Thermal throttling – co to jest i jak temu zapobiegać?

Zarówno nasze laptopy, jak i desktopy są coraz wydajniejsze. Te pierwsze są też coraz mniejsze, coraz bardziej kompaktowe. Wzrost wydajności, jak i zmniejszanie obudów może prowadzić do wielu problemów. A jednym z nich jest thermal throttling. Ale co to właściwie jest i jak się przed tym bronić?

Czym jest thermal throttling?

Najprościej ujmując – to mechanizm obronny danego sprzętu (tu warto zaznaczyć – problem może dotyczyć zarówno podzespołów komputerowych, jak i smartfonów). Producenci sami z siebie implementują taki system – nie jest to więc żaden błąd.

Gdy, dajmy na to procesor, osiąga zbyt wysoką temperaturę, zaczyna sam z siebie „zrzucać” zegary. To znaczy, że zaczyna pracować wolniej, mniej wydajnie. Dlaczego? Ano po to, by uniknąć zniszczeń, trwałych uszkodzeń.

Skąd mam wiedzieć, że to thermal throttling?

Diagnoza nie należy do trudnych zdań. Czerwona lampka powinna się zapalić w momencie, gdy przeglądając internet na laptopie słychać, że system chłodzenia zaraz gdzieś odleci. Albo podczas grania komputer chodzi głośniej niż zwykle, a wydajność jest nieco mniejsza. To są typowe objawy, po których trzeba zainteresować się tematem.

Do upewniania się, że to na pewno thermal throttling potrzebna będzie aplikacja, która monitoruje taktowanie procesora, czy też karty graficznej oraz ich temperaturę. HWMonitor, GPU-Z czy też CPU-Z nadadzą się idealnie. Teraz uruchom jeden z programów, uruchom grę (najlepiej w oknie lub na drugim monitorze) i obserwuj. Widzisz szybki wzrost temperatury (powyżej 80-90 stopni) i jeszcze szybszy spadek taktowania? Thermal throttling.

Jak sobie z tym radzić?

To proste – wystarczy zwalczyć przyczynę. Nie dziękuj.

Skoro thermal throttling jest zabezpieczeniem termicznym, oznacza to, że aby te się nie uruchamiało, należy zadbać o lepsze chłodzenie. Bynajmniej nie oznacza to, że musisz już w tym momencie zamawiać nowe chłodzenie do swojego procesora. Przyczyn zbyt wysokich temperatur może być kilka.

Po pierwsze – sprawdź czystość. Jeżeli korzystasz z desktopa, wystarczy, że odkręcisz dwie śrubki i zdejmiesz jedną ze ścianek obudowy. Być może od ostatniego czyszczenia Twojego komputera minęło już kilka miesięcy za długo. Przy laptopach trzeba się nieco bardziej wysilić, lecz ostatecznie również sprowadza się do otwarcia obudowy. Sprężone powietrze w dłoń, do tego miękki pędzelek i do dzieła. Jeżeli czujesz się na siłach, być może dobrym pomysłem będzie również wymiana pasty termoprzewodzącej.

Źródło: flickr

Po drugie – obieg powietrza. Tyczy się to głównie desktopów. Może być tak, że najzwyczajniej w świecie do Twojego chłodzenia CPU, czy do karty graficznej, nie dociera wystarczająca ilość chłodnego powietrza. Przyczyny mogą być różne, na przykład źle zamontowane wentylatory (w nieodpowiednią stronę) lub zwisające przewody, które blokują dopływ powietrza.

Po trzecie – za słabe chłodzenie. To tyczy się głównie procesorów w komputerach stacjonarnych, choć zdarza się, że fabrycznie chłodzenie w laptopie zaprojektowane jest… no, do nieco innych czynności niż ostry gaming. Najpierw jednak sprawdź, czy po ostatnim czyszczeniu bądź innych czynnościach cooler został odpowiednio zamontowany. Czy dobrze przylega do powierzchni IHSa oraz przede wszystkim – czy na jego podstawce nie pozostała folia zabezpieczająca.

Jeżeli wyeliminujesz te opcje – najprawdopodobniej Twoje chłodzenie nie daje sobie rady. Być może jest uszkodzone, a być może po prostu zbyt słabe – szczególnie jeśli procesor jest podkręcony. A kiedy już zapadnie decyzja o wymianie chłodzenia, koniecznie zapoznaj się z naszym poradnikiem, w którym doradzamy, jak wybrać chłodzenie powietrzne CPU.

Jak raz na zawsze pozbyć się thermal throttlingu?

Jest jeszcze jeden sposób na pozbycie się thermal throttling. Nie polecam go, lecz aby być szczerym do końca  – muszę o nim wspomnieć. Być może (bo nie zawsze) w BIOS Twojej płyty głównej jest opcja, która pozwala na całkowite wyłączeniu zabezpieczenia termicznego. Zapewne nazywa się CPU Thermal Throttling (lub podobnie).

Jednak tak jak wcześniej napisałem – nie polecam tego robić. Thermal Throttling być może bywa uciążliwy – ale jednak mimo wszystko jest to zabezpieczenie naszego sprzętu przed uszkodzeniem. Często takim, które może uszkodzić go na stałe. I wtedy, zamiast na przykład kupić nowe chłodzenie za 100 zł, będzie trzeba kupić nowy procesor za kilka razy więcej.

Reasumując – jeżeli Twój komputer mocno się grzeje i spada jego wydajność – najpewniej jest to thermal throttling. Nie należy się go jednak bać – wystarczy go zrozumieć, znaleźć przyczynę i ją wyeliminować.