W aktualnej ofercie soundbarów firmy Denon model DHT-S516H plasuje się pomiędzy mniej zaawansowanym DHT-S416 a flagowym DHT-S716H. Litera „H” na końcu symbolu oznacza, że mamy do czynienia z urządzeniem posiadającym funkcje sieciowe, w tym multiroom. Jak DHT-S516H wypadł w moim teście, opisałem poniżej w recenzji.
Sieciowy soundbar Denona pracuje pod kontrolą systemu HEOS (stąd „H” w nazwie), co dosłownie oznacza „system operacyjny (dla) domowej rozrywki” (ang. Home Entertainment Operating System). Początki tego systemu datują się na rok 2014 (HS1), a w tym okresie system doczekał się licznych aktualizacji, z których jedna wprowadziła jego nową generację oznaczaną nie tylko jako HS1, lecz także właśnie jako HEOS. Więcej o możliwościach tego soundbara w sekcji „funkcje”.
Denon DHT-S516H jest soundbarem niezintegrowanym, czyli konstrukcją dwuelementową pracującą w systemie 2.1. Belka ma długość niemal 1010 mm i wysokość ok. 73 mm. Smukła, niewysoka belka wygląda nowocześnie i atrakcyjnie zarazem. Osłonę przetworników belki pokryto materiałem tekstylnym w kolorze ciemnego grafitu.
Tak jak w DHT-S416, wszystkie przetworniki umieszczono na ściance przedniej. W belce pracują dwie kopułki z tekstylnymi membranami o średnicy 12 mm, które reprodukują tony wysokie. Z kolei za tony średnie (i częściowo za bas) odpowiadają dwa podłużne przetworniki z membranami stożkowymi o wymiarach 40 x 150 mm. Przetworniki te są wentylowane z tyłu obudowy.
Podobnie jak model S416, belkę Denona DHT-S516H można także powiesić na ścianie, czemu służą gotowe otwory na tylnej ściance.
Jeśli chodzi o subwoofer, to pracują w nim dwa identyczne, okrągłe przetworniki niskotonowe – każdy ze stożkową membraną o średnicy 115 mm. Producent co prawda podaje ich średnicę na 5,25 cali (czyli 133 mm), ale zapewne chodzi tu nie o wymiar samej membrany, lecz kosza głośnika.
Reprodukcję niskich tonów wspomaga tunel basrefleksu mający ujście na górze tylnej ścianki.
Dodam, że subwoofer odbiera sygnał fonii z grajbelki całkowicie bezprzewodowo.
Złącza znajdują się z tyłu, w dwóch niewielkich zagłębieniach obudowy. W pierwszym zagłębieniu do dyspozycji mamy:
Z kolei w drugim znajdują się:
Są też dwa przyciski: jeden do parowania urządzeń przez Bluetooth, drugi do łączenia z subwooferem.
Jeśli chodzi o łączność bezprzewodową, do dyspozycji mamy Bluetooth z obsługą podstawowego kodeka SBC oraz AirPlay 2.
Mamy też Wi-Fi, za pomocą którego soundbar łączy się z siecią lokalną i pobiera muzykę z internetu.
Soundbar nie ma pilota, a więc głośność regulujemy albo pilotem od telewizora (o ile podłączymy przez HDMI), albo za pomocą aplikacji HEOS. To właśnie ona zapewnia dostęp do wszystkich funkcji soundbara. Funkcje te to m.in.:
Do aplikacji, jej obsługi oraz innych funkcji mam następujące uwagi i spostrzeżenia:
Testy Denona S516H rozpocząłem około dwóch tygodni po zakończeniu testów innego soundbara tego producenta, tj. modelu S416. W związku z tym nadal miałem w pamięci brzmienie tej tańszej grajbelki.
Do testów dostałem fabrycznie nowy egzemplarz, który docierałem przez około trzy dni. Już od pierwszych chwil odsłuchu S516H dał się poznać jako soundbar posiadający cechy „rodzinnego” brzmienia, wspólne dla innych soundbarów Denona. Cechami tymi są:
W ustawieniach fabrycznych (czyli na „0”) wysokie tony brzmiały naturalnie, bez jakiejkolwiek emfazy, uwypuklenia czy wyostrzenia. Jeżeli komuś to nie odpowiada lub chciałby poprawić odbiór źle zrealizowanego materiału dźwiękowego, może dokonać korekty sopranów w zakresie od -5 do +5. W S516H nie było takiej potrzeby. Jak na sprzęt w swojej klasie cenowej, S516H zapewnia dobrą rozdzielczość góry pasma, ale oczywiście porównanie z moim dyżurnymi Definitive Technology D7 wykazało, że w dziedzinie rozdzielczości na górze można osiągnąć dużo więcej.
Rzecz w tym, że łagodniejsze zestrojenie góry przez inżynierów Denona miało na celu zapewnienie brzmienia dobrze zrównoważonego, a zastosowanie kopułek metalowych lub innych o wyższej rozdzielczości tę równowagę mogłoby zaburzyć. W sumie reprodukcję wysokich tonów oceniam na czwórkę w pięciostopniowej skali (oczywiście z w tej klasie cenowej). Więcej o wysokich tonach w sekcji „eksperyment” poniżej.
Środek pasma to rzecz trudna do odtworzenia dla każdego niezintegrowanego, tj. dwuelementowego soundbara, choćby ze względu na niewielkie przetworniki średniotonowe czy konieczność podziału pasma pomiędzy belkę a baspudło. Wykorzystując prostą sztuczkę ze smartfonowym generatorem tonów, ustaliłem, że w Denonie S516H belka gra z malejącą skutecznością, ale nadal słyszalnie do około 80 Hz, natomiast subwoofer rozpoczyna pracę już od około 200 Hz.
Oznacza to, że, primo, część pasma jest odtwarzana zarówno przez belkę, jak i sub oraz że, secundo, jest to zakres, w którym „operują” ludzkie głosy np. baryton. W związku z tym, podobnie jak w modelu S416 wystąpiło zjawisko bilokacji głosu. Nie każdy usłyszy to zjawisko, ale melomani słuchający głosów solo mają większe szanse, aby je zidentyfikować. Można oczywiście je ograniczyć, ustawiając subwoofer jak najbliżej belki i/lub siadając nieco dalej. Nie jest to wielki problem – większość dwuelementowych soundbarów go ma i piszę o tym głównie z dziennikarskiego obowiązku.
Co ciekawe, pomimo przesunięcia części pasma do suba głosy męskie, a co ciekawe także kobiece, były nieco odchudzone, ale można to usłyszeć zwłaszcza w bezpośredniej konfrontacji ze sprzętem wyższej klasy. Moja ogólna ocena środka pasma jest pozytywna, choć otrzymuje on solidną trójkę w pięciostopniowej skali.
No dobrze, czas odpowiedzieć na najważniejsze pytanie, które mogą zadawać potencjalni nabywcy: czy bas S516H jest lepszy od tego z modelu S416? W zasadzie mógłbym powiedzieć, że „przecież w baspudle mamy dwie membrany, a nie jedną, nieprawdaż?”. Z drugiej strony już samo opukiwanie skrzynki subwoofera pokazuje, że jest ona grubsza i solidniejsza od tej z S416, co dobrze wróży możliwościom w tym zakresie pasma.
OK, ale czy to w ogóle ma konkretne przełożenie na jakość basu? Odpowiedź jest krótka: tak. Bas jest lepszy, mocniejszy, bardziej zwarty i konturowy niż w S416. Tam, gdzie S416 się poddawał, S516H gra dużo lepiej – po prostu mocniej i bardziej zdecydowanie. Głośne uderzenia basowe w 17 sekundzie utworu In Taberna (Carl Orff, Carmina Burana, Berliner Philharmoniker, Simon Rattle) soundbar S516H oddał naprawdę dobrze, zwłaszcza jeśli podbijemy bas o kilka oczek.
Podobnie było na muzyce pop, na przykład w Something Just like This (The Chainsmokers, Coldplay), gdzie w 26 sekundzie pojawia się niski bas, z którym problemy ma wiele głośników, nie tylko soundbary. Na szczęście S516H nie zawiódł i nie wykastrował tego utworu z niskich tonów. Z ciekawości porównywałem niskie tony z S516H z moim dyżurnym REL-em Tzero i okazało się, że Denon niebezpiecznie zbliżył się do niego pod względem skali i zakresu dynamiki. To duży komplement dla Denona, że w rywalizacji z subem od specjalistycznego producenta nie odpada w przedbiegach, lecz w ogóle jest w stanie nawiązać z nim walkę.
Ośmielony dobrymi „osiągami” suba, postanowiłem wykonać „test zderzeniowy”, aby się przekonać, co i kiedy … padnie. W tym celu nastawiłem utwór Dreaming of the Crash ze ścieżki dźwiękowej do filmu Interstellar (2014, reż. Nolan). To bardzo trudny kawałek, zwłaszcza w 1:54, kiedy to pojawia się głęboki „pełzający” bas, oraz w 2:49, kiedy to pojawia się trudne crescendo. Denon, po podbiciu bas w korektorze, spisał się całkiem nieźle, choć oczywiście o pełnym sukcesie nie było mowy (zresztą mój dyżurny REL też sobie nie radzi z tym niezwykle trudnym kawałkiem muzyki filmowej).
W sumie bas jest głównym atutem Denona S516H i za jego reprodukcję wystawiam czwórkę z dużym plusem.
Denon S516H oferuje lepszą dynamikę nie tylko od tańszego modelu S416, lecz także… droższego modelu 550. W tym drugim przypadku przewaga jest zrozumiała – przecież 550 to grajbelka zintegrowana, czyli bez zewnętrznego subwoofera. Zalet zewnętrznego subwoofera nie da się przecenić i dobra reprodukcja dynamiki przez S516H jest tego dowodem. Z drugiej strony można w tej kategorii osiągnąć więcej, co pokazał mój dyżurny zestaw stereo kosztujący kilkakrotnie drożej. Pomimo tego, w swojej klasie Denon S516H może się pochwalić dobrą reprodukcją dynamiki.
Na jednym z końcowym etapów odsłuchu postanowiłem zrobić mały eksperyment. Otóż dla wielu konsumentów, którzy kupują soundbar, bardzo ważne jest, aby miał on Bluetootha. Denon S516H oczywiście go ma, ale oferuje coś więcej: możliwość bezpośredniego pobierania muzyki z internetu. To rozwiązanie ma przewagę nad Bluetoothem, ponieważ dane audio, jakie otrzymuje soundbar z sieci, są kilkukrotnie gęstsze od tych przesyłanych przez Bluetooth.
Powstaje zatem pytanie, czy przetworniki Denona S516H mają na tyle wysoką rozdzielczość, aby pokazać tę różnicę? Inaczej mówiąc, czy będzie słychać różnicę pomiędzy utworem muzycznym pobieranym na smartfona i wysyłanym do S516H przez Bluetootha a tym samym utworem muzycznym pobieranym bezpośrednio z sieci przez ten sam soundbar. Aby się o tym przekonać, zrealizowałem następującą procedurę testową:
Odsłuch rozpocząłem ze smartfona (internet –> smartfonowy Tidal –> Bluetooth –> Denon), a potem odtworzyłem ten utwór kolejny raz, ale po przełączeniu się na aplikację Denona i wybraniu z jej poziomu ww. utworu z serwisu Tidal (internet –> Denon). Choć jej się spodziewałam, różnica mnie zaskoczyła. Podczas gdy odsłuch przez Bluetootha był całkowicie akceptowalny i niczym specjalnie nie raził, dopiero po przełączeniu się na strumień bezpośrednio z internetu miotełki perkusyjne stały się wyraźniejsze i lepiej słyszalne. Podobnie było z fortepianem: nieco zamglone i lekko stępione uderzenia w jego klawisze po przełączeniu się na bezpośredni strumień z internetu stały się bardziej klarowne i ostrzejsze. Różnica była znaczna i słyszalna z łatwością, co potwierdza, że Denon S516H jako grajbelka strumieniująca muzykę z internetu ma naprawdę sens.
Denon DHT-S516H to kolejny udany soundbar ze stajni Denona. Dopłata do modelu S416 daje nam nie tylko lepsze funkcje sieciowe czy multiroom, lecz przede wszystkim lepszy bas. Chociaż brak pilota w tej cenie trudno mi zrozumieć, Denona DHT-S516H śmiało można polecić, zwłaszcza ze względu na jego walory brzmieniowe i bogate wyposażenie standardowe.




Witam Panie Tomaszu – bardzo dziękuję za ciekawe i wnikliwe opisy i porównania. Ja mam dylemat pomiędzy DHT-S516H a modelem niżej DHT-S416H. Cena prawie dwukrotnie większa. Oczywiście jest system Heos. Ale czy cena dwa razy większa jest proporcjonalna do dwa ray większych możliwości? Żona chcąca kupić prezent mężowi 😉
Trudne pytanie. Szczerze mówiąc, S516 na pewno zagra lepiej, ale z drugiej strony, choć przyrost jakości dźwięku bardzo trudno skwantyfikować, nie sądzę, aby grał dwa razy lepiej od S416. Kwestią decydującą może być wielkość pokoju, rodzaj muzyki i poziom głośności. Do pomieszczeń poniżej 20 m. kw. i średniego poziomu głośności moim zdaniem wystarczy S416; do większych – S516.
Dzień dobry, mam dwa pytania,
1 . Czy w tym modelu można w ogóle dokpuić pilot?, np. od modelu DHT-S416H czy będzie działał?
2 . Czy oprócz wysyłania do soundbara dźwieku za pomocą bluetooth, można wysłać dźwięk nie do , ale od soundbara do np. słuchawek bluetooth ?
Denon DHT-S516H można kontrolować za pomocą zwykłego pilota IR telewizora – po włączeniu funkcji soundbar można nauczyć rekcji na nowy pilot. W instrukcji obsługi jest opisany proces takiej obsługi.
Nie testowaliśmy możliwości podłączenia słuchawek Bluetooth go tego soundbara.
Dzień dobry. Wciąż nie mogę uporać się z małym problemem, zapewne robię coś źle. W aplikacji Heos zainstalowałam soundbara i wszystko śmiga jak należy. Teraz chciałabym zainstalować go w aptece na telefonie męża i niestety nie mogę. Aplikacja Heos nie widzi soundbara, bo jest połączona już z siecią i nie włącza trybu łączenia. Jak się z tym uporać?
Z góry dziękuję za odpowiedź
Aby sparować soundbar z nowym urządzeniem musisz przywrócić jego ustawienia fabryczne (wciśnij na nim przez 5 sekund przyciski Bluetooth i Connect).
Dzień dobry. Mam od kilku dni właśnie ten soundbar. Jestem bardzo zadowolony ale myślę już o dokupienia denon home 150. Nigdzie nie mogę znaleźć inf czy da się je sparowc z soundbarem S516H
Nie testowaliśmy tego soundbara i możliwości podłączenia do niego dodatkowych satelit. Niestety instrukcje obu głośników nie wspominają jakie konfiguracje są kompatybilne – jednak taką informację możliwe, że otrzymasz u producenta.
Swietny tekst! Jestem w zasadzie zdecydowany na ten zestaw. Zastanawia mnie jeszcze jedna sprawa, na jakiej wysokosci powinien byc umiejscowiony soundbar? Moj tv wisi, pod nim nie mam polki/szafki. Sounbar musialby wisiec, ale moj syn (1,5 roku) ma tendencje do ‚macania’ tv tam gdzie siegnie, i zastanwiam sie, czy soundbar moze byc nad tv? Dodam, ze tv wisi dosc nisko, srodek tv jest na wysokosci oczu osob siedzacych na kanapie. 😉
Witam,
Jestem posiadaczem Heos
Home Cinema Demon, który wizualnie wygląda identycznie. Czy technicznie i jakościowo ten update odbiega bardzo od poprzednika? Warto zainwestować w S516H i pozbyć się starego Demona Home Cinema 1 ?
To klony, więc nie. Denon ma BT, którego nie ma Heos. Reszta identyczna… Szkoda kasy.