Recenzja Xiaomi Redmi Note 9S – nowy gracz w grupie średniaków?

Redmi 9s to najnowszy model od Xiaomi ze średniej półki, który wszedł na rynek wraz z flagowym Mi 10. W przeciwieństwie do Mi 10, kupimy go za naprawdę przystępna cenę. Jako obecna użytkowniczka Xiaomi i szczęśliwa posiadaczka Redmi Note 8 Pro z przyjemnością przytuliłam na testy najnowszego Redmi 9s. Będę mieć świetny punkt odniesienia i chętnie sprawdzę, jak się przedstawia na tle innych średniaków i czy dołączy do obecnej czołówki smartfonów tej klasy. A poza tym to chętnie sobie pogram. Zapraszam.

Unboxing i pierwsze wrażenie

W porównaniu z telefonami, które już miałam przyjemność otwierać, przy tym unboxingu nie ma fajerwerków, ale też nie oczekiwałam ich. Tutaj wiedząc dokładnie, ile trzeba dać za tego średniaka nie mam wygórowanych oczekiwań. Dostałam średniej wielkości pudełko z grafiką smartfona, którego mogę się spodziewać w środku. W pudełku oprócz smartfona klasycznie znajdują się silikonowe etui oraz ładowarka z kablem USB C. W zestawie słuchawek brak. Telefon, który znajduję w środku jest w kolorze Glacier White:

Design i konstrukcja Xiaomi Redmi Note 9s

Przy wyciąganiu telefonu towarzyszy mi podobne uczucie do tego, gdy otwieram nową parę ślicznych butów. Jest ekscytacja, bo wyglądają świetnie, ale czy będą wygodne i wytrzymałe, czy rozkleją się po pierwszym wiosennym deszczu i czy przetrwają poranny sprint do tramwaju?

Patrząc po raz pierwszy na Xiaomi Redmi Note 9S, nie mam obaw o jakość wykonania. Przez cały czas użytkowania telefonu również towarzyszyło mi przeświadczenie, że konstrukcja jest solidna. Zastosowane z przodu i z tyłu szkło hartowane Corning Gorilla 5 według zapewnień producenta gwarantuje przetrwanie upadku z około półtora metra. Jednak nie chcę ryzykować uszczerbku na tych szklanych, białych, zaokrąglonych pleckach 3D, bo są naprawdę ładne i stylowe. Wsadzam więc telefon w dołączone, dość sztywne etui.

Xiaomi Redmi Note 9s

Redmi Note 9S otula szklaną obudowę aluminiową ramką, co jest dużym progresem w stosunku z zeszłorocznym Note 8 Pro, który miał plastikowe zespolenie. Ta aluminiowa ramka powoduje, że mniej się obawiam o naruszenie konstrukcji w razie ewentualnego wypadku.

Z prawej strony na aluminiowej ramce umieszczony jest panel do sterowania głośnością oraz niewystający przycisk zasilania i odblokowywania smartfona. Na dolnej krawędzi znajduje się wejście USB typu C, gniazdo na mini jacka, mikrofon i głośnik. Lewa krawędź skrywa w sobie jedną, długą szufladkę na dwie karty SIM oraz kartę SD (można włożyć wszystkie trzy), a u góry znajduje się czujnik podczerwieni. Wszystkie elementy są dopasowane idealnie. Nic się nie telepie, przyciski są rzetelnie umiejscowione i nie czuć na nich luzów.

Xiaomi Redmi 9s jest naprawdę duży. Jego wymiary to 165,75×76,7×8,8 mm, a waga wynosi około 209 gramów. Jest o 9 gramów cięższy od Redmi Note 8 Pro i te 9 gramów robi jak dla mnie różnicę. Po pierwszych kilkunastu minutach użytkowania dłoń się zmęczyła, ale potem stopniowo zaczęłam przyzwyczajać się do tej wagi. Wszyscy ,dla których ciężkie = porządne, będą zadowoleni. Natomiast nie ma szans obsłużyć go jedną ręką. Oczywiście jest opcja ustawienia sobie trybu jednoręcznego.

Jeśli chodzi o użytkowanie telefonu w poziomie, na przykład przy graniu lub oglądaniu filmów, to dwuręczna obsługa jest komfortowa, a waga nawet przy dłuższym graniu nie jest odczuwalna. 

Xiaomi9s w dloni

Ekran

W Redmi Note 9s stosunek ekranu do obudowy wynosi 91%. Producent zastosował po raz pierwszy rozwiązanie Tiny Dot, a nie jak przedtem na przykład w Note 8 Pro Dot Drop, co powoduje, że ramki są jeszcze węższe. Ekran IPS o rozdzielczości FHD+ 2400 x 1080 i zagęszczeniu 395 ppi sprawia, że pojedyncze piksele są niezauważalne. Nawet w ustawieniach domyślnych wyświetlane kolory są jasne, żywe i bogate, co sprawia naprawdę dużą przyjemność podczas grania i oglądania filmów. Jednak kontrast nie jest na najwyższym poziomie i niektóre czarne elementy wydają się być szare.

W ustawieniach wyświetlacza możemy zmienić kolorystykę czy poziom jasności według swoich preferencji, ale dużym ułatwieniem jest korzystanie z automatycznej jasności, która dopasowuje się do warunków oświetleniowych. Dodatkowo możemy ustawić sobie tryb ciemny oraz rozmiar czcionki dla jak najmniejszego zmęczenia oka. Jak na swoją półkę cenową wyświetlacz jest naprawdę satysfakcjonujący, ale nie mogę odpuścić komentarza, że jednak ustępuje miejsca ekranom OLED umieszczanym w droższych modelach.

Natomiast to, co nie do końca podoba mi się w tym wyświetlaczu to połączenie ekranu i ramki. Wokół całej ramki i wycięcia na przednią kamerę pod niektórymi kątami jest zauważalne wyszarzenie. Szczególnie jest widoczne, jeśli na ekranie jest wyświetlany jasny obraz. Zdaje sobie sprawę, że jest to kwestia tylko estetyczna, typowa dla IPSów, i nie wpływa na jakość użytkowania, ale jednak może być drażniąca.

Czytnik linii papilarnych

Przycisk blokady, który znajduje się z prawego boku obudowy, jest jednocześnie czytnikiem linii papilarnych. Jest dość czuły i precyzyjny. Właściwie odblokowywałam telefon za pierwszym razem. Dużym zaskoczeniem było dla mnie to, że udało mi się odblokowywać telefon w rękawiczce lateksowej. Jednak miejsce, w którym się znajduje przycisk jest trochę nietrafione. Przynajmniej dla mniejszych dłoni. Po wzięciu do ręki muszę specjalnie układać rękę i palec tak, żeby móc odblokować telefon, a przecież to miało być ułatwienie. Moim zdaniem nie jest, natomiast jestem w stanie sobie wyobrazić, że przy większej dłoni miejsce odblokowania telefonu będzie odpowiednie.

czytnik linii papilarnych

Procesor i podzespoły

Xiaomi Redmi Note 9s jest wyposażony w 4 GB pamięci RAM i ośmiordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 720G o taktowaniu 2.32 GHz. Z benchmarków wynika, że nie jest lepszy niż MediaTek Helio G90T (2 rdzenie, 2.05 GHz, Cortex A76 + 6 rdzeni, 2.0 GHz A55), na którym działa wspominany przeze mnie Note 8 Pro. Co nie zmienia faktu, że przy zwyczajnej, codziennej, spokojnej obsłudze zapewnia raczej płynną pracę. Z satysfakcją też przechodziłam na nim partie Hearthstone’a czy rundy Fortnite’a.

Podczas testów starałam się go jednak obciążać i zmęczyć uruchamianymi dość szybko aplikacjami i stronami. No i wyszło mi, że nie jest to demon szybkości, a przy uruchomionych kilku programów w tle trzeba czasem poczekać na włączenie kolejnych. Czasem zdarzają się też niewielkie chrupnięcia, zazwyczaj przy przełączaniu się między aplikacjami, ale nie jest drastycznie i nie przeszkadza to w użytkowaniu, o ile będziemy mieć w pamięci, z jakiej półki cenowej jest telefon.

Ale zadaję sobie to pytanie, dlaczego producent nie zaimplementował w tym modelu 6 GB pamięci podręcznej jak w przypadku 8 Pro? Mogłoby to wyeliminować nawet te drobne ścięcia i sprawić, że 9s będzie jego godnym następcą. Na ten moment zdecydowanie nie jest.

Bateria

Litowo-polimerowa bateria w Xiaomi Redmi 9s jest warta dużej pochwały. Powiedziałabym, że jeśli ten telefon ma coś „bardziej”, niż smartfony w tej klasie, to właśnie baterię. Duża pojemność 5020 mAh, pozwala niekiedy zapomnieć, że w ogóle telefon trzeba ładować. Note 9S obsługuje funkcję szybkiego ładowania 18 W, a do zestawu jest dołączona ładowarka 22,5 W. Podczas ładowania od 10% w dwadzieścia minut zyskujemy wzrost energii o 20%, a w nieco ponad godzinę telefon ładuje się do 80%, co oznacza, że nawet chwilowe podładowanie w sytuacji kryzysowej, daje spory zapas energii.

Producent zapewnia, że w pełni naładowana bateria wystarcza na 147 godzin słuchania muzyki lub 33 godziny rozmów albo 16 godzin ciągłej nawigacji czy 13 godzin grania. Tryb życia niestety nie pozwala mi na przeprowadzenie tak wnikliwych testów, ale w ciągu dwutygodniowego, intensywnego użytkowania ładowałam 9s tylko 5 razy. Chyba nieźle.

Android 10, MIUI 11

Nakładka MIUI jest bardzo intuicyjna i prosta w użytkowaniu. Różnice między MIUI 10 a 11 są, ale nie drastyczne. Raczej jest to tylko kosmetyka i kilka usprawnień. Nie jest to dla mnie zaskoczenie, bo zanim dostałam Note 9s w moim 8 Pro nastąpiła już aktualizacja i mogłam się zapoznać z nowym oprogramowaniem. Co się zmieniło?

MIUI11 w 9s

Przede wszystkim jest to odświeżony interfejs. Zmienił się i ujednolicił wygląd ikonek, a belka z powiadomieniami jest bardziej minimalistyczna, dzięki czemu nie zalewa nas fala nieprzydatnych informacji. W panelu z ustawieniami jest większy porządek, a grafiki obok ustawień są czytelniejsze. Przebudowano panel od dźwięków w systemie i kalkulator, który teraz można zminimalizować, co upraszcza korzystanie.

Ustawienia dźwięków

Efekty dźwiękowe w MIUI 11 zostały zainspirowane odgłosami natury i w inteligentny sposób naśladują ptaki oraz wodę, zmieniając się w zależności od pory dnia, przez co nigdy nie brzmią tak samo. I tutaj pozostawiam Wam do oceny, czy to dobrze, czy nie. Ja jednak jestem niewolnikiem przyzwyczajeń i jeśli nie znam jakiegoś dźwięku, to niekoniecznie na niego zareaguje. Nie zmienia to faktu, że dźwięki są naprawdę przyjemne dla ucha.

Ciekawostką jest, że te zmiany w projekcie wizualnym i efektach dźwiękowych zdobyły dwie nagrody Red Dot Design Award 2019 – pierwszą w historii nagrodę za design, przyznawaną za najlepsze oprogramowanie smartfonów w branży.

Mi Share

Szybki transfer danych Mi Share to jest naprawdę dobre usprawnienie przesyłania plików. Wykorzystuje technologię Wi-Fi Direct, która pozwala na przesyłanie plików nawet wtedy, gdy jedno z urządzeń nie jest podłączone do lokalnej sieci. Pliki, zarówno małe i te większe, jak filmydostępniają się dużo szybciej niż przez technologię Bluetooth.

Brak NFC

Korzystanie z technologii NFC ma się w polskich realiach bardzo dobrze, głównie dzięki bezpieczeństwu i praktycznemu zastosowaniu. Możliwość płatności smartfonem sprawia, że coraz więcej osób nawet nie nosi przy sobie portfela. Brak modułu NFC w tym modelu to duże uchybienie. W szczególności, że modele z tej samej półki cenowej i starsze, na przykład mój Note 8 Pro go mają.

Pozostaniemy przy 4G

Warto odnotować, że producent nie wyłamuje się z rynkowej tendencji i nie instaluje w tym średniaku modułu 5G. Mimo, że perspektywa sieci 5G jest tam gdzieś na polskim horyzoncie widoczna, to jednak to rozwiązanie jest, póki co zarezerwowane dla smartfonów z wyżej półki cenowej i flagowców.

Benchmarki Xiaomi Redmi Note 9s

Poniżej benchmarki, które zrobiłam aplikacją 3DMark. 

Granie

Jak już wcześniej wspomniałam, mocno wykorzystałam tego smartfona pod kątem gier, ponieważ sam producent sugeruje, że jest to gamingowy model. Ja takiego sformułowania nie zaryzykuję, ale stwierdzam, że granie na nim to duża przyjemność, właściwie bez niedogodności. Duży ekran świetnie się nadaje do długich rozgrywek i podzespoły płynnie ze sobą współpracują, dając satysfakcjonującą rozrywkę. Czasem trzeba było uzbroić się w cierpliwość, ponieważ samo dołączanie do gry odrobinę trwało (ładowanie Hearthstone’a około 31 sekund), ale podczas rozgrywek nie odnotowałam żadnych ścięć czy spóźnionych klatek.   

Hearthsone’a znam dość dobrze, wiec wiedziałam czego oczekuję od telefonu pod kątem tej gry, ale specjalnie na potrzeby testów zainstalowałam Fortnite’a. Zrobiłam to dlatego, że jest to diabelnie popularna gra, a nie raz zasłyszałam pytania o to, czy na danym modelu pójdzie ten tytuł. Ja to dla Was sprawdziłam i z całą pewnością stwierdzam, że na Xiaomi Redmi Note 9s komfortowo pogracie w to ekscytujące battle royale.

fortnite na 9s

Fotografia w Redmi Note 9s

Na środku plecków Redmi 9s w symetrycznej wysepce umieszczone są cztery aparaty. Mimo że cała forma jest estetyczna, to jednak niepraktyczna, bo mocno odstaje od obudowy, co bez założonego case’a było w użytkowaniu dość uciążliwe. Oto jakie parametry skrywają się na tej platformie:

  • 48-megapikselowa główna, kamera AI Quad. Przetwornik 1/2”, obiektyw 6P, super piksel, ƒ/1,79; 1,6μm; 4 w 1.
  • 8MP Kamera ultraszerokokątna FOV 119°, ƒ/2,2.
  • 5MP Aparat makro AF (2-10 cm), ƒ/2.4.
  • 2 MP Kamera głębokościowa 1,75 μm, ƒ/2,4.

Przedni aparat 16MP wbudowany jest w niewielką kropkę na wyświetlaczu.

W stosunku do panelu z aparatami zaobserwowałam nietypową dokuczliwość. Mianowicie przy poziomym trzymaniu telefonu podczas robienia zdjęć notorycznie umieszczałam palec w głównym obiektywie, który w tym ustawieniu znajduje się najniżej, w efekcie czego zmuszona byłam robić wiele powtórek tego samego ujęcia.

Samo menu aparatu jest bardzo proste w obsłudze i intuicyjne. Tryby w jakich możemy fotografować to: zdjęcie (w którym przełączamy się na obiektyw ultraszerokokątny i dwukrotny zoom), 48M, portret, noc, panorama i Pro. W pasku u góry zmienimy ustawienia lampy błyskowej, HDR, AI i upiększania. Aby robić zdjęcia makro, dokumentów i skorzystać z innych funkcji, trzeba rozwinąć hamburgera widocznego w prawym górnym rogu.

Aparat główny

48 megapikseli, które oferuje główna matryca, jest zupełnie wystarczające do satysfakcjonującego uwieczniania codzienności. Zdjęcia są wyraźne i ostre. Bez problemu zrobimy szczegółowe kadry zarówno w plenerze, jak i w zamkniętym pomieszczeniu z mniejszym dopływem światła. Kolory na zdjęciach są nasycone, żywe i w pełni odzwierciedlają te widoczne w rzeczywistości. Należy tylko pamiętać, że włączona funkcja AI przekłamuje niekiedy kontrast, więc tutaj musimy trzymać rękę na pulsie, jeśli zależy nam na naturalnych barwach. Na koniec dodam, że w codziennym użytkowaniu nie widzę właściwie dużej różnicy pomiędzy obiektywem głównym 48 Mpix w Note 9s a 64 Mpix w Note 8 Pro. Zdjęcia trzymają podobny, bardzo dobry poziom w swojej klasie. 

Obiektyw szerokokątny

Mimo że to nie jest moja ulubiona funkcja w aparacie i nie używam jej na co dzień w swoim 8 Pro, to z czystym sumieniem muszę stwierdzić, że ten obiektyw 8 Mpix z kątem widzenia do 119 stopni radzi sobie bardzo dobrze. Szczególnie ciekawie wyglądają zdjęcia, na których obecne są fragmenty budynków. Oczywiście widoczne są na tych ujęciach charakterystyczne dla aparatów szerokokątnych zakrzywienia, ale nie da się ukryć, że dzięki temu oprócz bohatera kadru możemy uwiecznić większą scenerię, co dodaje sporo uroku. Poniżej wstawiam fotografie tego samego kadru aparatem głównym i ultraszerokokątnym. Sami oceńcie efekt.

Makro

Ten obiektyw również pozytywnie mnie zaskoczył. Jeśli ktoś lubi ujęcia makro, tak jak ja, to można tutaj dać upust swoim artystycznym wizjom i się fajnie pobawić. Zdjęcia makro są ostre i naturalne, a każda zmiana położenia aparatu względem obiektu daje inny, ciekawy efekt. Dla mnie też ważnym usprawnieniem jest też to, że sami możemy zdecydować, czy chcemy zdjęcie z efektem rozmycia tła, czy nie. Żadna przesada, nawet ze świetnym efektem bokeh, nie jest dobra.

Zdjęcia nocne

Ujęcia robione po zmroku są naprawdę zadawalające, nawet jeśli dopływ światła jest znikomy. W szczególności, jeśli użyjemy trybu do zdjęć nocnych. Wystarczy, że przez moment będziemy trzymać rękę nieruchomo i po chwili nasze oczy cieszyć będą dość wyraźne, romantyczne kadry.

Wideo

W kwestii wideo też jest zaskakująco dobrze. W testach odpuściłam sobie filmy bez włączonej stabilizacji ekranu, bo jak w większości przypadków ujęcie wyłapuje każde najdrobniejsze poruszenie telefonem czy mocniejsze stąpnięcie podczas marszu. Uważam, że funkcja stabilizacji ekranu to jedna z lepszych udogodnień, jakie producenci umieszczają w swoich smartfonach, a ta w Note 9s też spełnia należycie swoje zadanie. Nagrywane wideo są wystarczająco płynne i wyraźne. Nie zobaczymy także na nich ścięć ani szumów. Poniżej wideo ze spaceru kręcone obiektywem głównym, oraz ultraszerokokątnym.

Dźwięk

Dźwięk w Xiaomi Redmi Note 9s jest tylko wystarczający. Jak wspominałam wcześniej, na dole ramki smartfona znajduje się tylko jeden głośnik mono. Oczywiście, przy odsłuchiwaniu podcastów czy oglądaniu filmików na YouTube będzie to dźwięk wystarczający. Natomiast na dłuższą metę słuchanie muzyki na tym telefonie bez słuchawek będzie męczące, szczególnie przy dużej głośności. Dźwięk jest płaski, a przy głośniejszych tonach słychać szumy. Na szczęście możemy podpiąć do Note 9s swoje ulubione słuchawki i cieszyć się dobrą jakością audio, nie przeszkadzając przy tym innym.

Podsumowanie

Note 9s to solidny, całkiem wydajny i dobrze wykonany telefon. Idealnie wpasowuje się w swoją półkę cenową, ale muszę zaznaczyć, że nie jest on w żaden sposób rewolucyjny. Z czystym sumieniem polecę go osobom o pewnym uścisku i większych dłoniach oraz takim które od swojego smartfona oczekują rozrywki na naprawdę dużym, wyraźnym ekranie. Amatorzy fotografii również będą zadowoleni z wyboru Note 9s.

Zbierając w całość wszystkie za i przeciw, które stoją za tym modelem od Xiaomi stwierdzam, że jest to smartfon, który ma dobrze wyważony stosunek ceny do jakości i może godnie stać na półce obok Redmi Note 8 pro.

Minusy

  • Zbyt duży model do małej dłoni
  • Brak NFC
  • Brak modułu 5G
  • Źle umiejscowiony panel z aparatami
  • Waga
  • Umiejscowienie przycisku blokady

Plusy

  • Dobry stosunek cena - jakość
  • Bardzo dobra jakość wykonania
  • Zdjęcia na bardzo dobrym poziomie
  • Świetny kompan do rozrywki
  • Duża bateria
  • Szybkie ładowanie

Swój Xiaomi Redmi Note 9s znajdziesz w ofercie x-kom