Jazda na hulajnodze elektrycznej zawsze jest dla mnie ciekawym przeżyciem. Ale jazda na Ninebot by Segway KickScooter ES2 potrafi zdrowo rozwiać fryzurę, powoduje skoki adrenaliny i daje satysfakcję z wyprzedzania rowerzystów. Zobaczcie, czym jeszcze zaskakuje Ninebot KickScooter ES2.
Uwaga – już na wstępie informuję, że Ninebot by Segway KickScooter ES2 dysponuje trybem sportowym, który kusi szybką jazdą, lecz jednocześnie wymaga od nas doświadczenia w jeździe na tego typu sprzęcie. Obiecuję, że omówię jeszcze tryb sportowy. Teraz skupię się na podstawach.
Możemy zacząć od skromniejszych prędkości, sięgających na przykład 15 km/h. Pułap ustalamy sami w aplikacji mobilnej. Tyle w zupełności wystarczy, żeby zrozumieć zasady kierowania, wyczuć moment, w którym należy hamować, omijać ludzi i przeszkody na drodze itd.
Uważam, że to bardzo ważne, bo hulajnoga Ninebot by Segway KickScooter ES2 ma niezłe przyspieszenie. Start jest bardzo dynamiczny, a po rozpędzeniu się do maksimum sprzęt nie zatrzymuje się w miejscu.
Kilka słów o hamowaniu. Układ hamowania działa sprawnie, rzekłbym nawet, że gwałtownie, ale tylko w pierwszych kilku sekundach. Im dłużej trwa hamowanie, tym jego siła jest mniejsza. Najpewniej chodzi o to, aby hulajnoga równomiernie wytracała prędkość i żeby nie zdzierać ogumienia.
Po opanowaniu powyższej sztuki możemy przejść na wyższy level. O tu dopiero zaczyna się zabawa. Na karcie produktowej znalazłem informację, że Ninebot KickScooter ES2 osiąga maksymalną prędkość do 25 km/h. Ale to nieprawda.
Hulajnoga rozpędza się do 30 km/h (w trybie sportowym)! Mało tego, silnik o mocy 300 W bez trudu utrzymuje ten wynik, gdy jedziemy pod górkę. Sprawdziłem to w Krakowie. Najpierw jechałem Bulwarami wiślanymi, gdzie aktywowałem tempomat, następnie hulajnoga wjechała na wzniesienie prowadzące na Wawel. Ja cały czas spoglądałem na wyświetlacz, a tam w najgorszym razie wyświetlał się wynik 27 km/h.
Co więcej, jeśli najechałem akurat na piasek, koła hulajnogi potrafiły zabuksować. Test powtórzyłem jeszcze w Częstochowie, podjeżdżając Aleją Sienkiewicza pod sam klasztor na Jasnej Górze. Kto był, ten wie, że nachylenie terenu jest spore. Na hulajnodze Ninebot by Segway KickScooter ES2 nie robi to jednak większego wrażenia.
Istnieje jeszcze jeden, pośredni pułap prędkości, tzw. standardowy. Wtedy faktycznie maksimum nie przekracza 25 km/h, choć w mojej ocenie jadąc tyle, można świetnie się bawić.
Niezależnie od wszystkiego istnieje możliwość ustawienia maksymalnej prędkości w aplikacji. Hulajnoga nie pojedzie wówczas szybciej niż ustalony limit.
Fabryczna bateria umożliwia jazdę na dystansie do 25 km. Ja dostałem na testy dodatkową baterię, instalowaną na kierownicy. Dzięki niej maksymalny zasięg wzrasta do 45 km i taką wartość wskazuje hulajnoga, gdy obydwa akumulatory są w pełni naładowane.
Oczywiście jest to wartość orientacyjna, bo finalny dystans zależy od:
Realnie na jednym ładowaniu przejechałem 34 km, przy czym nie oszczędzałem hulajnogi i 95% trasy pokonałem w trybie sportowym niemal na najwyższej prędkości. Momentami było gorąco, ale nie mogłem sobie odmówić zamknięcia licznika.
W domu wskaźnik pokazał jeszcze zapas 8% baterii, co przekłada się na około 3,4 km jazdy. Krótka kalkulacja, wzór na proporcje i oto okazuje się, że akumulator zapewnił mi ponad 80% deklarowanego zasięgu. Nieźle, zważywszy na to, jak jeździłem.
Sama hulajnoga dobije do 100% w niewiele ponad 3 godziny. Dodatkowy akumulator wydłuża czas ładowania do 6 godzin. Ważna informacja – baterie ładują się równocześnie i równocześnie oddają energię. Nie ma więc możliwości odpięcia baterii, powiedzmy po 20 km i jeździe dalej na tej fabrycznej.
Na zakończenie tematu baterii mam dla Was ciekawostkę. Otóż kiedy jest gorąco i Ninebot by Segway KickScooter ES2 nagrzeje się, wtedy nie naładujecie baterii. Producent zastosował prawdopodobnie jakieś zabezpieczenie termiczne i dopiero gdy termometr wskazał, że akumulator ma poniżej 35 stopni, zaczęło się ładowanie.
W telegraficznym skrócie wygląda to następująco:
Dodatkowe funkcje:
Pisałem wyżej o dodatkowym źródle zasilania Ninebot by Segway KickScooter ES2. Czy warto w nią inwestować? Cóż, nie potrafię znaleźć jednoznacznej odpowiedzi.
Z jednej strony bateria do KickScooter ES2 kosztuje niemało, bo 999 zł. Za tyle można już kupić inną hulajnogę elektryczną, może nie tak szybką i dynamiczną, ale jednak.
Z drugiej strony znacznie zwiększa się zasięg jazdy. Mając do pracy, powiedzmy 10 km w jedną stronę, możemy jeździć nawet 2 dni na jednym ładowaniu. Ominiemy przy tym korki i będziemy mieć dla siebie więcej popołudnia. Poza tym, dzięki zapasowi energii nie musimy się martwić o tak trywialne sprawy, jak prowadzenie hulajnogi do domu. Naprawdę trzeba chcieć w jeden dzień przejechać ponad 30 km na hulajnodze.
Skoro jestem przy baterii, chciałem zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz. Podczas jazdy zupełnie nie odczuwałem jej obecności. Nie ma szans, żeby zawadzać o nią nogami. Kłopot pojawia się po złożeniu hulajnogi, bo akurat w tym miejscu, gdzie mocuje się dodatkowy akumulator, znajduje się też punkt ciężkości jeździka. Efekt? Trzeba wziąć hulajnogę w dwie ręce (choć ciężar niewiele się zmienia), inaczej nie da się jej nieść.
Aspekty wizualne hulajnogi są bardzo ważne. Szczególnie gdy płaci się za nią ponad 2 tysiące złotych. Ninebot by Segway KickScooter ES2 reprezentuje wysoki poziom wykonania, co widać po rączkach, kolumnie kierownicy, podeście, kołach, ale przede wszystkim po detalach i sposobie łączenia elementów.
Koła mają dobrą amortyzację, wystarczającą na potrzeby miejskie. Ja nie czułem tak bardzo jazdy po kostce brukowej, czy spękanym asfalcie.
Niesmak budzi jednak trzeszczenie konstrukcji w czasie jazdy, które towarzyszyło mi przez cały czas. Dodam jedynie, że nie przekracza ono poziomu, jaki znam z innych hulajnóg, w tym z tych wypożyczanych na minuty, choćby we Wrocławiu albo Krakowie. A w Krakowie akurat miałem okazję dokonać porównania.
Składanie oraz rozkładanie jest niezwykle proste. Właściwie sprowadza się do naciśnięcia stopą w jednym miejscu. Zaraz potem Ninebot by Segway KickScooter ES2 daje się bez trudu schować w samochodowym bagażniku. W trakcie parkowania pomocą służy rozkładana stopka, trzymująca hulajnogę w pozycji stojącej.
Taki bajer, ale ciekawy dla oka. Podświetlenia RGB LED nie znajdziemy w każdej hulajnodze elektrycznej, ale Ninebot by Segway KickScooter ES2 je ma. Czy je aktywować, to już kwestia gustu. Ja w każdym razie jeździłem, czym wywołałem niemałą konsternację wśród ludzi spacerujących wieczorem po Częstochowie.
Faktycznie, w naszym mieście taki widok nie jest codziennością. Najżywiej reagowały oczywiście dzieci, ale i dorośli mówili czasami – wow! Do sterowania kolorową aurą niezbędna jest aplikacja mobilna.
Szczerze mówiąc, nieco się nią rozczarowałem, bo zbyt wiele funkcjonalności to ona nie ma. Kontrola nad RGB LED to jedno, wskazuje ponadto zasięg oraz stan baterii. Aplikacja służy tez do aktualizowania oprogramowania hulajnogi, kolega Łukasz dokonał tego za mnie, gdy hulajnoga gościła akurat u niego.
Atutem aplikacji jest za to opcja czasowego blokowania hulajnogi (kłódka), a także możliwość ustalenia maksymalnej prędkości jeździka. Przydatne, gdy właśnie ćwiczą na nim dzieci i najpewniej chodzi im po głowie sprawdzenie trybu sportowego.
Aplikacji mobilnej zdarzyło się niestety stracić kilka razy połączenie z pojazdem. Z czego to wynika? Nie wiem. Na szczęście nie wypływa to ujemnie na komfort jazdy, czy w ogóle możliwość jazdy jako takiej.
Dla samych walorów jazdy – zdecydowanie tak! Została dobrze wykonana, jeździ stabilnie i dynamicznie. Szybko rozpędza się do maksymalnej prędkości, a to tego oferuje niesamowity zasięg (zwłaszcza po zainstalowaniu dodatkowej baterii).
Uważam, że zakup Ninebot by Segway KickScooter ES2 może być świetną inwestycją w środek transportu do pracy. Umożliwi też dotarcie do znajomych, którzy grillują nawet 20 km za miastem.
Oczywiście jak każdy sprzęt ma pewne mankamenty. Dlatego minusy, jak i zalety wypisałem poniżej.
Zobacz też nasz aktualny: Ranking hulajnóg elektrycznych




prędkość 30 km/h? chyba przy dodatkowej baterii. Ważę niecałe 60 kg i najwyższą prędkość jaką udało mi się osiągnąć z górki to 28 km/h. W trybie sportowym należy liczyć się z tym, ze przejdziemy max 17 km dystansu, potem hujalnoga zwyczajnie nam zdechnie.
W moim przypadku jadąc po równym terenie (ważę 53 kg) prędkość wynosi ok.33km/h😊
No cóż po zrobieniu ok 250km zaczyna coraz bardziej klekotać powodując u mnie strach ze się rozpadnie 😉 zaznacze ze jazda w mieście warszawa gdzie ścieżki rowerowe to kostka brukowa a na przejazdach tramwajowych to wole zejść i przeprowadzić hulaszke bo takie dziury. A tak wogole to super udany zakup. Przez corona opóźniony. Bezpiecznej jazdy 🛴
Mam wersję na wypożyczalnie bez możliwości składania, i nie trzeszczy. Mam dwie baterie i w trybie sport do 25km/h (taki jest soft) po mieście, z moją wagą 80km przejechałem 23km
Ważę 100 kg z dodatkową baterią przejeżdżam do 20 km w trybie sport
Ważę 96 kg na prostej dochodziłem do 27 z górki tak 29
Mam przejechane ponad 600km i Max na sporcie jadę 25 a niedawno jechała 28 nie wiem co się z nią dzieje….
To chyba przez nowa aktualizacje ja tez zrobiłem i z 29 po aktualizacji 25
Słuchajcie jak zwiększyć prędkość w ninebot e25d? Nigdzie nie mogę znaleść informacji na ten temat!
Pozdrawiam
Sandra
Witam. Nasza hulajnoga jest w trybie Eco i nie mogę przełączyć trybu, przez co jedzie 13÷14 km maksymalnie. Pomoże ktoś?