Chcesz kupić nowy smartfon do 2000 zł? Najlepiej jakby miał dobry aparat, zawsze był wydajny, a bateria trzymała cały dzień? Przeczytaj recenzję i przekonaj się, czy innowacyjny HTC U12 Plus bazujący na technologii Edge Sense 2 jest tym, czego potrzebujesz.
Na co dzień korzystam z iPhone Xs. Zmiana telefonu na HTC U12 Plus stanowiła dla mnie ciekawą przygodę, a w trakcie testów starałem się zachować obiektywną ocenę względem ceny, stażu smartfona na rynku i aktualnej oferty konkurencji.
W moje ręce trafiła wersja Translucent Blue – za sprawą przeszklonych plecków imitujących widok wnętrza urządzenia wygląda niezwykle ciekawie. Od pierwszej chwili wiedziałem też, że trzymam produkt z najwyższej półki. Telefon waży blisko 190 gramów i pewnie leży w dłoni. Krawędzie z każdej strony są delikatnie zaokrąglone, co zapewnia maksymalny komfort podczas korzystania jedną ręką lub oburącz.
Naprawdę lubię, kiedy przykłada się tak dużą wagę do designu i solidnego wykonania. Jeśli chodzi o kwestie odcisków na obudowie… zbiera je podobnie jak każdy inny smartfon (na to rozwiązania jeszcze nikt nie znalazł). Natomiast mnie cieszy, że HTC nie podążył ślepo za modą na wcięcie w ekranie (notch) i symetrycznie wykończył front flagowca. W całej konstrukcji znalazło się miejsce na głośniki stereo i kilka mikrofonów zapewniających świetny dźwięk 3D w nagraniach wideo.
Przód to 6-calowy wyświetlacz Super LCD i symetryczne ramki ekranu. W lewym górnym rogu mamy podwójny aparat, głośnik rozmów, czujniki oraz pomocną diodę powiadomień. Dolna została standardowo niezagospodarowana.
Boki telefonu są miejscem, gdzie producent wykorzystuje aluminium jako wykończenie. Nie znajdziemy tutaj fizycznych przycisków. Zostały zastąpione przez wypustki reagujące na nacisk. Wszystkie trzy – służące do zmiany głośności i wybudzeniu/uśpieniu są z prawej strony. O ich naciśnięciu wiemy dzięki delikatnej wibracji. Tackę na dwie karty SIM lub jedną i kartę pamięci microSD o pojemności do 256 GB mamy z lewej strony urządzenia. Spód to lokalizacja dla portu USB-C do ładowania oraz podłączenia słuchawek.
Tył telefonu – jak już wspomniałem – w naszym przypadku stanowi półprzeźroczysta tafla szkła oraz miejsce, gdzie mamy: szerokokątny aparat i teleobiektyw, podwójną diodę oświetlającą i działający natychmiastowo czytnik linii papilarnych.
Podczas pierwszego uruchomienia telefonu, poza utworzeniem konta w systemie HTC, importowaniem kontaktów z konta Google, wybieramy rodzaj zabezpieczeń. Te warto posiadać, jeśli dbamy o swoją prywatność i chcemy, aby dane w urządzeniu były bezpieczne, gdyby telefon trafił w niepowołane ręce.
Do dyspozycji mamy klasyczny kod lub wzór na ekranie, odcisk palca oraz rozpoznawanie twarzy. Ostatnie rozwiązanie wydaje się najwygodniejsze, ale nie należy do najbezpieczniejszych i w zależności od ilości światła w miejscu, gdzie się znajdujemy, może nie działać.
Najlepszym wyborem wg. mnie jest korzystanie z czytnika linii papilarnych. Ten, w moim przypadku znajduje się idealnie pod palcem wskazującym. Działa natychmiastowo i bezproblemowo. Kod lub wzór jest wówczas wymagany jako alternatywna forma odblokowania telefonu.
Producent przyzwyczaił do wydłużonego czasu oczekiwania na aktualizacje. W momencie pisania recenzji mam poprawki bezpieczeństwa z 1 grudnia 2018 i Android Oreo 8.0.0 z nakładką HTC Sense. Update do nowszej wersji – Android Pie pojawił się już m.in. w Azji. Europejska data dostępności nie jest jeszcze znana. Powinno to nastąpić wkrótce. Pozostaje cieszyć się faktem, że oprogramowanie HTC jest cały czas jednym z lepszych, które spotkamy w urządzeniach z systemem Google. Patrząc na długość wsparcia od producenta, Klienci wybierający U12 Plus z pewnością będą mogli liczyć na Android Q w przyszłości.
To chyba dzięki współpracy z Google przy produkcji smartfonów Pixel, HTC stworzył bardzo dobrze zoptymalizowaną nakładkę Sense. Pomimo licznej konkurencji cały czas widać, jak dobrze dopracowane jest oprogramowanie. Producent pozwala na ogromną ilość personalizacji, nie narzuca zbędnych aplikacji i dodatkowych interfejsów obciążających podzespoły. Dzięki temu smartfon działa wydajnie i podczas jego użytkowania nie napotkałem żadnych problemów, spadków wydajności.
Jak widać na screenach, poza klasycznymi motywami możemy wybrać oryginalne rozwiązanie pulpitu, gdzie układ dowolny, pod każdym elementem tła kryje inną aplikację – np. po kliknięciu w gwiazdy uruchomimy latarkę, a wybierając poszczególne planety skorzystamy z Facebooka, Instagrama lub dowolnej aplikacji. Nie jest to rozwiązanie dla mnie, ale wśród wielu użytkowników cieszy się dobrymi opiniami.
Bardziej spodobało mi się natomiast korzystanie z Sens Home. Widżet dostosowuje widoczne aplikacje, skróty oraz foldery do lokalizacji w której korzystamy z telefonu. Zmieniają się one automatycznie w zależności od miejsca przebywania – dom, praca.
Wyobraź sobie, że trzymając smartfon w ręce, ściskasz go i dzieje się to, czego oczekujesz. Tak w najprostszy sposób można opisać działanie Edge Sense. Ramki HTC U12 Plus reagują na nacisk dłoni i uruchomiają konkretne funkcje. Jak to możliwe? Wystarczy wcześniej zaplanować, co się stanie, gdy ściśniemy telefon raz lub dwukrotnie. W ustawieniach mamy też możliwość dostosowania siły nacisku. W ten sposób zrobimy zrzut ekranu, uruchomimy asystenta lub wykonamy dowolną operację, bo rozwiązanie jest w pełni konfigurowalne.
Najlepsze jest jednak dopiero przed nami. Każda aplikacja pozwala przypisać różne działania. Przykładowo — ściśnięcie telefonu podczas korzystania z Instagram wykona podwójny klik w centralnej części ekranu, czyli „da serduszko” ocenianej fotce. To samo rozwiązanie w przeglądarce internetowej zrobi rzut ekranu, a w Messanger uruchomi aparat. Oznacza to, że zależnie od aplikacji zawsze pod ręką będziemy mieć potrzebne funkcje.
Czujniki Edge Sense wykrywają też, kiedy trzymamy telefon w ręce. Powoduje to, że ekran nie zostaje wygaszony podczas korzystania z urządzenia.
Jak wspomnieliśmy, smartfon jest pozbawiony fizycznych przycisków. Zastosowane wypustki stanowią część technologii Edge Sense. Rozwiązanie powinno zapewnić bezawaryjne działanie, bo nie dostanie się tam żaden bród, woda i nie wyrobią się też od klikania.
Podczas użytkowania szybko przyzwyczaiłem się do sposobu działania „przycisków”. Jako minus zaznaczyłbym jedynie zbyt niskie umiejscowienie. Warto dodać, że tutaj też mamy możliwość dostosowania siły nacisku, więc nie ma co się obawiać, że telefon należy naciskać z niebotyczną siłą.
Jestem fanem takich rozwiązań. Według mnie wykorzystanie Edge Sense ma ogromny wpływ na wygodę korzystania i jeśli ustawimy konkretne akcje w przemyślany sposób, pozwala zaoszczędzić sporo czasu.
Super LCD towarzyszy telefonom HTC od lat. U12 Plus ma wyświetlacz 6″ bez wcięć i innych dziurek. Gęstość pikseli wynosi 537 na cal, maksymalna jasność to 437 nitów, a proporcje 18:9.
Z telefonu korzystało mi się wygodnie w każdej pozycji. Z łatwością można edytować dokumenty, czytać wiadomości lub oglądać seriale. Ekran ma bardzo dobre kąty widzenia i jest czytelny w słońcu, więc bezproblemowo skorzystamy z nawigacji lub odpiszemy na wiadomości np. będąc na plaży.
Czas pracy przy dobrej optymalizacji aplikacji działających w tle jest zadowalający i sięga blisko dwóch dni. Jeśli znajdziemy się w potrzebie intensywnego korzystania z – danych komórkowych, wi-fi, nawigacji oraz rozmów – bateria powinna wytrzymać cały dzień. W skrajnym przypadku, kiedy ekran jest uruchomiony non stop, aby oglądać serial lub grać w grę, możemy liczyć na 5-6 godzin działania.
Ten w miarę dobry wynik jest efektem baterii o pojemności 3500 mAh i pozwala bez obaw sięgać po telefon w trakcie dnia.
W związku z tym, że jest to flagowiec, musimy wspomnieć o braku możliwości ładowania indukcyjnego. Pomimo szklanych plecków, które mogą sugerować, że funkcjonalność jest, czeka nas małe rozczarowanie i do dyspozycji mamy tylko kabel USB-C.
Ogniwa naładujemy do pełna w niespełna dwie godziny. Jeśli czasu jest mniej, ze stanu 5% potrzebujemy 15 minut, aby osiągnąć ok. 20%, a w trakcie posiłku (czyli pół godziny) dobijemy nawet do 50% akumulatora. To wszystko dzieje się dzięki szybkiej ładowarce – Quick Chage 3.0, którą dostajemy wraz z telefonem.
Wydajność HTC U12 Plus
Oceniając wydajność musimy pamiętać, że jest to ubiegłoroczny flagowiec. Mimo wszystko ośmiordzeniowy Qualcomm Snapdragon 845, wraz z GPU Adreno 630 i 6 GB RAM daje radę. Telefon przy dużym obciążeniu podzespołów staje się ciepły, ale nie gorący. Co ważne, nawet w takiej sytuacji nie zauważyłem problemów z działaniem lub spadków wydajności. Poniżej sprawdzicie, jak wypadł w Benchmarku AnTuTu:
Co te wartości oznaczają dla Użytkownika?
Telefon działa wydajnie i nie zacina się. Specyfikacja pozwala odpalić bardziej wymagające gry, spokojnie możemy też korzystać z kilkunastu aplikacji, między którymi będziemy się przełączać. Telefon powinien również działać płynnie pomimo upływającego czasu.
Zainstalowany system i aplikacje zostawiają dla Użytkownika ok. 50 z 64 GB na dane. Pozwala to zrezygnować z dodatkowej karty pamięci na rzecz drugiego numeru (slot karty SIM jest współdzielony). HTC U12 Plus działa w trybie Dual Standby.
Zdaję sobie sprawę, że zasięg w każdym przypadku jest zależny od dużej liczby czynników, ale pomimo podróży, wyjazdów za miasto, nie miałem problemu z łącznością 3G oraz LTE (jeśli była dostępna w danym regionie).
Moi rozmówcy zawsze słyszeli mnie wyraźnie, mikrofon nie skupiał się na otaczającym hałasie, tylko bezbłędnie dostarczał mój głos. Pracę wbudowanego zestawu głośnomówiącego oceniam również bardzo dobrze.
To jedna z najważniejszych cech telefonu. Fotograficzne możliwości HTC U12 Plus były podkreślane od dnia premiery. W najważniejszym rankingu fotografii mobilnej – DxOMark, zdobył 103 punkty i jest w gronie 10 najlepszych smartfonów do robienia zdjęć.
Zanim pokażę ujęcia, skupmy się na moment na teorii. W jakie aparaty producent wyposażył ten model?
W obu znajduje się optyczna i cyfrowa stabilizacja obrazu. A jeśli mamy gorsze warunki lub np. obiekt znajduje się pod światło, możemy liczyć na wsparcie HDR. Zdjęcia zapiszemy w klasycznym formacie .JPG lub wybieranym przez fotografów .RAW.
Aparat HTC U12 Plus to również dodatkowe filtry, z których możemy korzystać w postprodukcji i tryb profesjonalny. Liczba funkcjonalności jest imponująca, a użytkowanie aplikacji aparatu intuicyjne. W praktyce wszystko przekłada się na bardzo dobre i ostre zdjęcia, których kolory idealnie odwzorowują rzeczywistość:
Wszystkie zdjęcia w tej recenzji zrobiłem w ustawieniach automatycznych, bez edycji.
W budynku, gdzie światło jest sztuczne lub jest go mniej, zdjęcia będą równie dobre. Nie widać na zbyt wielu szumów czy braku ostrości:
Z aparatu moim zdaniem będą zadowolone też osoby prowadzące profile kulinarne i specjalizujące się w zdjęciach żywności. Aparat daje radę złapać ostrość na najważniejszych detalach, które chcemy uchwycić na fotografii:
Obiektyw poradzi sobie też bez większego problemu ze zdjęciami po zachodzie słońca i w nocy. Na ujęciach, gdzie jako źródło światła mamy miejskie latarnie, podświetlenie zabytków — nie znajdziemy zbyt wielu szumów i nawet gdy światła jest mało, można mówić o udanych fotkach:
Obie matryce mają 8 MP i jasność f/2.0. Nie ma z tej strony optycznej stabilizacji obrazu i selfie zrobione w ruchu może być rozmazane. Kolory i jakość zdjęcia są dobre. Widać natomiast różnicę na korzyść głównego aparatu, którym lepiej robić pamiątkowe fotki. Dla porównania – przykładowe zdjęcia z efektem bokeh zrobione przednim (lusterko z prawej) i tylnym (lusterko z lewej) obiektywem:
Widząc efekty pracy aparatu, byłem niemal przekonany dobrej jakości wideo, które nakręcimy HTC U12 Plus. Wśród dostępnych trybów do wyboru mamy klasyczne filmy nawet w 4K i 60 kl./s, timelaps oraz slow motion. Na szczególne wyróżnienie zasługuje dźwięk 3D. Ten za sprawą kilku mikrofonów jest wyraźny i przestrzenny.
Stabilizacja obrazu wypada bardzo dobrze. Jeśli w trakcie ruchu dodamy kiepskie warunki oświetleniowe, efekt będzie, jak na poniższym nagraniu:
A jak wypada obraz w ruchu, kolory lub nagrania wieczorem?
Przed zakupem warto zajrzeć do sklepu i pobawić się telefonem ze względu na wielkość. Dla osób o malutkich dłoniach może okazać się niewygodny. W moim przypadku było idealnie i jestem bardzo zadowolony. Parafrazując słowa Bilbo Bagginsa z 111 urodzin we Władcy Pierścieni – przez czas testów połowy funkcji nie poznałem tak dobrze, jak chciałbym i mniej niż połowy nie polubiłem tak bardzo, jak na to zasługuje. Niemniej największe wrażenie zrobiła na mnie technologia Edge Sense 2 oraz Sense Home, bardzo je polubiłem i już czuję brak tych rozwiązań w moim smartfonie.
Do pełni szczęścia brakuje mi jedynie ładowanie bezprzewodowe. Poza tym HTC U12 Plus w aktualnej cenie oferuje naprawdę dobry aparat i podzespoły zapewniające wydajne działanie w każdej sytuacji.




Telefon różowo złoty kupiłem żonie rok temu. Sam telefon zachwycający działaniem, szybkością kolorem i niesowitymi zdjęciami. Niestety spadł z wysokości i się rozbił. Nie było nawet opcji aby rozważyć cokolwiek innego, ale tym razem zakup prosto z Taiwanu wersji 128GB (ma kilka więcej aplikacji fabrycznych). Rewelacyjny telefon. Na początku byłem sceptyczny co do guzików ale jak się okazuje dzięki temu „silnikowemu feedbac’kowi” wkładając telefon w silikonowy Spigen lub podobne nie ma problemu z czuciem przycisków bo telefon bardzo dobrze daje o tym znać co bardzo irytowało przy tradycyjnych przyciskach w silikonowym etui. Telefon polecam każdemu, a mieniący się kolor różowo złoty to odlot u kobiet.
Dla siebie kupiłem U12+ niebieski. Generalnie pomysł ukrywanego paska nawigacji jest genialny, nie cierpię telefonów z tym paskiem zamiast przycisków poza ekranem dlatego długo używałem U11 ale w U12+ jest pełny focus na wielkość ekranu a przyciski można sobie włączyć lub wyłączyć.
na dodatek HTC wg mnie najlepiej obsługuje Dual Sim. Długo ożywałem Sony Xpera z5 dual sim i obsługa tego dual sim to sabotaż. Htc nie zmieniło w obsłudze nic od genialnego HTC M7 Dual Sim i bardzo dobrze zrobiło nie wymyślając drugi raz „koła” skoro maja genialny dialer.
dla mnie 10/10 ponieważ ładowanie indukcje w autach powoduje, że tel nie może być używany jako nawigacja (miejsce i moc) a uniwersalny aktywny uchwyt Brodit rozwiązuje ten problem idealnie. W domu ładowanie indukcyjne? po co? Co do złącza słuchawkowego to może i go brakuje, ale obecnie wszyscy idą w bluetooth, sam takie rozwiązanie używam od czasów HTC M7 i chyba to złącze faktycznie odejdzie do historii, ew zawsze można podłączyć adapter usb-C Jack 3,5mm. Osobiście mi brakuje jeszcze wersji z aluminiowymi pleckami zamiast szkła. Nie lubię pokrowców ale telefon jest na tyle śliski, że silikon staje się prawie niezbędny.
Zdjęcia ładne(w nocy niestety dużo gorsze, porównywałem z Samsungiem s9 i do pięt mu nie dorasta, chociaż tam są znowuż mocno przekoloryzowane), filmy bardzo dobre, wyświetlacz petarda, ale niestety telefon jest dla osób które chuchają dmuchają. Kilka, a nawet jeden upadek(a nie daj boże w oryginalnym etui) i po telefonie. Szklany tył też nie pomaga. Wpadł mi do wody i działał, chociaż teraz mój inżynier mówi, ze widać ślady zalania przez co padło szybkie ładowanie. Wielkim minusem są słuchawki tylko i wyłącznie do tego modelu z wejście usb-c …trzeba być ślepym, albo korzystać z telefonu przez kilka dni żeby tego nie zauważyć. Nie da się np. ładować i słuchać muzyki czy też oglądać video, musisz mieć naładowany telefon. Edge sens to kolejna porażka w tym telefonie. Kiedy nie chcesz to się wciska, kiedy czasami chcesz z tego skorzystać to masz problem z uruchomieniem. Jakoś to działa, ale ani to specjalnie nie pomaga, a często wręcz denerwuje.