Pod Tatrami od lat toczy się zażarty spór. Dotyczy rzecz jasna wykorzystania koni do przewozu turystów nad Morskie Oko, na co nie godzą się ekolodzy i część turystów. Pomysł zastąpienia zwierząt meleksami nie wypalił, dlatego krakowski radny proponuje wprowadzenie hulajnóg elektrycznych, które pomknęłyby drogami Tatrzańskiego Parku Narodowego.
Panie Piotrze poproszę najpierw o podstawę prawną przepisów o których piszesz? Jak osoba próbująca zostać dziennikarzem warto najpierw poznać źródła, zrozumieć je a dopiero potem opisać, po zastosowaniu się do powyższych rad powinno być w porządku, narazie tekst powyżej nie jest artykułem dziennikarskim i nie posiada wartości poznawczych…
jedynie wprowadza w błąd i może być tragiczny w skutkach
Tak a rowerem nie można.,,
Problemem może być bezpieczeństwo pieszych turystów – rozpędzeni rowerzyści i hulajnogowicze zjeżdżający z Morskiego Oka mogą powodować niebezpieczne sytuacje, szczególnie dla dzieci.
Ta cała pazerna banda chce tylko kasy dla swoich dlatego hulajnogi im nie pasują. Nie dam im zarobić a hulajką nadal będę jeździł gdzie tylko można.