9 marca 2021 r. Sonos zaprezentował światu swój najmniejszy głośnik – model Roam. Jego cechą szczególną nie jest komunikacja przez Bluetooth (bo to potrafią niemal wszystkie przenośne głośniki), lecz przez Wi-Fi, co jest atutem nielicznych. Roama testowałem ponad miesiąc, a jeżeli chcecie wiedzieć, co o nim sądzę, przeczytajcie poniższą recenzję.
Muza dla włóczykija? Za sam koncept wykorzystania głośnika na terenie publicznym powinna być kara chlosty. W Polsce nie ma praktycznie miejsca gdzie bez uprzykrzania życia innym można używać głośnika a sztandarowymi przykładami są plaża, las i miejskie ulice. Włóczenie się z dudniacym głośnikiem może być wykroczeniem które powinniśmy zglaszac na policję (niezależnie od umownych godzin nocnych) . Wolność do publicznego słuchania muzyki konczy się tam gdzie zaczyna się wolność do jej nie słuchania.
Nie powiem, głośnik fajnie się prezentuje, tylko ta cena. Dla mnie głośnik jest bardziej żeby grać w tle np. podczas spotkania ze znajomymi, albo gdy coś ogarniam w domu. Dlatego spokojnie sprawdzi się o ponad połowę tańszy Philips Philips TAS6305/00 Natomiast za pozostałą kwotę można kupić fajne słuchawki, gdy chcemy wczuć się w to czego słuchamy 😉