Odwiedził mnie ostatnio ciekawy model biznesowego laptopa Lenovo. Już kilka miałem w rękach, ale tym razem jest to najnowszy ThinkPad X1 Nano, określony mianem najlżejszego ThinkPada w historii. W recenzji sprawdzam więc jaką innowacyjność wprowadza Nano do klasycznych ThinkPadów. Przyglądam się też ultralekkiej konstrukcji, czy dobrze radzi sobie z rozpraszaniem ciepła.
ThinkPad jest najbardziej znaną serią biznesowych laptopów Lenovo. Seria X1 wskazuje na klasę premium połączoną z ultra mobilnością. Z kolei Lenovo ThinkPad X1 Nano, zamknięty w 13-calowej obudowie z wagą poniżej 1 kg, scala te walory i rozszerza je o nowoczesne funkcjonalności. Sounds great!
Specyfikację testowanego modelu znajdziecie w poniższej tabeli:
Laptop otrzymałem w opakowaniu kartonowym. Po otwarciu moim oczom ukazało się jeszcze jedno pudełko, tylko tym razem przypominające prezent! Za taki prezent z pewnością bym się nie obraził 😉 Opakowanie utrzymane jest w czarno-czerwonej kolorystyce. Poniżej zamieszczam zdjęcie, sami oceńcie, czy nie wygląda ono pięknie?
W zestawie znajdziemy również ładowarkę na USB-C (65 W) z delikatnie zaakcentowaną czerwienią.
ThinkPady słyną ciemnej kolorystyki. W przypadku X1 Nano klasyka została zachowana. Obudowę wykonano ze stopu magnezowego powleczonego włóknem węglowym. Faktura jest ciekawa w dotyku, a wzornictwo proste i minimalistyczne. Ewidentnie zachowuje styl starszych ThinkPadów, zatem wizualnej rewolucji nie ma.
Wymiary laptopa to 293 x 208 x 13,9 mm i może się on pochwalić fenomenalnie niską wagą. Zaledwie 0,96 kg (z baterią). Jest to wynik niespotykany, nawet wśród laptopów 13”.
Pokrywę matrycy wykonano solidnie. Nie ugina się i nie trzeszczy, choć w teście użyłem sporo siły. W rogu znajduje się aluminiowy znaczek z logo Lenovo, a po przeciwnej stronie oznaczenie serii ThinkPad X1. Towarzyszy mu mała dioda nad literą „i”. Kiedy laptop czuwa, a klapa jest zamknięta, dioda miga, wskazując, że laptop jest uruchomiony.
Panel główny i pokrywę łączą 2 metalowe zawiasy. Co ważne, zawias otwiera się aż do 180 stopni, zupełnie tak, jak w testowanym wcześniej ThinkBooku 14. Zawias pracuje bardzo płynnie, nie stawia irytującego oporu. Dzięki temu laptop otworzymy jedną ręką.
Ekran otacza wąska, czarna ramka, którą pokrywa gumowany materiał znany już z obudowu. Jeszcze szybkie spojrzenie w prawy dolny róg, tam widać logo serii X1 Nano.
Obudowa spasowana jest świetnie i nic nie ugina się pod mocniejszym naciskiem. Nie pojawiają się dziwne dźwięki, jak to czasami bywa w tańszych modelach. Klasa premium zobowiązuje!
Warto wspomnieć, że Lenovo X1 Nano testowany jest pod kątem zgodności z 12 wymaganiami normy wojskowej. Przychodzi ponad 200 sprawdzianów testów jakościowych, dzięki czemu zapewnia działania w ekstremalnych warunkach, od arktycznych lodów po pustynne burze piaskowe, stan nieważkości, zalania czy upuszczenia.
Wróćmy jednak do domu. W górnej ramce znajduje się kamera na podczerwień. Posiada system ThinkShutter, czyli zamykaną osłonę obiektywu. Ona przydaje się szczególnie wtedy, gdy chcemy mieć pewność, że na Teamsach kamera naprawdę jest wyłączona.
Warto wspomnieć, że kamera Lenovo X1 Nano wykrywa ruch. I jeśli odejdziemy od laptopa, po krótkiej chwili laptop sam się wyloguje, będąc wsparciem przy zachowaniu dyskrecji oraz bezpieczeństwa.
Kamera współpracuje z Windows Hello, co pozwala szybko zalogować się spojrzeniem w oczko obiektywu. Przyznam szczerze, że miałem lekkie obawy o prawidłowe funkcjonowanie Windows Hello, bo mam na nosie okulary. Na szczęście nie ma się czego obawiać, system działa prawidłowo. Co ważne, także w ciemności.
Pochylmy się teraz nad panelem użytkowym, który powstał z tego samego materiału, co pokrywa. Nad klawiaturą mieszczą się 2 głośniki. Potem klawiatura oraz touchpad, które szerzej opisuję trochę dalej. W polu widzenia jest także niewielki czytnik linii papilarnych. Producent zadbał też o jeszcze jedno logo serii ThinkPad.
Teraz szybki obrót urządzenia i spojrzenie na pokrywę serwisową. Widać w niej 2 główne głośniki oraz system wentylacyjny laptopa. Tam następuje wymiana powietrza do chłodzenia podzespołów.
Wszystkie porty znajdują się tylko po lewej stronie laptopa, a są to:
Jak przystało na smukły sprzęt, złączy jest jak na lekarstwo. Aczkolwiek Thunderbolt 4 pozwala podłączyć do laptopa większości stacji roboczych oraz replikatory portów. Nie miałem pod ręką takiej stacji, lecz Lenovo rekomenduje kilka, np.: Lenovo ThinkPad USB-C Dock Gen. 2 oraz Lenovo ThinkPad Thunderbolt 3 Dock Gen2.
Po prawej stronie znajdziemy tylko przycisk zasilania z małą diodą w środku. Obok przycisku jest kratka wentylacyjna.
Z tyłu laptopa na środku umieszczony jest slot na kartę SIM. Laptop posiada modem WWAN LTE. Jest to idealne rozwiązanie dla osób, które często potrzebują internetu w terenie, a nie zawsze jest możliwość podłączenia się do sieci Wi-Fi (albo jest to wręcz niewskazane). Tym bardziej, że kartę SIM instalujesz bezpośrednio w notebooku i modem USB jest niepotrzebny.
W górnej części znajdziemy 4 mikrofony dookólne. Czyli takie, które zbierają dźwięk z wszystkich stron.
Posiada 2-stopniowe podświetlenie i jest odporna na zachlapania. W centralnej części czeka Trackpoint. Klawiatura jest bardzo wygodna do pisania, aczkolwiek nie tak wygodna jak w większych modelach ThinkPadów, czy nawet niektórych ThinkBookach. Na plus zaliczam jednak skok, który jest niski i precyzyjny, natomiast palce dobrze trzymają się klawiszy.
Pod klawiaturą umieszczono panel dotykowy całkiem przyzwoitych rozmiarów: 100 x 55 mm. Towarzyszą mu 3 przyciski fizyczne, one zastępują te znane z myszy. Touchpad posiada idealnie płaską powierzchnię i jest fenomenalnie wprost wygodny. Stwierdzam, że jak dotąd, że nie używałem niczego wygodniejszego w laptopie. Szczerze mogę przyznać, że do pracy z tym modelem nie potrzeba myszki.
Po prawej stronie od panelu umieszczono wspomniany już czytnik linii papilarnych. Zaprogramowałem go z łatwością, potem zrobiłem szybki test 10 logowań. Czytnik zdał egzamin celująco. Mimo wszystko najczęściej używałem funkcji Windows Hello. Cenię za to możliwość wyboru formy logowania, jaką daje ThinkPad X1 Nano.
Bez dwóch zdań klawiatura i Touchpad to ważne zalety X1 Nano. Po raz kolejny stwierdzam, że ThinkPady mają najwygodniejsze klawiatury (w mojej ocenie). Niedawno testowałem jednego ThinkBooka i owszem, klawiatura była w nim bardzo wygodna. Za to touchpad przegrywa. ThinkPad X1 Nano ma znacznie lepszy! Mamy więc bardzo udany duet, który wpisuje się w formę mobilnego sprzętu biznesowego.
Pogrzebałem, poszukałem i wyszło mi, że matryca testowanego laptopa ma kod “MND007ZA1-2”. Udało mi się ustalić, że jest dziełem firmy CSOT. Fajnie, że X1 Nano ma matowy ekran z technologią IPS, a jego rozdzielczość wynosi 2K (2160 x 1350 px). Nie miałem możliwości sprawdzenia parametrów, aczkolwiek producent podaje, że pokrycie barw jest na poziomie 100% sRGB, a jasność plasuje się na poziomie 450 nitów.
ThinkPad X1 Nano napędza 4-rdzeniowy procesor Intel Core i7-1160G7 o taktowaniu bazowym 2.10 GHz (do 4.40 GHz w trybie Boost). Jest to procesor nowej 11. generacji Tiger Lake. Dodatkowym atutem CPU jest zintegrowana grafika Intel Iris Xe Graphics, która odznacza się wydajnością.
W testach syntetycznych, wykonywanych przy użyciu Cinebench R23, laptop osiągnął wynik 4719 pkt. w teście multi-core bez ładowarki. W trakcie ładowania najwyższy uzyskany wynik to 4599 pkt.
W teście single-core CPU wyciągnął 1400 pkt. (podłączony do zasilania) oraz 1222 pkt. (na samej baterii).
Recenzowany laptop otrzymał dysk SSD Western Digital PC SN530 NVMe o pojemności 1 TB.
Test szybkości wykonałem aplikacją CrystalDiskMark. Wyniki przedstawiają się następująco. Prędkość zapisu przekraczała 2400 MB/s, natomiast odczytu nie spadał poniżej 1900 MB/s. Wyniki na laptop biznesowy są dobre, praktycznie dysk osiąga pełne prędkości fabryczne, a nawet trochę ponad wskazane przez producenta. Niemniej jednak przy takim sprzęcie premium spodziewałem się trochę wyższych prędkości, choć to może moja fanaberia.
W cyklu mieszanym, w jakim laptop pracuje na co dzień, przy uruchomionych aplikacjach biurowych, z muzyką w tle i z aktywną przeglądarką, Lenovo X1 Nano pozostaje chłodny. Temperatura nie była odczuwalna, nawet wtedy, gdy trzymałem laptopa na kolanach. Najwyższe temperatury uzyskałem, obciążając CPU benchmarkiem, ale i wtedy pokazało 97°C. Co ważne, na ten poziom CPU wbił dopiero po kilku testach, wykonanych jeden po drugim.
Kto się zaniepokoił, uspokajam. Takie temperatury są trudne do uzyskania w codziennym użytkowaniu. Dodam tylko, że najbardziej nagrzewa się dolna część laptopa, ta z kratką wentylacyjną. Klawiatura jest tylko lekko ciepła i to tylko po prawej stronie, lecz nie wywołuje dyskomfortu przy pisaniu.
Jeżeli chodzi o hałas, laptop jest praktycznie niesłyszalny. Pod obciążeniem wentylatory przypominają o swojej obecności, lecz nie na tyle, by przeszkadzać w skupieniu. Patrząc na wagę oraz rozmiar obudowy, jestem pozytywnie zaskoczony kulturą pracy i systemem chłodzenia.
Thinkpad X1 Nano ma 4 głośniki. 2 znajdują się na spodzie laptopa, kolejne 2 nad klawiaturą.
Dźwięk jak na laptop jest niezłej jakości, choć według mnie jest lekko przytłumiony. Do ewentualnej modyfikacji jakości służy program Dolby Atmos. Tam znajdziemy kilka gotowych profili dźwiękowych, m.in.: muzyka, gry, filmy, komunikacja.
Według producenta X1 Nano potrafi wytrzymać nawet 17 godzin na jednym ładowaniu. Z moich doświadczeń wynika, że w trybie mieszanym, przy podświetleniu matrycy na poziomie około 50%, bateria wytrzymała 10 godzin przy aktywnym Wi-Fi. Jest to dobry wynik, patrząc na model biznesowy o takiej wadze i smukłej obudowie.
Dodatkowym atutem jest szybkie ładowanie Rapid Charge, dzięki któremu w ciągu 1 godziny naładujemy baterię do 80%. Podoba mi się to, że ładowanie od 10 % do 50%, zajmuje tylko 30 minut. Rzecz przydatna, jeśli stale się przemieszczamy, czasami tylko mając dostęp do zasilania. Tym bardziej, że ładowanie odbywa się przez uniwersalne złącze USB-C.
Lenovo ThinkPad X1 to seria przeznaczona dla użytkowników biznesowych, wymagających niezawodności, lubiących innowacje. X1 Nano jest modelem, który świetnie łączy obydwa aspekty, zawierając je w obudowie o wadze poniżej 1 kilograma. To wszystko przekłada się na miano najlżejszego ThinkPada w historii. Chwała mu za to!
Co ciekawe X1 Nano praktycznie nie posiada większych wad, jedynie drobne mankamenty. Zaliczam do nich palcującą się obudowę oraz przeciętne głośniki. W mojej opinii model ten mógł być trochę niżej wyceniony, lecz to klasa premium, a ta warta jest zainwestowania każdej złotówki. Szkoda tylko, że nie każdy może sobie pozwolić na zakup laptop o kwocie z czterema zerami.
Natomiast zalet jest bardzo dużo, nawet za dużo, by tutaj wymieniać je wszystkie. Te najważniejsze to: lekka i mobilna konstrukcja, świetne wykonanie, dobry ekran, szybkie ładowanie baterii. Do tego bardzo dobre zabezpieczenia, w tym kamera na podczerwień z funkcją wykrywania ruchu i czytnik linii papilarnych. Wymieniać mógłbym jeszcze długo, ale skrót atutów zawarłem na poniższej liście.
Lenovo ThinkPad X1 Nano zamówicie w x-kom




USB-C (z napięciem 65 W) ???
ja mam od kilku dni i bateria nie trzyma jak jest opisane w tekście, zdecydowanie krócej 6h przy wifi i przeglądaniu www. Laptop mocno się nagrzewa podczas ładowania, będę obserwował to nagrzewanie czy to czasem nie jest jakaś wada fabryczna…ostatnio musiałem reklamować dwa nowe laptopy każdy miał wadę fabryczną (hp bateria, lenovo płyta główna chyba ale się poddali przy 4 razie dali nowy