Spluwy agenta 007

Stworzenie pełnego katalogu broni, która pojawiała się przez prawie 60 lat w filmach o Jamesie Bondzie, to zadanie, które wykracza poza szpalty przeciętnego artykułu, nawet w dobie Internetu. W poniższym materiale zaprezentujemy więc najbardziej charakterystyczne konstrukcje, które na dobre zrosły się z postacią agenta 007. Spróbujemy też przewidzieć, w którym kierunku mogą pójść scenarzyści, tworząc kolejne odsłony cyklu.

Fenomen agenta Jej Królewskiej Mości

James Bond, legendarny agent Jej Królewskiej Mości, od dekad fascynuje ludzi na całym świecie. Postać stworzona przez Iana Fleminga zadebiutowała w 1953 roku  w powieści „Casino Royale”. Cykl powieści brytyjskiego pisarza spotkał się z szerokim odzewem czytelników. Bohater Fleminga uosabiał etos gentelmana–żołnierza–oficera  wywiadu służącego Koronie, co zostało dobrze przyjęte  przez odbiorców.

źródło: IMFDB

Autentyczności wykreowanej postaci niewątpliwie dodawały osobiste doświadczenia autora, który, pochodząc z zamożnej rodziny, odebrał elitarne wykształcenie w Eton oraz spędził nieco ponad rok w akademii wojskowej w Sandhurst (brytyjskiej kuźni dowódców). Fleming podróżował też sporo po Europie, a jako korespondent Reutera  odwiedził Rosję. Podczas drugiej wojny światowej służył w wywiadzie morskim Królewskiej Marynarki Wojennej. To właśnie spowodowało, że  James Bond stał się postacią kompleksową, która dobrze zniosła próbę czasu.  

Fascynujący kobiety oraz będący wzorem dla mężczyzn bohater naturalną koleją rzeczy trafił na srebrny ekran. Począwszy od debiutu sir Seana Connery’ego jako agenta 007 w filmie „Dr No” z 1962 roku  skończywszy na, zaplanowanej na jesień 2021, premierze „Nie czas umierać” (dziele mającym być pożegnaniem Daniela Craiga z rolą Bonda) szpiegowski cykl zyskał szeroką rzeszę wiernych fanów. Błyskotliwy i przystojny agent-gentleman wyszedł obroną ręką z próby czasu. Bond A.D. 2021 to postać, która wpisuje się w dzisiejsze realia (i wymagania popkultury) równie dobrze , jak postać kreowana przez Connery’ego spełniała oczekiwania widowni w latach 1960.

Broń dla szpiega

Jest jednak kilka stałych elementów, niezmiennych dla wszystkich odsłon epopei. Specyficzna maniera, elegancki styl oraz nade wszystko gadżety. Poczesne miejsce pośród tych ostatnich zajmuje niewątpliwie broń. Wydawałoby  się trywialny przedmiot, służący do walki, polowania lub rywalizacji sportowej. Jednak dzięki swej mrocznej aurze urasta do rangi symbolu siły, władzy. Jest też jednym z najważniejszych atrybutów profesji wykorzystywanym przez agenta 007.

Swoją karierę, zarówno książkową , jak i filmową, James Bond zaczyna z małym pistoletem samopowtarzalnym Beretta M1934 w kalibrze .25 (6,5 mm). Jednak bardzo szybko zmienia broń na inną. Dlaczego tak się stało? Otóż jednym z wielbicieli prozy Fleminga był Geoffrey Boothroyd, brytyjski ekspert i autor publikacji dotyczących broni palnej. W swoim liście Boothroyd krytykuje wybór broni dla Bonda. Jego zdaniem Beretta była „bronią dla kobiet” a mała energia wystrzeliwanych pocisków nie gwarantowała obalenia przeciwnika.

Beretta M1934 / źródło: IMFDB

Fleming, choć początkowo uznawał kwestie dotyczące broni za mało interesujące, wziął sobie te rady do serca. Wprawdzie Geoffrey Boothroyd sugerował, aby agenta 007 uzbroić w rewolwer, jednak autor obstawał przy pistolecie samopowtarzalnym. Tak oto panowie wybrali nowy oręż: pistolet Walther PPK.

 

Wszystkie Walthery Bonda

Walther PPK trafia w ręce Bonda podczas odprawy u przełożonego – „M” – w jednej z początkowych scen filmu „Dr No”. Jest ona symbolicznym przedstawieniem dysputy , jaką odbyli pomiędzy sobą Fleming i Boothroyd. Grający głównego bohatera Sean Connery musi zdać swoją wierną Berettę, w zamian otrzymując oręż, który do dziś pozostaje symbolem serii. Natomiast Boothroyd pozostał nieoficjalnym zbrojmistrzem filmów o Bondzie, stając się protoplastą postaci „Q”.

Makieta Walthera PP z filmu "Dr No" / źródło: IMFDB

Pistolet Walther PPK został opracowany na potrzeby policji przez niemiecka spółkę Carl Walther w 1929. Pełnowymiarowy model nazwano „Polizeipistole“ czyli „pistolet policyjny“ (w skrócie PP). Jego skrócona wersja, „Polizeipistole Kriminal“ otrzymała oznaczenie PPK. Jest to konstrukcja znacznie nowocześniejsza od Beretty M1934. Zasilana nabojami 7,65 x 17 mm z mechanizmem spustowym umożliwiającym wcześniejsze napięcie kurka. Ułatwiało to oddawanie pierwszego strzału poprzez redukcję oporu na języku spustowym, jednak równocześnie wymuszało ostrożne obchodzenie się  z bronią. Zaopatrzony w zewnętrzy bezpiecznik pistolet wymagał również nieco manipulacji przed wystrzałem. Co ciekawe w „Doktorze No“ Bonda widzimy z pełnowymiarowym Waltherem PP w kalibrze .308 APC (9 x 17mm Short).

Nadchodzi nowe?

James Bond jest wierny swojej broni praktycznie do dzisiaj, jednak z dwoma wyjątkami. Grany przez Pierce’a  Brosnana  szpieg w filmie „Jutro nie umiera nigdy“ z 1997 wybiera nowszy model, również produkcji Walthera. Agent przechwytuje  pistolet P99 w wietnamskiej kryjówce chińskiego wywiadu. Ta broń pozostanie u boku Bonda aż do 2006, gdy w „Casino Royale“ zadebiutował Daniel Craig, który korzysta, między innymi,  z wyciszonej wersji P99 w tytułowym kasynie.

Walther P99 z tłumikiem / źródło: IMFDB

Walther P99 to broń nowej generacji, należąca do rodziny pistoletów bezkurkowych. W przeciwieństwie do starszych konstrukcji wyposażonych w kurek można go przenosić z załadowanym nabojem w komorze. Mechanizm uderzeniowy  całkowicie napina się dopiero w momencie ściągania spustu. Pozwala na szybkie dobycie broni i złożenie się do strzału bez przełączania zewnętrznego bezpiecznika, tak jak powinno mieć to miejsce w modelu PPK.

Takie rozwiązanie ma swoje zalety i wady.  Do tych pierwszych należy bezpieczeństwo i szybkość przygotowania do strzału. Po stronie wad można wymienić   specyficzną pracę spustu, którego ściągnięcie wymaga znacznie większej siły, co przekłada się na celność. W pracy oficera wywiadu znaczenie ma też rozmiar – P99 to pełnowymiarowa broń. Wprawdzie zapewnia dużą siłę ognia,  natomiast trudniej ją ukryć. Widać to zresztą w prawdziwy życiu. Większość funkcjonariuszy operujących po cywilnemu wybiera mniejsze (kompaktowe) modele pistoletów bezkurkowych do skrytego przenoszenia.

Wierny towarzysz w nowej odsłonie

Szczęśliwie dla ikonicznej broni scenarzyści najnowszych produkcji pozostali wierni klasyce. Daniel Craig odkłada na bok nowomodne wynalazki, a do jego arsenału powraca stary druh – Walther PPK. Co ciekawe nadal przenoszony w klasycznej podramiennej  kaburze na szelkach. Taki sposób noszenia broni, popularny jeszcze w latach 80. i 90.,  obecnie odszedł do lamusa. Pistolety skrycie przenosi się obecnie w sztywnych kaburach przypiętych do paska wewnątrz spodni. Takie rozwiązanie pozwala również na najszybsze dobycie broni, co prezentował zresztą sam Geoffrey Boothroyd (sic!).

"Unowocześniony" przez scenarzystów PPK dzięki wbudowanym czujnikom umożliwia oddanie strzału wyłącznie agentowi 007 / źródło: IMFDB

Oczywiście jest to PPK na miarę XXI w. Podczas spotkania Bonda z „Q” w filmie „Skyfall” z 2012 ten ostatni przekazuje agentowi 007 pistolet ze specjalnym czytnikiem odcisku dłoni w chwycie. Miał on umożliwić wystrzał jedynie prawowitemu właścicielowi. Z tym gadżetem wiąże się anegdotka. Producenci filmu zaprezentowali przed premierą fotosy z Danielem Craigiem trzymającym broń w rękawiczkach, co przecież powinno uniemożliwić szpiegowi oddanie strzału! Szczęśliwie scenę, która ostatecznie ukazała się w produkcji, nakręcono już bez rękawiczek. Potem przytomni scenarzyści zadbali o to, aby Bond zgubił swoją spersonalizowaną broń i powrócił w dalszych scenach do standardowego „PPK 9 mm Short” (jeśli możemy wierzyć słowom „Q”), co oszczędziło widzom dalszych rozterek.

źródło: IMFDB

Gorący oddech konkurencji

W najnowszym (na ten moment) filmie osobistą bronią Daniela pozostaje klasyczny Walther PPK. Śledząc pracę reżysera, widać, że ten pistolet miał charakter symboliczny – pojawia się we wszystkich kluczowych dla fabuły scenach. Mający swoją premierę w 2015 „SPECTRE” jest jednak ciekawą  propozycją dla miłośników osobistego arsenału Bonda. Dzielny agent w najbardziej zażartych potyczkach ze swoimi wrogami wydaje się korzystać ze wszystkiego prócz swojego PPK.

Z konstrukcji, które wydaje się preferować Bond, wyróżniają się modele produkowane przez konkurenta Walthera – niemieckie przedsiębiorstwo Heckler und Koch. Ten obecnie najpopularniejszy producent broni dla jednostek specjalnych NATO, najwyraźniej zapragnął  wyraźniej odcisnąć swoje piętno na tym zakątku popkultury.

Daniel Craig z pistoletem maszynowym UMP / źródło: IMFDB

Przyglądając się wszystkim „Bondom”, w których zagrał Craig, widać naprawdę wiele różnych modeli oferowanych przez koncern z Oberndorfu. Ekspansję rozpoczyna scena zamykająca „Casino Royale, podczas której agent 007 pozuje z wyciszonym pistoletem maszynowym UMP kalibru 9 mm. Następnie mamy  „Quantum of Solace” z 2008, gdzie rzeczony UMP trafił na plakat oraz służył Bondowi do walki w otwierającej fabułę scenie pościgu. W „Skyfall” trend ulega lekkiemu przyhamowaniu. Wprawdzie najemnicy Raoula Silvy (zagranego brawurowo przez Javiera Bardema) wykorzystują dosyć egzotyczną broń, jaką jest HK MP7A1 ( to konstrukcja o wymiarach pistoletu maszynowego i sile rażenia podobnej do karabinków szturmowych dzięki specjalnej amunicji 4,6 x 30 mm ) , oraz  obracają w perzynę spory obszar Szkocji za pomocą karabinków HK 416  kalibru 5,56 mm, to jednak główny bohater pozostaje wierny klasyce.

Chcecie nadrobić filmowe zaległości i poznać wszystkie produkcje o agencie 007?  Polecamy artykuł: James Bond. Filmy o agencie Jej Królewskiej Mości – w jakiej kolejności je oglądać?

Czy Bond zdradzi Walthera?

„SPECTRE”  to mała rewolucja. Tutaj pierwszy szpieg Jej Królewskiej Mości woli rozprawiać się z hordami przeciwników za pomocą zdobycznego HK SFP9 (znanego też w USA jako VP9). Patrząc obiektywnie, trudno się Bondowi dziwić. SFP9 to bardzo udana konstrukcja. Bezkurkowy, kompaktowy pistolet przystosowany do strzelania amunicją 9 x 19 mm. Podobnie jak Walther P99 oparty jest na lekkim polimerowym szkielecie. To, co wyróżnia tę broń, to bardzo dobre przyrządy celownicze, mechanizm spustowy i bardzo ergonomiczny chwyt. Przez wielu strzelców SFP9  jest uznawany za najlepszą konstrukcję w swojej klasie.

W "SPECTRE" Bonda widzimy częściej z SFP9 niż Waltherem PPK / źródło: IMFDB

Pisząc o broni bezkurkowej występującej jako rekwizyty w „Bondach”, nie można pominąć trzeciego wielkiego gracza, czyli Glocka. Ta sprawdzona konstrukcja wielokrotnie pojawiała się na drugim planie (ot taki Volkswagen Golf TDI pośród pistoletów ),  zwykle w rękach oprychów. Natomiast Glock w rękach Bonda dorobił się całkiem przyzwoitej sceny w „SPECTRE”.  Agent 007 w Mexico City jest uzbrojony pistolet Glock 17 w specjalnym zestawie konwersyjnym FAB Defense KPOS. Takie rozwiązanie pozwala zmienić klasyczny pistolet w znacznie celniejszą broń z kolbą. Oczywiście i tym razem nie zabrakło gadżetów. Broń wyposażono w tłumik oraz, nie wiedzieć czemu, w laserowy wskaźnik celu. Co ciekawe zabrakło jednak celownika optoelektronicznego.

Aż trudno uwierzyć, że gdzieś tam w środku kryje się zwykły Glock / źródło: IMFDB

From Russia with love

Walcząc w wrogami Korony, James Bond niejednokrotnie sięga po broń wyprodukowaną za Żelazną Kurtyną. Stosunkowo często z sowieckich konstrukcji korzysta Pierce Brosnan, debiutując w 1995 roku w  „Golden Eye ” . Grana przez niego postać wielokrotnie strzela ze subkarabinków AKS-74U. Bond ma ze sobą tę broń nawet podczas pościgu czołgiem T-55 ulicami Sankt Petersburga.

Bond z AKS-74U. Dyscyplina palca na spuście na 4+ / źródło: IMFDB

Również w nieco starszych filmach scenarzyści nie stronili od wynalazków pana Kałasznikowa. W „W obliczu śmierci” z 1987 Timothy Dalton wykorzystuje zdobyczny karabinek AKMS do walki w rosyjskiej bazie na terenie Afganistanu. Co ciekawe ta dosyć poręczna i prosta w obsłudze broń do dziś jest wykorzystywana przez Wojsko Polskie.

To oczywiście nawet w małym procencie nie zamyka katalogu broni Układu Warszawskiego, która przewinęła się przez plany zdjęciowe. Wartą uwagi konstrukcją jest broń głównego złoczyńcy z „Golden Eye”, generała Orumowa. To pistolet konstrukcji Makarowa będący radzieckim klonem Walthera PP. Broń zasilana jest amunicją 9 x 18 mm (zwanej właśnie nabojami Makarowa). Pistolety w tym kalibrze ( i o podobnej konstrukcji) cały czas można znaleźć na stanie Policji i Wojska Polskiego. Są to model P-83 Wanad i, bardzo sporadycznie, P-64 CZAK.

Co dalej Panie Bond?

Wszyscy z niecierpliwością czekają na premierę „Nie czas umierać”, będącego pożegnalnym występem Daniela Craiga. Dzięki publikowanym zwiastunom wiemy już co nieco na temat arsenału 007. Niewątpliwie nadal będziemy mogli cieszyć oczy widokiem wiernego Walthera PPK, tym razem prawdopodobnie bez bajerów wbudowanych przez „Q”.

Drugim pistoletem, który zobaczymy w rękach Bonda, będzie SIG Sauer 9-mm P226R. Agent wykorzysta go jako broń zapasową podczas szturmu na wrogą bazę (SIG Sauer produkuje broń cenioną  przez oddziały morskie dzięki odporności na korodujące działanie słonej wody). Co zabawne na jednym z opublikowanych fotosów widzimy Daniela Craiga trzymającego swojego PPK i  równocześnie noszącego kaburę udową właśnie do P226R. Natomiast na zaktualizowanym plakacie aktor trzyma już właściwą broń.

źródło: IMFDB

SIG-Sauer jako nadworny  dostawca przyszłej broni dla agenta 007 mógłby być zresztą interesujący. To właśnie z pistoletów tego producenta korzystają prawdziwi oficerowie Secret Intelligence Service (znanego również jako Mi6).

Wynalazki strzeleckie

Na koniec nie może zabraknąć najdziwniejszych urządzeń do strzelania, z których korzystał James Bond. Tutaj wyobraźnia scenarzystów wydawała się być praktycznie nieograniczona. Począwszy  od czarnoprochowych pistoletów pojedynkowych Ardesa („Skyfall” ) poprzez podwodne kusze Technisub Jaguar użyte w filmie „Operacja: Piorun” (1965) na pistoletach laserowych wykorzystanych w finałowej walce „Moonrakera” z 1979 (choć tutaj Roger Moore jest przedstawiany z kosmiczną bronią głównie na plakatach).

Bond z czarnoprochowym pistoletem pojedynkowym / źródło: IMFDB

Natomiast jednym z najciekawszych bondowskich przypadków jest historia Walthera LP53. To pistolet wiatrówka o łamanej lufie i ładowany śrutem. Wprawdzie nie wystąpił w samych filmach, jednak pojawia się na plakatach i fotosach. Podczas sesji zdjęciowej towarzyszącej produkcji „Pozdrowienia  z Rosji” (1963) okazało się, iż makieta Walthera PPK jest niedostępna. Wtedy fotograf David Hrun użyczył własną wiatrówkę LP53 i wykonał zdjęcie Seana Connery’ego  w charakterystycznej pozie, która przeszła  do legendy. Sam pistolet był potem wykorzystywany w materiałach promocyjnych do filmów „Pozdrowienia z Rosji”, „Goldfinger” (1964), „Operacja: Piorun” i „Żyje się tylko dwa razy” (1967). Ostatecznie został sprzedany w 2010 na aukcji w londyńskim Christie’s  za 439 000 $.

sir Sean Connery z LP53 / źródło: IMFDB

Inna historia wiąże się z kulisami powstania sławnej sceny rozpoczynającej filmy o agencie 007. Mowa oczywiście o Jamesie Bondzie filmowanym z perspektywy lufy rewolweru. Pomysłodawcą i autorem zdjęć był Maurice Binder, który do stworzenia tego ujęcia wykorzystał najprawdopodobniej rewolwer Smith and Wesson Model 27, kupiony wcześniej w sklepiku przy Picadilly. Podczas filmowania tego ujęcia w Bonda wcielił się nie Sean Connery, a kaskader Bob Simmons.

Maurice Binder i broń, która miała posłużyć do stworzenia sławnego ujęcia / źródło: IMFDB

Strzelające samochody

Jednak  dziwne konstrukcje strzeleckie to nie tylko domena scenarzystów z lat 60.  Również współczesne filmy przejęły nieco dawnego czaru. Przykładem może być Aston Martin DB5 uzbrojony w dwa napędowe, wielolufowe karabiny maszynowe. Tego typu konstrukcje potrafią wystrzelić 2000 do 6000 pocisków  kalibru 7,62 mm   na minutę. Zgodnie ze zwiastunami posłużą one Danielowi Craigowi do anihilacji wrogów w „Nie czas umierać”. Astony uzbrojone jednolufowe karabiny występują również w „Skyfall” i „SPECTRE”.

źródło: IMFDB

Nieco  szerszym spektrum uzbrojenia dysponuje pojazd, który wystąpił w „Śmierć nadejdzie jutro” z 2002. Pierce Brosnan walczy z przeciwnikiem, wykorzystując Astona Martina Vanquisha uzbrojonego w dwa granatniki (choć na panelu sterowania opisane są jako śrutówki), parę karabinów maszynowych, moździerz, laser i wyrzutnię rakiet. To chyba najciężej uzbrojony pojazd Bonda w historii. Choć trzeba przyznać, że przeciwnik również dysponuje niezłym arsenałem upchniętym na pokładzie zielonego Jaguara XKR.

Broń złoczyńców

Na  koniec nie sposób pominąć arsenał złoczyńców. Zwykle wyposażeni w typową dla danej epoki broń, jednak w kilku przypadkach są to tak charakterystyczne modele, iż stały się znakiem rozpoznawczym danej produkcji.

Przykładem może być „Człowiek ze złotym pistoletem” , dziewiąta odsłona przygód agenta 007, mająca premierę w 1974. Tytułowy złoty pistolet to broń zabójcy, Francisco Scaramangi (w tej roli Christopher Lee). Jest to fikcyjna, jednostrzałowa konstrukcja zasilana złotymi kulami kalibru 4,2 mm. Składana była z elementów wyglądających jak papierośnica, zapalniczka, pióro oraz spinki do mankietów. Co ciekawe na potrzeby filmu stworzono co najmniej trzy modele. Jeden, który można było składać z komponentów,  atrapę do scen kaskaderskich i wreszcie konstrukcję imitującą strzał (za pomocą specjalnego kapiszonu).

źródło: IMFDB

Druga z nietypowych konstrukcji to, faktycznie produkowany, pistolet Arsenal Firearms AF2011 Dueller Prismatic. Są to tak naprawdę dwa Colty 1911-A1 zmontowane na wspólnym szkielecie. Razem tworzą jeden, dwulufowy pistolet. Pociągnięcie spustu odpala jednocześnie dwa naboje. Takiej broni używał zabójca Hinx (Dave Bautista) w „SPECTRE ”. Co ciekawe Dueller wystąpił w kilku produkcjach filmowych więc nie może być uznawany za wyłącznie „bondowski”.

Dueller Prismatic to dwa pistolety Colt 1911-A1 zmontowane na wspólnym szkielecie / źródło: Arsenal Firearms

Czym jest broń dla Bonda?

Jak widać, broń dla agenta 007 to nie tylko narzędzie pracy. Pomimo początkowego sceptycyzmu Ian Fleming zrozumiał, że nie da się oddzielić agenta od jego rekwizytów. Oczywiście w miarę ewolucji cyklu zmieniały się oczekiwania i gusty publiczności, jednak komunikat  zawsze był jasny: czymże jest James Bond bez swoich gadżetów?

Broń zawsze zajmowała poczesne miejsce w ekwipunku pierwszego szpiega Jej Królewskiej Mości. Stała się znakiem rozpoznawczym, wielokrotnie umieszczana na plakatach i fotosach filmowych. Co ciekawe po prawie sześćdziesięciu latach jej rola w przekazie twórców Bonda wydaje się jedynie ewoluować. Pomimo tego, że jesteśmy inni niż nasi dziadkowie w 1960, to w 2021 wyczekując na premierę „Nie czas umierać”, wydajemy się liczyć na podobne emocje. A James Bond z Waltherem PPK w dłoni ma zaspokoić nasze marzenia.

Też jesteście fanami Jamesa Bonda? Chcielibyście mieć własnego Walthera PPK? Na Combat.pl znajdziecie repliki ASG  wiernie odtwarzające broń agenta 007.