film poklatkowy, które nagrać można także za pomocą Action Cam.

Bateria i ładowanie

Ładowarka jest skromna, ma niewielkie gabaryty, a moc „szybkiego” ładowania nazwanego TurboPower wynosi w Moto G Pro zaledwie 15 W. Ile zajmie jej naładowanie baterii o pojemności 4000 mAh od 0 do 100%?

Niestety wynik mnie zawiódł. Chociaż z drugiej strony należało się z tym liczyć. Smartfon od zera do maksymalnej wartości ładował się ponad 2 godziny. Początek zapowiadał się jednak obiecująco. Pierwsze procenty rosły z minuty na minutę. Ale po przekroczeniu 30%, tempo znacznie zmalało. Jeśli masz ograniczony czas, to smartfon Moto G Pro naładujesz (od 0): w 15 minut około 15%, w pół godziny 30%, w 45 minut już zaledwie do 40%, a w godzinę do 60%.

Motorola Moto G Pro przetrwała noc, tracąc jedynie kilka procent baterii. Gorzej zniosła natomiast kolejny dzień. Po 8 godzinach pracy moc spadła aż o 50%. Nie jest to jednak zły wynik, ponieważ smartfon użytkowany był bardzo intensywnie i naprawdę dużo w tym dniu przeżył. Ekran był niemal cały czas włączony, ponieważ testom poddawany był wyświetlacz, dźwięk, aparat i notatniki. W trybie codziennego użytkowania Moto G Pro przetrwał nawet 2 dni bez potrzeby ładowania.

Podsumowanie

Zdecydowanie największym plusem Moto G Pro jest rysik, znacznie poszerzający funkcjonalność smartfona. Możliwość tworzenia szybkich odręcznych notatek czy kreatywnych szkiców to duża zaleta urządzenie ze średniej półki cenowej. Zwłaszcza że rysik jest wyjątkowo dokładny, co było niemałym zaskoczeniem.

Na pochwałę zasługuje również wydajność urządzenia. Odpowiednia optymalizacja podzespołów w połączeniu z systemem operacyjnym Android One pozwalają na płynną pracę. Ponadto codzienną obsługę ułatwiają akcje gestów Moto czy udogodnienia dla osób mających problem z użytkowaniem smartfona.

Wyświetlacz i aparat prezentują raczej średni poziom. Jednak w stosunku jakości do ceny oraz pozostałych oferowanych funkcji można to uznać za wyrównanie kosztów. Aparat pulsuje ciekawymi funkcjami, które pozwolą uwolnić nieco kreatywności na co dzień. Obraz może nie zachwyca nasyceniem kolorów, za to jest wyraźny pod każdym kątem. A wrażania z multimedialnej rozrywki poprawiają głośniki stereo z technologią Dolby. Dźwięk jest wyraźny, wyjątkowo głośny i przyjemny dla ucha.

W testach nieco gorzej wypadł czas ładowania. Akumulator zapełnia się dość wolno i w porównaniu do dzisiejszych smartfonów trzeba uzbroić się w nieco więcej cierpliwości. Podczas intensywnego użytkowania energia wystarczyła jednak na cały dzień, co rozsądnie rekompensuje czas ładowania.

Smartfon Moto G Pro ma sporo zalet, choć nie obyło się bez drobnych braków. Poszukując smartfona, należy kierować się przede wszystkim własnym oczekiwaniami. Jeśli poszukujesz wydajnego i prostego w obsłudze urządzenia z ciekawymi funkcjami to na pewno Motorola Moto G Pro zasługuje na uwagę. Wracają do postawionego na początku pytania, czy w zamian za obecność rysika nie poskąpiono Moto G Pro dobrych podzespołów, odpowiem przecząco. Uważam, że w stosunku jakości do ceny smartfon prezentuje odpowiedni poziom.

Minusy

  • czas ładowania
  • średnia jakość zdjęć
  • ubogie funkcje Notatki Moto

Plusy

  • wbudowany rysik
  • głośniki stereo z technologią Dolby
  • dobra wydajność
  • Android One
  • intuicyjna obsługa i sterowanie gestami
  • sprawne zabezpieczenia biometryczne
  • Action Cam

Ocena redakcji

8/10