Motorola Edge 20 – pierwsze wrażenia. Relacja z prezentacji nowych flagowców Motoroli i start przedsprzedaży

Motorola ze swoją najnowszą flagową serią smartfonów Motorola Edge 20 chce powrócić na salony. A ja na te salony zostałem zaproszony, żeby sprawdzić, jak najnowsze flagowce prezentują się w rzeczywistości. Pamiętając o moim zadaniu, porzuciłem hawajskie przekąski, by podziwiać urządzenia Motoroli, które na rynku zadebiutują już we wrześniu. Mimo tłustych paluszków udało mi się zrobić dla Was zdjęcia na żywo smartfonów Motorola Edge 20 i opisać pierwsze wrażenia z ich użytkowania.

Rodzina smartfonów Motorola Edge 20 – nowe (prawie) flagowce

Nowe flagowce Motoroli zostały oficjalnie zaprezentowane pod koniec lipca. Przewrotnie pisałem wtedy, że są to (prawie) flagowce. Chodziło mi (a także kilku innym branżowym portalom) o to, że najmocniejsza z rodziny Motorola Edge 20 Pro ma „tylko” Snapdragona 870, który wciąż jest jednym z najmocniejszych procesorów mobilnych, ale już nie tym najmocniejszym. Ale też nie najcieplejszym

Dlatego gwoli ścisłości dla wszystkich purystów staram się pilnować, pisząc o najnowszych Motorolach. Z drugiej strony procesor nie musi być jedynym wyznacznikiem „flagowości”. Ważny jest jeszcze aparat smartfona, jakość ekranu czy jego budowa. I to właśnie miałem okazję sprawdzić na żywo.

Motorola Edge 20 – pierwsze wrażenia i zdjęcia 

Wszystkie smartfony z rodziny Edge 20 łączy podobny design i budowa, jednak każdy z nich wyróżnia nieco inna cecha charakterystyczna. Wszystkie są jednak dość duże, ponieważ mają tę samą przekątną ekranu. 

A ten robi bardzo dobre wrażenie – zarówno pod kątem obecności panelu OLED w każdym z wariantów jak i szybkiego odświeżania – 90 Hz dla Motoroli Edge 20 Lite oraz 144 Hz (!) dla Motoroli Edge 20 i Edge 20 Pro. Smartfonów miałem okazję używać na zewnątrz, co jest najlepszym testem dla ekranu i ten nie zawodzi w żadnym przypadku.

Plecki smartfonów są wykonane z różnych materiałów, ale próbę ognia w postaci palców dziesiątek gości zdały bardzo dobrze. 

Motorola Edge 20 smartfony logo

Motorola Edge 20 Lite – średniak na półce premium

Jest to najtańszy wariant z opisywanej rodziny, ale ma ogromnego asa w rękawie w postaci największej pojemności baterii spośród pozostałych dwóch modeli. Ta wynosi aż 5000 mAh i o ile w tak krótkim czasie nie byłem w stanie ocenić jej żywotności, to już teraz mogę napisać, że jest to najcięższe (co nie oznacza, że zbyt ciężkie) urządzenie z całej rodziny. 

W porównaniu do modeli wyżej w tym smartfonie najmniej czuć, że należy do półki premium. Połyskująca ramka wyraźnie kontrastuje z matowymi pleckami mieniącymi się na różne odcieni błękitu. Intrygująco wygląda też wyspa z aparatami, która stawia na lekkie prześwity w swojej budowie.

Motorola Edge 20 – elegancka jak flaming 

Edge 20 to średni wariant w rodzinie tych smartfonów, ale co ciekawe – na żywo okazuje się mieć najbardziej odważny i – według mnie – najładniejszy design ze wszystkich. To oczywiście za sprawą plecków, bo front we wszystkich przypadkach jest praktycznie taki sam.  Są potraktowane bardzo mocno widocznymi refleksami, a wyspa aparatów ma 3 duże, symetryczne obiektywy.

Najciekawsza jednak była dla mnie aluminiowa (?) ramka z mocno ściętymi bokami. Przypomina mi to rozwiązanie znane z Samsungów Galaxy A5 2016 i jest to swego rodzaju wyróżnik na tle innych słuchawek. W dodatku smartfon jest bardzo lekki (z powodu tylko 4000 mAh pojemności baterii), więc widzę w nim urządzenie, które przypadnie do gustu paniom.

Motorola Edge 20 Pro – smartfon dla foto freaków

Najdroższy model z całej rodziny charakteryzuje się wykonaniem na podobnym poziomie co tańsze modele. Ale to dobrze, bo nawet te tańsze modele są wykonane bardzo starannie i z jakościowych materiałów. W żadnym wypadku nic nie trzeszczy, nie odstaje i wszystko jest dobrze spasowane. Smartfon jest też lekki, za co odpowiedzialna jest dość niewielka bateria o pojemności 4500 mAh.

Ale najsilniejszą kartą tego smartfona jest jego aparat i to widać po wyspie, gdzie w oczy rzuca się kwadratowy obiektyw z peryskopem. Dlatego sprawdzając ten model, skupiłem się na sprawdzeniu funkcjonalności foto-wideo smartfona. 

Niestety nie mogę podzielić się efektami, natomiast mogę zdradzić tyle, że jest nieźle. Szczególnie przypadła mi do gustu funkcja Hi-Res, która po ponad 10-krotnym zbliżeniu uruchamia na podglądzie drugie okno pokazujące obraz w mniejszym zbliżeniu. To bardzo praktyczne rozwiązanie, które ułatwi robienie zdjęć.


Wszystkie smartfony wyraźnie różnią się pod względem specyfikacji, by unikatowe cechy każdego wariantu były kierowane do konkretnych grup odbiorców.  To z jednej strony banał, ale z drugiej w przypadku tych smartfonów jestem w stanie to wyraźnie dostrzec.

Podsumowując moje pierwsze wrażenia z pokazu rodziny smartfonów Motorola Edge 20, mogę wrócić do dylematu postawionego na początku artykułu. Mogą to być urządzenia premium w każdej grupie, w którą celują. Ale czy tak będzie, mam nadzieję przekonać się już niedługo, jak  będą mógł sprawdzić smartfony podczas testów.

Dajcie znać w komentarzach, jak Wam na pierwszy rzut oka podobają się nowe smartfony Motoroli.

Przedsprzedaż Motorola Edge 20 ruszyła

Dzisiaj rusza przedsprzedaż opisywanych smartfonów i potrwa do 2 września. Ceny w przedsprzedaży wyglądają następująco:

  • Motorola Edge 20 Pro – 3299 zł
  • Motorola Edge 20 – 2299 zł

W ramach przedsprzedaży w prezencie otrzymacie bezprzewodowe słuchawki Vervebuds 800 o wartości 399 złotych.

Poznaj szczegóły przedsprzedaży smartfonów Motorola Edge 20