iPhone 6s i 6s Plus — szybsze od szóstek

Po sukcesie kasowym roku 2014, czyli wprowadzeniu smartfonów iPhone 6 i 6 Plus, świat wstrzymał oddech. Niczym w najlepszym filmowym momencie suspensu zegar głośno odliczał sekundy, a na czołach fanów Apple oczekujących na odsłonięcie kolejnych kart w 2015 roku perlił się pot. W końcu orkiestra zagrała, kurtyna poszła w górę, a na scenę wkroczył… ten sam aktor, co poprzednio. Z tym, że ulepszony. Konsternację szybko zastąpiła euforia. Oto iPhone 6s i 6s Plus.

Przekręt wszech czasów?

Ale jak to, znowu ten sam sprzęt? Teoretycznie tak, w praktyce zaszły pewne zmiany. Najważniejszą z nich był nowy kolor: różowe złoto. O niebiosa, co to był za szał… Najwięksi twardziele nosili w kieszeni z dumą różowego iPhone’a 6s bez wymówek, że to tymczasowy smartfon pożyczony od dziewczyny. Poza tą „innowacją” reszta na oko pozostała bez zmian. Delikatnie wzrosły gabaryty i waga całego urządzenia, jednak niemal niezauważalnie. Wyeliminowano także problem wyginającej się obudowy Plusa. Więcej nowego znalazło się w środku.

W związku z powyższym do sprzedaży trafiły cztery wersje kolorystyczne: 

  • Rose Gold
  • Gold
  • Silver
  • Space Grey

o czterech pojemnościach pamięci wewnętrznej: 

  • 16 GB
  • 32 GB
  • 64 GB
  • 128 GB

Jak można się domyślić najtańsza wersja, iPhone 6s 16 GB, bardzo szybko traciła resztki dostępnej przestrzeni na dane. Nawet iCloud nie pomagał. 

iphone 6s rose gold

Nowe serce w starym ciele

iPhone’y z serii 6s zostały wyposażone w nowy procesor Apple A9 wyprodukowany w 16-nanometrowym procesie produkcyjnym. 2 rdzenie o taktowaniu 2 GHz zapewniły kolejny znaczący skok wydajności w porównaniu z poprzednikiem. Dodatkowo podwojono ilość pamięci RAM do 2 GB. Z taką specyfikacją sprzęt Apple powoli zaczął doganiać zawodników konkurencji. Nie, żeby było to wybitnie istotne korzystając z iOS, jednak magią liczb można przekonać niezdecydowanego klienta do zakupu.

iPhone 6s i 6s Plus — więcej, szybciej, lepiej

Gdybyśmy żyli w świecie Starcrafta, po stworzeniu iPhone’a 6s rozległby się komunikat „Upgrade complete”. Większość elementów i podzespołów, które w poprzedniku pozostawiały uczucie niedosytu, tutaj został dopieszczony/rozwinięty/rozbudowany.

Łączność ze światem

Praktycznie każda forma komunikacji ze światem zewnętrznym dostała jakiś boost. 4G LTE zyskało dopisek Advanced. Do nawigacji GPS i GLONASS dołączyły Galileo oraz QZSS. Wi-Fi ulepszono technologią wieloantenową MIMO. Dodatkowo zaimplementowano wsparcie dla kart ekspresowych transportu publicznego w usłudze Apple Pay (płatność za bilety komunikacji miejskiej w nielicznych krajach, czyli kolejna nieaktywna w Polsce funkcja).

Korekta wzroku, czyli ulepszone aparaty

Amatorzy smartfonowej fotografii i filmowania w końcu dostali w swoje ręce nowe narzędzia. Aparat główny wszedł na pułap 12 Mpix, otrzymał możliwość kręcenia wideo w 4K, a także SlowMo 1080p w 120kl/s. lub 720p w 240 kl/s. Panorama rozszerzyła się do 63 Mpix. Wersja Plus rzecz jasna nadal górowała optyczną stabilizacją obrazu. Przednia kamerka FaceTime HD okraszona została 5 megapikselami i funkcją Retina Flash, czyli doświetleniem twarzy przy pomocy wyświetlacza.

Wisienka na torcie: 3D Touch

Największą innowacją wprowadzoną przez Apple do smartfonów iPhone 6s i 6s Plus była funkcja 3D Touch. Za jej sprawą ekran smartfona przestał działać zero-jedynkowo. Oprócz samego faktu dotknięcia (i ewentualnie przytrzymania) znaczenie zaczęła mieć również siła nacisku. Pozwoliło to na zaawansowaną gestów i personalizację działania urządzenia na niespotykanym dotąd poziomie. W temacie dotykania warto wspomnieć o zastosowaniu czytnika linii papilarnych Touch ID drugiej generacji.

iphone 6s touch id

Wielki powrót na front

Dla wielu fanów firmy z Cupertino iPhone 6s i 6s Plus były najlepszymi smartfonami, jakie powstały od początku tej serii urządzeń. Kilka eksperymentalnych rozwiązań i sporo niezbędnych ulepszeń okazało się być strzałem w dziesiątkę upewniającym Apple, że obrało prawidłowy kurs. Nastał czas dobrobytu, harmonii i dalszych wojen z Androidami. Ten nie ma wrogów, kto się nie liczy…

rodzina smartfonów iPhone 6s

Zobaczcie też iPhone SE

Głodnych skumulowanej wiedzy zapraszam na sprint po historii iPhone’ów.