Samsung właśnie zaprezentował najnowszą serię smartfonów Galaxy S21. Tegoroczna premiera flagowców koreańskiego producenta miała miejsce wyjątkowo wcześniej w stosunku do poprzednich lat. A to oznacza, że nowe smartfony będą musiały zachwycać i przyćmiewać urządzenia konkurencji, które pojawią się na rynku nieco później. Na szczęście smartfony Galaxy S21 | S21+ | S21 Ultra mają na to papiery.
Samsung nareszcie wykazał się konsekwencją, dzięki czemu z łatwością można rozróżnić wszystkie tegoroczne flagowce spod szyldu Galaxy. Można było się zastanawiać, czy następcą zeszłorocznej S20 będzie S21 czy może S30, ale najwidoczniej Koreańczycy zdecydowali się podążać drogą wytyczaną przez karty kalendarza. Nie ma także niespodzianki, jeśli chodzi o wersje nowych galaktyk, które wraz z cenami za najtańsze warianty pamięci RAM i masowej 8/128 GB wyglądają następująco:
A co zaoferują nam same smartfony? Sądząc po prezentacji, to będzie to spokojna ewolucja serii, choć możliwość obsługi rysikiem Galaxy S21 Ultra i naprawdę dopracowany Exynos 2100 to coś, co może zelektryzować włos na głowie, zmiękczyć serca klientów i otworzyć ich portfele na wskroś.
Zacznijmy jednak od elementów wspólnych, czyli designu smartfonów z serii Galaxy S21. Każdy z nich ma ekran typu Infinity-O, co oznacza, że obiektyw do selfie znajduje się na środku górnej części ekranu. To znane i sprawdzone rozwiązanie, do którego można przyzwyczaić się w jakieś kilka godzin.9
Czymś zupełnie nowym jest natomiast tylna wyspa aparatów zintegrowana z aluminiową ramką urządzenia. Z jednej strony nie jest to rewolucyjne podejście do tematu, ale z drugiej nie widzieliśmy wcześniej nigdzie takiego rozwiązania. Z pewnością to najbardziej charakterystyczny element designu Galaxy S21, który – strzelam – może bardzo przyjemnie leżeć w dłoni i przyciągać spojrzenia gawiedzi. Płynność tego rozwiązania przyprawia o swego rodzaju dziwną satysfakcję. Według producenta takie rozwiązanie ogranicza także odstawanie wyspy aparatów od plecków urządzenia.
Do tej pory z premierą nowych galaktyk wiązało się nierozerwalne poczucie zazdrości, które towarzyszyło posiadaczom egzemplarza z procesorem Exynos, a nie Snapdragon. Europejskie flagowce były bowiem wyposażane w autorski procesor Samsunga, który według wielu użytkowników odstawał od Qualcomm’owego Snapdragona, przeznaczonego na rynek amerykański.
Z Exynosem 2100 sytuacja może nie tyle się odwrócić – bo trudno oczekiwać, że posiadacze świetnego Snapdragona 888 w Galaxy S21 będą narzekać na procesor – co wyrównać i Europejczycy nie będą narzekać na Exynosa. Oczywiście o ile producent spełni wszystkie obietnice złożone podczas oficjalnej prezentacji procesora Exynos 2100.
Samsung ogłosił, że nowa jednostka będzie wykonana w procesie technologicznym 5 nm (tyle samo, co Snapdragon 888), co przełoży się na 20% mniej poboru energii przez urządzenie i większą wydajność o 10% w stosunku do poprzednika. Ponadto Exynos 2100 będzie miał 8 rdzeni:
Układ graficzny Mali-G78 dostarczy natomiast o 40% więcej mocy niż poprzednik. Do tego nowy procesor Samsunga obsłuży technologię AMIGO, która zoptymalizuje zużycie energii przez podzespoły oraz podczas wykonywania wymagających zadań. W połączeniu z litografią procesora 5 nm to wszystko może dać naprawdę dobrą wydajność przy zadowalającym zużyciu baterii smartfona.
Oba procesory naturalnie zaoferują łączność 5G, która będzie dostępna we wszystkich modelach Samsunga Galaxy S21. Na tym jednak podobieństwa między smartfonami się kończą, a zaczynają pewne różnice, o których poniżej.
Model z plusem to tak naprawdę pojemniejszy i trochę większy brat podstawowej wersji flagowca Samsunga na 2021 rok. Przekątna ekranu S21 wynosi 6,2″, natomiast przekątna S21+ to 6,7″. Oba smartfony mają taką samą rozdzielczość ekranu FHD+, matrycę Dynamic AMOLED 2x i odświeżanie 120 Hz. Płaskoekranowców ucieszy fakt, że oba modele nie mają zaoblonych krawędzi ekranu.
Pod maską tych flagowców znajduje się praktycznie to samo, ponieważ są one dostępne w wariancie 128/256 GB pamięci masowej, ale tylko z jednym rozmiarem pamięci RAM – 8 GB. Obiektywy aparatu obu modeli również są identyczne:
Co ciekawe, tylna kamera oferuje 30-krotne przybliżenie Space Zoom. Oczywiście jest jeszcze także aparat przedni o rozdzielczości 10 Mpix. Oba smartfony mogą nagrywać wideo w rozdzielczości 8K i umożliwiają wycinanie najlepszego kadru z nagranego materiału.
Główna różnica dotycząca obu modeli kryje się pod jego pleckami i na nich samych. Otóż Galaxy S21 dysponuje baterią o pojemności 4000 mAh, natomiast S21+ zaoferuje pojemność aż 4800 mAh. Oba smartfony obsłużą szybkie ładowanie przewodowe do 25W, a także ładowanie bezprzewodowe i zwrotne.
O ile różnicy w pojemnościach baterii nie zobaczymy gołym okiem, tak różnicę w wykonaniu obudowy między S21 a S21+ już tak. Plecki podstawowego modelu flagowca będą wykonane z glasticku znanego z Note’a 20, natomiast na tyle modelu z plusem znajdzie się szkło Gorilla Glass Victus. Oba modele jednak okalać będzie aluminiowa ramka i oba spełnią normę wodoszczelności IP68.
Podstawowy flagowiec będzie dostępny w kolorze szarym, różowym, fioletowym i białym. Kolory S21+ to natomiast czarny, srebrny i fioletowy.
Można się zastanawiać, czy Galaxy S21 Ultra będzie najmocniejszym flagowcem Samsunga w tym roku. Wszak sieć huczy od plotek, jakoby Samsung miał porzucić serię Galaxy Note i skupić się wyłącznie na serii Galaxy S.
Nie mamy oficjalnego potwierdzenia tej informacji, ale mamy precedens w postaci możliwości obsługi rysika S-Pen przez S21 Ultra. Do tej pory jego możliwości mogły wykorzystywać tylko Note’y oraz wybrane modele tabletów Samsunga. S21 Ultra nie będzie miał jednak dedykowanego slotu dla rysika w swojej obudowie. Rysik i etui na niego będzie można dokupić osobno.
Naturalnie S21 Ultra będzie miał największy i najlepszy wyświetlacz z tegorocznych flagowców. Jego przekątna wyniesie 6,8″, a rozdzielczość to WQHD+ przy odświeżaniu 120 Hz. Co ważne, w odróżnieniu od zeszłorocznych flagowców, teraz będzie można używać 120-hercowego odświeżania przy włączonej rozdzielczości WQHD+. Matryca i typ ekranu to odpowiednio Dynamic AMOLED 2x oraz Infinity-O, czyli podobnie jak w mniejszych modelach.
Jednak gwoździem programu w przypadku S21 Ultra jest oczywiście aparat. Z tyłu urządzenia znajdują się 4 obiektywy:
Samsung ponownie chwali się prawie że dosłownie kosmicznym zoomem w postaci 100-krotnego Space Zoom ze stabilizowanym podwójnym obiektywem. Dużego usprawnienia doczekała się także przednia kamerka do selfie, która zyskała rozdzielczość 40 Mpix. S21 Ultra nagra wideo w 8K z możliwością wycinania kadrów w wysokiej jakości. Liczby mówią same za siebie – to będzie mocny konkurent do tytułu najlepszego smartfona fotograficznego w 2021 roku.
Samsunga Galaxy S21 Ultra będzie można kupić tylko w kolorze czarnym lub srebrnym. Producent oferuje większy wybór, jeśli chodzi o pamięć, bowiem będą dostępne wersje ze 128/256 GB pamięci masowej i 8 GB pamięci RAM lub odpowiednio 512 GB i 16 GB.
Nad długim działaniem S21 Ultra ma czuwać jego inteligentna bateria o pojemności 5000 mAh. Według producenta powinna wystarczyć na cały dzień użytkowania. Naturalnie będzie można ją uzupełnić szybkim ładowaniem 25W, ładowaniem bezprzewodowym i zwrotnym. Smartfon spełnia normę wodoszczelności IP68 i obsługuje łączność 5G/UWB/WiFi 6e.
Przedsprzedaż smartfonów z serii Galaxy S21 właśnie się rozpoczęła i będzie trwać do 28 stycznia lub wyczerpania puli produktów promocyjnych.
Samsung przewidział dodatkowe prezenty dla kupujących nowe flagowce w przedsprzedaży. Wszyscy klienci w prezencie dostaną urządzenie SmartTag, czyli lokalizator Bluetooth, który można przypiąć do sprzętu i następnie odnaleźć go za pomocą telefonu.
Ponadto chętni na Galaxy S21 i S21+ w prezencie dostaną zeszłoroczne Galaxy Buds Live, natomiast kupujący Galaxy S21 Ultra 5G będą cieszyć się z najnowszych słuchawek Galaxy Buds Pro. Słuchawki są bardzo praktycznym dodatkiem, ponieważ w standardowej sprzedaży smartfony sprzedawane są bez słuchawek i ładowarki.
Źródło: Samsung




Odświeżony S20, bez przełomu. Premiera S21 to zapowiedź przecen na S20z