Korzystając z możliwości ogrania Death Stranding na premierę, postanowiłem sprawdzić, jak Kojima Productions poradziło sobie z portem gry na komputery stacjonarne. Jednym z hucznie zapowiadanych elementów wersji pecetowej było wykorzystanie technologii DLSS w wersji 2.0 zaimplementowanej we współpracy z Nvidią. Nie trzymając w niepewności mogę potwierdzić: DLSS 2.0 to przyszłość komputerowego grania!
„FidelityFX CAS, przygotowana przez AMD, będąca konkurencją dla DLSS 2.0. ”
CAS to nie jest konkurencja dla DLSS. CAS działa na zupełnie innej zasadzie.
„Przez pozostałe 4 godziny ogrywałem Death Stranding z włączoną funkcją DLSS 2.0 i ani razu nie natrafiłem nawet na najmniejsze problemy z wydajnością czy stabilnością, a fpsy nigdy nie spadły poniżej 100. Nie było to już takie oczywiste przy FidelityFX czy samym włączonym TAA.”
Zapewne dlatego, że grałeś na GeForce. Radeon lepiej sobie radzi z CAS.
Dwie słuszne uwagi, chociaż Contrast Adaptive Sharpening u podstawy zadziałać ma na podobnej zasadzie (poprawiając klarowność obrazu i wydajność), co DLSS 2.0, z tą różnicą, że głównym elementem tej technologii jest zwiększanie ostrości we współpracy z TAA, a nie upscaling.
Przewagą FidelityFX CAS do DLSS 2.0 jest natomiast możliwość dobrania poziomu ostrości, chociaż jak sprawdziłem w moim wypadku, ostatecznie obraz najlepiej wyglądał i tak przy włączonym DLSS 2.0.
Z drugą uwagą także się zgodzę i naniosłem poprawki do tekstu. Dzięki za czujność. 🙂