Długo, naprawdę długo przed startem przedsprzedaży serii P30 (bo tak ją wówczas nazywano), znawcy i fani branży mobilnej rozwodzili się nad możliwościami nowych flagowców Huawei. Aż przyszedł czas konferencji, gdzie chiński gigant zaskoczył wszystkich – jakością zdjęć, funkcjami AI, lecz przede wszystkim ceną. W efekcie przedsprzedaż P30 i P30 Pro dała firmie rekordowe przychody, 10-krotnie wyższe niż wyniki P20. Ale czy słusznie?