Recenzja realme 11 Pro+. Używanie tego smartfona to sama przyjemność

realme 11 Pro+ został uznany za króla opłacalności, króla średniej półki i w ogóle za niesłychanie fantastyczny telefon. Z reguły takie sformułowania są na wyrost i chociaż może się za nimi wiele kryć, to trzeba podchodzić do nich z dystansem. Taką taktykę sam przyjąłem w pierwszych chwilach obcowania z tym sprzętem i jestem bardzo, bardzo pozytywnie zaskoczony. Ten telefon to świetny strzał za te pieniądze. Więcej okaże się w recenzji realme 11 Pro+.

Ten smartfon jest przede wszystkim dla osób, które szukają smartfonu o bardzo stabilnej, wydajnej pracy, pojemnej baterii i o fantastycznych możliwościach fotograficznych.

Tak, warto kupić ten smartfon. Jeśli tylko nie planujesz dużo na nim grać i nie instalujesz jednego tytułu za drugim, to ten telefon spełni praktycznie wszystkie Twoje oczekiwania.

Najsłabszym ogniwem smartfonu jest procesor, który ogranicza jego możliwości. Ponadto zabrakło certyfikatu wodoszczelności, ładowania bezprzewodowego i gniazda słuchawkowego.

Recenzja realme 11 Pro+ jest prosta, łatwa i przyjemna, ponieważ to świetny telefon

Dobrze recenzuje się udany sprzęt. Urządzenia, które zdają egzamin, spisują się na piątkę, są chętne do współpracy i dostarczają przyjemności z ich używania po prostu łatwo dają się recenzować. I właśnie tak jest w przypadku realme 11 Pro+. To telefon prosty w obsłudze, wydajny, robiący świetne zdjęcia i subiektywnie rzecz biorąc – brzydki.

Jeśli więc jego największym mankamentem jest wygląd, to musi być naprawdę dobrze, czyż nie? Jeszcze jak! realme 11 Pro+ jest dosłownie dla wszystkich, poza hardcore’owymi graczami, ponieważ ci mogą oczekiwać trochę więcej, ale już gracze niedzielni, grający w kilka najpopularniejszych tytułów, mogą sięgnąć po ten telefon. 512 GB pamięci starczy na… wiele, wiele gier, zdjęć, filmów i muzyki. 12 GB RAM-u zapobiega ubijaniu aplikacji i daje sporo swobody. Ale od początku. Co znajdziemy w opakowaniu?

recenzja realme 11 pro+ plecki

Komplet standardowy i nic poza tym. Unboxing realme 11 Pro+

W komplecie nie dzieje się wiele, to całkiem standardowy pakiet, który spotkamy w większości smartfonów. Większości, ponieważ są producenci, którzy do zestawów nie dołączają ładowarki czy kabla, co jest moim zdaniem naganne. realme 11 Pro+ w ten trend nie wchodzi, chociaż słuchawek już zabrakło. Z drugiej strony – po co dodawać słuchawki, skoro nie ma portu słuchawkowego?

Kupując realme 11 Pro+ w komplecie znajdziesz:

  • smartfon,
  • instrukcję użytkowania,
  • ładowarkę 100 W,
  • kabel ładujący USB-C,
  • silikonowe etui.
recenzja realme 11 pro+ opakowanie

Design, look, wygląd, styl i konstrukcja smartfonu

Tutaj jest modnie, fancy, smooth looking, charakterystycznie, unikatowo, stylowo… ale to nie dla mnie. Całe szczęście to, czy komuś ten smartfon się podoba, czy nie, jest sprawą indywidualną i każdy ma prawo do swojej opinii. Jeśli Tobie ten wygląd odpowiada, to minusów wiele już nie będzie.

Plecki pokryte są wegańską skórką na całej swojej powierzchni. Design łączy tutaj kremowy odcień materiału ze złotymi dodatkami. Na ich środku poprowadzona jest linia, która ma chyba przypominać zamek błyskawiczny. To dosyć efektowne. Po obu stronach tegoż zamka dodano jeszcze przeszycia, które okalają wyspę aparatów i idą od samego dołu, do samej góry. 

Mnie ten wygląd zupełnie nie odpowiada. Oddaję temu oryginalność, pomysłowość i niepowtarzalność (przynajmniej na dzisiaj), rzeczywiście nigdy nie spotkałem się z takim wzornictwem smartfonu.  Trudno jednak mi się na to patrzy. Jest brzydko, nieelegancko i krzykliwie. Rzekomo plecki te zostały zaprojektowane we współpracy z Matteo Menottim – byłym projektantem grafiki i wzorów marki Gucci. Cóż, wiem już dlaczego byłym projektantem. Design ten do mnie nie przemawia i pozostaję fanem minimalizmu.

Na całe szczęście realme oferuje drugi wariant smartfonu. Tutaj plecki utrzymane są w matowej czerni, co bardziej mi odpowiada. Przemawia do mnie ta ponadczasowość i elegancja. W każdym razie – dla każdego coś pięknego. Do wyboru, do koloru.

Rzecz jasna, plecki wymuszają niestandardowy kolor obudowy, więc ramy telefonu są złoto-różowe. Bardziej złote, ale nie wpadają w żółty.

Potrafię jednak znaleźć plusy plecków wykonanych z ekoskóry. Mianowicie, nie palcują się i nie brudzą szybko. Pomimo swojego kremowego koloru i złotych dodatków, całe plecki zachowały swoją oryginalną barwę przez cały okres testów. Sprawa wygląda jeszcze piękniej kiedy zestawimy ten fakt z dorzuconym do kompletu przezroczystym silnikowym etui. Można wiec zarazem pochwalić się ekstrawaganckim wyglądem telefonu, jak i zadbać o jego efektowność na dłuższy czas.

recenzja realme 11 pro+ aparaty

Konstrukcyjnie realme 11 Pro+ to poezja

Ta… jakże piękna obudowa mierzy: 162 mm wysokości, 74 mm szerokości i 8 mm grubości. Telefon waży 183 gramy. Proporcje są więc świetne. Praktyczne, wygodne, nie za duże i nie za małe. Przekątna ekranu wynosi 6,7 cala, co jest całkiem dużym wynikiem, chociaż nie czuje się tego trzymając telefon w dłoni.

Przyciski chodzą miękko, z przyjemnym klikiem. Umieszczone są po prawej stronie obudowy. Wysokość jest w porządku. Intuicyjnie chwytając telefon palec natychmiast znajduje przycisk zasilania.

realme 11 Pro+ ma spory zapas energii, który kumuluje bateria o pojemności 5000 mAh. W cyklu mieszanym mocy starcza na półtora, do dwóch dni pracy. Niestety dzisiaj to wynik godny podziwu. Nie biadoląc nostalgicznie jednak uznaję, że 11 Pro+ można zabrać na weekendowy wypad i zapomnieć o ładowarce. A jeśli wyjazd miałby się skupiać na aktywnościach bez telefonu, to i taki wyjazd mógłby trwać 4 dni. Bateria od 0 do 100% ładuje się w 25 – 30 minut.

O ekranie słów kilka

Kolejnym pozytywnie bijącym elementem tego telefonu jest jego ekran. Amoled o odświeżaniu 120 Hz i rozdzielczości 2412 x 1080 to więcej niż potrzebuje przeciętny użytkownik smartfonu. Jestem przekonany, że już 90 Hz zrobiłoby robotę, ale ewidentnie realme tym modelem uderza w wyższy standard i zachowuje w sumie gamingowe 120 Hz.

Wyświetlacz reprodukuje żywe, nasycone kolory, które nie są przerysowane ani pastelowe. Naprawdę podoba mi się odzwierciedlenie kolorów w realme 11 Pro+ i uważam, że to świetna robota. Dodatkowo ekran jest bardzo delikatnie zakrzywiony po bokach i nie spotyka się z obudową pod kątem 90°, ale łączy się z nią spadziście, jest jakby odrobinę przedłużony.

Producent podaje, że maksymalna jasność ekranu wynosi 950 nitów. Jestem skłonny w to uwierzyć, ponieważ w słoneczny dzień nie miałem większego problemu z obsługą telefonu. Na dodatek 11 Pro+ ma bardzo łagodną jasność automatyczną, która nie zjeżdża góra dół jak szalona, ale w przyjemny sposób dostosowuje jasność. To pierwszy (podkreślam, pierwszy) smartfon, przy którym nie czułem potrzeby zrezygnowania z funkcji automatycznej jasności ekranu. Wyłączyłem ją jedynie dla oszczędzania energii.

Oczywiście nie zabrakło takich funkcji jak filtr światła niebieskiego, ciemny motyw i always on display.

recenzja realme 11 pro+ ekran

Złącza i biometria realme 11 Pro+

Tutaj nie dzieje się za wiele. Głównie przez brak złącza słuchawkowego, co uważam za minus. Mamy więc głośniki stereo, wysuwaną tackę na dwie karty SIM i USB-C.

Głośniki grają bardzo przyjemnie. Może odrobinę brakuje im dynamiki, ale nadrabiają to ładną, ciepłą barwą. Z przyjemnością w domowym zaciszu można na telefonie obejrzeć film na youtubie czy odcinek serialu. Raczej nie będzie Ci brakowało zewnętrznego głośnika ani słuchawek. Oczywiście nie spodziewajmy się wodotrysków, ale jest lepiej niż u konkurencji, u której najczęściej wybijają się wysokie tony i spłaszczony dół. Telefon nie gra zbyt głośno, nie gra odważnie i preferuje dolną średnicę. Przez to nagrania brzmią ciepło, przyjemnie, ale brakuje im szerszego spektrum częstotliwości.

Wracając jeszcze na chwilę do tego ładnego ekranu. Na nim, w dolnej części, ukryty jest czytnik linii papilarnych. Myli się rzadko i bardzo szybko odpowiada. Niecała sekunda starczy, by odblokować smartfon.

recenzja realme 11 pro+ skórka

Podzespoły i oferowana wydajność

realme 11 Pro+ skręca w stronę flagowych smartfonów, które mają dobrze wyglądać, radzić sobie ze znojem dnia codziennego, dostarczać rozrywki oraz zapewniać świetnie wyglądające zdjęcia nawet dla osób, które nie lubią i nie chcą bawić się ustawieniami aparatu. I świetnie się 11 Pro+ w tych tematach sprawdza (dobry wygląd jest względny!).                                                                    

Na wydajność telefonu pracuje MediaTek Dimensity 7050 wspierany 12 GB RAM-u, co powinno praktycznie zaspokoić zdecydowaną większość konsumentów. Ośmiordzeniowy procesor radzi sobie bardzo dobrze na co dzień i nawet nieźle się na tym smartfonie gra, chociaż spadki płynności się tutaj zdarzają. Zwłaszcza po dwóch godzinach telefon zauważalnie prosi o chwilę przerwy. Również bateria szybciej zaczyna spadać. Dlatego to nie jest telefon dla mobilnych graczy.

Nie ma jednak żadnego problemu z wielozadaniowością, codzienną wydajnością, używaniem social mediów, aplikacji streamingowych i swobodną pracą na telefonie. Smartfon nie zalicza przycięć animacji ani długich ekranów ładowania. Nawet kiedy w tle pracują 3 – 4 aplikacje, to 11 Pro+ dziarsko otworzy kolejną. Jest jednak tak, że jeśli na kolejnej otwartej aplikacji posiedzisz dłużej (np. pograsz 2 – 3 godziny), to po tym czasie telefon wyczyści pierwszą otwartą aplikację. Jeśli będzie to YouTube, to oglądany materiał nie zostanie wznowiony, otworzy się strona główna. Wydajność 11 Pro+ ma więc swoje granice. 

Najlepiej więc pracować na 2 – 3 aplikacjach naraz, a po zakończeniu pracy wyłączyć je, by zwolnić miejsce na kolejne.

Oprogramowanie                                        

Smartfon działa na Androidzie 13 z nakładką realme UI 4.0. To nie jest jakaś nowość i też nie oferuje niczego, co miałoby przyprawiać o zawrót głowy. Grunt, że nakładka chodzi lekko i płynnie.

Ciekawą nowością (przynajmniej dla mnie) jest aplikacja ZEN Space, która… wyłącza niemal wszystkie funkcje telefonu. Tryb ZEN, na określony wcześniej czas, blokuje wszystkie powiadomienia, blokuje wszystkie aplikacje (z wyjątkiem aparatu) i ogranicza możliwość wykonywania i odbierania połączeń do tych alarmowych. Włączonego trybu ZEN nie da się wyłączyć. Dopiero po upływie czasu, który zatwierdza użytkownik, funkcje odblokowują się i telefon wraca do normlanego działania.

realme 11 pro+ zen

Na koniec aplikacja żegna nas jakiś głębokim, mądrym cytatem, który poszerza samoświadomość i dodaje +10 do kreatywności… w każdym razie ciekawe, że potrzebujemy aplikacji do blokowania innych aplikacji.

Łączność                                                                  

W ramach łączności wszystko jest na swoim miejscu. Jest 5G, Wi-Fi 6, NFC, Bluetooth 5.2. i GPS korzystający z transmisji Galileo, GLONASS i QZSS.

Praca wszystkich systemów jest stabilna. Nie zdarzają się zerwania połączeń ze słuchawkami ani utraty sygnału GPS. Poruszając się po większym mieście w Polsce ani razu nie zdarzył mi się brak zasięgu GPS czy telefonii komórkowej. Wyjątkiem jest jeden ze sklepów spożywczych, który chyba jest ukrytym bunkrem, ponieważ tam dosłownie żaden sprzęt działający na konwencjonalnym przesyle telefonii komórkowej nie ma zasięgu. Ale to przykład anegdotyczny.

Test aparatów realme 11 Pro+ w akcji

Bardzo łakomym kąskiem dla wszystkich fanów fotografii mobilnej jest aparat realme 11 Pro+ wyposażony w 200 Mpix. Toż to rozbój w biały dzień! Istotnie, realme wydając na rynek smartfon z takim aparatem przebija sufit cenowy drażniąc się z flagowcami innych producentów. Porównałbym to do przełomu, którego dokonało realme GT, do którego producent wsadził Snapdragona 888.

I przyznać trzeba, nawet jeśli fani flagowców zrobią to niechętnie – realme 11 Pro+ robi cudne zdjęcia, których nie powstydziłyby się niektóre flagowe smartfony. Mówię niektóre, ale zwracam uwagę, że dokonuje się tutaj swego rodzaju przełom wśród średniopółkowców. I realme jest prowodyrem tych zmian.

Dokładniej mówiąc z tyłu mamy:

  • 200 Mpix – główny
  • 8.0 Mpix – szerokokątny
  • 2.0 Mpix – makro

Plus cyfrowy dwudziestokrotny zoom i stabilizacja obrazu.

A z przodu:

  • 32 Mpix

Aplikacja aparatu i interfejs

Aplikacja aparatu jest zupełnie standardowa, a jej interfejs jest prosty w obsłudze. Na dole mamy skróty do kilku rodzajów zdjęć i wideo, na górze skróty do podstawowych funkcji takich jak lampa błysowa, AI czy samowyzwalacz. Oczywiście pod opcją więcej, kryją się szczegóły i większa liczba ustawień, w tym funkcja pro, która pozwala ingerować w parametry fotografii.

Jakie zdjęcia robi realme 11 Pro+?

realme 11 Pro+ robi fantastyczne zdjęcia. I w sumie można tutaj zakończyć opisywanie zdjęć i przedstawić przykłady, ale zatrzymajmy się w tym miejscu na moment. Zwracam uwagę na naprawdę wysokie detale, oddanie szczegółowości i dwukrotny zoom, który zgodnie z zapowiedziami – jest praktycznie bezstratny.

Oczywiście dalsze przybliżenie działa kosztem szczegółowości i ogólnej jakości zdjęcia, ale przyznaję, że dwudziestokrotny zoom działa wspaniale. Zoom 20x nie tylko istnieje jako ciekawostka, ale daje się używać i można osiągnąć przyjemne efekty.

Jasny, słoneczny (czyli wymarzony wakacyjny) dzień dla aparatów 11 Pro+ to żadne wyzwanie. Kolory są pełne, naturalne i praktycznie nie ma szumów. 

Tryb nocny również działa zaskakująco dobrze. Rozświetla zdjęcia na tyle rozsądnie, by ziarno nie było pierwszoplanowe, a z drugiej strony by było coś na zdjęciu widać. Jest więc bardzo dobrze. Mam jednak wrażenie, że najgorzej jest wieczorem, ponieważ wtedy aparat nie wie, co ma robić. Czasem zdjęcia są prześwietlone, czasem jakby za ciemne. Gdy jest szaro, aparat popada w niezdecydowanie

recenzja realme 11 pro+ zoom
Zoom 20x działa zaskakująco wyraźnie

W ramach ciekawostki – sztuczna inteligencja podkręcająca foty raz skrajnie się pomyliła, zmieniając kolor ognia z naturalnego na fantastycznie niebieski. I słowo fantastycznie odnosi się do gatunku literackiego, a nie do jakości. To bardzo, bardzo dziwne, ale zdarzyło się raz. Niebieski ogień zyskał miano wiedźmińskiego.

realme 11 pro+ ogień

Przedni aparat

Przedni aparat działa bez zarzutu. Tutaj również jest szczegółowo, wyraźnie i ostro. Rozmazanie tła działa w porządku eksponując sylwetkę na pierwszym planie, ale jak to bywa – czasem utnie ucho, lub nieestetycznie rozmaże tło.

Istnieje oczywiście opcja retuszu selfie, ale trzeba podchodzić do tego bardzo ostrożnie, ponieważ łatwo o karykaturalny efekt. W codziennym i okazjonalnym cykaniu fotek przedni aparat sprawdza się wyśmienicie.

Wideo

Realme 11 Pro+ może nagrywać wideo w 4K i 30 FPS-ach, lub 1080p i 720p z prędkością 60 i 30 FPS-ów.

Podsumowanie recenzji realme 11 Pro+. Czy warto kupić ten telefon?

Jeśli jesteś w tym miejscu zaraz po przejechaniu całego tekstu w 3 sekundy, to rzeczywiście odpowiedź na to pytanie może nie być dla Ciebie oczywista. I w sumie można by powiedzieć po prostu, że tak, warto kupić realme 11 Pro+. Ale pozwolę sobie jedynie dodać, że warto, jeśli nie szukasz telefonu do gier. Jeśli szukasz gamingowego smartfona, to kosztem znakomitego aparatu warto postawić na wydajniejszy procesor. W każdym innym wypadku, jeśli 11 Pro+ wpisuje się w Twój budżet, to będzie to dobry wybór. Smartfon prawdopodobnie zaoferuje Ci wszystko, czego potrzebujesz.

Oczywiście najmocniejszym aspektem telefonu jest aparat, a ściślej mówiąc – aparat główny o rozdzielczości 200 Mpix. Właśnie dzięki niemu realme 11 Pro+ przebija swoją półkę cenową stawiając się między niektórymi flagowcami innych marek. Dla 11 Pro+ słoneczny dzień nie jest żadnym wyzwaniem, wprost fenomenalnie radzi sobie w tych warunkach. Z przodu zaś jest aparat 32 Mpix, który w selfie sprawdza się świetnie. Aplikacja aparatu jest prosta i intuicyjna – nie wyróżnia się niczym specjalnym na tle innych smartfonów. Wbudowana funkcja AI działa bez zarzutu, chociaż raz zdarzyło jej się dosłownie zmienić kolor zdjęcia. To jednak jednorazowy przypadek, który w dziesiątkach nacykanych fotek dosłownie staje się anegdotą. Do tego dwudziestokrotny zoom, a w tym dwukrotne bezstratne przybliżenie.

Telefon nie ma żadnego problemu z płynnym działaniem i wydajnym utrzymywaniem kilku aplikacji naraz. Niestety procesor wyraźnie ogranicza możliwości tego telefonu. 12 GB pamięci można spokojnie wykorzystać do najcięższych gamingowych tytułów, ale MediaTek Dimensity 7050 zwyczajnie na to nie pozwala. To najsłabszy element tego telefonu zwłaszcza, że jest tutaj AMOLED 120 Hz, 12 GB pamięci RAM, 512 GB magazynowej i pojemna bateria na 5000 mAh. Niestety wydaje się, że kosztem procesora realme zdecydowało się dołożyć wypasione aparaty.

Telefon ten więc nie jest jedynie dla graczy. No może dla tych casualowych. 11 Pro+ to świetny smartfon, który słusznie nazywany jest królem opłacalności. Jeśli tylko mieści się w Twoim budżecie, to stanowi bardzo mocnego kandydata na zostanie Twoim ulubionym smartfonem. Pokuszę się nawet na stwierdzenie, że warto do niego dołożyć kilka stówek. Zestawiając go z realme 11 Pro – różnica w aparatach, pamięci podręcznej i magazynowej i w obsługiwanej mocy ładowania przemawiają zdecydowanie na korzyść 11 Pro+, który wart jest swojej ceny.

Plecki jakie są – każdy widzi. Na pewno jest oryginalnie, szałowo i raczej ekstrawagancko. Ale czy ładnie? Rozstrzygnięcie tego pozostawiam Tobie. To przecież Tobie ma się podobać smartfon, który nosisz. Mnie się nie podoba i jestem fanem czarnej, minimalistycznej wersji.

Wystawiam ocenę 8/10. Przyznaję jednak, że gdyby znalazło się tutaj gniazdo słuchawkowe, mocniejszy procesor, ładowanie bezprzewodowe i wodoszczelność (którą 11 Pro posiada!), byłaby murowana dziewiątka, albo i 10. Chcę docenić jednak fantastyczny aparat, 120 Hz odświeżania, ładny, naśladujący naturalne barwy wyświetlany obraz, baterię o pojemności 5000 mAh i sporą pamięć.

Minusy

  • Brak złącza słuchawkowego
  • Brak wodoszczelności i pyłoszczelności
  • Brak ładowania bezprzewodowego
  • Procesor ograniczający możliwości smartfonu
  • Subiektywnie: design

Plusy

  • Fenomenalny aparat główny 200 Mpix i bardzo mocne pozostałe aparaty, również ten na froncie
  • Dwudziestokrotne przybliżenie i dwukrotne przybliżenie bezstratne
  • Barwny ekran AMOLED z odświeżaniem 120 Hz
  • Bateria o pojemności 5000 mAh
  • Bardzo dobre parametry pamięci
  • Płynne działanie bez rwań animacji i przestojów w pracy

Ocena redakcji

8/10
PL - Rekomendacja PL - Cena/Jakość