PES od zawsze był dość dziwny. Z jednej strony ogromny potencjał samej rozgrywki, z drugiej –zabijanie tego potencjału przez Konami, które nigdy nie nauczyło się zatrzymywać graczy na dłużej, tak jak to robi EA ze swoją Fifą. PES 22 miał być rewolucją. Konami podeszło do gry na tyle poważnie, że odpuściło PES-a 21, by skupić się w pełni na odsłonie na nową generację. Teraz dowiadujemy się, że PES w zasadzie zdechł, a jego miejsce ma zająć seria eFootball, oferująca model free-2-play. Czy to ma szansę wypalić?