Te stacje dokujące przypominają mi z grubsza skrzynki z narzędziami, jakie miał mój brat, gdy pod koniec lat 90-tych parał się naprawą elektroniki. Tutaj wprawdzie nie ma takich gadżetów, są za to końcówki do laptopowych ładowarek. Na zewnątrz mają też po kilkanaście portów o różnorakim zastosowaniu. Można rzec, że są gotowe na wszystko!