Brzmienie Świata z lotu Drozda
Podcast nieziemsko zrealizowany zarówno od strony merytoryczno-narracyjnej, jak i czysto technicznej. Mówiąc wprost: tego się po prostu świetnie słucha. I trudno się dziwić, wszak Paweł Drozd, autor podcastu, ma za sobą niemal dwudziestoletnie doświadczenie w radiowej Trójce, gdzie pracował jako reporter, autor audycji, ale też wydawca. Brzmienie Świata z lotu Drozda wyrosło zresztą na fundamentach byłej już „trójkowej” audycji pt. „Świat z lotu Drozda”.
Czym jest Brzmienie Świata z lotu Drozda? W sumie to trudno powiedzieć, wszak podcast wymyka się sztywnemu podziałowi na istniejące obecnie kategorie. Parafrazując pewnego znanego mema – jest w nim kilka wilków. A raczej Drozdów. Jeden podróżniczy, drugi społeczno-kulturowy, trzeci popularnonaukowy, a cała ta wataha wydaje się nie mieć końca.
Dla mnie osobiście Brzmienie Świata z lotu Drozda to świetny sposób na to, aby otworzyć głowę na to, jak wygląda świat w całej swojej rozmaitości, ale w sposób inny, niż robi to Raport o Stanie Świata Dariusza Rosiaka. Tutaj polityki jest jak na lekarstwo, sam podcast natomiast, jakiego tematu by nie realizował i jakiego gościa nie angażował, skupia się przede wszystkim na ludziach – zarówno w kontekście jednostkowym, jak i społeczno-kulturowym.
Podcastex – zdecydowany numer 1. Absolutne mistrzostwo
Później „Samiec Beta” (choć nierówny), „Podkast Dezinformacjyjny” (tylko tu warto być na bieżąco, bo odcinki archiwalne mogą być mocno nieaktualne) i „Wahanie” Szumowskiego i Gizy