Czy znacie biznes, w którym nie korzysta się dziś z komputera? Ja nie. A przecież każda miejscowość i każda ulica doświadcza czasami przerw w dostawie prądu. Brak prądu oznacza z kolei przestój, który w czasie takim, jak przedświąteczna gorączka generuje straty i prowadzi to frustracji klientów. Istnieją na szczęście zasilacze awaryjne UPS, będące często dla przedsiębiorców ostatnią deską ratunku.