W Diablo II z 2000 roku nie grałem. Grałem za to w część trzecią i bardzo mi się podobała. Zachwycony próbowałem dzielić się radością z fanami Diablo, których znałem, za każdym razem słysząc jednak, że trójka „to nie to” i „daj spokój”, a „prawdziwe Diablo jest tylko jedno”. No i w końcu nastał dzień, gdy pierwszy raz uruchomiłem to właściwe Diablo, a raczej jego wierny oryginałowi remake pn. Diablo II Resurrected.
hehe muzyka… po tylu latach dalej ciary czasem xd
Gra bez sensu. Nie mogłem przejść 2giego etapu. Zwykły hack’n’slash gdzie jedyną sensowną rzeczą jest grinding – czyli bez końca zbieranie i szukanie broni. Dla mnie nuda na obecne czasy jest wiele lepszych gier.