Tytan wśród zegarków. Recenzja smartwatcha Huawei Watch 4 Pro w wersji Elite

Oto Huawei Watch 4 Pro. Smartwatch do tańca i do różańca. Do tańca, ponieważ zarejestruje praktycznie każdą aktywność fizyczną. Do różańca z kolei, bo posiada nowy 7-punktowy system monitorowania zdrowia, zbierający najważniejsze parametry w mniej niż minutę (jeśli będzie źle, możecie się zacząć modlić. Wiem, że to bez sensu i zbyt katastroficzne, ale pasowało mi pod ten frazeologizm). Jak Huawei Watch 4 Pro radzi sobie podczas codziennego użytkowania? Odpowiedź znajdziecie w poniższej recenzji.

Zegarek poleciłbym tym, którzy nie szukają kompromisów między jakością i wyglądem, ale w obu przypadkach wymagają bezkompromisowości. Huawei Watch 4 Pro łączy w sobie elegancję, wysoką jakość zastosowanych materiałów z szeroko pojętą użytecznością.

Zdecydowanie warto, choć przed zakupem warto precyzyjnie sformułować swoje oczekiwania, tak żeby wybrać dla siebie odpowiedni wariant zegarka Huawei Watch 4 Pro.

Jeśli miałbym jakieś wskazać, byłyby to na pewno: brak płatności zbliżeniowych, krótszy czas pracy na baterii niż w poprzednich generacjach i sporadyczne problemy z aplikacją Huawei Zdrowie na smartfony.

Huawei Watch 4, Watch 4 Pro, Watch 4 Pro Elite – podobieństwa i różnice

Nowe zegarki Huawei Watch oznaczone cyfrą 4 są dostępne w trzech wariantach: Watch 4, Watch 4 Pro ze skórzanym paskiem i Watch 4 Pro Elite, który zamiast paska wyposażony został w tytanową bransoletę.

Huawei Watch 4, czyli model w wersji standardowej, został wykonany z mniej wypasionych materiałów niż Watch 4 Pro; w wariancie Pro mamy tytan klasy lotniczej na kopercie, ceramikę z tyłu koperty oraz szkło szafirowe na wyświetlaczu, w Watch 4 natomiast jest to stal nierdzewna, kompozyt oraz coś, co producent określa mianem zakrzywionego szkła 3D.

Wersja Pro jest również nieco większa. Średnica koperty Huawei Watch 4 Pro wynosi 47,6 mm, podczas gdy w Watch 4 mamy kopertę 46,2-milimetrową. Siłą rzeczy przekłada się to również na grubość obu kopert (12,9 vs. 10,9 mm) oraz wagę (65 vs. 47 gramów), szczególnie że wariant Pro posiada też większą baterię (800 vs. 536 mAh), mimo zastosowania dokładnie tego samego wyświetlacza.

I to w zasadzie tyle, jeśli chodzi o rozbieżności między Watch 4 i Watch 4 Pro. Pod względem wydajności i oprogramowania są to w gruncie rzeczy te same zegarki. I tutaj od razu nasuwa się pytanie:

Czy warto dopłacić do wersji Pro?

Odpowiedź będzie taka, jaką lubicie najbardziej.

To zależy. Od Was, Waszych potrzeb i wymagań. Choć obiektywnie różnice cenowe wydają się uzasadnione.

Huawei Watch 4 ma kilka atutów, które przemawiają na jego korzyść. Jednym z nich jest oczywiście cena. Na ten moment (23 czerwca 2023) różnica cenowa między Watch 4 i Watch 4 Pro w wersji z bransoletą wynosi 900 zł. Atutem jest też niewątpliwie mniejsza i lżejsza koperta, którą docenią użytkownicy z drobniejszym nadgarstkiem, na przykład kobiety.

Huawei Watch 4 Active
Huawei Watch 4 w wersji Active
Huawei Watch 4 Pro render
Huawei Watch 4 Pro w wariancie Elite z tytanową bransoletą

Dopłacając do wersji Pro, otrzymujemy przede wszystkim: większą kopertę, lepszą baterię, większą odporność i materiały klasy premium. Argumentem, który szczególnie mocno przemawia do mnie, jest bateria. Odkąd w ogóle zacząłem romansować z inteligentnymi zegarkami, konieczność częstego ładowania stanowi w moich oczach argument za dyskwalifikacją tego czy innego modelu.

Kuszące są też materiały, z których wykonano kopertę. Wyglądają obłędnie. Szczególnie połączenie tytanu i szkła szafirowego. Połączenie niezwykle płynne i efektowne, dające poczucie obcowania z produktem z wyższej półki, ale też z produktem, który przetrwa wiele lat i którego prędzej uśmierci brak wsparcia ze strony producenta, niż jakaś czysto mechaniczna przypadłość.

Gdyby to mnie ktoś zapytał, czy dopłaciłbym do wersji Pro, odpowiedziałbym: „nie”. Nie dopłaciłbym. Albo od razu kupiłbym Huawei Watch 4 w wariancie Pro, albo po prostu zacząłbym się rozglądać za alternatywą u innego producenta. Dlaczego? Po pierwsze – ze względu na baterię. Po drugie – tytan i szafir zdecydowanie do mnie przemawiają. Po trzecie wreszcie – kiedy już raz wsunąłem na nadgarstek tytanową bransoletę, ciężko by mi było wrócić do paska.

Oczywiście to wcale nie oznacza, że standardowy Watch 4 jest złym zegarkiem. Nie jest. Po prostu wersja Pro zdecydowanie lepiej odpowiada moim subiektywnym potrzebom i wymaganiom.

Huawei Watch 4 Pro na ręce

Wygląd, konstrukcja, obsługa Huawei Watch 4 Pro

Koperta o średnicy 47,6 mm wydaje się naprawdę spora. To ponad 2,5 mm więcej, niż ma taki Samsung Galaxy Watch 5 Pro, którego testowałem w ubiegłym roku i niemal tyle samo, ile Garmin Fenix 6, w którym chodzę na co dzień. Większy problem niż wielkość sprawia mi jednak grubość koperty, która momentami nieco krępuje ruchy nadgarstka. Ale można się przyzwyczaić.

O materiałach, z których wykonano kopertę, już co nieco napisałem, choć warto temat rozwinąć. W pierwszej kolejności mamy tu do czynienia ze stopem tytanu TC4, używanego chociażby w lotnictwie. Co to oznacza w praktyce? Przede wszystkim: odporność na korozję, mniejszą wagę oraz zwiększoną wytrzymałość. Dodatkowo – świetnie wygląda.

Tytanowa jest obudowa okalająca tarczę, łącząca w całość wszystkie zewnętrzne elementy, a więc wyświetlacz, czujniki oraz bransoletę (w wersji Elite), która również jest tytanowa. Bransoleta mocno przypadła mi do gustu. Jest masywna, solidna, elegancka, nie podrażnia mojej skóry (czego nie mogę powiedzieć o większości pasków), a do tego ma sprytny i przemyślany system regulacji, polegający na dołączaniu lub odłączaniu pojedynczych ogniw.

Huawei Watch 4 Pro bransoleta

Oprócz tytanu mamy również wypukłe szkło szafirowe, którym osłonięty jest wyświetlacz zegarka. Tworzy to bardzo przyjemny efekt głębi. Kiedy spojrzy się na wygaszony ekran, można odnieść iluzoryczne wrażenie, że widzi się przepastną głębie. Albo bezkresny kosmos, bo zdaje się, że producent szedł w takie właśnie skojarzenie. Świadczy o tym nie tylko wypukłe szkło, ale też defaultowa tarcza z kulą ziemską, którą można obracać i za pomocą ruchomej koronki zsyłać na nią mrok lub oświetlać promieniami słońca.

Materiałem okalającym spodnią część koperty, tam, gdzie znajdują się czujniki, jest połyskująca ceramika. Chociaż z wiadomych przyczyn nie jest eksponowana podczas użytkowania, prezentuje się całkiem przyjemnie. No i rzecz najważniejsza – ceramiczna powłoka jest łatwa do utrzymania w czystości, co w przypadku tylnej części zegarka, stykającej się bezpośrednio ze skórą, ma niebagatelne znaczenie.

Huawei Watch 4 Pro spód koperty

Obrys spodniej strony koperty tworzy pasek, odgięty w stosunku do podstawy o jakieś 45 stopni, łączący część ceramiczną z tytanową obudową. Żadna z tego konstrukcyjna innowacja, natomiast warto zwrócić uwagę, że Huawei wykorzystał ów pasek jako przestrzeń dla głośnika i mikrofonów. 

Ma to sens o tyle, że mimo iż oba elementy są dyskretnie schowane, dalej zachowują pełną funkcjonalność; dzięki temu, że pasek jest zagięty, dźwięk z głośnika nie jest kierowany w dół, ale w bok, co czyni go wyraźnym i klarownym. Z mikrofonem sytuacja jest analogiczna, nic nie blokuje rejestrowanego dźwięku.

Huawei Watch 4 Pro głośniki

Z elementów konstrukcyjnych warto również wyróżnić dwa fizyczne przyciski z boku obudowy.

Pierwszy jest zespolony z ruchomą koronką, która działa naprawdę świetnie, a jednocześnie wprowadza przyjemne wrażenia z użytkowania. Gdybym miał wybierać między taką właśnie koronką a ruchomym bezelem, zdecydowanie obstawałbym przy rozwiązaniu z Huawei Watch 4 Pro.

Drugi przycisk jest przyciskiem programowalnym, który służy również jako czujnik, na przykład podczas badania EKG.

Podsumowując: konstrukcyjnie Huawei Watch 4 Pro sprawia wrażenie urządzenia z segmentu premium. Jakość zastosowanych materiałów jest nie do zakwestionowania. Wykonanie – także. Design, choć częściowo jest rzeczą gustu, również wysuwa wiele argumentów za tym, by określać go mianem „eleganckiego” i „efektownego”. Do tego dochodzi jeszcze solidność i wytrzymałość, którą potwierdza norma IP68.

Jeśli miałbym się doszukiwać tutaj kwestii problematycznych, wskazałbym na gabaryty i wagę zegarka; dla niektórych mogą być zbyt przytłaczające, choć z pewnością znajdzie się spore grono użytkowników, którzy będą je postrzegać za dodatkowy atut. Mimo wszystko trochę szkoda, że przygotowując Huawei Watch 4 Pro, producent nie uwzględnił potrzeb użytkowników, którzy preferują mniejsze i nieco delikatniejsze konstrukcje. Z drugiej strony trudno wysuwać tę opinię jako zarzut. Ot, subiektywna refleksja recenzenta.

Huawei Watch 4 Pro całość

Ekran Huawei Watch 4 Pro

Zdecydowanie jeden z najmocniejszych argumentów za tym, by rozważyć zakup tego zegarka. Wyświetlacz prezentuje się nieziemsko. Wspominałem już o wypukłym szkle szafirowym, które nadaje mu głębi, ale prawda jest taka, że i bez niego ekran wyglądałby zjawiskowo.

Co tutaj mamy? 1,5-calowy AMOLED o rozdzielczości 466 x 466 pikseli i odświeżaniem ekranu na poziomie 60 Hz. Co ciekawe, w trybie „always on display” zegarek ma 1-hercowe odświeżanie, co ogranicza zużycie energii (choć i tak czas pracy na baterii skraca się o połowę, o czym informuje nas komunikat systemowy).

Idźmy dalej. Obraz jest ostry jak żyleta, jasny, choć nieprzejaskrawiony, z pięknymi, żywymi kolorami. Co prawda połyskujące szkło przy ostrym oświetleniu może nieco zaburzać czytelność, ale i tak jest pod tym względem dużo lepiej, niż zakładałem.

Ponadto warto wspomnieć o obsłudze ekranu dotykiem, która jest zadziwiająco precyzyjna i bardzo przyjemnie współgra z fizycznymi przyciskami. Szczególnie mocno zaskoczyło mnie odpisywanie wiadomości na lilipuciej wirtualnej klawiaturze. Spodziewałem się męczarni, a jednak za każdym razem udawało mi się trafiać w dokładnie ten przycisk, w który chciałem. I owszem, to dalej nie było najbardziej komfortowe pisanie w moim życiu, natomiast nie powodowało u mnie frustracji i poirytowania, co mogę uznać za sukces.

Huawei Watch 4 Pro na nadgarstku

Harmony OS 3.1 daje radę, choć problemy się zdarzają

Huawei Watch 4 Pro testowałem na systemie Harmony OS w wersji 3.1.0.138. I co mogę powiedzieć. Podoba mi się płynność działania tego systemu, to, jaki jest przejrzysty i łatwy w nawigowaniu. Nawet jeśli ktoś wcześniej nie miał styczności z tym oprogramowaniem od Huawei, nie powinien mieć problemu, żeby połapać się, co gdzie jest.

Huawei Watch 4 Pro

Harmonijna personalizacja

Harmony OS 3.1 daje całkiem sporo możliwości personalizacji urządzenia pod własne potrzeby i nawyki. Tutaj w pierwszej kolejności wypada wspomnieć o tarczach. Jest ich całkiem sporo. Niektóre klasyczne, inne nowoczesne, jeszcze inne wręcz interaktywne. Zdecydowanie jest z czego wybierać.

Co ciekawe, niektóre z tarcz są częściowo konfigurowalne; możemy w nich na przykład zastąpić widok jednego parametru na inny (np. wyświetlanie spalonych kalorii zamienić na wyświetlanie wykonanych kroków), dobierać tło, animacje, modyfikować style, fonty itp.

Duży plus należy się Huaweiowi za podzielenie tarcz według klas zużycia energii. Klasy są trzy, pierwsza oznacza najniższe zużycie energii, trzecia – najwyższe. I tak w najmniejszym stopniu baterię drenują tarcze klasyczne, w najlepszym, jak nietrudno się domyśleć – te nowocześniejsze, w większości przypadków animowane. Jeśli preinstalowanych tarcz będzie Wam za mało, z poziomu aplikacji Huawei Zdrowie możecie pobrać lub kupić, a potem zainstalować nowe.

Huawei Zdrowie tarcze do Huawei Watch 4 Pro

Trochę na minus wypada odnotować fakt, że Huawei nie eksponuje mocniej tarcz, które możemy komponować samodzielnie poprzez dodanie do nich teł zdjęciowych lub filmowych z galerii smartfona. Ja sam odkryłem tę funkcjonalność dopiero pod koniec testów, ponieważ zaintrygowało mnie oznaczenie DIY przy niektórych tarczach.

Szkoda również, że nie ma tu (a przynajmniej ja nie znalazłem) możliwości zmiany kolorystyki wyświetlanych danych (godziny, daty, widgetów itp.). Sprawia to, że nie każde zdjęcie nada się na tło tarczy, bo chociaż możemy zmienić krój czcionki, to koloru już nie.

Huawei Zdrowie personalizacja tarczy w Huawei Watch 4 Pro
Huawei Zdrowie personalizacja tarczy w Huawei Watch 4 Pro

Spersonalizować możemy również widoki dziennych aktywności, pomiarów związanych ze zdrowiem i skróty do ulubionych funkcji i aktywności. Nie zapominajmy również o programowalnym przycisku. Kiedy go wciśniemy, pojawią się trzy ikonki, które – w zależności od naszej konfiguracji – przeniosą nas do wybranych funkcjonalności lub aplikacji. Możemy tu na przykład ustawić sobie skrót do połączeń głosowych, żeby szybko do kogoś zadzwonić, kiedy zajdzie taka potrzeba.

To oczywiście nie są wszystkie możliwości personalizacyjne, jakie daje nam Huawei Watch 4 Pro. Z poziomu ustawień mamy możliwość między innymi dostosowania tego, jak ma działać wyświetlacz, czy ustawienia kodu blokady ekranu.

Huawei Watch 4 Pro
Huawei Watch 4 Pro

Szeroki zakres funkcjonalności mimo oczywistych braków w Huawei AppGallery

Są tacy złośliwcy, którzy twierdzą, że zegarki Huawei to nie tyle smartwatche, co zaawansowane opaski zamknięte w formie zegarków. I cóż, na przykładzie Huawei Watch 4 Pro mogę potwierdzić, że ten żart mocno i źle się zestarzał. Ten zegarek ma praktycznie wszystko, czego mi potrzeba. Mówię „praktycznie”, bo jednak mocno odczuwalny jest brak możliwości dokonywania płatności zbliżeniowych.

Poza tym jednak funkcjonalności jest naprawdę dużo. Zarówno tych związanych z aktywnością i zdrowiem, jak i tych, powiedziałbym, bardziej „smartfonowych”. Pod tym względem Harmony OS zrobiło, i ciągle robi, naprawdę spore postępy, chociaż, trzeba uczciwie przyznać, że cały czas musi oglądać plecy konkurentów z Wear OS i Apple Watch OS, którzy niezmiennie pozostają punktem odniesienia dla systemu od Huawei. Szczególnie pod kątem ilościowej i jakościowej oferty zewnętrznych aplikacji.

Huawei Watch 4 Pro
Huawei Watch 4 Pro

Wiadomo, jakie brzemię ciąży na firmie Huawei od czasu sankcji ze strony Donalda Trumpa i rządu Stanów Zjednoczonych, chociaż wydaje mi się, że akurat zegarki tej firmy najlepiej radzą sobie z „odcięciem od źródełka” zwanego Google. Tak czy inaczej z aplikacjami w AppGallery jest bardzo różnie. Oferta jest raczej nierówna i wybiórcza. Znajdziemy tutaj sporo propozycji nieoczywistych, nie brakuje też „zamienników” niektórych popularnych apek, mimo wszystko trudno nie odnieść wrażenia pustki, które porównałbym do chodzenia po markecie, gdzie wszystko stoi na wysokim poziomie – od eleganckiego wystroju po miłą obsługę – poza asortymentem, który jest mocno okrojony.

Tyle, jeśli chodzi o teorię. Co do praktyki – absolutnie nie odczuwam, żeby czegoś mi tu brakowało. Zapewne wynika to z faktu bycia takim a nie innym rodzajem użytkownika, natomiast podejrzewam, że nie jestem w tym odosobniony. Że jest nas wielu.

Zobaczcie sami: za pośrednictwem Huawei Watch 4 Pro mogę wykonywać i odbierać połączenia. Zarówno kiedy mam w pobliżu smartfon, jak i wtedy gdy go nie mam (przy założeniu, że mój operator umożliwia korzystanie z eSIM).

Mogę odbierać powiadomienia i odpisywać na wiadomości; nie tylko za pomocą konfigurowalnych szablonów, jak to dotychczas miało miejsce, ale też przy użyciu dotykowej klawiatury. Co ciekawe, eSIM był dostępny w zegarkach Huawei poprzedniej generacji, natomiast nie w Polsce. W naszej lokalizacji funkcjonalność ta debiutuje z serią Watch 4. Nawiasem mówiąc, jakość połączeń jest solidna, niezależnie, czy prowadzimy rozmowy korzystając z mikrofonu w zegarku, czy z podłączonych słuchawek bezprzewodowych.

Huawei Watch 4 Pro
Huawei Watch 4 Pro

Tryby sportowe umożliwiają rejestrowanie ponad stu dyscyplin, a funkcje związane ze zdrowiem są rozbudowane tak, że większość zegarków na rynku nie ma podjazdu. Mam tutaj dyktafon, na którym wygodnie tworzę i odtwarzam notatki głosowe, tak żeby żaden pomysł, który pojawi mi się w głowie, nie uleciał w nicość. Jest minutnik, stoper, budzik, widget pogodowy. Jest nawet latarka, co prawda dość groteskowa w swoim działaniu (wyświetla białe tło na maksymalnej jasności), ale świetnie sprawdzi się jako wsparcie odblasków podczas nocnych spacerów wzdłuż ulicy, żeby być bardziej widocznym dla kierowców, a i do innych celów, jako rozwiązanie doraźne, z powodzeniem ją wykorzystacie.

Jest odtwarzacz muzyki (choć niestety nie ma wiodących platform streamingowych pokroju Spotify), a w AppGallery znajdziemy też sporo aplikacji pozwalających na odtwarzanie konkretnych stacji radiowych. Tak swoją drogą, słuchanie audio – czy to muzyki, czy audycji albo podkastów – choć wydawało mi się karkołomne, w praktyce okazuje się całkiem sensowne, na przykład wtedy, gdy lubimy czegoś posłuchać do snu. Zwłaszcza że Huawei Watch 4 Pro posiada naprawdę niezły, jak na gabaryty urządzenia, głośnik, oferujący donośne i klarowne brzmienie.

Na koniec jeszcze, w ramach ciekawostki, wspomnę, że zdarzyło mi się raz doprowadzić zegarek do takiego laga, który go zresetował. Nie musiałem nawet za bardzo się wysilać. Po prostu pobrałem z AppGallery aplikację do tworzenia notatek i spróbowałem ją uruchomić. Co ciekawe, przy drugiej próbie sytuacja się powtórzyła, więc trzeciej już nie było, ponieważ usunąłem aplikację z zegarka.

Huawei Watch 4 Pro
Huawei Watch 4 Pro

Aplikacja Huawei Zdrowie, czyli jak wygląda współpraca Watch 4 Pro ze smartfonem

Lubię aplikację Huawei Zdrowie. Jest przejrzysta i dobrze zaplanowana. Mimo rejestrowania wielu szczegółowych danych, łatwo się w niej odnaleźć. Do tego można ją personalizować według aktywności i pomiarów, na których najbardziej nam zależy.

Niestety podczas testów Watch 4 Pro niejednokrotnie sprawiała mi problemy, choć oczywiście nie wykluczam, że winowajcą wcale nie musiało być oprogramowanie Huaweia, ale mój smartfon na Androidzie 13 (korzystając z okazji, wspomnę o tym, że zegarek działa również z urządzeniami z systemem iOS).

Tak czy inaczej Huawei Zdrowie regularnie witało mnie powiadomieniami o tym, że aplikacja przestała działać i wymaga wyłączenia. Co prawda nigdy się wtedy nie wyłączała, ale sam fakt pojawiania się komunikatu niemal za każdym razem, potrafi mocno irytować i frustrować.

Rzecz kolejna – przeglądanie zegarkowego AppGallery z poziomu smartfona. Trudno powiedzieć, z czego to wynika, natomiast aplikacje albo nie ładują mi się wcale i muszę próbować kilka razy, albo potrzebują do tego wielu, wielu sekund. Dodam, że na zegarku takiego problemu nie odnotowałem.

Poza tymi „zgrzytami” współpraca na linii zegarek – smartfon wygląda raczej solidnie. Synchronizacja danych z zegarka z danymi w aplikacji jest prawie że natychmiastowa, co dla kogoś, kto na co dzień korzysta z ekosystemu Garmina, może wydawać się dziwne.

Huawei Watch 4 Pro aplikacja Huawei Zdrowie

Tryby monitorowania zdrowia w Huawei Watch 4 Pro

Przechodzimy do flagowej funkcjonalności zegarka – nowego 7-punktowego systemu monitorowania zdrowia. Idea jest prosta. Podczas pojedynczego pomiaru, który w zamierzeniu trwa mniej niż minutę, możemy sprawdzić 7 parametrów. Te parametry to: tętno, SpO2, czyli natlenienie krwi, temperatura skóry, stres, EKG, pomiar sztywności tętnic oraz zupełna nowość – test układu oddechowego.

Huawei Watch 4 Pro
Huawei Watch 4 Pro

Sam pomysł jest naprawdę świetny, wszak sprowadza się do tego, że poświęcenie już minuty dziennie może nam w pomóc w wychwyceniu nieprawidłowości w działaniu naszego organizmu, a tym samym szybką reakcję. I ta minuta wydaje się kluczowa, bo nie daje użytkownikowi żadnych wymówek co do tego, żeby takie pomiary regularnie przeprowadzać.

I jeśli wszystko zadziała prawidłowo, to ta minuta nie będzie przesadą, bo faktycznie tyle mniej więcej trwa pomiar. Czasami jednak bywa nieco problematycznie. Głównie w trzech punktach: pomiarze EKG i sztywności tętnic oraz w teście układu oddechowego.

Przy pierwszych dwóch musimy przyłożyć palec do dolnego przycisku i odczekać trzydzieści sekund. Niestety dość często pomiar jest przerywany w trakcie ze względu na „słaby kontakt z elektrodą”. Zegarek sugeruje m.in., żeby zanurzyć palec w wodzie przed dokonaniem pomiaru, ale w moim przypadku to nie pomagało. Nie ukrywam, jest to trochę denerwujące.

Druga sprawa: test układu oddechowego. Patent polega na tym, że gdy zegarek wskaże nam odpowiedni moment, mamy zakaszlnąć do mikrofonu dwa–trzy razy, algorytmy przeanalizują zarejestrowany dźwięk i na jego podstawie sformułują wynik badania. W większości przypadków działa to prawidłowo, choć wymaga znalezienia cichej przestrzeni; raz, żeby dźwięk kaszlu nie mieszał się z innymi dźwiękami, a dwa – no cóż… kasłanie do zegarka może wyglądać dziwnie dla osób, które przebywają w Waszym towarzystwie, na przykład w boksie w biurze (pozdrawiam redakcyjne koleżanki). Sporadycznie jednak zdarzają się błędy w rejestrowaniu kaszlu i badanie trzeba wykonywać od nowa.

Huawei Watch 4 Pro
Huawei Watch 4 Pro

Tak czy inaczej, po przeprowadzeniu takiego 7-punktowego badania, w aplikacji wygeneruje nam się raport, który w prosty i czytelny sposób wyjaśni, czy w którymś z punktów zarejestrowano jakąś nieprawidłowość.

Oczywiście, jak zawsze w przypadku urządzeń wykonujących podobne pomiary, pozostaje kwestia ich wiarygodności. Firma Huawei chwali się różnymi certyfikatami medycznymi, które mają poświadczać miarodajność wykonywanych pomiarów, niemniej, jak powszechnie wiadomo… nigdy nic nie wiadomo.

Porównałem więc poszczególne pomiary z Huawei Watch 4 Pro z innymi urządzeniami, do których mam dostęp. Konkretnie do wspomnianego już Garmina Feniksa 6, pulsoksymetru oraz termometru bezdotykowego. Nie będę się rozpisywać nad metodologią i przebiegiem tych pomiarów i od razu przejdę do wniosków.

Jeśli chodzi o puls, wszystkie trzy urządzenia (Watch 4 Pro, Fenix 6 i pulsoksymetr) wskazywały podobne wartości. Trochę inaczej wyglądało to przy pomiarze natlenienia krwi. Tutaj Watch 4 Pro i pulsoksymetr były zgodne, natomiast Fenix 6 podawał wartości niższe. Z temperaturą skóry natomiast werdyktu nie ma, ponieważ liczby wskazywane termometr różniły się odczuwalnie przy każdym pomiarze. Powiem tylko tyle, że Huawei Watch 4 Pro był pod tym względem bardziej stabilny.

Huawei Watch 4 Pro

Monitorowanie snu

Huawei zapowiada, że nowa wersja technologii TrueSleep 3.0, ma przekładać się na precyzyjniejszy pomiar jakości snu. Czy tak jest w rzeczywistości? Trudno powiedzieć.

Tutaj znowu za punkt odniesienia mam zegarek Garmin Fenix 6, którego używam na co dzień.

I co mogę powiedzieć… na pewno Huawei Watch 4 Pro jest dokładniejszy niż Fenix 6, jeśli chodzi o wyłapywanie momentu zasypiania, pobudki, ale też przebudzeń w nocy. Mam dwójkę małych dzieci, więc nocne pobudki nie są dla niczym szczególnym. Watch Pro 4 potrafi wyłapywać je wszystkie, nawet jeśli trwają krótko. Dla porównania: Fenix 6 rejestruje wybudzenia jedynie wtedy, gdy trwają co najmniej kilka minut i wiążą się ze wstaniem z łóżka, na przykład do łazienki.

Z drugiej strony nie przemawia do mnie już sama metodyka badania snu zaproponowana przez Huawei. Metodyka, która nie uwzględnia stresu. Tutaj moim zdaniem Garmin radzi sobie znacznie lepiej. Tak przynajmniej wynika z moich subiektywnych odczuć konfrontowanych z pomiarami.

Kiedy budzę się rano kompletnie rozbity, mimo przespania tych podręcznikowych ośmiu godzin, to od razu wiem, że Garmin Connect wskaże u mnie wysoki poziom stresu podczas snu i oceni jakość snu nisko. W przypadku pomiarów wykonywanych przez urządzenia Huawei, tego nie ma. Czy to źle? Nie wiem, nie jestem specjalistą. Wiem natomiast, że moje samopoczucie bardziej odzwierciedlają dane z Garmin Connect niż z Huawei Zdrowie.

Huawei Watch 4 Pro rejestracja snu
Wynik monitorowania snu z Huawei Watch 4 Pro
Garmin Connect monitorowanie snu
Ta sama monitorowana noc, tyle że wyniki pochodzą z Garmin Connect

Tryby sportowe w Huawei Watch 4 Pro

Zacznijmy od rzeczy, którą Huawei mocno podkreśla, a której nie miałem okazji i możliwości przetestować. Umiejętności i uprawnień też nie miałem. Chodzi oczywiście o tryb swobodnego nurkowania. Huawei Watch 4 Pro gwarantuje wodoodporność do 5 ATM, czyli teoretycznie do 50 metrów, natomiast w specyfikacji technicznej urządzenia znajdziemy informację, że można z nim nurkować na głębokości do 30 metrów.

Generalnie w tym zegarku mamy możliwość zmierzenia aktywności fizycznej w ponad stu różnych dyscyplinach, od tych najpopularniejszych: marszu, biegania i jazdy na rowerze, po bardziej niszowe, jak na przykład: narciarstwo biegowe, triathlon czy ergometr.

Podczas ćwiczeń co jakiś czas włącza się asystent głosowy, który mówi, na przykład, jaki dystans pokonaliśmy i w jakim czasie. Niestety używa jedynie języka angielskiego. A szkoda. Poza tym wszystko jest przejrzyste, czytelne i intuicyjne. Jak to w urządzeniach od Huawei.

Z ciekawostek, które warto wspomnieć: zegarek posiada własny moduł GPS, niezależny od smartfona, z którym jest połączony. Niestety nie działa we wszystkich dyscyplinach, a jedynie w trybach biegania, chodzenia i jazdy na rowerze.

Huawei Watch 4 Pro trening wykres
Huawei Watch 4 Pro trening

Czy jest coś, czego mi brakuje w mierzeniu aktywności przez Huawei Watch 4 Pro? Tak. Jest to licznik pokonanych pięter. Niby mamy tutaj wysokościomierz, więc podstawa jest. A jednak tego parametru brakuje. Być może jest to tylko moje widzimisię, ale dla mnie to jedna z bardziej mobilizujących wartości rejestrowanych przez zegarki sportowe. Zawsze kiedy mam do wyboru schody lub windę, wybieram te pierwsze, mając na uwadze wyrobienie dziennego celu pokonanych pięter. Myślę, że rozszerzenie możliwości zegarków Huawei o taką funkcję byłoby świetnym i pożytecznym urozmaiceniem.

Ostatnia rzecz, na którą muszę zwrócić uwagę w kontekście uprawiania aktywności fizycznych z Huawei Watch 4 Pro: mimo że uwielbiam tytanową bransoletę, ćwiczenie w niej jest męczarnią. I to czasem nawet niebezpieczną męczarnią.

Tylko podczas jednej sesji z Ring Fit Adventure przed telewizorem dostałem nią dwa razy w skroń podczas jakiegoś dynamicznego ćwiczenia z obręczą. Nie było to zbyt przyjemne zderzenie, wynikało poniekąd z mojej złej techniki i bycia sportową pierdołą. Natomiast takie przypadkowe sytuacje się zdarzają. Dlatego nie pozostaje mi nic innego, jak polecić pasek zamiast bransolety tym wszystkim, którzy kupują Watch Pro 4 z myślą przede wszystkim o aktywności fizycznej.

Huawei Watch 4 Pro

Czas pracy na baterii Huawei Watch 4 Pro

Wygląda na to, że modele Watch serii 4 kończą pewną erę w historii zegarków marki Huawei – erę ładowania ich raz w miesiącu. Niestety – wzrost wydajności i funkcjonalności, reprezentowany przez modele Watch 4 i Watch 4 Pro, odbył się kosztem czasu pracy na baterii.

Od razu powiem, że nie ma tragedii. Producent deklaruje do 4,5 dnia pracy na baterii i podejrzewam, że nie raz i nie dwa uda Wam się taki wynik wykręcić. Kiedy jednak będziecie chcieli przycisnąć swojego Watch 4 Pro nieco mocniej, regularnie trenować, wykonywać pomiary związane ze zdrowiem, odbierać setki powiadomień dziennie i od czasu do czasu wykorzystać go do prowadzenia rozmów głosowych, wtedy trzeba będzie podłączać go do ładowarki częściej niż raz na trzy dni.

Pocieszeniem może być funkcja szybkiego ładowania, która pozwala naładować zegarek od 0 do 100 w około 1,5 godziny. Kabel z ładowarką indukcyjną jest dołączony do zestawu.

Huawei Watch 4 Pro posiada tryb ultraoszczędny. Według producenta zapewnia on aż do 21 dni bezprzewodowej pracy, natomiast z przyczyn oczywistych nie weryfikowałem tych deklaracji.

Nie mogę również nie przypomnieć o tym, że wersja Pro została wyposażona w pojemniejszą baterię. W Huawei Watch 4 czas pracy na akumulatorze jest jeszcze krótszy (producent deklaruje do 3 dni w trybie standardowym i do 14 w ultraoszczędnym).

Huawei Watch 4 Pro bateria
Huawei Watch 4 Pro bateria ustawienia

Stosunek ceny do wartości

Huawei Watch 4 Pro nie kosztuje mało, o czym zdążyłem już wspomnieć we wstępie, gdzie pisałem o całej serii. Wersja Elite, z tytanową bransoletą, jest na ten moment najdroższym wariantem. Mimo wszystko uważam, że wycena zegarka jest rozsądna. Po pierwsze – ze względu elegancki design, jakość na wykonania i zastosowane materiały, po drugie – przepiękny wyświetlacz, i po trzecie wreszcie – ze względu na przeolbrzymie możliwości, jakie ten zegarek otwiera przed użytkownikiem.

Huawei Watch 4 Pro bransoleta

Podsumowanie: czy warto kupić Huawei Watch 4 Pro?

W mojej opinii wszystkie wady tego zegarka, jeśli w ogóle możemy o takich mówić, to drobnostki, wynikające bardziej z osobistych preferencji, niż z czystego obiektywizmu. Huawei Watch 4 Pro to fantastyczny zegarek, od początku do końca przemyślany zarówno pod względem konstrukcji, jak i możliwości czysto technologicznych. 

Jest elegancki, wykonany z materiałów klasy premium, z wyświetlacz oferujący zjawiskową jakość obrazu i komponentami, które gwarantują płynne działanie. Na jego przykładzie także najlepiej widać rozwój Harmony OS, który udowadnia swoje aspiracje do bycia równorzędnym rywalem dla systemów od Apple i Google.

Dla mnie absolutny sztos. Nie ukrywam, że będzie mi szalenie trudno rozstać się z Huawei Watch 4 Pro.

Minusy

  • znacząco gorszy czas pracy na baterii niż poprzednich seriach (na szczęście jest to koszt odczuwalnie wyższego progresu technologicznego),
  • sporadyczne problemy z aplikacją Huawei Zdrowie na smartfony,
  • problemy z czujnikiem podczas przeprowadzania EKG i mierzenia sztywności tętnic,
  • brak płatności zbliżeniowych

Plusy

  • piękny ekran AMOLED,
  • sterowanie łączące dotyk i fizyczne przyciski,
  • jakość zastosowanych materiałów (tytan, ceramika, szkło szafirowe),
  • elegancki design,
  • tytanowa bransoleta z wygodną regulacją,
  • wydajność klasy premium,
  • przejrzysty, intuicyjny interfejs,
  • 7-punktowy system monitorowania zdrowia (w tym zupełnie nowa funkcja testowania układu oddechowego),
  • mierzenie aktywności w ponad 100 dyscyplinach,
  • ogrom możliwości personalizacyjnych,
  • rozsądna wycena, odpowiadająca jakości zegarka,
  • solidne głośnik i mikrofon, przekładające się na wysoką jakość połączeń,
  • obsługa eSIM.

Ocena:

9/10
PL - Geextra produkt