Oczekiwania wobec Galaxy Note 5 były ogromne. Mimo lekkich zgrzytów dotychczasowi przedstawiciele serii wyłącznie podbijali stawkę, zaostrzając apatyt na więcej. Wreszcie doczekano się premiery Galaxy Note 5 i… mówiąc kolokwialnie, szału nie było. Co gorsza, smartfon trafił tylko na wybrane rynki. Jak wpłynęło to na jego sprzedaż?