ThinkBook to seria biznesowa od Lenovo, która wyróżnia się nowoczesnym designem. Do moich rąk trafił jego średniej wielkości 14-calowy model. Sprawdźmy co oferuje biznesowa nowość, czym zachwyca, a czym rozczarowuje. I wreszcie, co odróżnia ją od klasycznych ThinkPadów? Odpowiedzi szukaj w recenzji Lenovo ThinkBook 14.
Lenovo Thinkbook występuje w kilku wariantach konfiguracyjnych oraz trzech wielkościach matrycy od 13” do 15,6”. Lenovo ThinkBook 13s mieliście już szansę poznać we wcześniejszej recenzji przygotowanej przez Łukasza.
Specyfikację testowanego modelu znajdziecie w poniższej tabeli:
Cała seria Lenovo ThinkBook ma wręcz identyczny design, różni się tylko rozmiarami (przekątną) oraz wagą. Można powiedzieć, że jest to kompromis między modelem biznesowym ThinkPad a konsumenckim IdeaPad, coś dokładnie pomiędzy. Ewentualnie może się stać tańszym substytutem sprzętu biznesowego.
Obudowa o wymiarach 326 x 230 x 17,9 mm jest prosta i elegancka, w charakterystycznym szarym kolorze, bez zbędnych fajerwerków wizualnych. Notebook waży 1,57 kg, co świadczy o dobrej mobilności. Klapa matrycy jest wykonana z aluminium, zdobi je małe logo marki oraz większy napis z nazewnictwem serii. Konstrukcja jest solidna, nie ugina się pod mocniejszym naciskiem. Co więcej, na pierwszy rzut oka na obudowie nie widać odcisków palców. Niestety czar prysł, gdy robiłem zdjęcia przy lepszym oświetleniu.
Pokrywę i główny panel roboczy łączy jeden duży zawias centralny. Co ciekawe, pozwala on otworzyć laptopa na płasko, czyli do pozycji 180 stopni. Zawias jest wytrzymały, nie ma więc mowy o samoczynnym odchylaniu się laptopa, np. pod wpływem wstrząsów.
Ekran otoczony jest całkiem wąską ramką z czarnego, matowego tworzywa sztucznego. W górnej części znajduje się kamera z osłoną ochronną (ThinkShutter). System prosty, lecz bardzo praktyczny, a w modelach biznesowych szczególnie przydatny. Myślę, że potwierdziłby to jeden argentyński poseł ;).


Panel roboczy, w który wkomponowano klawiaturę i touchpad, jest dobrze spasowany i precyzyjnie wykonany. Powierzchnia robocza powstała z tworzywa sztucznego, lecz umiejętnie imituje aluminium. Ciekawostką jest podświetlany włącznik, który jednocześnie jest czytnikiem linii papilarnych.


Spód wykonano z aluminium. Przypomina wręcz ten z testowanego wcześniej Lenovo IdeaPad 5. Ma 3 gumowe nóżki: 1 większą oraz 2 mniejsze, więc laptop stabilnie spoczywa na blacie. Nóżki są dość wysokie, co przekłada się na dobrą cyrkulację powietrza oraz skuteczne chłodzenie. System wentylacji posiada z kolei podwójny wylot. Znalazło się też miejsce na 2 głośniki.


Jak przystało na model biznesowy, ThinkBook 14 posiada sporo portów, w tym te najbardziej pożądane w pracy.
Zaczynając od lewej strony:


Pod złączami znajduje się przycisk OneKey Recovery “Novo”. Umożliwia wejście do opcji odzyskiwania Lenovo OneKey, w przypadku gdyby, pojawił się problem z uruchomieniem laptopa.
Prawy bok prezentuje się następująco:




Dzięki tak dużej ilości złączy, bez problemu w krótkim czasie laptop może zamienić się w stacjonarny punkt pracy, praktycznie bez dodatkowych stacji roboczych. Jest to wygodne rozwiązanie dla osób, które pomimo pracy w domu, często muszą zabierać ze sobą sprzęt do pracy w terenie.
ThinkBook 14 ma niskoprofilową klawiaturę, bez sekcji numerycznej, ale tak to już jest w modelach 14-calowych. Skok jest niski, a klawisze są w dotyku lekko chropowate, przez co łatwiej w nie trafiać. Szczególnie w pisaniu bezwzrokowym. Klawisze są ponadto odseparowane. Klawisze funkcyjne znajdziemy z kombinacją Fn + F1 do F12. Dodatkowo pod PrtSc i Ins, znajdziemy dwie funkcję skierowanie dla użytkowników Skype. Nie testowałem, lecz wygląda na opcję odbierania i kończenia rozmów.


Klawiatura posiada dwupoziomowe podświetlenie. Diody LED są prawidłowo rozmieszczone, jedyny mankament jest przy klawiszu spacji, lecz nie jest to problematyczne.


Ciekawie prezentuje się za to klawisz włącznika, o którym wspomniałem wyżej, a który pełni też funkcję czytnika linii papilarnych. Jest okrągły, otoczony podświetleniem LED, które trochę odstaje podświetleniem od standardowej klawiatury. Podczas wylogowania, kolor przycisku zmienia się na żółty. W moim przypadku czytnik działa szybko i sprawnie, nie miałem żadnych problemów z wchodzeniem do systemu.


Klawiatura to jeden z większych atutów, jakie prezentuje Lenovo ThinkBook. Po pierwszej godzinie pracy śmiało mogę stwierdzić, że jest to jedna z wygodniejszych, na jakich pracowałem. Jak stwierdziłem w recenzji IdeaPad 5, marka Lenovo jest liderem ergonomicznych klawiatur laptopowych. Tym bardziej cieszy mnie fakt, że w przypadku modelu biznesowego jest jeszcze bardziej dopracowana.
Standardowo pod klawiaturą znajduje się Tuchpad o wymiarach 105 x 70 mm. Jest zupełnie wystarczający dla 14” modelu. Jego szary odcień harmonijnie komponuje się z resztą obudowy. Jego powierzchnia jest gładka i przypomina trochę szkło. Pod nim znajdziemy jeszcze 2 zintegrowane przyciski. Może być to minus dla niektórych osób, szczególnie przyzwyczajonych do oddzielnych guzików, tak często spotykanych w modelach biznesowych, w tym i ThinkPadów.


Początkowo trudno było mi się przyzwyczaić do powierzchni, aczkolwiek przy dłuższym użytkowaniu zmieniłem zdanie. Jedyny mankament to używanie gestów, niestety nie do końca chciały ze mną współpracować. Na plus zasługuje jednak położenie gładzika. Kiedy opieram nadgarstki na obudowie i piszę na klawiaturze, dłonie nie dotykają panelu.
ThinkBook otrzymał matrycę Full HD (1920 x 1080) IPS Anti-glare, czyli matową. W moim modelu zamontowana matryca jest firmy BOE, według specyfikacji posiada jasność na poziomie 250 cd/m². Z laptopa korzystałem głównie wieczorami, wiec dla mnie poziom jasności na poziomie 60% był zdecydowanie zadowalający.



Jeżeli chodzi o test kolorów, niestety nie miałem możliwości przetestowania matrycy kolorymetrem. Za to kąty widzenia, jak przystało na matrycę IPS, są szerokie, tak w pionie, jak i w poziomie.
Efekt Backlight Bleeding jest mało widoczny, niewielkie ślady występują tylko na krawędziach ekranu. Przy mniejszych podświetleniu jest praktycznie niewidoczny.




Moim zdaniem ten wyświetlacz w zupełności wystarcza do domowego czy biurowego użytkowania. Zwłaszcza w tej cenie. Jeżeli planujecie pracę z grafiką lub montażem wideo, lepiej zainwestować w monitor (z solidnym pokryciem barw), tym bardziej że do laptopa podłączymy nawet 2 panele zewnętrzne.
Lenovo ThinkBook 14 ma procesor 4-rdzeniowy Intel Core i5-1035G1, który już kilka razy miałem okazję testować. Niedawno w Lenovo IdeaPad 5-14. Jak w poprzedniku, tak i tu nie było żadnych problemów z biurowo-domowym użytkowaniem.
W testach syntetycznych, wykonanych przy użyciu CinebenchR20, notebook osiągnął średnio 1527. Wynik trochę zaskakujący, ponieważ, wyższe wyniki wystąpiły w testach bez ładowarki. Prawdopodobnie jest to spowodowane ochroną przed temperaturami podczas ładowania.


W moim modelu znajduje się dysk SSD NVMe firmy Union Memory (UNIS). Jak udało mi się ustalić, jest to prawdopodobnie, marka własna Lenovo. Testy wykonałem programem CrystalDiskMark, wyniki prezentują się następująco. Prędkość zapisu przekraczała 2100 MB/s, natomiast odczytu nie spadał poniżej 1100 MB/s. Wyniki są wystarczające dla laptopa biurowego czy domowego.




ThinkBook 14 nie jest laptopem do gier, ponieważ mamy do dyspozycji zintegrowaną grafikę Intel UHD Graphics. Ona wystarczy ledwie do uruchomienia nieśmiertelnych klasyków lub starszych, mniej wymagających gier.
W domowo-biurowym użytkowaniu laptop jest cichy i chłodny. Temperatury procesora oscylują w granicach do 50°C. Podczas testów z CinebenchR20, w maksymalnym momencie wykres pokazał 100° C. Pamiętajmy, że jest to obciążenie, które jest ciężkie do wykonania w warunkach standardowego użytkowania.


Obudowa była najcieplejsza w prawym górnym rogu. Klawiatura w niewielkim stopniu transferuje ciepło i nie przeszkadza ono w pisaniu. Najważniejsze, że panel roboczy, na którym trzymamy nadgarstki, pozostał przyjemnie chłodny.
Jak wspominałem, ThinkBook 14 jest przez większość czasu cichy. W trakcie testów obciążeniowych zmierzyłem poziom hałasu aplikacją Miernik dźwięku. Wynik nie przekroczył 40dB. Jest to praktycznie tylko słyszalne w momencie, gdy chłodzenie jest na pełnych obrotach.
ThinkBook 14 ma 2 głośniki, usytuowane od spodu laptopa. Na tej samej wysokości na której, trzymamy nadgarstki podczas pisania. Niestety nie znajdziemy tutaj głośników firmowych Harman, które znalazły się w ThinkBook 13s. Szkoda.


Jak na laptopy, tym bardziej modele biznesowe, głośniki grają przyjemnie, czysto i głośno. Nawet na maksymalnym poziomie dźwięk nie jest zniekształcony i nie słychać trzasków, co w laptopach występuje bardzo często. Opcjonalnie mamy do dyspozycji program Dolby Audio, dzięki któremu dopasujemy profil muzyczny do preferencji. Są to m.in.: filmy, muzyka, gry, głos oraz profil indywidualny.


Laptop ma 3-komorową baterię litowo-jonową o pojemności 3950 mAh. Deklarowany czas pracy przez producenta to 9 godzin. Przy moim użytkowaniu, jak ja to nazywam trybie mieszanym z Internetem, czas pracy jaki udało mi się uzyskać to niecałe 7 godzin. Nie jest to wartość topowa, lecz jest to akceptowalny poziom. Zwłaszcza, że laptop zaopatrzony jest w technologię Rapid Charge, dzięki której w mniej więcej 1 godzinę naładujemy baterię od 0 do 80%. Dodam, że laptop ładowany jest przez USB-C. Warto jednak korzystać z oryginalnego akcesorium, ewentualnie wybierać rekomendowane zamienniki.
Jeżeli szukacie laptopa biznesowego, który oferuje przy okazji zalety ultrabooka, Lenovo ThinkBook 14 będzie świetnym wyborem. Moim zdaniem seria ThinkBook to nowy trend w sprzęcie klasy biznes. Czy będą w stanie zastąpić ThinkPady? – Raczej nie. ThinkPady to jednak kawał historii i solidna porcja marki. Niemniej uważam, że ThinkBook jest dużym krokiem, łączącym biznesowość ThinkPada z konsumenckimi walorami IdeaPadów.
W Lenovo ThinkBook 14 podoba mi się praktycznie wszystko, zaczynając od solidnego wykonania i eleganckiego wyglądu, przez wygodną i podświetlaną klawiaturę, po bogaty zestaw złączy. Mógłbym tak długo wymieniać.
W kwestii wad, cóż, przyznam, że tutaj mam problem. Laptop według mnie nie posiada znaczących minusów. Może poza ceną, która jest dość wysoka. Możemy wprawdzie wybrać tańszą konfigurację z Intel Core i3, z takim samym wyposażeniem, ale trzeba być świadomym niższej wydajności. Szkoda też, że zabrakło tu gwarancji biznesowej i mamy tylko standardową. Ale to tylko 2 minusy, które z nawiązką wynagradzają nam liczne zalety.


Lenovo ThinkBook 14 znajdziesz w sklepie x-kom











Dziwne bo u mnie w tym samym modelu zakupionym 12.04.2021 z tym samym procesorem cały czas słychać szum wentylatora a jak się coś włącza dodatkowo to przez chwilę jest naprawdę głośno. Natomiast w thinkpad e14 gen2 na ryzen3 4300u chłodzenie cały czas działa pasywnie, pierwszy raz je usłyszałem jak aktualizowałem bios.
Kupiony i niestety mam co pewien czas probl mbz migoczącym ekranem gdy pracuje co pewien czas robi się czarny, miga. Gdy dotne ekranu lub go lekko zamnkne szaleje. Ale uwaga gdy zawiozłem go do sklepu ani razu nic nie migało. Wyszedłem na głupka. Wróciłem do domu i znów to samo.
Nagraj filmik telefonem i dzwoń na gwarancję. Nie ma co czekać.