Od kiedy rynek jest dosłownie zalewany sprzętami elektronicznymi, mamy problem z wyborem tego jednego, konkretnego robota sprzątającego. Tego, który będzie odpowiadał naszym potrzebom. Od nadmiaru urządzeń aż głowa pęka. Dlatego przed ostatecznym wyborem robota sprzątającego, musimy sobie odpowiedzieć na kilka istotnych pytań. Na przykładzie Kiano Elegance Robot, pokaże Wam, na jakie funkcje, elementy i parametry warto zwrócić szczególną uwagę przy zakupie pierwszego robota sprzątającego.
Nie bez kozery mawia się, że Polak potrafi. Pewnie zastanawiacie się, dlaczego przywołałam to powiedzenie. Już na wstępie chciałam podkreślić, że Kiano Elegance Robot to produkt polskiej marki Kiano. Jest to marka będąca czołowym producentem telewizorów na polskim rynku. Kiano Elegance Robot to jej pierwsze sprzątające dziecko. Mam nadzieję, że nie ostatnie, bo ten robot sprzątający ma wiele do zaoferowania. Dlatego nie ukrywam, że czekam na kolejnego eleganckiego robota Kiano. Tym oto sposobem, uchyliłam Wam rąbka pozytywnej tajemnicy niniejszej recenzji.
Słowo „elegance” idealnie pasuje do Kiano Elegance Robot. A to nie tylko zasługa czarnego koloru, który kojarzy się z elegancją. W końcu nie bez powodu używa się określenia, choćby „mała czarna”. Kolorystyka robota w połączeniu z jego designem tworzy iście elegancki produkt. Design odkurzacza określiłabym mianem minimalistycznym. Dla mnie to zdecydowana zaleta, bo nie lubię udziwnień kolorystycznych i w formie. Tak więc Kiano Robot zaliczam do grona najbardziej eleganckich robotów sprzątających na rynku.
Wszystko pięknie, ładnie, ale na tejże elegancji nie ukryje się niestety kurz. Jasny kurz i białe włosy mojego psa odznaczają się na powierzchni odkurzacza. Niewielka ilość brudu, aż tak bardzo nie rzuca w oczy, w szczególności w moje, gdy nie ma na nich soczewek. Bez soczewek i tak ledwo go dostrzegam. Dlatego dla mnie ten aspekt nie jest ważny. A co jest? On sam! Jego wnętrze. Kiano Elegance Robot jest zgrabnym i lekkim, prawie trzykilogramowym robotem sprzątającym. Na początek, ciekawostka.
Ubawiłam się po uruchomieniu robota, bowiem przywitał mnie w sposób nietypowy – „Hello my master”! Nikt nigdy mnie tak wzniośle nie powitał. Kiano Robot równie godnie mnie żegna – „Goodbye my master!”. Jakby się tak głębiej zastanowić to, to wcale nie jest głupie. Przecież to mój sługa. To bynajmniej nie ujma dla robota sprzątającego.
Mało tego, ten sprzątający wybawca (od nudnych obowiązków domowych) ma dla mnie niebagatelne znaczenie. Przecież jak sobie pomyślę o codziennym odkurzaniu, to robot sprzątający urasta do rangi urządzeń niezastąpionych i niezbędnych. Wręcz ukochanych! O, tak, Kiano Elegance Robot należy do jednych z najbardziej pożądanych urządzeń użytku domowego. Przekonajcie się sami, co ten czarny elegancik prócz wyglądu, ma nam do zaoferowania.
Cóż mój kochany przyjaciel kryje w pudełku? To, co każdy dobry budżetowiec mieć powinien, czyli:
Aplikacja mobilna to kolejny element, bez którego nie wyobrażam sobie pracy robota sprzątającego. Przede wszystkim dlatego, że jest to wygoda. Dzięki aplikacji możemy sterować robotem tak, jak chcemy, bez ciągłego czuwania nad jego sprzątaniem. Dla mnie najważniejsze są trzy kwestie związane z aplikacją:
Aplikacja Kiano nazywa się Laser Robot na iOS i Android. Używałam tej w wersji na Android. Aplikacja jest prosta w obsłudze. Szybko się instaluje i nie powinna nikomu sprawić trudności. Jeśli jednak będziemy mieć jakikolwiek problem z instalacją, konfiguracją, czy innymi ustawieniami, to z pomocą przychodzi nam dokładna instrukcja obsługi aplikacji w wersji papierowej, która znajduje się w wyposażeniu odkurzacza. Są w niej opisane wszystkie dostępne funkcje. Dodatkowo dla ułatwienia pod każdym opisem są zdjęcia.
W aplikacji Laser Robot mamy do wyboru trzy funkcje (tryby) czyszczenia:
Przydatną opcją w aplikacji jest funkcja planu czyszczenia. Harmonogram czyszczenia ustawiamy zgodnie z naszymi potrzebami. Wybieramy dzień lub dni, godzinę i tryb czyszczenia. Po zapisaniu możemy dodać kolejny plan czyszczenia. Kiedy zechcemy, możemy usunąć lub zmienić wybrany plan czyszczenia. Odkurzacz będzie uruchamiał pracę wedle zapisanego planu. Jest to sprytne rozwiązanie i niezwykle pomocne w szczególności, gdy jesteśmy na tyle zapracowani, że zapominamy o sprzątaniu lub zwyczajnie nie mamy na nie czasu.
W aplikacji możemy także sterować ręcznie robotem. Po kliknięciu ikony „Zdalne sterowanie”, wyświetla nam się panel sterujący z przyciskiem pośrodku, przy pomocy którego włączamy lub pauzujemy pracę odkurzacza. Kontrolujemy kierunki ruchu robota, naciskając dowolny przycisk kierunkowy.
W aplikacji mamy możliwość wytyczenia strefy, którą chcemy wykluczyć ze ścieżki odkurzania. Może to być cokolwiek, choćby kącik z miskami dla pieska, czy miejsce z zabawkami dla dziecka. Kiano Elegance Robot podczas odkurzania mieszkania pominie czyszczenie tej strefy. W pewnych przypadkach warto tę funkcję zastosować, bo moc robota jest niczego sobie.
Kiano Robot ma mocny silnik elektryczny, dzięki któremu bardzo dobrze radzi sobie z zabrudzeniami, kurzem i sierścią zwierząt. Jego moc to 30 W. W aplikacji są do wyboru trzy poziomy mocy ssania: cichy, silny i automatyczny. Najwyższa moc ssania to 2100 Pa. Poziom hałasu osiąga maksymalnie 65 dB. To standardowy poziom hałasu przy takiej mocy silnika. Nie jest on w ogóle uciążliwy. Spokojnie możemy czytać przy nim książkę lub intensywnie pracować.
Na najniższej mocy ssania, robot jest w stanie pracować do 120 min. Im wyższa moc, tym czas sprzątania odkurzacza jest krótszy. Na silnej mocy ssącej Kiano Robot pracuje około 60 minut. Gdy bateria osiągnie zbyt niski poziom, odkurzacz zajeżdża do stacji ładującej. Czas ładowania to maksymalnie 5 h – taki czas podaje producent. Jednak nie przypominam sobie, żeby ładował się dłużej niż 4 h. A to całkiem przyzwoicie.
Z moimi pięknymi i wymagającymi dywanami, w które wbite są piękne włosy mojego pieska, nie sądzę, by którykolwiek odkurzacz poradziłby sobie na niższych obrotach niż te najwyższe. Kiano Elegance Robot doskonale odkurza sierść. Oczywiście pochłania ją przy pomocy silnej mocy ssącej. Odkurzacz wjeżdżając na dywan, od razu przechodzi na najwyższą moc ssania. To właśnie sekret skuteczności odkurzania dywanów.
Bardzo mile zaskoczyła byłam dokładnością, z jaką sprząta zalegającą na dywanie sierść po moim zwierzaku. Nie spodziewałam się, że robot za 1199 zł tak dobrze usunie te uciążliwe i trudne do sprzątnięcia zabrudzenia. Dlatego dla mnie to największa zaleta Kiano Elegance Robot. Dla posiadaczy pupili takich, jak mój piesek Luna, jest to zdecydowanie odpowiedni robot sprzątający.
Co do pupili, to taka mała dygresja. Mój pies – Luna, po tym, jak schowałam jej zabawki, by Kiano Robot się z nimi nie spotkał, nie wiedzieć kiedy, wyjęła jedną z nich. Nie zorientowałam się, dlatego włączyłam robota, po czym udałam się do kuchni. Podczas pracy odkurzacza, Luna zaczęła bawić się kongiem (specjalna zabawka dla psów z kauczuku o nieregularnym kształcie). Jak to bywa zazwyczaj, pobawiła się kilka minut zabawką, po czy zostawiła ją na środku salonu. I tym oto sposobem kong zetknął się z robotem. Najpierw to usłyszałam. Bowiem da się odróżnić klasyczną pracę robota od tej podejrzanej, np. właśnie takiej, podczas której odkurzacz natrafi na jakąś przeszkodę i zacznie z nią tańcować. Ach, szkoda, że nie nagrałam tego widowiska. Robot tańczy na kongu! Któż to widział? Doprawdy, zadziwiające zjawisko.
Wyglądało to trochę tak, jakby robot palił gumę. Uspokoję Was od razu, że nic się nikomu nie stało. Wszyscy cali i bez szwanku wyszli z tych szalonych tańców. Co mnie w tym widoku najbardziej zszokowało? To, że on w ogóle wlazł na tego konga. To kongo wcale niskie nie jest, a on sobie na nie wjechał jakby nigdy nic. I wtedy przypomniało mi się, że producent napisał, że robot może pokonać przeszkody do 1,8 cm. Ale ze względu na dziwny, nieregularny kształt i lepki materiał zabawki, odkurzacz nie mógł po niej przejechać. Wybrał inną formą kontaktu. Mimo takiej niespodziewanej sytuacji nie obawiałam się zostawić Kiano Robota samego z Lunką. Wcześniej jednak skuteczniej schowałam jej zabawki.
Kiano Robot może czyścić nam mieszkanie nawet wtedy, kiedy nie ma nas w domu. Wyobraźcie sobie sytuację, w której niespodziewanie spotykacie znajomych czy rodzinę. Oni nagle wpadają na pomysł, że koniecznie muszą Was odwiedzić, TERAZ! A Wy macie brudną podłogę, na której pełno sierści Waszego zwierzaka. Tutaj przychodzi z pomocą Kiano Elegance Robot i jego aplikacja Laser Robot. Za pomocą aplikacji łączycie się z odkurzaczem i uruchamiacie którykolwiek z trybów pracy chcecie. Po czym z nieukrywaną z przyjemnością udajecie się z gośćmi do swojego czystego mieszkania. Nie należy się też martwić, że robot poprzestawia nam przedmioty, bo posiada najlepszą nawigację laserową.
Dlaczego laserowa nawigacja jest najlepsza? Dlatego, że jest najdokładniejsza i najskuteczniejsza. Nawigacja laserowa jest wykorzystywana w najdroższych robotach sprzątających, bo daje najlepsze rozwiązania i najwięcej możliwości przy mapowaniu pomieszczeń. Ani nawigacja optyczna, ani żyroskopowa nie jest tak precyzyjna jak nawigacja laserowa.
W Kiano Elegance Robot zastosowano nawigację laserową LDS, która szybko i precyzyjnie skanuje dane pomieszczeń i wykorzystuje je do tworzenia map w czasie rzeczywistym. Nawigacja laserowa jest także bardzo pomocna przy w omijaniu przeszkód. Tym sposobem laserowe skanowanie pomieszczeń, ukazuje nam możliwości i siłę urządzenia. Zapewnia też najlepsze i najefektywniejsze sprzątanie.
Przy pomocy radaru, laser w wieżyczce robota odbija się od danych przedmiotów, następnie robot tworzy nam bardzo dokładną mapę pomieszczenia, która jest widoczna w aplikacji mobilnej. Lidar, czyli właśnie laser z radarem, jest odpowiedzialny za rozpoznawanie przeszkód i ocenianie odległości pomiędzy nimi a odkurzaczem. To nieocenione dla robota narzędzie omijania napotkanych na drodze przeszkód chroni go przed niepożądanymi kolizjami. Ale to nie wszystko.
W odkurzaczu Kiano Elegance Robot zastosowano czterordzeniowy procesor – Cortex A7, który wraz z procesorem graficznym Mali 400 wykorzystuje algorytm SLAM. Jest to powszechnie eksploatowany w robotach autonomicznych algorytm, opracowany z myślą o pracy w często zmieniających zmieniających się warunkach. Służy do jednoczesnego mapowania otoczenia i odnajdywania się w utworzonej przez niego mapie. Zapewnia to najbardziej efektywne czyszczenie, zarówno pod względem czasu, jak i samej jakości sprzątania.
Jakby tego dobrego było mało, Kiano Robot ma jeszcze z przodu kamery, które dzięki wsparciu sztucznej inteligencji służą do rozpoznawania przedmiotów. Mają one wraz z czujnikami antykolizyjnymi (11 par) zapewnić skuteczne omijanie przedmiotów. Robot wyposażony jest także w 4 pary czujników antyspadkowych, które skutecznie spełniają swoją funkcję. Sprawdzone – Kiano Robot nie spadł na tzw. kręcone schody, od razu je ominął. Trochę się wystraszyłam, gdy odkurzacz podjechał pod schody. Sprawdźcie to w filmiku poniżej.
Zacznę od całkowitych wymiarów Kiano Elegance Robot: wysokość 9,9 cm, szerokość 34,6 cm, długość 3,4 cm. To standardowa wielkość robota, zważywszy na zastosowane w nim systemy i rozwiązania. Najistotniejsza jest tutaj wysokość robota. Wyższe roboty, a dokładniej te, które mają wyższe zawieszenie, znacznie łatwiej pokonują przeszkody napotkane na swojej drodze sprzątania. Właśnie m.in. dlatego Kiano Robot z taką lekkością i elegancją pokonał nóżki od suszarki na pranie, wprawiając mnie tym w zdumienie. Robot jest w stanie pokonać przeszkodę o wysokości 1,8 cm. Pomaga mu w tym wspomniany wcześniej lidar rozpoznający wnętrza oraz dopracowany i mocny napęd. Z progami też radzi sobie bardzo dobrze.
Kolejną zaletą prezentowanego robota jest automatyczne ładowanie. Kiano Elegance Robot należy do tej grupy robotów sprzątających, które ładują się same. To znaczy, że gdy jego stan baterii nie jest już wystarczający do pracy, to zjeżdża do stacji dokującej w celu uzupełnienia baterii. Jeśli odkurzacz nie zakończył zadanego cyklu pracy, to po naładowaniu baterii wraca do pracy.
Przy pomocy aplikacji kontrolujemy stan baterii, który wyświetla nam się u dołu ekranu, po lewej stronie. To kolejna wygoda, dzięki której nie zaprzątamy sobie głowy niskim stanem baterii. Nie musimy go też resetować, czy zanosić do stacji ładującej. Nawet o opróżnieniu pojemnika nie musimy pamiętać, ponieważ robot sam nas poinformuje, że jest już pełen.
Dobrze jest mieć robota, który oprócz zamiatania i odkurzania również mopuje podłogę. To dla nas kolejny obowiązek domowy do odhaczenia. Kiano szczególnie dobrze wykonuje swoje zadanie, jakim jest mopowanie, ze względu na zaprojektowany konstrukt i system mopujący. Moduł ze ścierką znajduje się na dole odkurzacza, a pojemnik na wodę wkłada się w miejsce pojemnika na kurz.
Właśnie to, że te dwa elementy służące do mopowania są osobno, ma niebagatelne znaczenie. Bowiem taka konstrukcja umożliwia dostosowanie dystrybucji wody do naszych potrzeb. Robot jest wyposażony w system czujników kontrolowania przepływu wody, który dostarcza odpowiednią ilość wody wyłącznie podczas pracy. Tak więc nie musimy się martwić kapiącą wodą, która w dłuższej perspektywie może nam uszkodzić podłogę. Oznacza to też, że woda nie uszkodzi nam stacji dokującej.
Ochronę i dokładne mycie wszelkiego rodzaju podłóg zagwarantowane są przez trzy poziomy dostarczania wody. Poziom pobierania wody dostosowywany jest do ilości zabrudzeń i do rodzaju posadzki. Zbiornik na wodę jest tak zaprojektowany, by równomiernie doprowadzać wodę do mopa. Nie musimy się obawiać tego, że wody na podłodze będzie za mało lub za dużo. Pojemność zbiornika na wodę jest taka sama jak pojemnika na brud, czyli 0,35 l.
Kiano Robot z funkcją mopowania bardzo mi się przydał pewnego dnia po powrocie ze spaceru z psem. Luna wróciła do mieszkania, mając brudne od błota łapki. Zanim wyczyściłam jej łapki wilgotnym ręcznikiem, zdążyła już zrobić ścieżkę z odbitymi łapkami od korytarza do końca salonu. Na szczęście nie musiałam tego zmywać ręcznie, bo miałam od tego Kiano Elegance Robot. Robot już przy pierwszym podejściu uporał się z odbitymi na podłodze śladami psich łapek.
Kiano Elegance Robot jest idealny do małych, średnich, a nawet dużych mieszkań do 120 m², ze względu na jego moc i wydajną baterię, która zapewnia ekonomiczne sprzątanie. Świetnie radzi sobie z brudem na podłodze i dywanach. Jest bardzo dobrym wyborem dla posiadaczy zwierząt, które gubią sierść, nawet tę najdłuższą. Kiano Robot bez problemu się z nią rozprawi, nie zostawiając po niej śladu.
Kiano Robot da sobie radę w każdej sytuacji, bo jest wyposażony w najnowocześniejsze rozwiązania mapowania pomieszczeń i omijania przeszkód. Z Kiano Elegance Robot dbanie o czystą podłogę i dywany nie będzie już problemem i utrapieniem. Odkurzacz zamiecie, odkurzy i wymopuje za nas całe mieszkanie. Nawet nie musimy myśleć o włączaniu odkurzacza, bo dzięki funkcji programowania harmonogramu sprzątania w aplikacji sam wie, kiedy czas na porządki. Nie musimy być nawet wtedy w mieszkaniu. Jest to absolutny komfort. Aplikacja mobilna to dla mnie niezbędny element wyposażenia robota sprzątającego. Uważam, że jak już kupować odkurzacz, to właśnie taki, który posiada dobrą aplikację. Nie dość, że to wygoda sama w sobie, bowiem możemy się wygodnie rozsiąść w fotelu i rozkazywać naszemu słudze wedle naszych zachcianek. To jeszcze całkowicie możemy zapomnieć o robocie, bo poradzi sobie w każdej sytuacji. To inteligentne urządzenie. Poniżej logo aplikacji Kiano Elegance Robot – Laser Robot.
Kiano Elegance Robot nie dość, że jest czarnym koniem wśród budżetowych robotów sprzątających do 1200 zł, to jeszcze polskim. Moja Luna polubiła czarnego elegancika, bo to robot przyjazny zwierzętom. Za każdym razem z zaciekawieniem obserwowała jego prace.
Tak ładnie razem wyglądają.
Dla Was, wytrwałych czytelników mamy kod rabatowy: KIANO100 ze zniżką 100 zł na zakup eleganckiego i wydajnego robota sprzątającego Kiano Elegance Robot. Z kodu rabatowego możecie korzystać do 14.03.2021 r.




Kupiłam go miesiąc temu, petarda! Polecam, przejście z odkurzacza bez lasera iLife na ten to niebo a ziemia!
Ja też używam od jakiegoś miesiąca. Super zbiera kudły z ziemi mojego kochanego czworonoga 🙂 Polecam dla wszystkich właścicieli psów i kotów 🙂
Użytkuje tą „bestię” od grudnia. Jest mega, szczególnie na kłaki po moim kociaku. Opcja mapowania również świetnie się sprawdza. Nawet podczas nieobecności mieszkanie samo się sprząta 🙂
Polecam z całego serca !
A czy sierść nie wbija się w szczotkę? Bo to jest problem w zwykłych odkurzaczach.
Sierść mojego psa nie wbijała się w szczotkę. Szczotkę czyści się łatwo i szybko. 🙂
Czy mapuje tylko jeden poziom? Jeśli tak, to jak sobie poradzić z odkurzaniem piętra, żeby nie „zgłupiał”? I czy stację dokującą powinno się przenosić między piętrami?
W aplikacji jest możliwość mapowania do 4 pięter. Dla każdego pietra można stworzyć osobną mapę. Tak więc jeśli mamy zapisane mapy pomieszczeń, to robot będzie wiedział gdzie się znajduje. Stacji dokującej nie trzeba przenosić między piętrami.
TEN Kong a nie TO Kongo.
Lidar to nie jest radar z laserem.
Lidar to – Light Detection and Ranging
Radar to – Radio Detection And Ranging
Kiano nie posiada radaru !
Wyższe roboty co prawda lepiej radzą sobie z przejeżdżaniem przez przeszkody ale za to nie mieszczą się pod niektórymi meblami.
Do postu powyżej: jeśli stacji dokującej nie przeniesiemy na piętro to w wypadku rozładowania baterii robot nie będzie w stanie sam się doładować.