Monitor 4K, to pewnie drogi, co? Niekoniecznie. Samsung U28R550UQU udowadnia, że za wysoką rozdzielczość na przestronnym, 28-calowym panelu IPS, z certyfikatem HDR 10, nie trzeba wykładać mnóstwa pieniędzy. Sprawdziliśmy jednak możliwości tego monitora, przeprowadzając testy kolorów, jasności i poboru mocy. Czas poznać prawdziwy potencjał modelu U28R550UQU 4K HDR.
Klasyka w czystej postaci. Bez ekstrawagancji, bez gamingowych akcentów – za to ponadczasowa prostota i minimalizm w wersji all inclusive. Samsung U28R550UQU to jeden z tych monitorów, które nie wychodzą z mody pomimo zmieniających się trendów. Świetnie prezentuje się w biurowym open space’ie, w biurze domowym i w pracowni projektowej. Jest to sprzęt określany mianem przyjemnego dla oka, który w dodatku ma do zaoferowania znacznie więcej, niż tylko design.
Z 3 stron niemalże nie ma ramek. Te fizyczne są na grubość plastiku, czyli około 1 mm, natomiast ramki wewnętrzne mierzą raptem 4 mm. Ten zabieg wysmukla wizualnie panel, czyni go przyjemniejszym w odbiorze, a wyświetlacz nie jest przytłoczony konstrukcją.
Dolna ramka jest siłą rzeczy szersza i na niej znajduje się logo producenta, naniesione na szczotkowany plastik o wysokość 17 mm.
Z tyłu nie ma zdobień ani przestrzennych piktogramów. Dominuje prostota, bo to, co najważniejsze, jest z przodu. Praca i projektowanie odbywają się na panelu, nie za nim, więc producent wyszedł ze słusznego założenia, że tył wystarczy pokryć chropowatym plastikiem.
W centralnej części, powyżej miejsca na stojak, znajduje się okrągłe wgłębienie z logo marki, przeznaczone na uchwyt VESA 75 x 75. A jeszcze niżej, w poprzecznej wnęce, są gniazda na wtyczki przewodów.
W gronie portów znalazły te najważniejsze, jakich nie może zabraknąć w pracy z obrazem, czyli:
2 pierwsze pozwalają podłączać się do stacji roboczych i korzystać z najnowszych standardów obrazu. Minijack jest dla tych, ktorzy lubią umilać sobie czas muzyką.
Szkoda, że zabrakło USB-C. Jeśli ktoś ma ultrabooka w rodzaju MateBooka X Pro, powinien zaopatrzyć się w odpowiedni adapter. Dziwi też troszkę port USB, który służy jedynie do podłączania nośnika z aktualizacją oprogramowania, a nie jest hubem USB. Taki bardzo by się przydał.
Jego podstawa przypomina z grubsza literę Y, dzięki czemu całość stoi naprawdę stabilnie, o ile znajduje się na zupełnie płaskim blacie. Podwyższenia, które są krótkie, niestety odpadają, bo nie zapewnią ramionom dostatecznego podparcia. Piszę o tym w kontekście niewielkiego zakresu regulacji monitora. Ten model pozwala jedynie na zmianę kąta nachylenia ekranu.
Są jednak otwory na uchwyt VESA i można przytwierdzić panel do ściany, prawda? Prawda, ale nie będzie to łatwe. Użytkownicy piszą w internecie, że wyjęcie stojaka wymaga rozkręcenia panelu, co równa się utracie gwarancji, choć producent zapewnia, że niby wystarczy lekko poruszać uchwytem i pociągnąć do siebie. Nam ta sztuka się nie udała, a nie chcieliśmy wkładać w demontaż więcej siły, żeby przypadkiem nie uszkodzić monitora.
Monitor zapakowany został w brązowo-niebieski karton z logo marki Samsung. Na pudełku widnieje grafika przedstawiająca urządzenie oraz podstawowe informacje na temat tego modelu, czyli krótka specyfikacja i najważniejsze funkcje.
Wiesz już wiele o tym, co monitor oferuje na zewnątrz. Czas zajrzeć do menu.
Wizualnie menu monitora Samsung U28R550UQU wpisuje się w wieloletnią praktykę firmy, więc ktoś, kto już wcześniej miał do czynienia ze sprzętem tej marki, bez trudu odnajdzie się w ustawieniach obrazu.
Menu podzielone jest w sposób czytelny na 5 zakładek w kolorze niebieskim, z szarymi napisami. Co więcej, przy każdej funkcji zobaczysz krótki opis wyjaśniający niuanse widocznych ustawień. Kolejny atut, który powinien być rynkowym standardem.
Menu jest domyślnie w języku angielskim i daje się zmienić na polski, niemniej to tłumaczenie idealne nie jest. Wygląda, jakby przepuszczono je przez translator, z pewnością daleko mu do doskonałości. Rada Języka Polskiego miałaby nad czym pracować, dlatego my zostaliśmy przy oryginalnym nazewnictwie.
Do uruchomienia menu i poruszania się między zakładkami używasz joysticka umieszczonego pod logo w dolnej ramce monitora. Jeden ruch i na ekranie pojawia się szybkie menu. Teraz pozostaje wybierać kierunki i odwiedzać poszczególne funkcje:
Zakładka pełna opcji związanych z ustawieniami obrazu. Tu dzięki suwakom dostosujesz:
Zmienisz też poziom czerni, przełączając się między zakresem RGB 0-255, a 16-235. Ograniczony tryb nazwany Low, stanowi standard przyjęty przez filmowców oraz portale VOD. Aktywując tę funkcję, obejrzysz materiały zgodnie z założeniami twórców.
Zakładka oferuje także dostęp do dwóch funkcji Samsung MAGIC. Pierwsza z nich to Bright podbijająca jasność oraz kontrast w zależności od wybranego trybu. Można powiedzieć, że to po prostu presety jasności. Druga, kryjąca się pod nazwą Upscale, nakłada filtr na obraz, zwiększając tym samym jego ostrość. Przydaje się to jeżeli przeglądasz materiały o niskiej rozdzielczości.
Druga strona menu Picture dostarcza filtr światła niebieskiego, zwanego Eye Saver Mode. Znalazły się tu także funkcje dla graczy. Aktywując Game Mode zmniejszysz opóźnienia (input lag), kosztem jakości obrazu.
Odbywa się to przy wyłączeniu niektórych opcji monitora. Dodatkowo zmienisz poziom Overdrive tu ukryty pod nazwą Response Time. Wraz z kolejnymi stopniami zwiększy się napięcie matrycy. Zmniejszy się opóźnienie ekranu, jednak zacznie występować efekt smużenia.
Screen Ratio dostosuje format obrazu w zależności od używanej aktualnie rozdzielczości. Screen Adjustment to funkcja, która wykorzystywana jest przy złączach analogowych, jak VGA, poprawiając położenie obrazu względem ekranu, aby nie był przesunięty w bok. Ostatnia pozycja na liście to Calibration Report, wyświetlająca informacje odnośnie fabrycznej kalibracji panelu.
Dzięki PIP/PBP (Picture In Picure / Picture By Picture) wyświetlisz jednocześnie obraz z 2 różnych źródeł sygnału, np. laptop i stacja robocza. Wywołaj okno wyświetlane w rogu ekranu lub nawet podziel ekran na pół i zyskaj 2 obrazy z dwóch źródeł obok siebie. Bardzo ciekawa i praktyczna funkcja, która z pewnością będzie pomocna i usprawni wykonywanie codziennych obowiązków, np. analizę danych.
Wszystkie opcje w tej zakładce służą konfiguracji podzielonego obrazu, by dopasować go do aktualnych potrzeb. Śmiało! Korzystaj z tych dobrodziejstw i zyskaj podgląd na treści z innego komputera, konsoli, czy dekodera TV, bez konieczności posiadania drugiego monitora.
Ta zakładka zawiera personalizacje menu OSD. Włączysz w niej przezroczystość, położenie okna na ekranie lub zmienisz czas jego wyświetlania. To tutaj ustawisz język polski w menu.
To miejsce do wszelkich kalibracji, które pozwolą rozwiązać ewentualne problemy z wyświetlaniem obrazu. Mogę one być spowodowane brakiem zgodności DisplayPort lub HDMI. Dopasuj je w zależności od wersji, jaką oferuje Twoja karta graficzna.
Aktywacja AMD FreeSync synchronizuje odświeżanie ekranu z liczbą klatek obrazu na sekundę. Zapobiega to rwaniu obrazu, które może występować, gdy zechcesz sobie pograć. Pole bitwy w 4K ze wsparciem HDR wygląda po prostu obłędnie, ale pamiętaj, że bohater tej recenzji oferuje odświeżanie na poziomie 60 Hz. Innymi słowy 60 klatek obrazu na sekundę to maksimum, jakie wyświetli ten panel.
Następne pozycje to tryb eco, zmniejszający pobór energii oraz jasność matrycy, a jeszcze niżej czasomierz wyłączający monitor po określonym czasie, czy tryb PC/AV Mode. Ten ostatni przyda Ci się, jeżeli wykorzystasz monitor do oglądania telewizji.
Druga strona zakładki System pozwala automatycznie wykrywać źródło sygnału, gdy podłączone jest więcej niż jedno urządzenie. Ekran sam przełączy się między nimi, gdy jeden sprzęt zostanie wyłączony, a inny pozostaje aktywny. Spersonalizujesz też menu skrótów przypisane do joysticka. Diodę LED, tę na dolnej ramce matrycy, możesz wyłączyć, żeby Cię nie rozpraszała. Zrobisz to opcją Power LED On.
Pomiary i testy obrazu przeprowadził: Mateusz Maj.
Samsung U28R550UQU jest monitorem o oryginalnej specyfikacji. Na niestandardowej przekątnej 28” oglądasz obraz w jakości 4K z odświeżaniem 60 Hz. Matryca IPS zapewnia rzecz jasna szerokie kąty patrzenia, w pionie i w poziomie.
W tym modelu ziściła się idea panelu na tyle dużego, by rozdzielczość 4K mogła obwieścić swoje atuty, bez nadmiernego ściskania pikseli, przy zachowaniu rozsądnych gabarytów urządzenia.
Przy maksymalnym wychyleniu suwaka jasności monitor osiąga 375,7 kandeli, co trochę gryzie się z reklamowanym trybem HDR 10. Bo obsługa, owszem, jest, ale wyświetlanie możliwości HDR w pełnej krasie to nieco inna bajka, a ona jest tutaj troszkę niedopowiedziana. Krótko mówiąc, ten HDR 10 jest trochę na wyrost, gdyż panel ma za niską jasność, aby obsługiwać go poprawnie.
Jeśli miałbym ująć wyniki testów jednym słowem, powiedziałbym, że wypadły pomyślnie. Na pewno chciałbym, żeby średnia błędu delta E była niższa. Tu wynosi on 2,75. Graficy i montażyści mogą na tym panelu pracować, niemniej byłoby lepiej, gdyby delta E oscylowała w granicach 2. W tym przypadku różnica koloru będzie zauważalna. Twórcy powinni więc wziąć na to poprawkę.
Zdecydowanie lepiej przedstawia się kontrast, plasując się na poziomie 1012:1. W rezultacie detale pomiędzy jasnymi a ciemnymi fragmentami obrazu będą dobrze widoczne.
Największe pochwały kieruję jednak ku balansowi bieli. Ponieważ wynosi on 6338 K, niemalże dorównuje najczystszej bieli (6500 K). W efekcie biel jest czysta, a kolory nie mają tendencji do przebarwień (wpadania w zimne lub w ciepłe tony).
Obecność matrycy IPS pozwala domniemywać, że kolory będą dobre, przynajmniej z definicji. Samsung U28R550UQU potwierdza to w całej rozciągłości, dając naprawdę dobry gamut. Oto wyniki pomiarów:
Niemalże pełne pokrycie palety sRGB oznacza świetne oddanie kolorów treści publikowanych w sieci, w grach, jak i w systemie operacyjnym. Zyskujesz tym samym pewność, że prezentacjom, filmom na YouTube i w serwisach VOD, jak również grom, towarzyszyć będzie bogata kolorystyka.
Ale czy Samsung U28R550UQU sprawdzi się roli monitora dla grafika? Tak średnio. Adobe RGB ma za niskie pokrycie, żeby mówić o profesjonalnym wykorzystaniu panelu do tworzenia kreacji, szczególnie tych wysyłanych później do druku. Do stawiania pierwszych kroków w grafice komputerowej wystarczy, np. do banerów WEB, kreacji na blogi. Ale później, gdy kolorystyka będzie kluczowa, przyda się sprzęt z niższym błędem delta E.
I jeszcze kilka słów o DCI-P3, czyli standardzie wykorzystywanym w amerykańskim przemyśle filmowym. Wynik 86,4% nie należy do najwyższych, to fakt, ale w maratonach z Netflixem, HBO GO i innym serwisem streamingowym, będzie niezastąpiony. Z produkcji filmowych wydobędzie to, co dla obrazu najlepsze.
O tym parametrze mogę powiedzieć, że jest zupełnie w porządku. Gamma odchyla się od punktu 2.2 (wynik przyjęty dla systemu Windows) do 1.8, ale tylko przy ustawieniu maksymalnej jasności. W pozostałych wynosi mniej. Jeśli zależy Ci na obniżeniu punktu 1.8, skorzystaj z systemowej kalibracji monitora.
Z uznaniem oglądam wyniki testu podświetlenia, bo jak się okazuje, matryca nie przejawia tendencji do silnych przebarwień oraz widocznych odchyleń. Niewielkie niedoskonałości występują wyłącznie w pobliżu krawędzi monitora i nie są dokuczliwe dla oczu ani dla wyświetlanych kolorów.
Pobór mocy mogę określić mianem adekwatnego w stosunku do wielkości matrycy. Mało tego, nie można go nazwać dużym, szczególnie przy najwyższej jasności. Szkoda tylko, że przy niższych nieszczególnie spada, ale nie mogę nazwać tego wadą. Zobacz, jak przedstawia się pobór mocy na poszczególnych poziomach jasności, od 100% do 0%, a także w stanie uśpienia.
Finalną ocenę rozpocznę od ubolewania nad HDR 10, który jest obsługiwany, ale nie jest wyświetlany. Nie ukrywam jednak, że jest to żal wylewany trochę na wyrost, bo w pracy biurowej i w biznesie HDR 10 jest w gruncie rzeczy dodatkiem do obrazu, a nie czynnikiem warunkującym użytkowanie.
Wadę może stanowić problematyczny demontaż uchwyt. Mimo wszystko większość ludzi korzysta z podstawek, więc i ten mankament da się przełknąć. Ciut gorzej jest z niewielkim zakresem kąta pochylenia ekranu. W tej cenie jedna płaszczyzna to jednak za mało.
I to właściwie tyle z minusów. Monitor Samsung U28R550UQU 4K HDR mogę uznać za bardzo udaną konstrukcję z rozbudowanym i przejrzystym menu OSD wzbogaconym o krótki opis funkcji. One pozwalają zrozumieć, co się zmieni, choć na pierwszy rzut oka ruch suwaka zmienia niewiele.
Miejsca do pracy jest dużo, a podziałka 4K daje swobodę ustawiania okien na pulpicie i podnosi komfort użytkowania. Te dodatkowe piksele wnoszą naprawdę dużo. Do kolorów nie można mieć zastrzeżeń, o ile patrzy się na nie przez pryzmat pracy biurowej. Matryca IPS zapewnia żywe kolory, co udowadnia wynik przeszło 99% pokrycia sRGB. Wzrok fanów filmów i seriali również będzie usatysfakcjonowany.
Do zalet monitora Samsung U28R550UQU zaliczam także wysoki kontrast statyczny i balans bieli. Za atut uznaję ponadto wynik pomiaru delta E, bo choć nie jest idealny, do przyjemnego odbioru obrazu wystarczy z nawiązką. Co więcej, przy tych parametrach obrazu użyjesz monitora w grach. Pamiętaj jedynie o częstotliwości odświeżania i zakupie kabla DisplayPort, jeśli chcesz korzystać z AMD FreeSync. Niemniej do okazjonalnych partyjek lub jako monitor dla Ciebie i dzieciaków, które sobie czasem pograją, Samsung U28R550UQU jest w sam raz.




Hej, wg tego filmu
Ten monitor przychodzi z rozłożoną stopka więc jak montaż vesa to nie trzeba nic demontować na starcie.
Czy on naprawdę daje się regulować ? Próbowałem, ale boję się urwać przy pochylaniu.
Możesz regulować pochylenie w jednej płaszczyźnie – skierować monitor ku górze lub dołowi.
Tak, tylko trzeba przyłożyć nieco więcej siły niż w innych monitorach.
Witam, macie w ofercie jakikolwiek stojak będą który do niego pasuje?
Do montażu ściennego będziesz potrzebował uchwytu o maksymalnym rozstawie VESA 75×75.
A jeżeli masz większy uchwyt (np. 100×100), to musisz się bawić w dystanse, aby go zamocować do monitora.
„Minijack jest dla tych, ktorzy lubią umilać sobie czas muzyką.”
Monitor nie ma głośników, wiec do czego ten minijack?
Podpiąłem nim właśnie głośniczki stereo.
Absurdalne blokowanie się wzajemne różnych opcji regulacji powoduje, że naprawdę trzeba się dobrze wczytać w instrukcję co można do czego. A najgorsze, że po wejściu w niektóre „polepszacze” i wyjściu z nich, pierwotne ustawienia się zmieniają.
No i nadal producenci mają użytkowników za nic bo nie oferują zachowywania ustawień użytkownika w kilku profilach łatwych do przywołania – to już jest premedytacja.