Galaxy Quest 21. Epizod Drugi czy remake? Samsung Galaxy S21+ – recenzja

Dziennik kapitański, uzupełnienie. Statek USS „Geex” nadal pozostaje w galaktyce Samsunga. Po zakończeniu obserwacji przechwyconego obiektu ochrzczonego Galaxy S21, byliśmy gotowi do odwiedzin pobliskiej planety życzliwych Budsów, kiedy to na pokład trafił niespodziewany gość. A wraz z nim – kolejny wytwór mędrców z Samsunga, który dalej będziemy nazywać Galaxy S21+. Skąd ten plus? Czy zaprezentowane urządzenie zrobiło na nas wrażenie?

Czym jest Galaxy S21+?

Jak już wspomniano w raporcie na temat Samsung Galaxy S21, teleportowane i zbadane urządzenie, nie było jedynym w swoim rodzaju. Poza tym, że należało do już do istniejącej od dłuższego czasu serii maszyn komunikacyjnych, tworzonych przez mieszkańców galaktyki Samsung, posiadało ono jeszcze parę rodzeństwa.

– Podobne, prawda? A jednak różne – tak jak i ja jestem różny, od was, humanoidów – powiedział tajemniczy przybysz, który pojawił się znikąd na naszym statku. Bioskan nie wykazał cechy istot żywych – podejrzewaliśmy więc, że może to być bezcielesna istotna niematerialna wyższego rzędu – jak mieszkańcy Kontinuum Q, o którym raportował kapitan Jean-Luc Picard.

Zoq Samsung Galaxy S21 Plus

To właśnie ów nieznajomy, który przedstawił się jako Zoq, zaprezentował nam jednego z braci Galaxy S21, którego to nazwaliśmy Samsung Galaxy S21+. Urządzenie to zmaterializowało się niespodziewanie jak on sam, jednak bez wątpienia nie było iluzją czy projekcją energii.

– Myślicie, że jesteście gotowi oceniać, mówić o plusach i minusach? – spytał Zoq. – Spróbujcie więc z tym urządzeniem. Tylko proszę, bądźcie nieco bardziej oryginalni niż poprzednio – uśmiechnął się złośliwie. – Dopóki nie przedstawicie wyników, które pokażą, że stać was na pogłębiony osąd – jesteście uwięzieni w tej części galaktyki Samsung i na tym statku.

To powiedziawszy, dosłownie rozpłynął się w powietrzu. A my, pozbawieni napędu warp i jakiejkolwiek łączności, dryfowaliśmy i staraliśmy podjąć wyzwanie rzucone przez nieznajomego i potężnego obcego.

Pierwsze wrażenia

Akcesoria (lub raczej ich brak)

Przybysz pozostawił nam samo tylko urządzenie. Jednak jak i w przypadku Galaxy S21, tak  tu nie byłoby zbyt wielu dodatkowych akcesoriów – tylko kabel USB-C oraz papierologia. Brak ładowarki doskwiera również dotkliwie, a może nawet budzi większy sprzeciw (biorąc pod uwagę, jak wycenione jest to urządzenie). Przejdźmy jednak do analizy samego sprzętu.

Galaxy S21+ od tyłu i z przodu

porównanie Samsungów Galaxy S21

Jak widać, Galaxy S21+ jest od swojego „brata” większy. Stosunkowo łatwo go obsługiwać, jednak dla niektórych może się on wydawać już trochę za duży. Zwraca uwagę nie tylko rozmiarami, ale i wykonaniem. Gorilla Glass Victus jest nie tylko na froncie, a także z tyłu – choć osobiście plecy uznałbym za wykonane z aluminium.

Z metalu tego na pewno jest natomiast wysepka aparatów, jak i  ramka.

Galaxy S21 Plus aparaty wysepka

Ekran o przekątnej 6,7 cala nie różni się od S21 pod względem zastosowanej technologii (Dynamic AMOLED 2X), rozdzielczości (1080p), konstrukcji (Infinity-O) czy maksymalnej częstotliwości odświeżania (120 Hz). Kolory jednak wydają się tu być jeszcze żywsze i pełne niż mniejszym urządzeniu.

Podobnie jak w przypadku S21, nie mamy zbyt wielu przycisków (które w tym modelu wydawały się lekko poluzowane) i portów. Więcej jest natomiast (wedle naszej wiedzy) wariantów kolorystycznych, przy czym dwa są ekskluzywne (Phantom Red i Phantom Gold). Pozostałe, szerzej dostępne, to Phantom Black, Phantom Silver oraz metaliczno-granatowawo-fioletowy (zależnie od oświetlenia) Phantom Violet, który został nam przekazany.

Samsung Galaxy S21+


Galaxy S21+ cechuje się także wytrzymałością na poziomie IP68, której szczęśliwie nie mieliśmy okazji przetestować – podobnie jak wytrzymałości Gorilla Glass w zetknięciu się z twardą powierzchnią. Dzięki zastosowaniu szkła, urządzenie jest o wiele mniej podatne na ześlizgiwanie się.

Co znajdziemy wewnątrz Galaxy S21+ i jak przekłada się to na pracę urządzenia?

Komponenty, software, wydajność, biometria… Czyli poszukiwanie różnic

Ta część wydaje się nam najłatwiejsza, a zarazem najtrudniejsza. Bo w zasadzie moglibyśmy skopiować z S21 wyniki skanu komputera, dotyczącego podzespołów, łączności czy oprogramowania.

Bardziej wyraźne różnice pokazują benchmarki. Jednak w zwykłym użytkowaniu S21+ jest do S21 bardzo zbliżone.

Oczywiście większy ekran sprawia, że inne są wrażenia z oglądania materiałów video czy z symulacji bojowych (gamingu) – w drugim zastosowaniu duży rozmiar może być dla niektórych osób lekko niewygodny. S21+ także ma tendencję do nagrzewania się (urządzenie momentami może robić się nawet ciut cieplejsze niż S21).

Również w przypadku biometrii ciężko wskazać jakieś istotne różnice pomiędzy modelami, gdyż zarówno skaner twarzy i czytnik linii papilarnych działają w S21+ w porządku (choć wydaje nam się, że na galaktycznym rynku znajdziemy szybsze). Podobnie ma się rzecz z dźwiękiem emitowanym przez głośniki stereo, jak i jakością rozmów telefonicznych.

Bateria i czas pracy – czy tu wygląda to inaczej?

Szybkości ładowania – z wiadomych przyczyn – sprawdzić nie byliśmy w stanie. Mogliśmy natomiast zaobserwować działanie baterii, nieco bardziej pojemnej od tej z S21. I tak, zależnie od stopnia użytkowania urządzenia, była w stanie wytrzymać nawet do nieco ponad trzech dób. To bardzo dobry wynik i faktycznie ten aspekt, w którym nieco wyraźniej widać pewną różnice między urządzeniami.

Aparaty

Nieco bardziej komplikuje się sprawa z aparatami. Kolejny raz dostajemy bowiem powtórkę z testu S21 – te same obiektywy i wartości przysłony. Podobnie jest z możliwościami, które oferuje zestaw tylny i kamera selfie – zarówno jeśli chodzi o wykonywanie fotografii, jak i filmowanie w 8K.

Szerzej zajmiemy się tym w osobnym raporcie, w którym pojawią się też materiały z S21. Tu jedynie przedstawiamy trzy fotografie wykonane podstawowym zestawem. Raz jeszcze możemy cieszyć oczy świetnie oddanymi barwami (szczególnie jeśli chodzi o błękit).

Podsumowanie dla Federacji (i naszego gościa). Czy Samsung Galaxy S21+ jest warty zachodu?

Gdy tak zbliżaliśmy się do końca analizy i zastanawialiśmy się, jak sprostać wyzwaniu rzuconemu przez Zoqa, na mostku pojawił się on sam.

– A zatem? – spytał z przebiegłym uśmieszkiem. – Daliśmy wam chyba dość czasu, byście mogli zapoznać się z Galaxy S21+. Co o nim sądzicie? Jaki jest wasz werdykt?

Nie było nam łatwo odpowiedzieć i nawet pożałowaliśmy, że nie wpadliśmy od razu na wszystkie trzy urządzenia należące do jednej rodziny i nie mogliśmy zbadać ich razem, a następnie wygenerować raport porównawczy.

Pod wieloma względami Galaxy S21+ nie różni się od wariantu S21. W dużej mierze mamy do czynienia z tymi samymi podzespołami czy rozwiązaniami (a także wadami – brak ładowarki czy możliwości rozbudowy pamięci poprzez slot na kartę SIM). Najbardziej wyraźne różnice dotyczą rozmiarów urządzenia, wykonania, jak również możliwości baterii, która pozwala na nieco dłuższe korzystanie z Galaxy.

Pytanie, na ile są one istotne, by usprawiedliwiały bardzo wysoką cenę sprzętu względem S21. Obudowa pokroju Gorilla Glass Victus poprawia wrażenie urządzenia premium, ale prócz tego użytkownicy dostaną w zasadzie to samo, co otrzymaliby, gdyby zdecydowali się na wariant S21.

Interesującym rozwiązaniem byłoby połączenie obu urządzeń, odpowiednio wycenione – coś w rodzaju również spotykanej w galaktyce Samsunga Fan Edition. Póki co, osoby zainteresowane tym sprzętem, ze względu na duży ekran czy baterię, muszą same rozważyć, czy chcą dokonać zakupu, czy wolą poczekać na bardziej korzystną obniżkę albo poszukać tańszej alternatywy (także od mędrców z Samsunga).

Zoq wysłuchał naszego werdyktu, i z właściwym sobie złośliwym uśmieszkiem zniknął. Wraz z nim zniknął też nasz S21+, a statek odzyskał mobilność. Czy zatem trafiliśmy z naszym osądem?

Minusy

  • brak ładowarki w zestawie
  • biometria mogłaby być trochę szybsza
  • brak możliwości rozbudowy pamięci
  • nagrzewanie się podczas grania
  • wysoka cena przy braku istotnych różnic sprzętowych w stosunku do Galaxy S21

Plusy

  • ogólne dobre wrażenia z użytkowania
  • stylowy design
  • plecy z Gorilla Glass Victus
  • duży ekran Dynamic AMOLED 2X
  • szeroki wachlarz dostępnych narzędzi i funkcji
  • wydajna bateria
  • dobry zestaw aparatów

Ocena redakcji

8/10

Raporty na temat innych obiektów Galaxy S21: