W domach i miejscach pracy bardzo częstym widokiem jest mysz ślizgająca się bezpośrednio po blacie biurka. Prawdziwa zgroza! Serio, nie powinno się tak robić. Akcesorium nie działa przez to tak, jak powinno, a dodatkowo sukcesywnie niszczy się. Nie wierzycie? Zatem wyjaśnię Wam, po co stworzono podkładkę pod mysz.
Całkowicie się nie zgadzam, mam myszkę Orochi V2 za 350 zł, przedtem miałem myszkę Logitech G305 i wole sto razy bardziej korzystać z myszki bezpośrednio na plastikowym biurku niż na wolnej podkładce. Tak, plastik na moim biurku jest gładki jak pupa niemowlaka i mega mega szybki, i jakoś w ogóle mi się nie niszczy ani biurku ani ślizgacze a gram po 7 godzin dziennie w BFV i jestem jednym z najlepszych graczy i nikt mnie nie przekona do korzystania z żadnej podkładki. Moje plastikowe, czarne biurko… a w zasadzie stół, jest najlepszą, najdokładniejszą i najszybszą podkładką na świecie.