Sprawdzona konstrukcja Legiona 5 jest uważana za jedną z najlepszych wśród gamingowych laptopów. Zobacz, co według Lenovo potrafi laptop z dopiskiem PRO i czy warto do takiego dopłacać. Co oferuje nowy Legion 5 Pro? W czym jest lepszy od klasycznej wersji? Sprawdź sam!
Jedni powiedzą, że Pro to po prostu krótsze określenie profesjonalisty. Inni, że to zwykła ściema i chwyt marketingowy. Jednak nowy Legion pokazuje, że połączenie słów gaming i pro jest świetnym rozwiązaniem. Notebook jest świetną maszyną do gier i dobrze spełnia swoje zadanie jako stacja robocza.
Lenovo Legion 5 Pro, którego przyszło mi testować wyposażony został w wydajny 8-rdzeniowy procesor AMD Ryzen™ 7 5800H, dysk 512 GB, 16 GB pamięci RAM o taktowaniu 3200 MHz oraz kartę graficzną RTX 3050 Ti o mocy 95 watów. Bardzo podobną specyfikację możesz znaleźć w klasycznym Legionie 5, kosztującym mniej o 200 zł.
Więc za co w zasadzie dopłacasz? Pierwszym elementem, na który warto zwrócić uwagę, to materiały, wersja Pro posiada bowiem aluminiowy spód oraz pokrywę patrycy. Oprócz samego wykonania laptopy różnią się matrycami, ta zastosowana w 5 Pro jest dużo jaśniejsza. Poniżej znajdziesz pełną specyfikację testowanego modelu.
Nowa propozycja od firmy Lenovo to według mnie jeden z najlepiej wykonanych laptopów gamingowych. Klapa matrycy oraz spód laptopa są wykonane z aluminium, natomiast ramki wokół ekranu oraz palmrest to już tworzywo. Zastosowanie takich materiałów sprawiło, że nowy Legion jest naprawdę wytrzymały.
Zawiasy pracują naprawdę dobrze, są sztywne, a do otwarcia notebooka wystarczy tylko jedna ręka. Ekran bez problemu pozostaje w wyznaczonej pozycji, a przede wszystkim nie dygocze podczas zmiany kątu nachylenia. Niestety zabrakło tutaj opcji otwarcia laptopa na płasko, która jest dobrze znana użytkownikom niższego modelu.
Winowajcą takiego stanu rzeczy jest wyższa zabudowa panelu tylnych portów oraz większe wyloty powietrza. Sama konstrukcja mocowania ekranu nie różni się od tej z poprzednich wersji laptopa, ponieważ w wersji Pro zawiasy również zostały przesunięte w głąb obudowy. Kolorystycznie Legion 5 Pro utrzymany jest w odcieniach szarości, nie jest to jednolity kolor.
Ciekawym aspektem wizualnym są oznaczenia laptopa symbolem „Y”, których w odróżnieniu od modelu 7 oraz 5 jest ich tu pełno. Znajdziesz je na dolnej krawędzi ekranu, pokrywie matrycy i spodzie obudowy, gdzie otwory wentylacyjne układają się właśnie w tę literę. Warto wspomnieć, że logotyp na pokrywie podświetlany jest na biało.
Pełnowymiarowa klawiatura to kolejna rzecz, która zwraca uwagę jakością wykonania. Skok klawiszy jest miękki, wyczuwalny i niezbyt wysoki. Przyciski są wygodnie wyprofilowane i podświetlane na biało. Szkoda, że podświetlenie ma tylko dwa stopnie regulacji. Jednak czy oczekiwałbym pod tym względem jakichś ulepszeń? Raczej nie, ponieważ podświetlone klawisze są dobrze widoczne, nawet podczas nocnych rozgrywek.
Przechodząc do gładzika, działa on szybko i płynnie, palce suną po nim gładko. Jedynym minusem jest fakt, że Lenovo nie zdecydowało się na zastosowanie dzielonych przycisków LPM i PPM. Takie rozwiązanie lepiej sprawdza się podczas grania, gdy nie posiadasz przy sobie myszki.
Głośniki są takie, jakich można się spodziewać po laptopie. Niestety w tym modelu Lenovo nie zdecydowało się na współpracę z marką Harman Kardon. Dźwięk jest bardzo podobny do tego, co oferuje tegoroczny Legion 5. Dwa głośniki grają głośno, lecz dźwięk jest płaski i brak mu basu. W skrócie szału nie ma, ale do obejrzenia Twojego ulubionego youtubera, czy serialu się nadadzą.
Muszę wspomnieć jeszcze o technologii 3D Nahimic. Sterownik w niektórych przypadkach może poprawić jakość muzyki, jednak jego prawdziwym przeznaczeniem są gry. Po wyborze odpowiedniego ustawienia rzeczywiście można odczuć większą przestrzenność dźwięku, szczególnie korzystając ze słuchawek. Graczom Counter-Strike: Global Offensive takie rozwiązanie na pewno się spodoba.
Elementem, za który warto pochwalić całą serie Legion, są porty, a konkretnie ich rozmieszczenie. Zdecydowana większość gniazd znajduje się z tyłu laptopa. Warto podkreślić, że wszystkie zastosowane porty USB typu A, to złącza 3.2 Gen1, co zapewni rozsądną prędkość przesyłania danych. Brakuje tutaj tylko portu Kensington Lock oraz slotu na kartę pamięci.
Szczególnie ważną informacją dla graczy może być zastosowanie portu HDMI 2.1, dzięki niemu można obsłużyć rozdzielczości 4K w 120 kl./s i 8K w 60 kl./s. HDMI 2.1 oficjalnie dodaje obsługę takich formatów, jak HDR10+ oraz Technicolor Dynamic HDR. Standard obsługuje także VRR (Variable Refresh Rate), czyli zmienną częstotliwość odświeżania ekranu.
Kolejny atutem tego laptopa, jest ekran. Jest to ta sama matryca w którą został wyposażony Legion 7. Przekątna ekranu wynosi 16 cali, a częstotliwość odświeżania to165 H. Szczególnie w tytułach nastawianych na rywalizację takich jak CS:GO czy Apex Legends, ma to ogromne znaczenie, bo ekran może wyświetlać do 165 klatek obrazu na sekundę i to uczyni go płynnym i ostrym jak brzytwa.
Rozdzielczość ekranu Legiona 5 Pro wynosi 2560×1600 px przy proporcjach 16:10. Nie ma co ukrywać, są to nietypowe proporcje, które świetnie sprawdza się w pracy, natomiast ograniczą nieco wydajność w grach. Jeżeli planujesz tylko grać, zmień ustawienia ręcznie na 1920 x 1080 px, co pozwoli Ci grać płynnie w tytuły AAA.
Czy zmieniając rozdzielczość, musisz martwić się o spadek oprawy graficznej? Moim zdaniem nie! Korzystając z laptopa o przekątnej 16” czy nawet 17.3” rozdzielczość FHD, jest zupełnie wystarczalna. Piksele nie są zbyt duże a ich zagęszczenie wynosi 142 ppi.
Ekran laptopa oprócz rozdzielczości WQXGA i wysokiego odświeżania ma jeszcze dwie zalety. Pierwszą z nich jest 100-procentowe odwzorowanie kolorów z palety sRGB, a drugą jasność na poziomie aż 500 nitów. Uważam, że takie połączenie świetnie sprawdzi się dla osób poszukujących mobilnej stacji roboczej. Więc jeśli jesteś grafikiem lub montażystą, ta matryca na pewno spełni Twoje oczekiwania.
Mówiąc o ekranie, muszę wspomnieć, że zaraz nad matrycą znajduje się kamerka. Niestety nie posiada ona fizycznie przesuwanej zaślepki. Producent zdecydował się na zastosowanie sprzętowego przełącznika, który jest na prawej krawędzi laptopa. Osobiście twierdzę, że przesuwana zaślepka jest lepszym rozwiązaniem i chętnie zobaczyłbym ją w kolejnej wersji tego notebooka.
Testowany egzemplarz Legiona 5 Pro jest wyposażony w 8-rdzeniowy i 16-wątkowy procesor AMD Ryzen 7 5800H. Jednostka radzi sobie bardzo dobrze nie tylko z grami, ale również sprawdzi się w pracy profesjonalisty, czyli uruchamiania zaawansowanych projektów graficznych, pracy w AutoCAD lub renderingu wideo – Ryzen 7 5800H stanowi idealne rozwiązanie, szczególnie w tej półce cenowej.
Karta graficzna RTX 3050 Ti o mocy maksymalnej 95W stanowi dobrego, lecz nie idealnego kompana dla mocnego procesora AMD Ryzen. GPU daje możliwość ogrania wszelkich nowych tytułów na praktycznie najwyższych detalach. Praktycznie, ponieważ musisz mieć na uwadze nietypową rozdzielczość ekranu, o której wspominałem powyżej.
Natywna rozdzielczość WQXGA to stanowczo za dużo dla RTX 3050 Ti, karta dysponuje zbyt małą ilością pamięci wideo. Przekłada się to oczywiście na niższą wydajność i mniej fps-ów w grach. Jak wspominałem, aby skorzystać z pełnego potencjału notebooka w tym częstotliwości odświeżania 165 Hz, koniecznie skorzystaj z niższej rozdziałki 1920×1200 px.
Przeprowadzając testy w grach, sam używałem niższej rozdzielczości i poza lepszą płynnością, nie zauważyłem większych zmian graficznych. Natywna rozdzielczość świetnie sprawdza się w programach czy na pulpicie, można dzięki niej zyskać większą ilość przestrzeni roboczej.
Z Legionem 5 Pro start systemu i aplikacji oraz przenoszenie plików zajmuje niewiele czasu. Każdy z tych procesów jest wykonywany błyskawicznie, a dzięki temu praca przebiega sprawniej, jest szybsza. Notebook został wyposażony w 16 GB pamięci RAM o taktowaniu 3200 MHz oraz szybki dysk SSD M.2 PCIe NVMe 3.0 x4. Pojemność dysku to 512 GB z odczytem na poziomie 2700 MB/s, oraz zapisem wynoszącym 1650 MB/s.
Jak większość laptopów przeznaczonych do gier, Legion jest stosunkowo głośny, a jego temperatury wysokie. Notebook pod obciążeniem (gry, testy wydajności) potrafi pracować z natężeniem dźwięku w okolicy 49 dB(A) – mierzono w odległości 40 cm od frontu laptopa. Co i tak jest nie najgorszym wynikiem w stosunku do , który w teście pokazał 51 dB(A).
Temperatury CPU, z którymi masz do czynienia, to średnio, 80°C podczas rozgrywki, natomiast w testach syntetycznych niejednokrotnie potrafiły one przekroczyć 95°C. Sytuacja wygląda dużo lepiej po stronie GPU, którego średnie temperatury wynoszą około 70°C. Podczas przeglądania internetu lub oglądania filmu, temperatury notebooka wynoszą ok. 40-50°C. Wtedy laptop jest praktycznie bezgłośny, a praca wentylatorów jest minimalnie słyszalna.
Warto wspomnieć, że wysokie temperatury generowane przez podzespoły Legiona 5 Pro nie spowodowały nagrzewania obudowy. Wiele laptopów gamingowych nagrzewa się w górnej części palmrestu. W tym przypadku system chłodzenia jest na tyle przemyślany, że nie poparzysz sobie palców nawet pod mocnym obciążeniem.
Seria laptopów Lenovo Legion posiada 3 tryby chłodzenia, które oznaczone są odpowiednią naklejką informacyjną na palmreście, a kolor diody przycisku zasilania sygnalizuje bieżący tryb. Działanie układu chłodzenia przełączasz kombinacją klawiszy Fn+Q, a do dyspozycji masz tryby:
Tryby, oprócz regulacji prędkości obrotowej wentylatorów, która wpływa również na głośność sprzętu, mają także wpływ na ogólną wydajność. W przypadku trybu cichego, karta graficzna RTX 3050 Ti będzie oferowała moc 60 watów, w trybie auto będzie to 75W, natomiast wartość 95W, o której kilkukrotnie wspominałem, jest osiągana wyłącznie w trybie wydajności.
Legiona 5 Pro posiada 4-komorowy akumulator o pojemności 5210 mAh, patrząc na konkurencję, jest ona stosunkowo duża. Jednak nie jest to notebook stworzony z myślą o pracy na baterii. Laptop w trybie oszczędzania energii oraz przy 50% jasności ekranu pozwala na ok. 4,5 godziny niewymagającej pracy, do której zaliczyć można przeglądanie Fejsa, oglądanie YouTuba, czy korzystanie z Worda.
Z graniem na baterii jest gorzej. Po pierwsze bez zasilania sieciowego laptop nie osiąga swojej maksymalnej wydajności. Po drugie na sprzęcie pograsz nieco ponad godzinę. Niestety w przypadku gamingowych laptopów oferujących tak wysoką wydajność, nie możesz spodziewać się fajerwerków.
W ostatnich latach Lenovo robi naprawdę bardzo dobrą robotę i nie inaczej jest w przypadku Legiona 5 Pro. Biorąc pod uwagę niewielką różnicę cenową pomiędzy 5 Pro a standardową 5-tką, jest on znacznie lepszym wyborem. Notebook oferuje:
Uważam, że wybór tego notebooka to naprawdę świetna decyzja. I choć marketing tego modelu kierowany jest głównie do graczy, będzie równie dobrym rozwiązaniem dla twórców. Bardzo dobra matryca w połączeniu z super wydajnym procesorem, robią robotę w programach graficznych jak i podczas montażu materiału wideo.
Dodatkowo, biorąc pod uwagę wysoką rozdzielczość panelu IPS, do dyspozycji masz dużą przestrzeń roboczą, która zapewnia lepszą organizację pracy. Dla graczy niestety wiąże się to z przymusem korzystania z niższej rozdziałki podczas gier. Utrata jakości obrazu przy przekątnej ekranu 16”? Nie oszukuj się jest znikoma. Dzięki temu osiągniesz wydajność zbliżoną do rozdzielczości FHD.
Czy legion 5 Pro jest rozsądnie wyceniony? Odpowiedź na to pytanie jest ciężka, sprzęt aktualnie na zmianę drożeje i tanieje. Jednak w dniu publikacji recenzji, ciężko o lepszą ofertę, która spełni oczekiwania tak szerokiego grona konsumentów naraz.




Otóż sprzęt jest beznadziejny i nikomu go nie polecam. Pozdrawiam, niezadowolony user 🙂
Co jest nie tak? Sam posiadam Legiona 5 (2020) i jestem z niego szczerze zadowolony. Z tego co widzę 5 Pro ma nawet lepsze temperatury.
ee… kazdy moze prawda krytykowac ale podac racjonalne powody byle baran a jak ty juz przerasta…
Kupiłem ten model (Legion 5 Pro Ryzen 7 5800H plus nVidua RTX3050) w czerwcu 2022 w sklepie x-kom za kwotę ok. 4700PLN i po półrocznym użytkowaniu stwierdzam, co następuje:
1) System od początku uruchamia się tak samo długo, albo niewiele krócej niż w moim starym LenovoG580. Sądzę, że jest to wina gorszych jakościowo komponentów zainstalowanych w tym laptopie. Nie wiem czy zrobili to fachowcy z-kom, czy też zestaw e takiej konfiguracji został przez ten sklep zakupiony, ale faktem jest, że pamięć w tym laptopie jest gorsza niż ta, o której czyta się w recenzjach. To samo dotyczy dysku SSD. Oczywiście tozumiem, że o takiej polityce decydują względy ekonomiczne, ale przed zakupem nie ma możliwości dokładnego sprawdzenia specyfikacji laptopa, poza ogólnikowym opisem, jaki widnieje na stronach internetowych sklepów. Generalnie klient kupuje więc kota w worku, a potem dziwi się, czemu laptop nie uruchamia się tak szybko, jak zachwalają to sponsorowane testy czy recenzje. Jak dla mnie to jest draństwo i nieuczciwa polityka sklepu, przy czym po x-kom nie spodziewałem się czegoś takiego. Kupowałem i jeszcze kupuję w tym sklepie, ale nie ukrywam, że moje zaufanie do x-kom uległo znaczącej degradacji.
2) Laptop od czasu do czasu potrafi w ogóle się nie uruchomić i trzeba robić reset w postaci ok. 10-sekundowego przytrzymania włącznika.
3) Legion 5 Pro ma dwie karty graficzne, przy czym tylko jedna z nich współpracuje z monitorem zewnętrznym. W razie awarii karty dedykowanej, zostajemy pozbawieni możliwości korzystania z zewnętrznego monitora.
4) A teraz plusy:
– świetny, matowy i naprawdę jasny ekran o żywych kolorach, no i oczywiście i proporcjach 16:10. Rewelacja! To największy atut tego modelu.
– duża liczba świetnie umiejscowionych portów
– aluminiowa obudowa