Tytułowy smartfon Xiaomi Redmi Note 8T był na moim celowniku w związku z planowaną wymianą słuchawki. Gdy pojawiła się opcja przetestowania go na potrzeby niniejszej recenzji — byłem szybki jak chytra baba z Radomia. Jesteśmy razem około 2 tygodnie, dobrze nam się układa, są wzloty i upadki. Czy to dobry partner życiowy? Jeszcze jak! Czy planuję zaręczyny? Nie. A przyczynę takiej decyzji wyjaśnię w samej recenzji, ponieważ czytanie rozwija.
Gdy nieco ponad trzy lata temu po raz pierwszy usłyszałem o dobrze wyposażonych chińskich telefonach „Ksiałomi” za nieduże pieniądze, byłem sceptycznie nastawiony. Ale przekonany pozytywnymi recenzjami podjąłem ryzyko. Pierwszy rok minął pod znakiem Redmi Note 3, przez kolejne dwa lata towarzyszył mi Mi A1 (ale żarcik wyszedł, c’nie?).
Testowany obecnie Xiaomi Redmi Note 8T jest trzecim”króliczkiem”, z którym przyszło mi spędzić sporo czasu. A dodatkowo żona posiada Redmi 4X, więc zasadniczo należę do teamu #XiaomiLepsze. Ale nie oznacza to, że jestem bezkrytyczny. Gdy czuć padlinę, nie mówię, że rosną tu dziwne fiołki. Jakie zatem aromaty wydziela recenzowany smartfon? Po kolei.
Panie i Panowie, szanowne Jury, drogie koleżanki i koledzy, przedmiotem dzisiejszej rozprawy jest smartfon Xiaomi Redmi Note 8T. 88.3% frontu urządzenia zajmuje 6,3-calowy wyświetlacz IPS o rozdzielczości 1080 x 2340 px, co daje zagęszczenie 409 punktów na cal. Za obliczenia odpowiada 8-rdzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 665 taktowany zegarem 2.0 GHz, wspomagany układem graficznym Adreno 610 oraz 4 GB pamięci RAM. Zasilanie zapewnia ogniwo litowo-polimerowe o pojemności 4000 mAh.
Oczami maszyny są cztery wspomaganą lampą LED obiektywy tylne:
Z przodu natomiast ulokowany został aparat selfie o rozdzielczości 13 MP i przysłonie f/2.0. Nad jakością zdjęć czuwa system AI, o którym więcej wspomnę później. Poza obiektywami i lampą, na pleckach urządzenia umieszczono czytnik linii papilarnych.
Smartfon łączy się ze światem za pośrednictwem Wi-Fi 2.4/5 GHz, Bluetooth 4.2, NFC, IrDA (by smartfon służył jako uniwersalny pilot) oraz LTE (pasma 1, 2, 3, 4, 5, 7, 8, 20, 28, 38, 40). Za nawigację odpowiadają systemy GPS, A-GPS, GLONASS i Beidou. Do ładowania baterii i przesyłania danych służy port USB typu C, a słuchawki można podłączyć poprzez gniazdo Minijack 3,5 mm. W chowanej tacce mieszczą się dwie karty Nano SIM oraz karta pamięci microSD o pojemności do 256 GB. To tyle jeśli chodzi o Redmi Note 8T na papierze.
Pudełko z zewnątrz niczym nie zaskakuje: biały graniastosłup ze zdjęciem schowanego wewnątrz smartfona. Po otwarciu ukazuje się koperta z instrukcją, kluczykiem do tacki na SIM oraz — niespodzianka — silikonowym etui. Kopiąc głębiej znajdujemy bohatera tej opowieści zawiniętego w folię i zabezpieczonego naklejkami. W moim przypadku był to model w kolorze szarym. Pod nim spoczywają ładowarka oraz kabel USB-C. I to wszystko.
Pierwszy chwyt „osiemte” nie wywołał u mnie szoku związanego z rozmiarem, ponieważ Mi A1 jest niewiele mniejszy, mimo ekranu o przekątnej tylko 5,5 cala — ramki robią swoje. Ale po uruchomieniu wrażenie było zgoła odmienne: to jest prawie sam ekran. Robi wrażenie. Notch był dla mnie nowością. W kwestii obudowy: kolorek bardzo przyjemny, lekko opalizujący, stonowany.
Co do samej bryły: szkło. Tu, tam, owam, wszędzie szkło (oprócz czytnika odcisków palców). Śliskie to, obłe na krawędziach — oczami wyobraźni widziałem zakończony potwornym pająkiem upadek. I te wystające z tyłu aparaty… Serio, ta wyspa sterczy na dobre 2 milimetry ponad powierzchnię plecków. Czym prędzej założyłem dołączone w zestawie etui, dzięki czemu obiektywy nie szorowały po blacie. Ledwo. Pewność chwytu znacznie wzrosła.
Pomijając śliskość, kolejny zarzut z mojej strony dotyczy przycisków. Pracują zbyt łatwo, a przy tym są dość nisko umieszczone. Może to wina mojej łapy Yeti, a standardowy użytkownik kciukiem sięga w sam raz do włącznika. Ja natomiast co rusz zahaczałem o głośność, a podnosząc leżący telefon chwytałem za włącznik.
Pierwsze uruchomienie nie było najszczęśliwsze, ponieważ synchronizacja urządzeń nie chciała dojść do skutku. Nie wiem, czy wynikało to z mojego pecha, czy po prostu rozbieżności w systemach operacyjnych (Mi A1 to czysty Android), w każdym razie mimo zakumplowania się przez Bluetooth, smartfony nie chciały wymieniać danych. Na szczęście kopia zapasowa Google uratowała mnie od manualnego instalowania wszystkich aplikacji. Przy okazji uświadomiłem sobie, jak wielkim chomikiem tychże jestem.
Skoro już o apkach mowa — ilość preinstalowanych przez producenta cleanerów, boosterów i raporterów mnie przytłoczyła. Pewnie, niektóre są użyteczne (chociaż kilka z nich wydaje się działać bardzo podobnie), ale fakt, że interfejs MIUI nie posiada „szuflady” na aplikacje sprawia, że na pulpicie momentalnie robi się bajzel. Z drugiej strony jest to dobra nauka organizacji i minimalizmu w kwestii oprogramowania. Spodobała mi się funkcja „łapania” kilku aplikacji jednocześnie, by nie przerzucać ich do folderów pojedynczo. Bez tego pewnie do dziś bym to wszystko ogarniał.
Na pochwałę natomiast zasługuje płynność i szybkość działania. Pulpity przewijały się gładko, ustawienia obfitujące w funkcje pozwoliły dokonać konfiguracji pod własne preferencje. Obraz czysty i ostry, kolory żywe… No bajeczka, nie powiem nie.
Nie mogłem się powstrzymać przed przetestowaniem zachwalanego modułu fotograficznego. Na starcie otrzymałem małego plaskacza w postaci formatu zdjęć 4:3. Sprawdziłem datę, czy nadal jest 2019 rok. Był. No niby jest tryb zdjęć panoramicznych, albo możliwość kadrowania… ale to jednak upierdliwe. Przełknąłem tą pigułkę i zacząłem zgłębiać dostępne opcje.
Tryb 48 Megapikseli, zdjęcia szerokokątne, zoom 2x, wsparcie AI, HDR, tryb Macro, portrety, fotki nocne, manualny tryb Pro… Jest w czym wybierać. Niestety system nie zapisuje dokładnych ustawień poszczególnych fotek i mam problem z rozróżnieniem, czy podczas robienia zdjęcia był włączony tryb AI. Na podstawie rozdzielczości jestem w stanie wyróżnić te zrobione w trybie 48 Mpix (w którym te ulepszenia nie działają) oraz szerokokątnym, wizualnie wyróżnia się HDR i zdjęcia w trybie nocnym:
Aura nie sprzyjała pod względem ładnej pogody, ale przy dobrym słońcu każdy aparat jakoś sobie poradzi. Natomiast szaroburość to wyzwanie, z którym Xiaomi Redmi Note 8T dał radę sobie całkiem zgrabnie. Szczególnie nocne zdjęcia mnie pozytywnie zaskoczyły, zwłaszcza pod względem ostrości. W trybie AI sztuczna inteligencja miała na celu wprowadzanie drobnych poprawek w celu poprawy jakości zdjęć. W napotkanych przeze mnie sytuacjach różnice były nieznaczne, ale zauważalne. Zasadniczo po niedługim czasie miałem wspomaganie odpalone na stałe.
Z czasem, gdy już usiadłem na spokojnie i ustawiłem wszystko wedle własnego uznania, zaczęliśmy się ze sobą bardzo dobrze dogadywać. Nie chciałem zbytnio się angażować, ze względu na widmo niedługiego rozstania. Przetestowałem najważniejsze funkcje, ale to codzienna rutyna stanowi prawdziwy sprawdzian.
Kocham jego baterię, niby „tylko” 4 tysiaki, ale 2 dni bez ładowania nie były niczym niezwykłym. Trzyma jak w termosie. Podobno ma szybkie ładowanie, ale dołączona ładowarka go nie obsługuje, a własnej nie posiadam.
Mimo zawalenia około setką aplikacji, system nie wieszał się ani trochę. Test AnTuTu dał wynik 175386 pkt. Czasem pojawiał się dziwny babol w postaci górnego menu o jakieś 15% szerszego niż ekran, ale szybko sytuacja wracała do normy. Wbudowane aplikacje Xiaomi atakujące reklamami powodują skrzywienie, ale na szczęście nie wpływa to na ich funkcjonalność.


Szkło Gorilla Glass 5 zdaje egzamin, zero jakichkolwiek rys na całej obudowie i ekranie. Czytnik palca i odblokowanie twarzą działają szybko i sprawnie. Udało się przyzwyczaić do przycisków fizycznych, ale w zamian irytowały mnie znikające przyciski funkcyjne na ekranie. Wolałbym je na ramce zamiast napisu Redmi, przez który czuję się trochę jak elektryk wysokich napięć z dyktami reklamowymi na przodzie i tyle.
Jednym z najbardziej parszywych błędów konstrukcyjnych jest brak diody powiadomień. Pozostaje się domyślić lub sprawdzać co chwilę, czy ktoś nie chce czegoś ważnego. Notch irytuje jak diabli, można go niby schować, ale cebula w moim krwioobiegu krzyczy wniebogłosy nad takim marnowaniem zasobów. Najgorsze są ikony (powiadomienia, godzina, transfer, budzik itd.), które z jednej strony zostały upchane jak pasażerowie autobusu relacji Kosarzyska — Nowy Sącz 1-go września o 6 rano, a po drugiej jest istna styczniowa plaża.
NFC działa bez zarzutu, choć nie chciało współpracować z mBankiem i byłem skazany na Google Pay (do którego mam osobisty uraz). Zasięg GSM i jakość połączeń stoją na wysokim poziomie, smartfon praktycznie ciągle jest w sieci. Ogólnie do jakiejkolwiek formy łączności nie mam żadnego ale.
Głośnik jest świetny, ryczy głośniej niż laptop, a przy okazji brzmi naprawdę nieźle. Nie miałem potrzeby testować funkcji samooczyszczenia membrany, ale tak — jest dostępna w opcjach. Polega na odtworzeniu dźwięku o częstotliwości wprawiającej membranę głośnika w ruch o dużej amplitudzie, przez co zanieczyszczenia zostają z niej usunięte. W sumie to brzmi na tyle ciekawie, że zrobiłem spontaniczny test. Efekty poniżej (polecam ściszyć głośniki):
Jak widać, tytułowy smartfon ma swoje zalety. Ma też wady, mniejsze lub większe. Generalnie byłem bardzo zadowolony z precyzji wykonania, płynności działania, czasu pracy na baterii, jakości zdjęć i dźwięku… ale irytowały mnie pewne drobiazgi. W tej cenie raczej trudno o coś lepszego — z takimi parametrami, wyposażeniem itd. Czy jednak po testach zakupię ten model? Tak jak pisałem we wstępie: nie.
A przyczyna jest tylko i wyłącznie jedna — zasmakowałem czystego Androida. I naprawdę bardzo ciężko zejść z tej ścieżki. Pewnie są jakieś loadery, launchery czy inne customowe ROMy, które pomogłyby Xiaomi Redmi Note 8T zbliżyć się do doświadczenia Android One. Jednak już mi się nie chce z tym bawić, szukać, martwić się o gwarancję itd. Starość nie radość 😉 Dlatego poczekam na Mi A4. Ale jeśli komuś nie przypadł do gustu „czyścioch”, lub jeszcze go nie zna, albo po prostu lubi MIUI — będzie z Redmi Note 8T zadowolony.
Aktualizacja: okazuje się, że dołączona ładowarka to jednak „ta lepsza” 18W, smartfon o baterii 4000 mAh ładuje się tyle czasu, co drugi z mniejszym o 25% ogniwem. Dodatkowo nowa wersja MIUI ma wprowadzić szufladę na aplikacje, więc jeśli tytułowy telefon otrzyma aktualizację — dwa minusy można z listy skreślić.











Ładowarka szybkiego ladowania jest w zestawie, blad w artykule.
Czy wystepował problem z laczeniem sie z ruterem po przez wi fi …moj wyszuka zapisze ale nic poza tym .. pokazuje szybkosc swietna ..ale nie okazuje ikonki wi fi ..jak loncze z innym tel lub w mc donald to wszystko gra …pasma wi fi 2.4 Ghz do 5 Ghz w tel jak i w wi fi router z t mobile ..z tym ze nie wiem czy czestotliwosci dzialaja jednoczesnie w tym samym czasie …nie kumam tego heheh
Cześć Marcin,
podczas testów nie stwierdziłem żadnych problemów z działaniem WiFi, zarówno na 2.4 jak i 5 GHz (z tym, że korzystam z routera ASUS). Obie częstotliwości są aktywne jednocześnie, natomiast samo połączenie następuje tylko za pośrednictwem jednej z nich. Jeśli telefon łączy się z innymi sieciami, to najpewniej problem leży po stronie routera. Najlepiej skontaktować się z serwisem dostawcy internetu i przedstawić problem, być może mają już gotowe rozwiązanie. W ostateczności może będzie konieczne kupno dodatkowego routera (sprawdzona opcja, polecam).
przeciez w zestawie jest szybka ładowarka 18W…
@Robert @Redmi macie absolutną rację 🙂 poprawka wprowadzona. Zasugerowałem się jakimś unobxingiem, w którym najpewniej bohaterem był smartfon z innej dystrybucji. Dodatkowo zmylił mnie fakt, że urządzenie ładowało się mniej więcej tyle czasu, co moje A1, ale nie wziąłem pod uwagę faktu pojemniejszej o 1/3 baterii. Bez szybkiej ładowarki pewnie bym czekał 3 godziny. A ponieważ ładowałem głównie w nocy z użyciem ładowarki 2A z Ikei, to nie zwróciłem uwagi na dłuższy czas. Dzięki za spostrzegawczość 😉
Jak skopiowac kontakty z sim do pamiei tel. ?
Otwórz kontakty, a następnie przejdź do opcji „Ustawienia”. Tam znajdziesz pole „importowanie/eksportowanie”.
Jest szuflada na aplikacje <3
Można wiedzieć gdzie. Szukałem w ustawieniach ekranu głównego i nie mam opcji szuflady. Miui 11.Adroid 9.
Nie ma szuflady
Jak ustawić aparat? Po zrobieniu zdjęcia w szczegółach o zrobieniu zdjęcia pokazuje się 0,7 Mpix, 720×960 kb. Nie ma znaczenia jak ustawię , czy 48M, czy HDR, czy Auto, przy każdym zdjęciu są te same dane .
Nie spotkaliśmy sięz takim problemem. Spróbuj przywrócić ustawienia fabryczne aparatu, a następnie zmienić ustawienia.
Dziękuję za odpowiedź. Doszłem do wniosku że to zależy w jakich warunkach robię zdjęcie. Mam jeszcze jedno pytanie. Mam problemy z dzwonieniem, jak wybiorę rozmówcę i nacisnę ; połącz ; bardzo często mam głuchy telefon, nie ma sygnału wołania, gdzieś po minucie jest krótki sygnał rozłączenia. Nieraz trzeba kilka razy próbować zanim się połączę. Tak samo jest jak ktoś do mnie chce dzwonić, a ja nie mam żadnej wiadomości że ktoś do mnie chce dzwonić. Byłem w salonie , aktualizowała mi pani system ale to nic nie pomogło.
Z doświadczenia mogę tylko powiedzieć, że problemy z połączeniem to temat rzeka. Wpływ może mieć sporo czynników. U jakiego operatora masz numer? Zwróć uwagę na wskaźnik zasięgu podczas łączenia się. W jednym swoim telefonie miałem ten problem, że podczas połączenia urządzenie przełączało się na inne pasmo i zasięg z 4 kresek LTE spadał do 1-2 kresek H+. Czasem jest to kwestia ustawionych priorytetów łączności, innym razem wina leży po stronie operatora. Na odległość ciężko znaleźć skuteczne rozwiązanie.
I ma jeszcze znikającą książkę telefoniczną, już kilkukrotnie mi ją skasował po 2 dniach
Gdy wejdę na Ustawienia – Karty SIM i sieci komórkowe – Orange – Preferowany typ sieci, to mam do wyboru Preferowane sieci LTE, sieci 3G, Tylko sieci 2G. Co ma być wybrane? Wybierałem po kolei wszystkie i nie było żadnego rezultatu z połączeniem, Po kilkukrotnej próbie wybrania numeru jest brak sygnału łączenia i po minucie przerwie połączenie, tak samo jest jak ktoś chce do mnie zadzwonić. Przy ustawieniu na LTE, mam zasięg na do 2 do 4 kresek, siła sygnału 110 – 120 dBm24 asu. Przy ustawieniu 3G, 3 do 4 kreski, siła sygnału 100 – 107 dBm 5 – 7 asu. Przy ustawieniu tylko 2G, zasięg na 5 kresek , siła sygnału 83 – 85 dBm 15 asu. Gdy nic nie zmieniałem , od nowego było ustawione na LTE.
Najlepiej ustawić sięć LTE, aczkolwiek zasięg zależy tutaj wyłącznie od operatora sieci. Jeśli w dalszym ciągu występuje problem z połączeniem to polecamy kontakt z naszym serwisem od numerem: 34 377 00 00 lub pod adresem: serwis@x-kom.pl. Być może konieczna będzie reklamacja urządzenia.
Czy proporcje zdjęć 4:3 da się zmienić na 16:9? Jaka jest wtedy maksymalna rozdzielczość?
Z informacji jakie posiadamy dostępna jest tylko opcja 4:3.
Witam, mam telefon Xiaomi Redmi Notę 8 Pro 128 Gb i problem z nim, a mianowicie z połączenia między. Jak dzwonię do kogoś to ten ktoś po niedługim czasie przestaje mnie słyszeć a ja wciąż go słyszę i mówi halo, halo i bez odzewu. Muszę dzwonić jeszcze raz i wtedy ten ktoś mi że połączenie się zerwało . Nadmienię że nie chodzi o zasięg.Proszę o radę czy można usunąć tę usterkę samemu czy zostaje oddać telefon do naprawy?
Niestety nie spotkaliśmy się z taką sytuacją. W tym przypadku najlepiej skontaktować się z serwisem producenta pod numerem: 22 726 38 10. Technicy pomogą rozwiązać problem.
Dziękuję za odpowiedź.
Ja czasem mam to samo ale z mojej winy. Mocniej przycisnę telefon do ucha i coś tam nacisnę nieświadomie i wtedy ja słyszę a mój rozmówca mnie nie słyszy.
Mam pytanie czy naklejkę z tyłu, która mówi „to protect your consumer right, please keep the label intact” można zdjąć, czy gwarancja będzie nieuznana (mógłbym nakleić tą naklejkę na opakowanie?)
Jan, dokładnie tak — naklejkę możesz odkleić, jednakże warto by ją zachować w przypadku, jeśli byłaby potrzebna do reklamacji urządzenia.
jak przywrcic ustawienia fabryczne
Taką opcję znajdziesz w ustawieniach telefonu.
Od lat już wielu jestem zapatrzony w smartfony sony xperia, wielu już mi mówiło. Po co przepłacasz gdy możesz mieć coś lepszego a tańszego i pokazywali wtedy właśnie wchodzące Huawei e, xiaomi. Jakoś nie mogli mnie przekonać bo dla mnie było to coś nowego a jeszcze nie sprawdzonego, a zmieniając kolejne modele xperii wiedziałem czego mogę się spodziewać. Lecz w tym roku szukając smartfona dla 10 letniego syna (nie chcąc wydać za wiele aby później nie bolało gdy telefon zostanie uszkodzony) to dałem się namówić sprzedawcy na xiaomi redmi note 8t 4 64 GB. Ma już go 4 miesiące i jest ok. Więc skoro moja xperia xz i żony xperia x już proszą się o wymianę a przyznam szczerze że nie widzę opcji podtrzymania tradycji ze względu na ceny i możliwości obecnych xperii ( jeszcze niedawno można było coś znaleźć) więc mówię czemu by nie jakiś chińczyk skoro to co jest na papierze to i w rzeczywistości działa jak trzeba. Mój wybór padł na xiaomi redmi note 8t 3 – 32 gb, syn ma mocniejszą wersję bo gry tego wymagają. Wszystko było ok, czyli tak jak w opisach recenzjach. Do czasu gdy już telefon moglem zacząć użytkować po wszystkich wcześniejszych czynnościach jakie trzeba zrobić. Telefon jest praktycznie pusty, poza 3 grami i aplikacjami typu kart sklepów. Przeszło to wraz z kontem google. Takie mamy czasy że po co wyciągać plastik skoro można wiele kart w jednym miejscu. Zero zdjęć i filmów więc telefon nie jest praktycznie obciążony a te 3 gb ramu to bez problemu powinno ogarnąć obecny stan na telefonie. Coś jednak jest nie tak, bo dotyk działa bardzo opóźniony (na video recenzjach śmigało to aż miło) jestem zszokowany tym że coś takiego ma miejsce w nowym nie obciążonym urządzeniu. Ktoś powie cena = jakość, ale ja nie wymagam nie wiem czego i te minimum powinno być do zrobienia bez jakiego kolwiek problemu. Zrobiłem kalibracje dotyku, lecz po chwili problem wrócił. Przywróciłem ustawienia fabryczne i to samo. Co można jeszcze zrobić zanim oddam go na reklamację?