Nowa generacja kart graficznych od Nvidii rozeszła się jak ciepłe bułeczki. RTX’y z serii 3000 są obecnie najbardziej pożądanym towarem przez graczy. Jak zatem sprawdzi się mobilna wersja rozchwytywanego modelu GeForce RTX 3070? O tym przekonacie się, czytając niniejszą recenzję i test Aorusa 15P, który właśnie taką kartę ma na swoim pokładzie. Pora wypuścić orła na łowy.
Markę Gigabyte z pewnością kojarzy większość użytkowników komputerów stacjonarnych. Wszakże jest to w Polsce jeden z najczęściej wybieranych producentów hardware.
Jadnak kilka lat temu gigant z Tajwanu, wprowadził na rynek swoją sub markę premium dla nieco bardziej wymagających użytkowników – Aorus.
Dziś z kolei, zostało postawione przede mną zadanie, spisania słów recenzji na temat najmłodszego członka rodziny: laptopa gamingowego Gigabyte Aorus 15P.
Element specyfikacji, który wzbudza największe emocje, to najnowszy przedstawiciel mobilnej rodziny Ampere – NVIDIA GeForce RTX 3070 z pamięcią 8 GB GDDR6.
Jego znaczenie jest o tyle duże, że obecnie ceny dedykowanych kart graficznych do komputerów stacjonarnych są bardzo wysokie. Ponadto zdecydowana większość modeli jest zupełnie nieosiągalna.
Nic więc dziwnego w tym, że wielu graczy rozważających zakup nowego komputera do gier, będzie patrzeć łaskawszym okiem na notebooki, które może oferują nieco niższą wydajność w tej samej cenie co PC, ale za to są łatwiej osiągalne, no i wyposażone w najnowsze karty graficzne.
Pełna specyfikacja laptopa znajduje się w tabeli poniżej.
Zastosowana w Aorus 15P matryca, to odświeżany z częstotliwością 240 Hz panel IPS, ze 100 % pokryciem palety sRGB.
Ponad przeciętna liczba herców, a także bardzo dobrze odwzorowane barwy sprawiają, że gra w dynamiczne tytuły sieciowe jest niezwykle satysfakcjonująca. Oczywiście kluczem do wykorzystania pełni potencjału matrycy jest osiągnięcie liczby klatek nie mniejszej niż 240 fps. Aby bowiem panel mógł dać z siebie wszystko, musi pracować w pełnym zakresie swojego odświeżania.
Czy granie w ponad 200 klatkach jest problemem na Aorusie 15P? Co do zasady nie, ale tylko tak długo jak mówimy o grach e-sportowych, które nie posiadają rozbudowanej grafiki i efektów wizualnych. Wysoce grywalne będą tytuły takie jak Counter Strike Global Offensive, czy Valorant, League of Legends, a nawet Apex Legends. Tutaj uzyskiwanie wyników na poziomie około 200 klatek nie stanowi większego wyzwania dla recenzowanego laptopa.
Jednak co z bardziej wymagającymi grami? Czy one prezentują się źle na matrycy Aorusa? Absolutnie nie – są również w pełni grywalne. Pragnę jednak podkreślić, że prędkość odświeżania matrycy powinna być spójna z biblioteką Waszych ulubionych gier. W przeciwnym razie wybór urządzenia z ultraszybką matrycą nie będzie dobrym pomysłem z uwagi na marnowanie jej potencjału.
Warto również dodać, że 100 Hz, czy 144 Hz matryce, spotykane w tańszych urządzeniach, również będą wywoływały pozytywny efekt, towarzyszący korzystaniu z komputera wyposażonego w taki panel.
Zakres odchylenia klapy matrycy jest ograniczony do kąta około 135°. Zawiasy nie pozwalają położyć ekranu w linii prostej względem korpusu. Dodatkowo mechanizm pracuje dość miękko, przez co klapa łatwo wpada w drgania, na przykład przy zmianie pozycji z urządzeniem.
Luminacja stoi na dobrym poziomie. Treści wyświetlane na panelu IPS obecnym w Aorus 15P są wyraźne, a biel ma miły dla oka ciepły odcień. Korzystanie z urządzenia nawet w świetle słonecznym nie stanowi problmu.
Prosty test na obecność zjawiska Ghosting’u (smużenie obiektów szybko poruszających się po ekranie) z witryny testufo.com, nie wykazał problemów z pozostawianiem nieprzyjemnej smugi.
Czerń, jak przystało na przedstawiciela rodziny matryc IPS, lekko srebrzy. Przy krawędziach ekranu widoczny jest także backlight bleeding – jest to jednak cecha indywidualna. Każda matryca może mieć (ale nie musi) inne rozmieszczenie bleedingu.
Klapa matrycy pokryta jest tworzywem o miłej w dotyku, matowej fakturze. Materiał nie zbiera odcisków palców, choć łatwo przyciąga drobinki kurzu do swojej powierzchni.
Na środku, od zewnątrz, widoczne jest podświetlane na biało logo Aorus. Zapala się ono wraz z włączeniem urządzenia.
Całość konstrukcji jest elastyczna, ekran łatwo wygiąć w rękach, wywołując chwilowe przebarwienia na matrycy. Pod niedużym naciskiem klapa ugina się do wewnątrz.
Laptop od Gigabyte waży 2,5 kg, przy rozmiarze 15,6″, co stawia go w wadze ciężkiej, jak na urządzenie o tej przekątnej ekranu. Z drugiej jednak strony, masywność kadłuba wywołuje pozytywne odczucia związane z wydajnością systemu chłodzenia.
Tutaj rządzi prosta zasada – im większa objętość i masa rurek cieplnych, tym lepsze odprowadzanie temperatury z CPU oraz GPU.
Umiejscowienie oka kamery w laptopie Aorus 15P jest dość nietypowe. Znajduje się ona bowiem nie, jak przywykłem, na środku górnej ramki matrycy, a w korpusie, tuż nad przyciskiem power.
Takie ulokowanie obiektywu sprawia, że jej kąt widzenia jest niekorzystny dla filmowanej osoby. Rejestrowanie obrazu od dołu, wpływa na wrażenie pogrubiania nagrywanego. Uwydatniają się też niekorzystne dla konturu twarzy cienie.
Jakość obrazu jest przeciętna. Kamera nagrywa tylko w rozdzielczości 720p (1280 × 720 px), a do tego jedynie w 30 klatkach. Przy słabym oświetleniu obraz wyraźnie smuży, jest mocno „ziarnisty” i mdły.
Przy świetle dziennym lub doświetlając twarz użytkownika, jakość poprawia się, natomiast nie do tego stopnia, aby rozważać korzystanie z webcama jako urządzenia przechwytującego obraz na poczet streamów. Do e-lekcji, czy video-konferencji z przełożonym wystarcza.
Urządzenia wprowadzające nie sprawiają problemów podczas użytkowania. Klawiatura posiada miły dla placów skok, który jest wyraźny i przyjemny, font prezentuje się nowocześnie. Nie miałem problemów z rozpoznawaniem znaków. Szkoda jednak, że znaki specjalne nie są podświetlone. Daje to dobry efekt wizualny, szczególnie kiedy klawiatura mieni się w barwach RGB, ale utrudnia zarazem pisanie po ciemku.
Klawisze funkcyjne również nie posiadają podświetlenia znaków specjalnych. Będzie więc konieczne nauczenie się skrótów klawiszowych na pamięć.
Odległości od klawiszy, które mają charakter wyspowy, są niewielkie. Z uwagi na zwężoną obudowę przy jednoczesnym zastosowaniu sekcji numerycznej pisanie może z początku sprawiać problemy, przez często wkradające się literówki. Z pewnością układ przycisków będzie wymagał przyzwyczajenia. Klawiatura będzie również mniej wygodna dla osób z dużymi dłońmi.
Gładzik osadzony jest bliżej lewej krawędzi, pod spacją. Pracuje on precyzyjnie, na domyślnych ustawieniach kursor przesuwa się bardzo dynamicznie i nie wlecze się po ekranie. Płytka nie jest dzielona, zatem chcąc wybrać akcję PPM/LPM musimy wcisnąć jedną z jego krawędzi.
Przewijanie, jak i pozostałe gesty działają bez zarzutu.
Powierzchnia zwana palmrestem (obszar, na którym trzymamy ręce), jest dobrze wykonana. Nie brudzi się, nie zbiera odcisków placów oraz nie nagrzewa w stopniu irytującym podczas grania.
Jedyne obszary, które pozostają wyraźnie cieplejsze od reszty, to okolice klawiszy enter, shift, ctrl w centralnej części kadłuba. Ta strefa jest jednak oddalona o kilka centymetrów od miejsca, gdzie spoczywają ręce użytkownika podczas grania – nie ma zatem problemu z podgrzewaniem palców w czasie rozgrywki.
Rzeczą, którą bardzo doceniam w Aorusie 15P jest mnogość złącz i portów. Ich liczba wprawdzie nie wybija się ponad przeciętną, jednak jest tu wszystko, czego życzyłbym sobie w urządzeniu tego typu.
Wzdłuż lewego boku laptopa umieszczone zostały następujące porty:
Po przeciwległej stronie producent umieścił z kolei:
Wyposażenie pozwala zatem podłączyć zewnętrzne ekrany z wysokim odświeżaniem, klawiaturę, mysz, słuchawki i nawet zostanie jeszcze opcja podpięcia HUB’a przez USB typu C. Jest wszechstronnie, a odległości pomiędzy portami nie powodują kolizji wtyczek.
Symetrycznie na obu stronach Aorusa 15P, rozmieszczono wyloty ciepłego powietrza. Można odnaleźć je również po przeciwległych stronach tylnej krawędzi, pod klapą matrycy.
Ważnym elementem układu jest gęsto usiana otworami wentylacyjnymi klapa serwisowa. Prawie połowa jej powierzchni posiada nacięte otwory wentylacyjne, które spójnie układają się w estetyczny wzór, zakończony stabilnymi, gumowymi nóżkami. Mają one za zadanie podnosić lekko laptopa ponad powierzchnię, na której stoi, zapewniając mu w ten sposób dopływ chłodnego powietrza od spodu.
Demontaż klapy serwisowej odbywa się poprzez odkręcenie 12 śrubek torx T6H. Zdjęcie tego elementu jest proste, gdyż nie posiada on dodatkowych zatrzasków. Należy lekko go podważyć w okolicy zawiasu i delikatnie pociągnąć w górę.
Pod maskownicą dostrzec można układ chłodzenia, składający się z 2 turbin – po jednej na stronę, 2 głównych ciepłowodów, wspólnych dla procesora i karty graficznej, a także dodatkowej parze rurek cieplnych – zwiększających objętość układu.
Podczas spoczynku laptop pracuje względnie cicho. Turbiny wkręcają się od czasu do czasu na wyższe obroty, jednak poziom hałasu pozostaje na, jak dla mnie akceptowalnym poziomie.
Czy komputer jest słyszalny? Tak, z całą pewnością wrażliwe ucho będzie wychwytywać drobny szelest powietrza.
W czasie grania, system chłodzenia potrafi wkręcić się na bardzo wysokie obroty, generując przy tym około 50 dB. Na całe szczęście, zaimplementowana w nowych laptopach z kartami Nvidia GeForce RTX 3000 technologia Whisper Mode 2.0 dba o to, aby system chłodzenia pracował optymalnie w kwestii najlepszych temperatur i najniższego możliwego poziomu hałasu.
Natężenie dźwięku może zatem wydawać się wysokie, ale biorąc pod uwagę charakterystykę pracy turbin, a także wspierające całość technologie Nvidii, nie nazwałbym Aorusa 15P głośnym laptopem.
Natężenie hałasu (pomiar na pulpicie): 34,6 dB
(Pomiar wykonany na zasilaniu sieciowym w trybie wysokiej wydajności, pulpit)
Natężenie hałasu (pomiar w Apex Legends): 49,7 dB
Na laminacie sporej płyty głównej, wypełniającej obudowę laptopa na całej szerokości, odnaleźć można:
Taki zestaw portów wewnętrznych pozwala na swobodną rozbudowę komputera o pojemniejsze moduły pamięci RAM, czy dołożenie kolejnego dysku SSD w standardzie PCIex o rozmiarze 2280 (standard).
Litowo-polimerowe ogniwo posiada pojemność 99 Wh. Komponent zajmuje sporą część wnętrza laptopa jednak nawet mimo sporego rozmiaru i pojemności, jego wydajność pozostaje jedynie na dobrym poziomie.
Podczas korzystania z laptopa w trybie biurowym, czyli przeglądając internet, pisząc dokument tekstowy itd., można liczyć na około 3 h ciągłej pracy, w trybie zbalansowanym dla wydajności energetycznej.
Oglądanie filmu skraca czas pracy na jednym ładowaniu do 2 h. Granie na baterii jest całkowicie nieopłacalne z uwagi na mocno zaniżoną wydajność laptopa.
Użytkując sprzęt w trybie najwyższej wydajności, bateria rozładuje się nawet w ciągu 1,5 h – dlatego korzystanie z tego ustawienia polecam tylko na zasilaczu, kiedy planujemy oddać się rozgrywce.
Pełny test gier znajduje się w filmie, który zamieściłem w niniejszej recenzji. Zachęcam do jego zobaczenia w celu uzyskania pełnego obrazu wydajności Aorusa 15P. Wśród poniższych benchmarków znajdują się testy syntetyczne oraz pomiary wykonane w stałych miejscach testowych.
Intel Core i7 10870H, to jednostka 8-rdzeniowa i 16-wątkowa. Bez wątpienia jest bardzo wydajnym procesorem do gier. W niektórych jednak wypadkach widać lekkie hamowanie wydajności układu graficznego. Możliwe, że wynika to ze specyficznie ustawionych limitów mocy dla tej jednostki, często bowiem priorytet uzyskania temperatury poniżej 90° C widocznie obniża wysokość zegara CPU.
Laptop Aorus 15P to urządzenie, które może się podobać. Jego bryła o wielu ciekawych wstawkach, wpisuje się idealnie w kanon urządzeń przeznaczonych dla graczy. Czy komputer tego typu sprawdzi się również jako narzędzie pracy osoby zajmującej się projektowaniem, grafika, montażem filmów, czy programowaniem? Z całą pewnością tak.
Bazowa wersja z RTX 3070, posiada aż 32 GB pamięci operacyjnej, co przy połączeniu z wydajnym 8-rdzeniowym i 16-wątkowym, mobilnym procesorem marki Intel daje wydajną bazę do pracy przy wszelkiego rodzaju projektach.
Ekran z pokryciem sRGB na poziomie 100 %, to kolejny argument, który przekona grafików lub osoby zajmujące się obróbką video. Z pewnością korzystając z zewnętrznego, dedykowanego do tej pracy monitora, uzyskamy jeszcze bardziej naturalne kolory, jednak w razie konieczności prezentacji projektu mobilnie – na matrycy laptopa, efekt powinien być całkowicie zadowalający.
Wydajność w grach stoi na wysokim poziomie. Pierwsze skrzypce gra tutaj RTX 3070, który doposażony jest w technologię DLSS, dzięki, której użytkownik może lepiej dopasować ilość klatek oraz jakość oprawy do swoich oczekiwań.
Jakość wykonania laptopa jet poprawna. Szkoda, że zabrakło wykończenia go aluminium. Z pewnością usztywniłoby ono całość konstrukcji. Kadłub jak i palmrest zachowują bardzo dobre właściwości użytkowe, natomiast klapa matrycy mogłaby być dodatkowo usztywniona.
Reasumując, Aorus 15P, to na chwilę obecną jeden z lepiej wycenionych komputerów, który jest w stanie zaoferować GeForce’a RTX 3070 w cenie desktopa z podobnymi parametrami. Stanowi ciekawą propozycję dla osób poszukujących urządzenia wydajnego, wszechstronnego, a zarazem nowoczesnego i o lekko agresywnym, acz gamingowym wyglądzie.
Laptop Gigabyte Aorus 15P RTX 3070 znajdziesz w sklepie x-kom




Jaka dokładnie wersja RTX 3070 jest w tym laptopie? Jakie TGP jest tej karty? Na rynku jest wiele laptopów z różną wersją 3070. Przydałyby się konkretniejsze informacje. Zwłaszcza od oficjalnego partnera Gigabyte
Zgodnie ze specyfikacją producenta, TGP wynosi do 125W.
Czy sa jakieś znaczące różnice między 17’? Tego modelu ?
17-calowy model Aorus 17G posiada między innymi inna kartę graficzną w wersji Max-Q. Pełną specyfikację znajdziesz tutaj -> https://www.x-kom.pl/p/620959-notebook-laptop-173-gigabyte-aorus-17g-i7-10870h-32gb-512-win10-rtx3070q.html
A tak dokładnie, to za producentem, model AORUS 15P XC czyli ten za 7999 zł u was, ma wartość TGP równe 130W, natomiast model AORUS 15G XC czyli ten u was za 7799 zł, to TGP na poziomie 105W.
Mam i nie polecam. Problemy z kompatybilnością. Problemy z zawieszaniem podczas wybudzania ekranu. Masa blue screenów. Wolne uruchamianie. Na tym laptopie przekonałem się, że mocne podzespoły to nie wszystko gdy nie można ich w pełni wykorzystać. Polecam pogooglować przed zakupem. np hasło: „aorus freezing while idle”, dużo ludzi ma problemy z tymi laptopami.