W aktualnej ofercie telewizorów OLED marki Philips na rok 2019 model 55OLED854 plasuje się dokładnie pośrodku: pomiędzy blisko spokrewnioną serią 804 (tą z minimalistycznymi nóżkami) a wyższą serią 934, wyposażoną w soundbar brytyjskiej firmy Bowers&Wilkins. Czy OLED Philipsa oferuje coś więcej niż sztandarowy system Ambilight? Tego dowiecie się z naszej recenzji.
Wydaje mi się, że podczas pauzy przycisk [back] usuwa jednak informacje , Po sprawdzeniu mam pewność.
” – używając pilota, trzeba uważać, aby nie nacisnąć przypadkiem przycisków znajdujących się pod spodem ” Pilot ma system żyroskopowy i klawiatura pos spodem jest wyłączona.
świetny i rzetelny test
Ja muszę pochwalić się swoim TV
OLED, ale ze stajni SONY.
Długo zastanawiałem się nad tym czy wybrać TV OLED czy LED. Jednak ta czerń, kontrast, o wiele lepsza płynność obrazu niż w pierwszych OLED TV i przede wszystkim system Android TV skutecznie przekonały mnie do tego modelu.
Do sportu, konsoli czy oglądania Netflix – IDEALNY.
Odnośnie powyższego testu w SONY mamy dużo mocniejsze procesory – jeden do obrazu, drugi do obsługi funkcji sieciowych. Ponadto system dźwięku, który wydobywa się „z ekranu” jest czymś niesamowitym.
Porównywałem obraz obu na sklepie. Mimo tego, że Philips wypadł nieźle, to SONY wygrał płynnością i szczegółowością obrazu, no i dźwiękiem 🙂
Może jednak warto byłoby napisać jaki to model Sony, bo jeśli AG8 to Philips wciąga go nosem.
Telewizory od Philipsa to moim zdaniem bajka, zwłaszcza OLEDy. Osobiścieu uwielbiam tę markę za ambilight i obecnie nie wyobrażam sobie TV bez tego dodatku. Do tego pilot jest świetnie wykonany, a klawiatura Qwerty z tyłu ułatwia korzystanie ze smart TV. 🙂
Ten model dobrze sprawdza się nie tylko do oglądania filmów i grania na konsoli. Najbardziej daje się to odczuć w grach, gdzie jest dużo czarnego i szarego tła. Procesor P5 Pro Perfect Picture gwarantuje, że obraz płynny.
Ja odkryłam Philipsa z ambilight (dwustronnym), przez przypadek 6 lat temu. To była miłość od pierwszego włączenia tej funkcji. 🙂 Od tamtej pory też nie wyobrażam sobie telewizora bez tego cudeńka.:) Teraz przymierzam się do kupna następnego do drugiego pokoju z trójstronnym ambilight. Żałuję tylko, że na dzień dzisiejszy żaden telewizor nie ma funkcji 3D. Mój kupiony 6 lat temu posiada + 6 par okularów. Mimo to jestem pewna, że dopóki Philips będzie produkował telewizory z ambilight, to pozostanę jego wierną klientką.:):):)
witajcie, ja nigdy w życiu nie sądziłem że kupię Philipsa. Wcześniej Sharp LCD w specjalnej wersji z RGB+Y żółtym pikselem, potem Panasonic CX710m obraz strefowy i procesor po prostu po pięciu latach Bajka, daje radę. Aż tu Philips… i to 55OLED845. Powiem wam że w niektóre komentarze wątpię że są prawdziwe – chodzi o komentarze ludzi którzy wg mnie nie trzymali np. pilota od tego TV w ręku, albo inne szczegóły. Natomiast co do Philipsa to jestem pod pozytywnym wrażeniem że to niby Philips, ale odrobił lekcję z jakości i ergonomii. Obraz jak to 90% OLEDów super ale wg mnie ten model OLED854 nie przemalowany kolorami jak SONY czy LG przy standardowych nastawach. Także po obrazie z Panasonica którego uważam za obraz Referencyjny po kalibracji ten Philips 55OLED854 jest naprawdę , aż nie wieżę że to mówię udanym sprzętem, z kilkoma drobnym jak na tą chwilę minusami. Mam go dopiero 2 miesiące. Wiem że za konstrukcją tego TV stoi też TP Vision