Najniższa wersja mobilnego RTX-a 4050. Test i recenzja MSI Cyborg 15

Nowy gracz na rynku tanich laptopów do gier? Na to zdaje się wskazywać specyfikacja Cyborga 15 z RTX-em 4050 o mocy 45 watów. Czy grafika o takim limicie energetycznym może nawiązać walkę z RTX-em 3060? Ile zyskamy względem 3050-tki? Sprawdźmy jak spisuje się nowa pozycja w portfolio MSI.

MSI Cyborg 15 – Specyfikacja

Premiera mobilnych kart graficznych RTX 40 miała miejsce już pół roku temu, a my wciąż nie doczekaliśmy się taniego laptopa gamingowego z najnowszym układem NVIDII. W budżecie poniżej 4000 zł cały czas króluje RTX 3050, a MSI Cyborg 15 wydaje się być pierwszym laptopem, który mógłby to zmienić. Jest to zupełnie nowa propozycja laptopa do gier z procesorem Intel Core i5-12450H i grafiką RTX 4050 o mocy 45 watów.

msi cyborg 15

Czy to nie za mało? W tej sytuacji mówimy przecież o absolutnie najniższej mobilnej karcie graficznej z rodziny Ada Lovelace. Czy takiego laptopa można rozpatrywać jako alternatywę dla RTX-a 3060? Co prawda Cyborg występuje również w wersji z procesorem i7-12650H oraz grafiką GeForce RTX 4060, ale i tutaj do czynienia mamy z układem o najniższej możliwej mocy. Dziś zajmiemy się tym pierwszym wariantem, ale najpierw zapoznajmy się z jego pełną specyfikacją.


Design, konstrukcja, jakość wykonania

Półprzezroczysty laptop do gier. Brzmi fajnie? Wygląda dość nietypowo. MSI Cyborg niemal w całości wykonany jest z plastiku, który miejscami jest właśnie półprzezroczysty. Krawędzie laptopa, krawędzie matrycy, tył obudowy, zewnętrzna część zawiasów ekranu, a także miejscami na spodzie obudowy – wszędzie tam znajdziemy półprzezroczyste elementy, którymi zresztą chwali się producent.

Czy jest jednak czym? Być może taki design przypadnie komuś do gustu, jednak do mnie zupełnie nie trafia. Laptop wygląda dość tanio – bardziej jak prototyp wykonany z tymczasowych części. Gdyby jeszcze pod półprzezroczystymi elementami kryło się podświetlenie RGB, miałyby one swoje uzasadnienie. Laptop dalej wyglądałby tanio, ale chociaż na czasie. Generalnie, MSI Cyborg wygląda jakby został złożony z kilku innych laptopów.

Na górnej pokrywie znajdziemy już jednak aluminium. Jej wygląd przywodzi na myśl znacznie droższe modele Vector i Raider. Klapa matrycy jest dość sztywna i nie ugina się szczególnie pod naciskiem naszych dłoni. Jedyna wada to dość mocno zbierające się odciski palców, choć z drugiej strony jest to dość powszechna cecha w przypadku zastosowania takiego materiału.

Klawiatura i touchpad

Po podniesieniu pokrywy Cyborg wygląda całkiem zwyczajnie. Palmrest wykonany jest z gładkiego, czarnego plastiku i nie znajdziemy tu żadnych półprzezroczystych elementów poza włącznikiem i klawiszami WSAD. Klawiatura wydaje się zresztą identyczna, jak w tegorocznej Katanie 15, tyle że podświetlana jest wyłącznie w kolorze niebieskim.

Do naszej dyspozycji oddany został pełny układ klawiatury, ale z pomniejszoną sekcją numeryczną i klawiszami strzałek. Co istotne, MSI pozostaje przy nietypowym dla siebie umiejscowieniu klawisza funkcyjnego, który znajduje się nie przy lewym, a obok prawego klawisza Ctrl.

Naszą uwagę powinien zwrócić jeszcze powiększony touchpad, choć oczywiście nie jest to szczególnie pożądana cecha w laptopach gamingowych. Aby zapobiec przypadkowym kliknięciom podczas grania powinniśmy go raczej wyłączyć (Fn + F4), natomiast większy gładzik na pewno przyda się w takim standardowym, codziennym użytku.

Głośniki i kamera

Co do głośników i kamery to nie spodziewajcie się niczego ponad to, co spotkamy w najtańszych laptopach do gier. Na spodzie obudowy znajdziemy dwa dwuwatowe głośniki skierowane dokładnie w blat biurka, a więc dźwięk, który do nas dotrze będzie już nieco cichszy (głośniki w laptopach są przeważnie montowane pod delikatnym kątem na bocznych krawędziach).

Kamerka ma rozdzielczość 720p, co pozwoli na rozpoznanie naszej rozpikselowanej twarzy przez innych uczestników wideorozmowy.  Nie otrzymaliśmy niestety żadnych dodatków w postaci wbudowanej zaślepki, czy też czujnika podczerwieni.

Dostępne złącza

Jeśli chodzi o porty to Cyborg również nie ma się czym pochwalić. Laptop otrzymał dwa klasyczne złącza USB oraz USB-C z funkcją DisplayPort, a więc jest to o co najmniej jeden port za mało. Przydałoby się dodatkowe złącze USB lub drugie USB-C (najlepiej z Thunderbolt 4). Poza tym jest jeszcze HDMI, RJ-45 oraz jack combo 3,5 mm. Pełna specyfikacja dostępnych złączy:

  • 2x USB 3.2 Gen1
  • USB-C 3.2 Gen1 (DisplayPort)
  • HDMI 2.1 (4K @ 60 Hz)
  • RJ-45 (LAN 1 GB/s)
  • jack combo 3.5 mm
  • złącze zasilania

Matryca 144 Hz

To może lepszy ekran? Niestety nie. Jasność w granicach 250 cd/m² – mój pomiar wskazał dokładnie 242, jednak miejcie na uwadze, że pomiędzy tymi samymi panelami mogą występować małe różnice. Jest to więc wynik odpowiedni dla matryc w najtańszych laptopach i to nie tylko tych gamingowych. Niskie jest również pokrycie kolorów, które wynosi 61% sRGB. Jeżeli ktoś z Was jest np. grafikiem lub fotografem oczekującym żywych i nasyconych barw – to nie jest laptop dla Was.

Specyfikacja matrycy

  • Panel AUO B156HAN15.1
  • Przekątna matrycy: 15.6″
  • Rozdzielczość: 1920×1080 px
  • Odświeżanie: 144 Hz
  • Jasność: 242 cd/m²
  • Kontrast: 1132:1
  • Punkt bieli: 6582K
  • sRGB: 61%
  • AdobeRGB: 44%
  • DCI-P3: 45%

Jedyną zaletą ekranu zdaje się być odświeżanie 144 Hz, ale jest to plus wyłącznie w kontekście samego Cyborga. W innych i to w tańszych laptopach do gier również znajdziemy matryce z częstotliwością 120, 144 lub 165 Hz. Trzy lub cztery lata temu można było potraktować to jako zaletę, jednak dzisiaj jest to już po prostu norma.

Czas pracy na baterii

MSI Cyborg 15 otrzymał baterię o pojemności 53 Wh, co przełoży się na ok. 6 godzin pracy w moim standardowym teście. Co ciekawe, jest to wynik o niecałą godzinę lepszy od starszej Katany GF66, jak i o 40 minut lepszy od nowego Gigabyte’a G5. Cyborg na zasilaniu akumulatorowym działa również nieco dłużej od Katany 15, a wszystkie wymienione laptopy posiadają baterię o praktycznie takiej samej pojemności.

MSI Cyborg 15 – Test wydajności

Model, który dziś testuję wyposażony jest w 8-rdzeniowy procesor Intel Core i5-12450H. Mowa oczywiście o hybrydowej architekturze i konfiguracji 4+4, tzn. 4 rdzenie wydajne taktowane do 4.4 GHz i 4 rdzenie oszczędne o maks. częstotliwości 3.3 GHz. Do tego 16 GB pamięci RAM DDR5 @ 4800 MHz w dwóch kościach po 8 GB (Samsung M425R1GB4BB0-CQKOD). Więcej nie dołożymy, ale śmiało można je wymienić, ponieważ płyta główna obsługuje do 64 GB.

Wracając jednak do CPU to trzeba przyznać, że i-piątka w najnowszym Cyborgu spisuje się naprawdę nieźle i dla przykładu lepiej niż identyczny procesor w laptopie HP Victus 15, którego testowałem pół roku temu. Z czego to wynika? Oczywiście z limitu mocy nałożonego przez producenta. Procesor w laptopie MSI posiada wyższy limit energetyczny w okolicy 70 watów, a to przekłada się również na wyższe zegary i naturalnie na nieco wyższe wyniki w testach syntetycznych oraz programach.

Cinebench R23

7-Zip

Corona

Handbrake

Blender

Dysk SSD

Jeśli chodzi o dysk SSD, Cyborg otrzymał nośnik na interfejsie M.2 PCIe NVMe 4.0 x4 o pojemności 512 GB. W tym wypadku jest to Samsung PM9B1 o całkiem przyzwoitych prędkościach 2500 MB/s zapisu oraz 3600 MB/s odczytu. Choć sama pojemność to dzisiejszy standard i większość laptopów gamingowych otrzymuje dyski 512 GB, to nie ukrywajmy, że zbyt wiele gier się tutaj nie zmieści. Czy jest miejsce na dodatkowy dysk?

Niestety nie, choć jest to kwestia dość dziwna. Obok karty sieciowej znajdziemy miejsce, które jest przeznaczone właśnie na drugi dysk M.2. Jest nawet miejsce na śrubkę, aby taki dysk zamocować, a płyta główna posiada odpowiednie oznaczenie „SSD2”. Czemu więc nie możemy zamontować drugiego dysku? Ponieważ… brakuje samego złącza. Pomimo więc, że budowa płyty głównej jasno wskazuje nam na możliwość instalacji drugiego dysku M.2, to producent laptopa nie zdecydował się na jego udostępnienie.

A skoro jesteśmy w środku to możecie zauważyć kolejną bardzo ciekawą rzecz, a mianowicie to, że MSI Cyborg posiada tylko 1 wentylator. Z taką sytuacją spotkamy się przede wszystkim w laptopach domowych, biurowych lub po prostu mniejszych konstrukcjach, a w laptopach gamingowych jest to sytuacja niezwykle rzadka. Poza tym tracimy nie tylko wentylator, ponieważ z prawej strony laptopa (z lewej na zdjęciu) nie ma też radiatora. Cały układ chłodzenia Cyborga jest więc 2 razy mniejszy w porównaniu do większości laptopów do gier.

Z kim lub z czym taki laptop będzie konkurować? Jak wspominałem wcześniej, MSI Cyborg 15 otrzymał najsłabszą wersję mobilnego RTX-a 4050 o mocy zaledwie 45 W. Laptopy z taką grafiką mogą dorównać RTX-owi 3060, ale będzie to zależało właśnie od zastosowanego limitu mocy. RTX 4050 z ograniczeniem 45 watów nie ma na to najmniejszych szans i nie dogania nawet RTX-a 3060 o mocy 80 watów. Do Legiona z kartą o mocy 130 W jest już natomiast naprawdę daleko.

3DMark

MSI Cyborg 15 – Test w grach

Cyberpunk 2077

Metro Exodus

Red Dead Redemption II

Kultura pracy. Temperatury i hałas

Tryby wydajności

Ostatnia ciekawostka na dziś – jak ten okrojony układ chłodzenia radzi sobie z odprowadzeniem ciepła? W teście samego procesora temperatury są naprawdę wysokie, ale nie jest to nic dziwnego, gdy weźmiemy pod uwagę, że CPU pracuje z mocą niemal 70 watów. W grach temperatury będą znacznie niższe, choć zależy to jeszcze od zastosowanego trybu wydajności. MSI oferuje w swoich laptopach 4 tryby, a dodatkowo mamy funkcję Cooler Boost, która wprowadzi wentylatory (w tym wypadku 1 wentylator) na maksymalne obroty.

W trybie ekstremalna wydajność i z włączoną funkcją Cooler Boost laptop generuje hałas 53 dB(A), a CPU i GPU osiągają kolejno 71 °C i 70 °C. Temperatury są więc naprawdę dobre, ale głośność wentylatora jest nie do zaakceptowania – nie w przypadku tak niskiej mocy karty graficznej.

Sama ekstremalna wydajność (bez funkcji Cooler Boost) sprawi, że hałas wyniesie 49 dB(A), a procesora i karta osiągają to kolejno 75 °C i 74 °C. Temperatury wzrosną więc nieznacznie, ale głośność wentylatorów spadnie aż o 4 dB. To już naprawdę niezły wynik, jednak nie zapominajmy o jakich limitach energetycznych cały czas rozmawiamy.

Najrozsądniejszym trybem do gier będzie ten zrównoważony. Wtedy kultura pracy laptopa będzie zdecydowanie najlepsza – temperatura CPU i GPU wzrośnie do 81 °C i 79 °C, natomiast głośność wentylatorów wyniesie 43 dB(A). Jak na laptopa do gier, to jest już naprawdę cicho, a słuchawki wcale nie będą potrzebne.

Ocena. Zwyczajnie za drogi

Dla kogo nowy Cyborg? Na pewno nie dla gracza, który szanuje własną kieszeń. Wersja, którą dziś testowałem kosztuje prawie 5000 zł, a przecież w tej cenie mamy już laptopy z RTX-em 4050 o znacznie wyższej mocy (np. MSI Bravo lub ASUS TUF Gaming) oraz całą masę laptopów z grafiką RTX 3060. Mimo to, MSI Cyborg 15 cały czas ma szansę stać się ciekawą i tanią propozycją dla mniej wymagającego gracza, ale tylko pod warunkiem naprawdę solidnej obniżki.

Ciężko też nie odnieść wrażenia, że Cyborg wygląda jak następca modelu Thin, którego w praktycznie tej samej konfiguracji kupimy 200 zł taniej. MSI Thin GF63 12V ma RAM DDR4, klawiaturę bez sekcji numerycznej (podświetlaną na czerwono), jedno złącze USB więcej, a także miejsce na dodatkowy dysk 2.5″. Oba laptopy łączy za to układ chłodzenia z jednym wentylatorem oraz grafika RTX 4050 o limicie 45 W. Dalej uparci na MSI? W takim wypadku swoją uwagę skierujcie na znacznie bardziej opłacalny, 17-calowy model Bravo z RTX-em 4050 o mocy 105 watów.

Minusy

  • niska moc karty graficznej
  • brak złącza na drugi dysk M.2
  • wysoka cena

Plusy

  • wydajny wariant procesora Intel Core i5-12450H
  • przyjemna kultura pracy w trybie zrównoważonym
  • dobra klawiatura i powiększony touchpad
  • aluminiowa pokrywa matrycy

Ocena redakcji

6/10